Zagadka eliksiru wielosokowego

Rozmowy o oryginalnym cyklu powieściowym o Harrym Potterze.

Moderator: Arthur Weasley

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Zagadka eliksiru wielosokowego

Postautor: Tallis » 30.10.09, 02:30

Hej :)
Teraz mi się przypomniało, że kilka tygodni temu, a może miesięcy gdy przeglądałam 7 część zauważyłam jedną może nieścisłość. Czy też coś czego w książce nie wytłumaczono, ani po magicznemu ani po mugolsku. Jak w 2 tomie pili to świnstwo to było ono z Crabba i Goyla i miało barwę błota (przynajmniej w flmie, książki już nie poamietam). W 7 części wielosokowy był z Pottera, i miał barwę jasną - nie pamiętam, białą? złotą?
I nijak nie podano czemu takie duże róznice w barwie. Najwidoczniej dzieje w zależności od osoby. Ale co w takim razie czyni różnicę? Charakter, psychika, dusza? A może magia? A może doświadczenie życiowe?
poz
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Zagadka eliksiru wielosokowego

Postautor: Arthur Weasley » 03.11.09, 21:46

Tallis @ 30 Paź 2009, 02:30 pisze:pili to świnstwo to było ono z Crabba i Goyla i miało barwę błota (przynajmniej w flmie, książki już nie poamietam).
W książce jest to gęsty płyn, koloru nie znamy, po dodaniu włosów nabiera barwy jadowicie żółtej (Millicenta), zgniłozielonej (Goyle) lub ciemnobrązowej (Crabbe).
W 7 części wielosokowy był z Pottera, i miał barwę jasną - nie pamiętam, białą? złotą?
Jasnego złota, ale też jej nabrał po dodaniu włosów Harry'ego, wcześniej wiemy tylko, że przypominał błoto.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Zagadka eliksiru wielosokowego

Postautor: Calluna » 18.12.09, 20:32

Czyli eliksir nabiera rzeczywiście cech osoby, której DNA (no bo to to w końcu jest we włosach itp) dodamy. Tak sądzę.
Harry w końcu jest dobrym człowiekiem. Millicenta może zazdrosna lub zawistna, stąd ta żółć, Goyle i Crabbe to jakieś męty, to nic dziwnego, że "ich" eliksiry są takie "mało apetyczne".
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin


Wróć do „Strefa HP - dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość

cron