Dziurawy Kocioł XXXI

Dziurawy Kocioł - czynny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Miejsce spotkań czarodziejów, nie tylko spod znaku Harry'ego Pottera.

Moderatorzy: Minerwa, Adam Widur, Calluna

Awatar użytkownika
Elnath
Zaawansowany
Posty: 372
Rejestracja: 24.08.07, 17:28
Lokalizacja: Rydzyna
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Elnath » 22.05.09, 22:20

Ojeeej. Dziękuję, kochani :)
Teraz się tylko dostać na studia... :) Rekrutacja sama w sobie mnie lekko przeraża.

W Rydzynie pada i grzmi. Cały czas. Cudnie jest, nawet jeśli zimno.
How rare and beautiful it is to even exist.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 22.05.09, 22:28

Tu już jakiś czas temu, odpukać, przestało.

Podkurek.
Jajecznica z grzybami, nalewka z klukwy, dla abstynentów sok z dyni.
Samowar cały czas ciepły, więc z herbatą też problemu nie ma.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 23.05.09, 07:22

Cześć!

Oj, Arthurze, baardzo dobrze, że mnie wyręczyłeś i podałeś podkurek. Ja niestety padłam na pysk już po południu, to znaczy ok. dwudziestej pierwszej... W ogóle dzięki Marysi czuję się jak ten ojcaszek z "Monachomachii", ktory "pierwszy raz w życiu jutrzenkę obaczył" :) Do tej pory oglądałam ją wyłącznie od tyłu, jeśli przebalowałam całą noc...

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 23.05.09, 10:32

Hm, ktoś w jakiejś fajnej książce napisał, że jedną z korzyści posiadania dziecka jest oglądanie wschodów słońca... ;)


A u nas słoneczko zza chmur. Kamyczek śpi. Cudnie jest. :D


DZIĘCIOLE!!!
Najmagiczniejszego! Obyś wieszczył nam jak najdłużej, a Twoje marzenia się spełniały!
:cheers:
Obrazek
(stąd)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 23.05.09, 18:59

Dzień dobry. :)

Dzięciole, Wszystkiego Najmagiczniejszego!
Żyj nam i rozmnażaj się!
Zdobywaj licencje i tytuły mistrzowskie!
:cheers: :cheers: :cheers:

A Elnaś serdeczne gratulacje i życzenia dalszych sukcesów!
:cheers:

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 23.05.09, 19:00

Niech żyje! :cheers:
Niech żyje! :cheers:
Niech się rozmnaża!!! :cheers: :cheers: :cheers:
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 23.05.09, 19:37

Chyba musiałby najpierw wykuć dziuplę? :)

Zatem:
:cheers: Niech wykuwa! :D (I wkuwa. ;) )
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Elnath
Zaawansowany
Posty: 372
Rejestracja: 24.08.07, 17:28
Lokalizacja: Rydzyna
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Elnath » 23.05.09, 20:27

Cześć!

Brrr, dzisiaj zimno. I przemokłam całkowicie, kiedy szłam z kuzynem-komunistą do kościoła. Ych...
W ramach rozgrzewki powiesiłam na ścianie wszystkie widokówki, które dostałam albo sama sobie przywoziłam z różnych zakątków kraju i Europy. A ostatnio wpadło kilka albańskich kartek. Ściana teraz jest barrrdzo kolorowa ślicznie wygląda :D.


No i zdrowie Dzięcioła! :cheers:
I Wasze! :cheers:
How rare and beautiful it is to even exist.

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 23.05.09, 22:39

Kawałek na północ od Ciebie zimno było tylko gdzieś do 16:00 rano. Później, jak szedłem do sklepu po coś na drugie śniadanie, było już całkiem ciepło.

Jak ten czas leci... Właśnie natknąłem się w szafie na gazetę z premierowym opowiadaniem Jacka Piekary o inkwizytorze. A jak sobie jeszcze przypomnę, ile lat temu kupiłem "Fantastykę" z debiutem Sapkowskiego... Jak to powiedział Clint Eastwood: Clock's ticking, Bob. And I'm only getting older.

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 24.05.09, 07:37

Cześć!

Witajcie w ten niedzielny środek nocy! Co powiecie na kawę i ciasto drożdżowe z kruszonką?
Szesnasta rano, hi,hi,hi... Czuję się jak marynarz na statku, którego kapitan zwariował i rozpisał wachty w sposób przypominający sen pijanej Hermiony: dwie i pół godziny odpoczynku, godzina wachty, dwie i pół godziny odpoczynku...
Względnie jak sowa, którą ktoś potraktował wrednym zaklęciem i kazał jej o świcie wzlatywać w niebo i wydawać dźwięk "ćwirtpilijuu!" :)

Dzięciole, żyj i się rozmnażaj! Twoje zdrowie! :cheers: :cheers: :cheers:
I oby Ciebie nikt nie przekwalifikował siłą na skowronka... no chyba, że faktycznie się rozmnożysz! :)
Najlepszego, najmagiczniejszego, i nieustającej satysfakcji z faktu, że Twoje wieszczby spełniają się nierychliwie ale sprawiedliwie :)

I jeszcze jedna malutka bania - Marysia kończy dziś miesiąc. Jej zdrowie :cheers:

Awatar użytkownika
Elnath
Zaawansowany
Posty: 372
Rejestracja: 24.08.07, 17:28
Lokalizacja: Rydzyna
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Elnath » 24.05.09, 10:53

Cześć! :)

Merlinie, jak ten czas szybko leci!
Zdrowie Marysi! :cheers:
I Rodziców Marysi! :cheers:

Wiecie, moja siostra jest niemożliwa. Dzwoni o siódmej nad ranem, żeby zapytać o definicję jakiegoś pojęcia związanego z geografią, bo ona i jej chłopak nie są do końca pewni, co dane słowo oznacza. A ja będę wiedzieć, bo ja geografię umiem... Kocham ich, naprawdę. :)
How rare and beautiful it is to even exist.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 24.05.09, 11:44

A pewnie, zdrowie Marysi
<chlup>
I Twoje tyż
<chlup>
Bogdan @ Wczoraj, 22:39 pisze:Kawałek na północ od Ciebie zimno było tylko gdzieś do 16:00 rano.
Cytat skądinąd:
...a gospodarze marudzą, że się włóczymy po nocach, a oni wstają o czwartej. Ściemniają, wczoraj jak się kładłem, to jeszcze spali.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Professor Vector
Wyga
Posty: 1750
Rejestracja: 18.09.07, 12:38
Lokalizacja: Legionowo

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Professor Vector » 24.05.09, 12:04

:cheers: Za Marysię i Rodziców. Czy już się czujecie otrzaskani z nową rolą?
- To dlaczego ja tu jeszcze siedzę?
- Spójrz prawdzie w oczy: kochasz mnie i nie możesz beze mnie żyć.

Semele, Rozmowy smocze.

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 24.05.09, 16:13

Dzień dobry! :)
Minerwa @ Dzisiaj, 08:37:02 pisze:Witajcie w ten niedzielny środek nocy! Co powiecie na kawę i ciasto drożdżowe z kruszonką?
Ja tam kawy z rana nie odmawiam. :)
Minerwa @ Dzisiaj, 08:37:02 pisze:Względnie jak sowa, którą ktoś potraktował wrednym zaklęciem i kazał jej o świcie wzlatywać w niebo i wydawać dźwięk "ćwirtpilijuu!"
:D
<prycha kawą>
Elnath @ Dzisiaj, 11:53:32 pisze:Wiecie, moja siostra jest niemożliwa. Dzwoni o siódmej nad ranem
Kontakt z rzeczywistością na miarę Kangurzycy...

Zdrowie Marysi! :cheers:

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 24.05.09, 18:53

He, he...

Joanna Chmielewska pisze:Na każdy incydent ja telefonowywa tu długi okres, bardzo długi okres, w pełnia obawy wszystkie osoby nieżywe. Potem jedna osoba ku mnie rzecze, niech pani odczepi. Dlaczego pani? Osobliwość taka, kangurzyca, co to jest!


A swoją drogą ja ostatnio też kilka razy z trudem powstrzymywałam się od telefonowania do kogoś w sytuacji, kiedy dla mnie był już dzień jak byk, a na zegarze siódma trzydzieści...

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 24.05.09, 21:22

W powszedni dzień w stosunkach z ludźmi pracującymi na ósmą czy ósmą z czymś może to być całkiem sensownym posunięciem. A przed wprowadzeniem komórek bywało życiową koniecznością nawet.
Elnath @ Dzisiaj, 10:53 pisze:Dzwoni o siódmej nad ranem, żeby zapytać o definicję jakiegoś pojęcia związanego z geografią,
To i tak przyzwoicie. Do mnie kiedyś koledzy - sterylnie trzeźwi - zadzwonili o wpół czwartej, żeby zapytać, ile się w brydżu dopisuje za koronkę.

Na wszelki wypadek stawiam podkurek, sałatka z wielkich porów z jajami. Do tego najlepsza jest (mówi Minerwa) czysta.
Gaja, łykniesz?
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 25.05.09, 18:50

Cześć!

Witajcie w ten piękny... co to jest, Bogdanie? Poranek? :)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 25.05.09, 19:12

Dzień dobry. :)
Arthur Weasley @ Wczoraj, 22:22:20 pisze:To i tak przyzwoicie. Do mnie kiedyś koledzy - sterylnie trzeźwi - zadzwonili o wpół czwartej, żeby zapytać, ile się w brydżu dopisuje za koronkę.
A pfuj! Premie za koronki i korony to jest coś, w czym sensu nie widziałem. A dzwonienie o takiej godzinie do mnie przyjąłbym raczej naturalnie. A na pewno lepiej, niż próby wyciągnięcia ode mnie jakiejkolwiek informacji bladym świtem o dziewiątej czy dziesiątej.

P.S.
Witaj Minerwo. :)
No nie, ostatecznie jest poniedziałek. Uściślając: poniedziałkowe wczesne popołudnie. :)
Wcale nie piękne. Wy wiecie, jaki upał jest na zewnątrz?! Przeżyłem szok termiczny wychodząc z biura.

Awatar użytkownika
Elnath
Zaawansowany
Posty: 372
Rejestracja: 24.08.07, 17:28
Lokalizacja: Rydzyna
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Elnath » 25.05.09, 20:24

Cześć!

Bogdan @ 25 Maj 2009, 20:12 pisze:Wy wiecie, jaki upał jest na zewnątrz?!
Taak, a jutro ma być podobno jeszcze gorzej. Przynajmniej u mnie...

Spędziłam dzisiaj pięć godzin w kolejce do okulisty. Pani nawet mi oczu nie zakropliła porządnie, siedziałam u niej jakieś dziesięć minut. I do kontroli za rok. Grrr. Nigdy więcej do tej pani. Dłużej szukała mojej kartoteki niż badała mi oczęta.
Plusem było to, że mama kupiła książkę, cobym nie patrzyła bezcelowo na ścianę i zupełnie niepasujący tam obraz :).

A jutro mam pod opieką dwójkę dzieci. Pięcio- i dziewięcioletnich chłopców. Źle. Bo ja przecież nie lubię być nianią. Ech...
How rare and beautiful it is to even exist.

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 25.05.09, 20:57

No ba... jak się ma klimatyzację, to szoki termiczne dostaje się gratis, w pakiecie. Upał... No było dzisiaj ze dwadzieścia stopni, kto mówi, że nie. Ale to dopiero maj, wiosna jeszcze, nie lato. W naszym klimacie ciepłych dni jest w ogóle dość mało i zanim się człek nacieszy, już je diabli biorą. Może nie jest tak, jak w jednej krainie opisywanej przez Sapkowskiego, gdzie lato zaczyna się w pierwszy wtorek po sierpniowym nowiu i trwa aż do czwartku rano, ale jak dla mnie jest to klimat dość zimny. Nie tylko dlatego, że nie wierzę w globalne ocieplenie :)

Elnath, kondolencje. Głębokie i szczere, z nutą autentycznego współ-czucia. Co to jest i co potrafi państwowa służba zdrowia wiemy, sprawdziliśmy, przekonaliśmy się i niech ją cholera.
Dla wyjaśnienia: szpital, w którym urodziła się Marysia jest niepaństwowy, tylko ma umowę z NFZ. Dlatego działa, i to nieźle...
A przed niańczeniem strzel sobie banię dla kurażu. Albo na znieczulenie. Twoje zdrowie! :cheers:

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 25.05.09, 22:17

Jutro ma być podobnie?
<umiera zapobiegawczo dzisiaj, żeby mieć więcej czasu jutro>

Minerwa @ Dzisiaj, 21:57:40 pisze:No było dzisiaj ze dwadzieścia stopni, kto mówi, że nie.
To zależy, gdzie. Litościwie nastawiłem dzisiaj klimatyzację na 23, a w porywach nawet 24 stopnie. I dawała przyjemny chłód w porównaniu z tym, co się działo na zewnątrz.
<przypomina sobie, co się działo na zewnątrz>
Brrr!
Minerwa @ Dzisiaj, 21:57:40 pisze:Ale to dopiero maj, wiosna jeszcze, nie lato.
Uprasza się o niestraszenie. :)
Minerwa @ Dzisiaj, 21:57:40 pisze:W naszym klimacie ciepłych dni jest w ogóle dość mało i zanim się człek nacieszy, już je diabli biorą.
Oczywiście, jak zazwyczaj, wszystko rozbija się o definicję, w tym przypadku - ciepłego dnia.

O, a ja mam pytanie. Czy wie ktoś może, z jakiego wiersza Józefa Łobodowskiego pochodzi cytat:
poprzez bagno tchórzostwa i podłości
pójdą młodzi zawzięci i prości
stawiać prawdy swe, jak kosy na sztorc


Przyznam, że chciałem go użyć jako części życzeń składanych Dzięciołowi, ale zrezygnowałem, nie znając tytułu.

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 25.05.09, 22:29

Prawda, że żaden dzień nie jest ciepły albo zimny sam z siebie, tylko w porównaniu :) Dwadzieścia stopni w Kenii to miły chłód.
Podkurek!
Co powiecie na makaron wstążki w sosie szpinakowym? Gdyby potrawa wydawała się zbyt gorąca, rekomenduję do popicia sok żurawinowy z lodem. Albo gorącą herbatę :) Moja mama twierdzi, że idealna na upały.
Dobranoc!

Awatar użytkownika
magda2em
Początkujący
Posty: 94
Rejestracja: 09.04.08, 08:28
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: magda2em » 26.05.09, 08:30

*zagląda*
Nie wiedzieć czemu, przestałam dostawać powiadomienia, że tu ktoś w ogóle jeszcze żyje... Bo ja nie bardzo, zwaliło się mi na łepetynkę tysiące spraw, wszystkie niecierpiące zwłoki i na dokładkę sporo niezbyt miłych i przyjemnych, dawno nie miałam takiego urwania głowy :(
I do tego mi bardzo smutno. Moje serduszko jest znów bardzo smutne. Bardzo bardzo.
*odciska ślad łapki na barze, pobiera porcję kawy z mleczkem i czmycha do próby ogarnięcia tego, co się dzieje...*
M.
Od czasów Wieży Babel 90% wszystkich przekładów jest błędnych i tak będzie zawsze.
Georges Steiner

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 26.05.09, 08:49

Cześć!
Żyjemy, co mamy nie żyć, czasem się nawet rozmnażamy :)

Smutno, że Ci smutno. Ale w takich razach knajpa jest naprawdę dobrym miejscem. Nie na darmo w pewnej operetce śpiewano "na te smutki, na te żale napijmy się po gorzale". Więc wpadaj częściej. Na jednego lub więcej.
Twoje zdrowie :cheers:

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 26.05.09, 08:58

Zdrowie zdecydowanie :cheers:
A takoż zdrowie mojej mamy :cheers: i w ogóle wszystkich mam :cheers:
osobliwie zaś zdrowie Labruji i Wierzby Bijącej :cheers: :cheers:
i, pierwszy raz z takiej okazji,
zdrowie Jęczącej Marty :cheers:
i naturalnie Minerwy :cheers:
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 26.05.09, 09:20

Hej.

Dziwnie mi, ale dziwnie radośnie. :D
:cheers: Zdrowie Mam! Ze szczególnym uwzględnieniem Minerwy, Vectorki, Wierzby, Labrui i kilku innych Wiedźm :)


Magda - ślę Ci cieplutkie myśli. :kiss: :hug: Jakby coś - jesteśmy. Przyjdź, pogadaj...


Bogdanie - u mnie w mieszkaniu jest teraz ponad 30 stopni. Umieram. Kamyk usnął snem kamiennym. Ja chętnie poszłabym w jego ślady. Bo cóż można robić w taki gorąc??? Pocieszam się tylko tym, że za 2 godzinki (około) jedziemy do Łazienek. Może tam będzie chłodniej? (Tylko trzeba tam jeszcze dojechać. Ups. :( )
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 26.05.09, 09:49

O, właśnie, Vectorka jeszcze!
<bije się po głowie pustą karafką>
Ja niekulturnyj!
<nalewa z pełnej>
Zdrowie Vectorki!
<chlup>
I Magdy zdrowie koniecznie!
<chlup>
Wpadaj częściej, zdecydowanie. Z wiadomościami dobrymi, złymi (daj Boże jak najrzadziej), takimi sobie, a nawet całkiem bez wiadomości, tylko tak po prostu :)
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 26.05.09, 18:32

Calluna @ 26 Maj 2009, 09:20 pisze:Kamyk usnął snem kamiennym. Ja chętnie poszłabym w jego ślady. Bo cóż można robić w taki gorąc???


Można np. trochę pomarudzić, z czego Marysia ochoczo skorzystała :) I uprawiać taternictwo, tj. pełzanie po tacie :)
Ale pójście spać też jest dobrym pomysłem. Chyba wypróbuję.

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 27.05.09, 11:30

Cześć.

Szkoda.
Marek Walczewski nie żyje.

Incendio!
[*]

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 27.05.09, 18:44

Cześć!

Smutna wiadomość, choć niestety spodziewana.
Z każdym rokiem lista nieobecnych coraz dłuższa.

Incendio!
[*]

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 27.05.09, 19:30

Uch. Przerwało mnie, jak mawiała ciotka Anuli w "Wojnie domowej". Rzadko mnie przerywa, ale jak już, to trzeba poprawiać mapy.
Zaczęłam zwalczać dom. W dodatku już właściwie nie swój - choć mieszkałam w nim od urodzenia i mieszkamy teraz. W owym domu dwadzieścia lat temu mój brat zaczął remont - no i własnie, zaczął... Po dwudziestu latach życia bez klamek w drzwiach i oknach przerwało mnie. Znalazłam klamki. Założyłam w drzwiach, poprzykręcałam w oknach. No dobrze, te u góry przykręcił Arthur. I sprawiłam, że niezamykający się od dziesięciu lat wychodek nareszcie się zamyka.
I co gorsza, szał naprawiania wcale mi nie przeszedł. Dlatego ratuj się, kto może...

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 27.05.09, 23:34

Uff, zasnęła...
Cii... nie budzić... jak jej nie przejdzie i rozszerzy się jej ten szał na resztę lokalu, to może być ciężko. Już dawno stwierdziliśmy, że do kuchni najprościej będzie najpierw wrzucić granat i wynieść gruz. Strach myśleć, co by z tego mogło wyniknąć, biorąc pod uwagę, jak zareagował gen. Jaruzelski na głupie rozwalenie pieca kuchennego w tym mieszkaniu 12 grudnia 1981 r. wieczorem. Jeśli wyczaiła, gdzie są granaty...

Podkurek! Jajecznica niestygnąca, chleb domowy, Żołądkowa Gorzkab lub Sakramencko Mocne Kremowe. Wąże z czerwonym winem i herbatą jak zawsze podłączone.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: eXchange » 28.05.09, 07:41

Cześć!

Zdrowie wszystkich mam. A zwłaszcza tych, które to święto obchodzą po raz pierwszy!
:cheers:

Incendio!
[*]


Lubiłem go i nie lubiłem. Więc chyba był dobrym aktorem.

Czy ja zawsze będę spóźniony? Przypomina mi się pewien dialog. "- Czy jest dzisiejszy chleb? - Nie, jest wczorajszy. - A kiedy będzie dzisiejszy? - Jutro!"

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 28.05.09, 08:19

Nie może pan lecieć z dzisiejszym biletem, bo to jest samolot przedwczorajszy. Dzisiejszy poleci jutro po południu. Jeżeli jutro rano poleci wczorajszy.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 28.05.09, 08:36

Incendio! [']
Szkoda go. Z naszego punktu widzenia. Bo Szefostwu się zbiera niezła ekipa. Ale się tam będzie dziać!


Kamyk zjadł mi właśnie niemal pół śniadania. Kanapki. Ze schabem. Z serem żółtym. Głodomór... ;)

Minerwo - Ty się Kobieto miałaś oszczędzać?... Zarezerwuj trochę sił na moment, w którym Maryś zacznie pełzać. Oj przydadzą się wtedy! (Choć klamki TEŻ się wtedy przydadzą. ) ;)
Twoje zdrowie!
<chlup kawą>
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 28.05.09, 11:55

Cześć!

Może to przypływ troski, żeby córka nie spędzała najwcześniejszego dzieciństwa w domu bez klamek? Takie coś zawsze rzutuje na psychikę... przynajmniej tak sobie wyobrażam. Biedactwo i tak będzie dziedzicznie obciążone, i po matce i po ojcu, więc może warto zminimalizować chociaż wpływy mieszkania? :)
A w ogóle cieszymy się nadzieją, że Marysia prawdopodobnie będzie czarownicą. Próbuje czegoś, co przy odrobinie dobrej woli można uznać za zaklęcia niewerbalne, w dodatku bez różdżki...
No i chwała Bogu. Gdyby dwojgu czarodziejom przyszło wychowywać małą mugolkę, problem mieliby wszyscy troje.

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 29.05.09, 18:33

Dzień dobry. :)

<sporządza drinka z kawy i melisy>

Współczynnik zadowolenia z pogody: 90
Współczynnik zadowolenia z życia: 95
Współczynnik zadowolenia z ludzi: 10
Współczynnik poirytowania: 300


Jeżeli Weasleyom po porządkach zostały jeszcze jakieś granaty, to proszę o schowanie ich (granatów, nie Weasleyów) przede mną.

<bierze drinka i zwija się na kanapie, tuląc misia>

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 30.05.09, 04:35

Cześć!

Bogdanie, na wszelki wypadek stawiam na bufecie dodatkowy czajnik herbaty z melisy. Kawę oczywiście też. Granaty schował już Arthur, przede mną, więc nawet nie wiem, gdzie są. Dwa, według najlepszych filmowych zasad, powinny być w kieszeni jego ślubnego garnituru - ale co dzisiaj jest takie jak powinno? :)

Wszystkim rannym ptaszkom podsuwam herbatę, i gdyby ktoś zgłodniał przed śniadaniem, jeszcze ciepłe bułeczki. Do smarowania masło, miód, powidła śliwkowe albo twarożek ze szczypiorkiem.

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 31.05.09, 03:00

Dzień dobry. :)

A ślubny garnitur pewnie i tak został w najmłodszej stolicy.

Ja bardziej późnonocny ptaszek, ale ciepłe bułeczki zjem, skoro chętnych jak dotąd nie było. Nie mogę się zdecydować, czym posmarować, więc wezmę cztery i wypróbuję wszystko.

No, to jeszcze kawa i można iść spać. Dziękuję za wszystko, Minerwo. :)

Dobranoc!
:byebye:

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 31.05.09, 11:52

Wszelki duch (a nawet Duch)! Bogdan tak późnym wieczorem? :)

A w Krakowie pluchowato. Marudnie, ponuro i ni to zimno, ni to ciepło. Nic się nie chce. I na szczęście jest niedziela, więc nic się nie musi :)
To znaczy przepraszam, ja muszę, albowiem pacta sunt servanda i zasadziwszy na dzisiejsze przedpołudnie mamę w domu do opieki nad Marysią muszę teraz zająć się obiadem, żeby mama mogła wyjść. To sprawiedliwe, ale nie zmienia faktu, że mi się okropnie nie chce :)


Wróć do „Dziurawy Kocioł - Knajpa 24h”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron