VII film jest

Rozmowy o oryginalnym cyklu powieściowym o Harrym Potterze.

Moderator: Arthur Weasley

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

VII film jest

Postautor: Arthur Weasley » 17.11.10, 19:15

Premiera pojutrze, dziennikarzom już pokazali.

Recenzja z Rzepy:

Pierwsza część „Harry'ego Pottera i insygniów śmierci" to – jak dotąd – najsłabsza odsłona kinowego serialu. Stanowi rozwlekły prolog do ostatecznej konfrontacji z Voldemortem. Pozbawiona jest wyrazistej dramaturgii i klarownej struktury. Bohaterowie jedynie co chwila przenoszą się z miejsca na miejsce. Bez podręcznego bryku na temat perypetii Pottera lepiej nie wybierać się do kina.
[...]
To już nie są niewinne dzieci, ale młodzi ludzie coraz bardziej świadomi własnej seksualności i uczuć. Żeby przekonująco pokazać tę przemianę, potrzeba porządnego scenariusza i aktorów. Co prawda Daniel Radcliffe, Emma Watson i Rupert Grint dojrzeli na oczach widzów fizycznie, ale nie zawodowo. Radcliffe nadal dysponuje dwiema minami – w okularach i bez. Grint wybałusza oczy. Tylko panna Watson ma odrobinę charyzmy.


całość
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: VII film jest

Postautor: owczarnia » 15.08.11, 10:49

To ja może napiszę, że w porównaniu z drugą, pierwsza to i tak arcydzieło kinematografii. Druga była niejako podwójnie denna: raz sama z siebie, a dwa z faktu, że to już koniec, i w związku z tym zmarnowali ostatnią szansę.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: VII film jest

Postautor: Dzięcioł Czarny » 23.02.12, 14:04

Się zgodzę z owczarnią. IŚ - 1 były IMHO najlepszą od czasów filmów Columbusa ekranizacją. Nie ukrywam w dużej mierze z uwagi na wierność książce. Zaś IŚ - 2 a zwłaszcza koszmar w jaki zamieniono finałową walkę Pottera z Voldemortem to dowód, że scenarzysta i reżyser zrozumieli z cyklu HP tyle co nic...
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch


Wróć do „Strefa HP - dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość