Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Rozmowy o oryginalnym cyklu powieściowym o Harrym Potterze.

Moderator: Arthur Weasley

Awatar użytkownika
James B Weasley
Początkujący
Posty: 179
Rejestracja: 07.02.08, 22:54

Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: James B Weasley » 12.05.08, 09:59

Witam

Tak mi wczoraj przyszło do głowy coś w sumie banalnego - czy różnice językowe powodowały zmiany formuł zaklęć ? Wiem, że my mamy "Pottera" tlumaczonego i o ile dobrze pamietam, niektore znaczenia zaklec są "rozkodowane" językowo. W filmie z "Czary Ognia" w labiryncie mamy np Kruma rzucajacego sobie zaklecia w jezyku wschodnim :) . W naszych fanfiktach poslugujemy się znanymi nam formułami zaklęć pospolitych w stylu Accia i Lumosa, ale z drugiej strony, wiemy że czarodzieje istnieli w społeczeństwach juz bardzo dlugo. Procesy tworzenia się języków musiały mieć też wpływ na magię, przypuszczam, że na tą gospodarską zwłaszcza, tworzoną na codzienny uzytek, być może nie jedynie przez wysoko edukowanych Godryków i Helgi ale raczej jakiś lokalny wioskowy talent magiczny, który dzieki szczęściu albo umiejętnosciom zdołał przezyć próbę tworzenia nowego uroku. "Hasło" wywolujące dany efekt nie było wtedy raczej łacińskie, ale lokalne słowiańskie (na przyklad).
"Widzialam raz bardzo Czerwonego Kapturka , który z siekierą w rączce gonił Wilka dookoła Chatki Babci" - Giselle, "Zaczarowana"

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Arthur Weasley » 12.05.08, 18:41

Żeby daleko czekać, Drętwota angielska nie jest ani Chłoszczyść.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
James B Weasley
Początkujący
Posty: 179
Rejestracja: 07.02.08, 22:54

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: James B Weasley » 12.05.08, 18:54

No u nas nie jest. U nich jest. Trudno nam osadzac czy po angielsku jest tez angielska czy zangliczona. Poprostu sie staram doszukać tego czy jakies zaklecia sie zglobalizowały czy to pozostaje wysoce niekompatybilną dziedziną i wymaga przekładania Standardowych Podreczników Magii.
"Widzialam raz bardzo Czerwonego Kapturka , który z siekierą w rączce gonił Wilka dookoła Chatki Babci" - Giselle, "Zaczarowana"

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Dzięcioł Czarny » 19.05.08, 15:36

To, że Polko uznał za stosowne ich tłumaczenie, nie zmienia faktu, że są brytyjskie. Polacy mogą mieć od groma własnych zaklęć, jak się wydaje te starsze są w łacinie czy innych grekach, nowsze w językach narodowych - i wszystko git.

A, że zapewne Polacy używają "Stupefy", a Anglicy "Wyczyśćprzeczyśćpozamiataj" (tak to szło???) to już kwestia przepływu informacji. Odkrywają zaklęcie, kodują je pod danym słowem i jest.
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Arthur Weasley » 19.05.08, 17:51

Stupefy to jest Drętwota, a Scourgify Chłoszczyść. Usunąćwyrzucićiżebyniebyło to był pomysł Minerwy, zanim się w kanonie pojawiło Chłoszczyść.
Co by i nie było, faktem jest, że większość zaklęć w kanonie jest łacińska, a niektóre w języku narodowym lub jeszcze w jakimś innym.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
James B Weasley
Początkujący
Posty: 179
Rejestracja: 07.02.08, 22:54

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: James B Weasley » 23.05.08, 15:36

No łacina sie dosc czesto pojawia, fakt. Nie wiadomo tylko teraz jak rozwiazac sprawę ludu. U mugoli wiadomo ze standardowy chlop sie nie poslugiwal łaciną bo to tylko ksiądz albo jaki lepiej edukowany pan. A u czarodziejów mówi się, że niby obowiazku szkolnego nie ma, ale do Hogwartu (moze do innych lokalnych szkół na swiecie też)w praktyce kazdy szedł. Wiec jakby czarodzieje byli powszechniej edukowani i mieli szanse chociazby bez zrozumienia sie nauczyc formulki łacinskiej.
Albo też istniała pula zaklęć użytku domowo-codziennego w jezyku narodowym a do tego drugi zestaw do bardziej zaawansowanej magii w łacinie.
"Widzialam raz bardzo Czerwonego Kapturka , który z siekierą w rączce gonił Wilka dookoła Chatki Babci" - Giselle, "Zaczarowana"

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Arthur Weasley » 23.05.08, 16:12

Ostatecznie w Polsce prosty Żyd co nieco po hebrajsku mówił, a przynajmniej rozumiał...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
James B Weasley
Początkujący
Posty: 179
Rejestracja: 07.02.08, 22:54

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: James B Weasley » 24.05.08, 17:55

To mowisz ze mniejszosci narodowe jeszcze wlasne zaklecia przenosily ?
"Widzialam raz bardzo Czerwonego Kapturka , który z siekierą w rączce gonił Wilka dookoła Chatki Babci" - Giselle, "Zaczarowana"

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Arthur Weasley » 24.05.08, 19:08

Nie. Mówię, że skoro prości Żydzi władali - niechby i w ograniczonym zakresie - językiem mającym istotne znaczenie dla ich społeczności, który nie był ich językiem ojczystym (i zaiste mniej był podobny do jidysz niż łacina do angielskiego), to czemużby prosty czarodziej nie miał znać podstaw łaciny?
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Dzięcioł Czarny » 28.05.08, 23:16

Nie musiał znać - mógł wkuwać formułki nie znając ich pochodzenia a znając działanie. Ja wkuwam się nazw roślinek po łacinie a nie wiem skąd te kolejne nazwy się wywodzą. A szkoda w sumie.

Stupefy to Drętwota - biorąc jednak, że dzieje się tak na zasadzie dowolnej zasady przekłady HP przez pana Polko nie wiemy jak to jest z polskimi czarodziejami. Wiemy, że Anglicy używają "Stupefy" - co znaczy "Drętwota" - co nie oznacza od razu, że my mamy analogiczną "Drętwotę". Wydaje się, że to takie bardziej plebejskie zaklęcie stworzone do bójek przez czarodziejski plebs - mało się na łacinie wyznający.

Toteż zaklęcie polskie realnie może się nazywać inaczej, możemy też użyać jakiegoś zaklęcia rosyjskiego albo niemieckiego albo "Przywalpowal!"... itd.
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Arthur Weasley » 28.05.08, 23:28

Pewnie, że można się wykuć zaklęć "na skrzata", mój ojciec tak się nauczył całej ministrantury, ale to ryzyko. Jak na przykład ktoś nie znający polskiego rzuci polskojęzyczne zaklęcie WzmocnijSmak i wyjdzie mu WzmocnijSmok, to może się zrobić gorąco.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Dzięcioł Czarny » 28.05.08, 23:41

Ba - ale zaklęcia nie istnieją tak sobie jako dowolne słowa. Wydaje się, że muszą być przez nazwijmy to ich twórców jakoś utrwalone w jakimś magicznym eterze, polu - zwał jak zwał by nabrać uniwersalnego charakteru inaczej sam fakt werbalnego zaklęcia nie trzyma się kupy...

To coś jak komenda, kod w systemie. Program, który trzeba zaprogramować a potem wszyscy używają nie wiedząc o co naprawdę chodzi.
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Formuły zaklęć - uniwersalne czy narodowe ?

Postautor: Arthur Weasley » 28.05.08, 23:48

Oczywiście, niemniej łatwiej się pomylić powtarzając dowolną zbitkę niż powtarzając znane sobie słowo. W tym pierwszym przypadku ryzyko, że zaklęcie sprzątające zadziała jak zaklęcie Olbrzymiego Nosorożca Spadającego Z Wielkim Hałasem Z Szafy Prosto Na Głowę, jest zauważalnie większe.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)


Wróć do „Strefa HP - dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron