Rowling prawuje się o HP Lexicon

Rozmowy o oryginalnym cyklu powieściowym o Harrym Potterze.

Moderator: Arthur Weasley

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 18.04.08, 15:00

Wszystko było fajnie, dokąd HP Lexicon istniał tylko w sieci. JKR nie mogła się go nachwalić (moim zdaniem mocno przesadzała).
A teraz, gdy autorzy HPL zapragnęli swoje dzieło opublikować, zaczęły się schody.
Ale nie, nie, autorce wcale nie chodzi o pieniądze, cóż znowu!
W sądzie Rowling była o krok od zalania się łzami. Dziennikarzom mówiła:
Te książki uratowały mnie nie tylko w sensie materialnym, ale przede wszystkim sprawiły, że udało zachować mi równowagę psychiczną w najtrudniejszych momentach mojego życia! Dlatego są dla mnie drogie jak własne dzieci!
Wzruszające...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Skrzypol
Zielony
Posty: 33
Rejestracja: 24.11.07, 15:10

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Skrzypol » 18.04.08, 15:56

Chyba nikt nie miał wątpliwości, że tylko pierwsza część tomu była robiona z czystego serca, jak już zaczęły płynąć pieniądze na konto, książka stała się dochodowym interesem.
Nie ma co się spodziewać ludzkiego odruchu, przecież za HPL popłyną też spore sumki, Rowling tego nie odpuści.
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 18.04.08, 18:10

A to ja o tym już wspominałam tutaj, sprawa ciągnie się od jakiegoś czasu. Osobiście uważam, że Rowling ma rację, oczywiście. Co innego stronki fanowskie, fanficty, publikacje analityczne. A co innego wziąć sobie czyjś świat, czyjeś postacie i zbijać na tym kasę. To jest kradzież wartości intelektualnej, jawne naruszenie praw autorskich.

Zresztą, nikt prócz samego zainteresowanego nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Steven Vander Ark, bo tak nazywa się autor owego dzieła, został praktycznie sam. Reszta współtworzących HP Lexicon odcięła się od jego pomysłu, podobnie wszelkie strony fanowskie. Wszyscy oficjalnie stanęli po stronie Rowling, bo tu po prostu nie można wybrać innej strony. Kradzież to kradzież. I jeżeli pozwoli się na coś takiego teraz, za tym przykładem pójdą następne.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 18.04.08, 18:21

Oczywiste to tu jest tylko to, że Rowling chce kasy i że Twoim zdaniem ma rację (jak w każdej innej sprawie).
Bo już co do kradzieży i naruszenia praw autorskich sprawa wcale taka oczywista nie jest. Ani prawnie, ani moralnie.
To znaczy, i owszem, ja zbijanie kasy na HP Lexiconie uważam za niemoralne, ale z zupełnie innego powodu: mianowicie uważam za niemoralne zbijanie kasy na bublu (chyba że drukowany HPL będzie jakoś radykalnie lepszy od serwerowego).
I za ową niemoralność współodpowiedzialna jest JKR, która ów bubel zachwalała słowami:
To jest taka wspaniała strona, że czasem kiedy pracowałam nad kolejną książką o Harrym wolałam wymknąć się do kafejki internetowej i sprawdzić tam różne rzeczy, niż zaglądać do poprzednich części swojej książki.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 18.04.08, 18:53

Daj już spokój z tymi cytatami, ja je naprawdę znam. I nie bardzo widzę, co mają wspólnego z tym, że świetna skądindąd stronka znienacka postanowiła zmienić swój charakter.

A zasadność roszczeń rozstrzygnie sąd.

I że sparafrazuję: Twoim zdaniem Rowling chce kasy (jak zresztą zawsze). Moim jedynie egzekwuje swoje prawa. Zwłaszcza, że mowa jest o wstrzymaniu publikacji, a nie odszkodowaniu. Gdzie więc te pieniądze?...

Na przyszłość zaś proponowałabym wspomagać się deko bardziej obiektywnymi, a przede wszystkim nieco rzetelniejszymi źródłami, niż to podane pod linkiem w pierwszym poście.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 18.04.08, 19:07

owczarnia @ Dzisiaj, 18:53 pisze:Daj już spokój z tymi cytatami, ja je naprawdę znam. I nie bardzo widzę, co mają wspólnego z tym, że świetna skądindąd stronka znienacka postanowiła zmienić swój charakter.
Z kwestią rzekomego naruszenia praw JKR absolutnie nic. Po prostu spór wydaje mi się jeszcze bardziej żenujący przez to, że produkt będący jego przedmiotem jest marny (przynajmniej sądząc po kalendariach, to do VII tomu też nawet nie trzyma dni tygodnia, nie mówiąc już o takich wyzwaniach jak sprawdzenie daty Wielkanocy) i że JKR go chwaliła.
Zwłaszcza, że mowa jest o wstrzymaniu publikacji, a nie odszkodowaniu. Gdzie więc te pieniądze?...
Pożyjemy, zobaczymy...
Na przyszłość zaś proponowałabym wspomagać się deko bardziej obiektywnymi, a przede wszystkim nieco rzetelniejszymi źródłami, niż to podane pod linkiem w pierwszym poście.
Nie bardzo rozumiem.
Jeśli jakieś informacje tutaj podane są tendencyjne lub nierzetelne, a Ty masz lepsze, chętnie posłucham - myślę, że nie ja jeden.
Aczkolwiek, jeśli dobrze rozumiem Twoje dotychczasowe wypowiedzi, nie zaprzeczasz, że JKR chce udaremnić publikację HP Lexiconu i że zabiega o to nie dlatego, że jest to leksykon zły (bo jej zdaniem nie jest), tylko dlatego, że dopatruje się w tym naruszenia swych praw autorskich.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 18.04.08, 22:42

Zacznijmy od tego, że pod linkiem podanym przez Ciebie nie ma praktycznie żadnych informacji. Cały ten "artykuł" ma charakter plotkarski, zawiera głównie spekulacje i najazd na Rowling.

Kwestia tej sprawy nie pojawiła się wczoraj, od wielu miesięcy jest na ten temat mowa. Można poczytać New York Post, Guardiana, Telegraph, jak również BBC czy Herald Tribune. A i w naszym ojczystym języku coś się znajdzie, choćby nawet na głupim Onecie, który zadbał jednak przynajmniej o podanie choć garści suchych faktów, zamiast skupiać się na rzekomych łzach autorki HP.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Fonon
Zaawansowany
Posty: 292
Rejestracja: 24.08.07, 22:56

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Fonon » 19.04.08, 08:35

We mnie najwiekszy niesmak wzbudza postawa 'korzystac z czyjejs pracy to ja i owszem moge, ale zarobic mu na niej nie dam'.
Z tego co wyczytalem Vander Ark wysuwal propozycje wspolpracy, ciezko sie bylo porozumiec ?

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 19.04.08, 15:44

Dam mu zarobić. Strona działała i pobierała pieniążki z reklam, nikt złamanego grosza od nich za to nie wołał.

I z tym Vander Arkiem nie wiadomo jak to było, on twierdzi że chciał się dogadać, Rowling i WB mówią, że było dokładnie odwrotnie - to oni wielokrotnie próbowali się z nim porozumieć, a on nawet nie raczył odpowiedzieć.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Fonon
Zaawansowany
Posty: 292
Rejestracja: 24.08.07, 22:56

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Fonon » 20.04.08, 07:01

owczarnia @ 19.04.08, 15:44 pisze:Dam mu zarobić. Strona działała i pobierała pieniążki z reklam, nikt złamanego grosza od nich za to nie wołał.


Taak.. dam mu zarobic - cale 6000 dolarow..
No jesli wedlug Ciebie nie chodzi o to, to niby o co ? Jaka jest roznica miedzy miedzy publikowaniem tych samych tresci w Internecie a w formie ksiazkowej ? Dlaczego te same tresci nie przeszkadzaly jej (Rowling), poki byly publikowane w Internecie ? Ja dostrzegam tylko jedna roznice - na stronie autor zarobi niewiele.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 20.04.08, 15:56

owczarnia @ 18 Kwi 2008, 22:42 pisze:Zacznijmy od tego, że pod linkiem podanym przez Ciebie nie ma praktycznie żadnych informacji.
Nie podzielam tego zdania. Najistotniejsze informacje, które pozwoliłem sobie streścić parę notek temu, są, a wskazany przez Ciebie materiał polskojęzyczny je potwierdza.
A i w naszym ojczystym języku coś się znajdzie, choćby nawet na głupim Onecie,
Jest to tłumaczenie artykułu z Guardiana - wyczerpujący opis tego, co pod adresem wskazanym przeze mnie było opisane w skrócie.
Można się też z tego artykułu dowiedzieć, że słowa
Zresztą, nikt prócz samego zainteresowanego nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.
<ciach>
Wszyscy oficjalnie stanęli po stronie Rowling,
były nieco na wyrost.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 20.04.08, 18:38

Nie były. Mówiłam o światku fanów i innych autorów, nie żądnych sensacji dziennikarzach czy prawnikach strony przeciwnej (jeśli ktokolwiek brał pod uwagę adwokatów Vander Arka jako tych "po stronie Rowling"...)

Fonon: błagam Cię. No weź się zastanów. Że odwrócę Twoje własne słowa "korzystac z czyjejs pracy to ja i owszem moge, ale zarobic mu na niej nie dam" - rozumiem, że Twoim zdaniem Vander Ark miał pełne prawo wziąć sobie to, co stworzyła Rowling, obrobić i wydać, waląc na tym kasę i nawet nie biorąc autorki pod uwagę?... Po pierwsze, to do Rowling należy decyzja, czy w ogóle życzy sobie powstania takiego czegoś i wstawienia tego na półki. Zdecydowanie czym innym jest stworzenie stronki fanowskiej lub też opracowania/analizy książki, a czym innym wyciągnięcie łapki po gotowy świat, gotowych bohaterów i próba masowego zarobku z wykorzystaniem czyichś wartości intelektualnych. Nikt Vander Arka nie namawiał do tworzenia strony, nikt go nie prosił. Zrobił to sam, z własnych chęci i, jak twierdzi, "miłości do świata HP". Ponieważ dochody z reklam nie były znaczne, nikt nie miał zamiaru robić Vanderowi z tego powodu schodów, ponadto strona doceniona została przez samą autorkę.

Rozumiem, Fononie, że jeśli upiekę dziś dla Ciebie w prezencie, z czystej sympatii dla Twojej osoby tort, a Ty go ze smakiem zjesz, jutro mogę się od Ciebie domagać za niego zapłaty? Tak mniej więcej prezentuje się bowiem Twoja filozofia w kwestii Rowling i Vander Arka.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 20.04.08, 19:01

Nie zauważyłem, żeby Vander Ark domagał się od JKR czegokolwiek oprócz zostawienia go w spokoju.
owczarnia @ Dzisiaj, 18:38 pisze:Po pierwsze, to do Rowling należy decyzja, czy w ogóle życzy sobie powstania takiego czegoś i wstawienia tego na półki.
To prawda. Decyzja, czy Rowling sobie życzy, należy do Rowling. Natomiast życzenie Rowling nie musi być rozkazem dla VA ani w ogóle dla nikogo.
W obu linkowanych publikacjach pojawiły się konkretne argumenty prawne przeciwko jej roszczeniom. Wynik sporu bynajmniej nie jest przesądzony.
Swoją drogą w świecie, w którym Disney może zabronić umieszczenia postaci z Puchatka na placu zabaw w Nowej Zelandii, niewiele już może zdziwić, jeśli chodzi o roszczenia z tytułu praw autorskich.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Eppie

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Eppie » 21.04.08, 20:17

Cześć,

Jestem fanką HP i jakiś czas podczytuję twoj.net żeby wiedzieć o czym mówi polski fandom. Śledzę sprawę Lexiconu od jakiegoś czasu na zagranicznych stronach i jest to świetna zabawa przede wszystkim ze względu na wypowiedzi Vander Arka i RDR Publishing (artykuł na popcorner.pl jest dosyć kiepski skoro twierdzi, że Vander Ark jest stroną w procesie - stroną jest wydawca, RDR Publishing a Vander Ark jest tylko świadkiem).

Do moich ulubionych należą:

- porównanie (autorstwa RDR) działań WB i Rowling do bombardowania Hiroszimy

- zmiany postawy S.V.A - w starszych mailach i komunikatach pisał, że opublikowanie jego (albo podobnego) leksykonu byłoby nielegalne i niesprawiedliwe w stosunku do Rowling. Na przełomie 2007 i 2008 twierdził, że ma święte prawo do publikowania Teraz w zeznaniu powiedział, że od początku miał wątpliwości czy nie narusza praw autorskich Rowling i że RDR go do tego wszystkiego namówił

-zmiana śpiewki Rowling, która teraz zarzuca Lexiconowi nieścisłości

-odpowiedź RDR na prośbę WB o rękopis Lexiconu, (chcieli sprawdzić, czy rzeczywiście narusza prawa autorskie): wydrukujcie sobie Lexiconu z sieci (okazało się zresztą, że wersja papierowa zupełnie nie pokrywa się z wirtualną - brak esejów, które zresztą nie były autorstwa SVA). I odpowiedź WB: strona zawiera 50 giga danych, stworzenie jej obrazu (org. "to image", nie wiem, jak przetłumaczyć) zajęło 120 godzin pracy komputera, wydrukowanie zajęłoby drugie tyle lub więcej.

Widać chyba z tego, że kibicuję raczej Rowling :) Przynajmniej jeśli 91% papierowego Lexiconu to rzeczywiście jej materiał w sensie kopiuj wklej plus drobne zmiany sformułowania (można porównać tu: http://docs.justia.com/cases/federal/district-courts/new-york/nysdce/1:2007cv09667/315790/36/13.html). Nie przeszkadzałoby mi, gdyby robiła to dla kasy (nie wiem, jakie są motywy jej postępowania) - kradzież od bogatego pozostaje dla mnie kradzieżą.

Eppie (nie rejestruję się, bo dla 1-2 wypowiedzi chyba nie ma dużego sensu)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 22.04.08, 01:12

Figury retoryczne używane przez którąkolwiek ze stron mnie nie interesują, bardziej konkrety:
Eppie @ Wczoraj, 20:17 pisze:- zmiany postawy S.V.A - w starszych mailach i komunikatach pisał, że opublikowanie jego (albo podobnego) leksykonu byłoby nielegalne i niesprawiedliwe w stosunku do Rowling. Na przełomie 2007 i 2008 twierdził, że ma święte prawo do publikowania Teraz w zeznaniu powiedział, że od początku miał wątpliwości czy nie narusza praw autorskich Rowling i że RDR go do tego wszystkiego namówił
I nic to kogo obchodzi, bo albo to się mieściło w granicach dozwolonego użytku, albo nie - niezależnie od tego, co o tym w przeszłości myślał albo nie myślał, jakie wątpliwości miał albo nie miał i co do kogo w prywatnej skądinąd korespondencji pisał albo nie pisał.
Podobnie jak niczego by to nie zmieniało, gdyby od początku konsekwentnie twierdził, że nie ma cienia wątpliwości...
-zmiana śpiewki Rowling, która teraz zarzuca Lexiconowi nieścisłości
I jest to jedyna sprawa, w której JKR w oczywisty sposób ma rację. Tylko ciekawe, że zauważyła to dopiero teraz.
I odpowiedź WB: strona zawiera 50 giga danych, stworzenie jej obrazu (org. "to image", nie wiem, jak przetłumaczyć) zajęło 120 godzin pracy komputera, wydrukowanie zajęłoby drugie tyle lub więcej.
Wreszcie coś zabawnego.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 22.04.08, 19:22

Jeśli kogoś interesują transkrypty z rozprawy :sleep:, może je znaleźć na stronie uniwersytetu Stanford: dzień 1, dzień 2, dzień 3.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 24.04.08, 05:07

Z ciekawszych rzeczy:

J.K. Rowling pisze:I never ever once wanted to stop Mr. Vander Ark from doing his own guide — never ever. Do your book, but please, change it so it does not take as much of my work.


J.K. Rowling pisze:Nigdy nie było moim zamiarem zabraniać panu Vander Arkowi tworzenia własnego leksykonu - nigdy. Niech pan go pisze, proszę jednak o wprowadzenie zmian, tak aby nie wykorzystywał on aż w takim stopniu tego, co stworzyłam ja.


To odnosiło się do, jak ujęła rzecz Rowling, "zagarnięcia" jej powieści i przedrukowania jej w formie alfabetycznego spisu.

Jeśli zaś chodzi o samego Vander Arka - ciekawa rzecz, o tym jakoś plotkarskie serwisy milczą - to właśnie on nieomal wybuchł płaczem podczas składania zeznań, kiedy zaprezentowano mu jego własny e-mail, wysłany do Rowling w sierpniu i stwierdzający iż Vander Ark zamierza wycofać się z projektu, gdyż wydawnictwo RDR "oszukało go, zwiodło i wykorzystało", jak również "zrujnowało" jego "dobre stosunki" z fanami HP i J.K. Rowling. Kiedy prawnik Rowling pokazał mu ten e-mail, Vander Ark "wyraźnie się zdenerwował", zaczął plątać w zeznaniach i bąkać coś trzy po trzy, po czym, przyparty przez adwokata RDR do muru pytaniem czy "nadal uważa się za członka społeczności fanowskiej Harry'ego Pottera" załamał się, i wyznał że ogromnie mu przykro iż "dziewięć lat jego życia, które poświęcił HP, przyprowadziło go tu". Ogółem ilość lektury jest powalająca, zeznania, opracowania, interpretacje. Ciekawa jestem jak to się skończy. Obecnie trwa oczekiwanie na werdykt. Prawnicy obu stron mają jeszcze trzy tygodnie na złożenie ewentualnych dodatkowych dokumentów, zanim sędzia podejmie ostateczną decyzję.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 24.04.08, 08:23

J.K. Rowling pisze:Nigdy nie było moim zamiarem zabraniać panu Vander Arkowi tworzenia własnego leksykonu - nigdy. Niech pan go pisze, proszę jednak o wprowadzenie zmian, tak aby nie wykorzystywał on aż w takim stopniu tego, co stworzyłam ja.
Zmiękła rura... i to jest jedyny konkret w powyższej notce. Co mnie obchodzi, czy się VA zdenerwował czy nie zdenerwował?
No, może nie jedyny. Jeszcze konkretem jest, że JKR musi się podpierać wywłóczeniem prywatnej korespondencji. Człowiek, który ma wygraną w kieszeni i przychodzi po coś, co mu się należy jak sowie mysz, tak nie postępuje, a jego prawnik mu tego nie doradza.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 24.04.08, 19:39

Komu zmiękła :D?... Oj, a wystarczyłoby poczytać tę dokumentację troszku... Jasno z niej wynika, że Rowling od samego początku zajmowała takie właśnie stanowisko. Ponieważ Vander Ark nie zgadzał się na żadne zmiany, ona i WB - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - skierowali sprawę do sądu.

Są na to dowody w postaci korespondencji. Jedynego tak naprawdę dowodu w sprawie. Albowiem chodzi głównie o to, by dowieść że Vander Ark - wbrew temu co teraz twierdzi - nigdy nie chciał pójść na żadne ustępstwa. Gdyby chciał, w ogóle nie byłoby tej sprawy. Chodzi o wykazanie, że nie było możliwości polubownego załatwienia całej rzeczy.

Mnie generalnie też guzik obchodzą stany emocjonalne Vander Arka, ale skoro to Ty właśnie dałeś jako start tego tematu link do "artykułu", w którym skupiano się głównie na rzekomych łzach Rowling... pomyślałam, że tego rodzaju informacja ładnie wpisze się w konwencję :P.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 24.04.08, 21:18

owczarnia @ Dzisiaj, 19:39 pisze:chodzi głównie o to, by dowieść że Vander Ark - wbrew temu co teraz twierdzi - nigdy nie chciał pójść na żadne ustępstwa
<ciach>
Są na to dowody w postaci korespondencji. Jedynego tak naprawdę dowodu w sprawie. Albowiem chodzi głównie o to, by dowieść że Vander Ark - wbrew temu co teraz twierdzi - nigdy nie chciał pójść na żadne ustępstwa.
Dotąd rozumiałem, że to nie jest sąd nad VA mający ustalić, czy VA jest grzecznym czy niegrzecznym chłopcem, tylko proces o ochronę praw autorskich. I albo to, co robi/chce robić VA, te prawa narusza, albo nie; w obu przypadkach to, jak to komentował i jakie pertraktacje z JKR prowadził, nie ma żadnego znaczenia w sprawie.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 24.04.08, 22:08

Jak widać, mają. I - jak widać - dla sądu ma znaczenie, jakie - i czy w ogóle - były próby porozumienia się. Skoro cały pozew wziął się stąd, że z Vander Arkiem nie szło się normalnie dogadać...
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 25.04.08, 09:16

Nic nie widać, bo nawet w Polsce, gdzie teatralizacja procesu jest dużo mniejsza niż w Usiech, adwokaci często ubarwiają imprezę bez wyraźnej potrzeby.
Do sprawy to wnosi najwyżej tyle, że sąd nie ma powodu nakłaniać stron do ugody, bo strony stwierdzają, że już próbowały i nie wyszło. Chyba, że w korespondencji jest jakieś oświadczenie woli, np. VA stwierdził, że nie będzie nic robił bez zgody JKR, albo JKR stwierdziła, że VA może sobie robić co chce i jej nic do tego.
Pozew oczywiście wziął się stąd, że strony nie były w stanie się dogadać, ale to jest akurat cecha wszystkich procesów cywilnych i części (a w USA nawet wszystkich) karnych.
Korespondencja byłaby dowodem (może nawet jedynym dowodem), gdyby ewentualne wcześniejsze próby porozumienia zmieniały coś, jeśli chodzi o meritum sporu. Nie zmieniają, bo albo realizacja pomysłu VA narusza prawa autorskie JKR, albo nie.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 25.04.08, 09:35

Arthur Weasley @ 25 Kwi 2008, 10:16 pisze:Chyba, że w korespondencji jest jakieś oświadczenie woli, np. VA stwierdził, że nie będzie nic robił bez zgody JKR

Zważywszy fakt, iż w owym "wywłóczonym" mailu od Vander Arka znajdowało się stwierdzenie, iż jest on "zdecydowany odciąć się od działań RDR", gdyż ich poczynania (a konkretnie "kłamstwa", "krętactwa" oraz próby "wykorzystania" autora korespondencji) przyczyniły się do "zrujnowania" jego stosunków zarówno z fanami HP, jak i samą J.K. Rowling, to chyba raczej można uznać to za oświadczenie woli lub coś bardzo temu bliskiego?...

Btw, sędzia Robert Patterson zdecydowanie nalega na ugodę, gdyż zważywszy na "cienką granicę", po której stąpa pozwane wydawnictwo RDR Books, sprawa ta może zakończyć się "latami apelacji".

Znaczy się tak nie bez kozery oni jednak o tym dogadywaniu się...
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 25.04.08, 10:25

owczarnia @ Dzisiaj, 09:35 pisze:Zważywszy fakt, iż w owym "wywłóczonym" mailu od Vander Arka znajdowało się stwierdzenie, iż jest on "zdecydowany odciąć się od działań RDR", gdyż ich poczynania (a konkretnie "kłamstwa", "krętactwa" oraz próby "wykorzystania" autora korespondencji) przyczyniły się do "zrujnowania" jego stosunków zarówno z fanami HP, jak i samą J.K. Rowling, to chyba raczej można uznać to za oświadczenie woli lub coś bardzo temu bliskiego?...
Nie wiem, co to jest coś bardzo bliskiego. Oświadczenie woli, które by rodziło jakieś skutki prawne, to nie jest. Żadne zobowiązanie z tego nie wynika. Każdy prawnik Ci to powie.
Btw, sędzia Robert Patterson zdecydowanie nalega na ugodę, gdyż zważywszy na "cienką granicę", po której stąpa pozwane wydawnictwo RDR Books, sprawa ta może zakończyć się "latami apelacji".
Znaczy się tak nie bez kozery oni jednak o tym dogadywaniu się...
Krótko mówiąc, sprawa nie jest oczywista i sędzia bardzo chce uniknąć konieczności podejmowania decyzji.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 25.04.08, 12:07

Ale widać za słuszne uznali tym zamachać. Zakładam, że WB ma raczej dobrych prawników. O Rowling już nie wspominając.

Ja nie wiem, co sędzia chce. Wiem, że w Stanach mało co jest oczywiste, zwłaszcza jeśli chodzi o procesy sądowe.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 25.04.08, 12:30

owczarnia @ Dzisiaj, 12:07 pisze:Ale widać za słuszne uznali tym zamachać. Zakładam, że WB ma raczej dobrych prawników. O Rowling już nie wspominając.
Prawników ma niezłych, PR-owców też pewnie niezłych, ten gość ze Stanfordu też, jak mniemam, hipogryfowi spod ogona nie wypadł...
Ja nie wiem, co sędzia chce.
Ja też nie wiem, mogę się jeno domyślać - choćby i z tego, co, jak piszesz, robi - że nie ma specjalnej ochoty pchać całkiem niezłego palca między drzwi.
Wiem, że w Stanach mało co jest oczywiste, zwłaszcza jeśli chodzi o procesy sądowe.
A z tym to ja się w pełni zgadzam. Można też przestawić akcenty - że jeśli chodzi o procesy sądowe, mało co jest oczywiste, zwłaszcza w Stanach (patrz choćby słynne sprawy o odszkodowania).
Ostatecznie to w Stanach narodziło się powiedzenie, że sąd jest to bardzo poważna i szacowna instytucja zajmująca się rozstrzyganiem, która ze stron ma lepszego adwokata.
Od Niemców natomiast słyszałem dowcip z cyklu "odpowiedzi na pytanie, ile jest dwa razy dwa":
Adwokat:
Moim zdaniem cztery, ale nie wiem, czy przekonam o tym sąd.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 25.04.08, 13:17

A przy okazji ustanowią precedens (czy jak to się tam nazywa). Ten wyrok wyznaczy pewien nurt, z czego - jak sądzę - sędzia doskonale sobie zdaje sprawę. No i nie da się ukryć, że jakiś tam prestiż też wchodzi w grę. WB nie w kij dmuchał, i sobie deptać po ogródku nie pozwoli. Nawet jeśli Rowling odpuści, oni na pewno nie. RDR Books to przy nich zwykła płotka, aż się dziwię, że nie chcieli się dogadać po cichu (o ile rzeczywiście nie chcieli).
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 25.04.08, 13:27

owczarnia @ Dzisiaj, 13:17 pisze:A przy okazji ustanowią precedens (czy jak to się tam nazywa).
Co może nawet nie być wiążące dla innych sądów, ale pewnym argumentem będzie.
Zwłaszcza że o ochronie praw autorskich, ściślej o przesadzie w tej dziedzinie, dużo się ostatnio mówi (w Polsce odpryskiem tego zjawiska była sprawa praw autorskich do wierszy x. Twardowskiego).
RDR Books to przy nich zwykła płotka, aż się dziwię, że nie chcieli się dogadać po cichu
Jeżeli tylko nie przegrają przez nokaut, to są kolosalnie do przodu - dzięki tej sprawie znaleźli się w centrum uwagi, wraz ze swoim produktem.
(o ile rzeczywiście nie chcieli).
O ile.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 27.07.08, 23:09

Z ciekawostek: niedługo będzie można nabyć poświęconą Harry'emu Potterowi książkę innej "potentatki" internetu pod znakiem HP, czyli Melissy Anelli, redaktorki naczelnej i twórczyni The Leaky Cauldron, drugiego obok HP Lexicon najpopularniejszego portalu poświęconego Harry'emu, również nagradzanego przez J.K. Rowling i również przez nią często odwiedzanego. Melissa była zresztą jednym z dwóch (obok twórcy MuggleNetu) redaktorów, którzy zaproszeni zostali swego czasu (niedługo po premierze szóstego tomu zdaje się) do domu autorki na słynny już dzisiaj wywiad. Czyli jednak J.K. Rowling nie jest takim strasznym, pazernym na każdy grosz potworem, jakiego próbowały uczynić z niej co poniektóre plotkarskie media. Jeśli ktoś potrafi zrozumieć granicę pomiędzy własną twórczością, a zrzynaniem z cudzych pomysłów celem osiągnięcia korzyści materialnych, autorka HP nie stwarza mu żadnych trudności, jak widać.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 28.07.08, 08:21

Po prostu nie pozwoli smażyć rewizjonistycznej jajecznicy na naszej przedzjazdowej patelni.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 27.08.08, 00:25

Żeby jeszcze bardziej dobić Waszą patelnię: J.K. Rowling osobiście napisała przedmowę do w/w książki.

klik
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 27.08.08, 07:25

Zwrot retoryczny Wł. Machejka okazał się najwyraźniej zbyt trudny dla niektórych, ale mniejsza o to. Kogo to niby ma dobić i dlaczego? Jak dla mnie, może napisać nawet przedmowę do instrukcji obsługi mietły dla zaawansowany ekspertu...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 27.08.08, 13:45

Raczej niektórzy dysponują kreatywnym poczuciem humoru, w przeciwieństwie do innych, ale mniejsza o to.

I co, wytniesz mi to teraz?

Tego nie. Wycięto natomiast fragment, który kwalifikował się do korespondencji prywatnej, zawierający cenną radę dla mnie. MO
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: Arthur Weasley » 27.08.08, 14:09

owczarnia @ 27 Lip 2008, 23:09 pisze:Czyli jednak J.K. Rowling nie jest takim strasznym, pazernym na każdy grosz potworem, jakiego próbowały uczynić z niej co poniektóre plotkarskie media.
Ależ my tu się nie zajmujemy... w każdym razie nie zauważyłem, żeby ktoś się zajmował... tym, kim JKR jest albo nie jest. Ani tytuł tego wątku nie brzmi "Joan K. Rowling jako taka, a jak nie jako taka, to jako jaka i dlaczego", ani faktyczna dyskusja tego nie dotyczyła. Raczej rozmawialiśmy o tym, co JKR robi.
Jeśli ktoś potrafi zrozumieć granicę pomiędzy własną twórczością, a zrzynaniem z cudzych pomysłów celem osiągnięcia korzyści materialnych, autorka HP nie stwarza mu żadnych trudności, jak widać.
Widać to akurat tyle, że JKR poszła na rękę Melissie Anelli. Może nawet za darmo. Jeśli baronowa Sołowiejczyk wyświadcza Kawczakowi jakąś grzeczność, nie ma przez to ani więcej, ani mniej racji w sporze z Kąkulczyniańskim.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 27.08.08, 15:09

:kiss:
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 09.09.08, 14:40

Z prawdziwą przyjemnością spieszę donieść, iż zapadł wyrok w sprawie JKR/WB vs RDR Books:
W głośnej sprawie JK Rowling przeciw niewielkiemu wydawnictwu "RDR Books" o wydanie książki "Harry Potter Lexicon" (na bazie słynnej strony internetowej przedtem: HP-Lexicon.org teraz: HP-Lexicon.info) został wydany werdykt sądowy przyznajacy rację JK Rowling i zakazujący publikacji tej książki. Ponadto RDR musi zapłacić po 750 dolarów odszkodowania za każdy tom z serii i dodatkowo za "Fantastic Beasts" i "Quidditch przez wieki" razem 6750 dolarów. JK Rowling i wydawnictwo Warner Brothers wydali oświadczenie odnoszące się do tego wyroku.
JK Rowling: "Nie było przyjemne prowadzić działania prawne w tej sprawie ale jestem zadowolona, że ten problem został rozwiązany pozytywnie. Wyrok w tej sprawie pokaże światu, że autor ma pełne prawo do obrony własnych oryginalnych prac. Proponowana książka była w ogromnej części przedrukiem moich własnych prac. Teraz sąd zabronił jej publikacji."


Powyższe potwierdzają wszystkie znane i dostępne mi serwisy.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 06.10.08, 12:10

Może to kogo zainteresuje - dość szczegółowo i (wydaje mi się) w miarę obiektywnie przedstawiona historia całej awantury z HP Lexicon, plus uzasadnienie wyroku oraz ciąg dalszy (bo zdaje się nastąpi).
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Rowling prawuje się o HP Lexicon

Postautor: owczarnia » 16.11.08, 22:07

Rowling's lawyers approve new Vander Ark book
In September we told you that J.K. Rowling's lawyers had requested to see Steve Vander Ark's new book, In Search of Harry Potter, about locations used in the novels from around the United Kingdom.

The Times Online is today reporting that, barring a few changes to the cover, her lawyers have approved the work.

The publication also spoke to Vander Ark about his experiences during the trial concerning The Harry Potter Lexicon. He added that he would like to meet Jo to 'say how much he regrets upsetting her'.

As we reported, also in September, RDR Books have filed an appeal in the Lexicon case.
źródło


W skrócie: Vander Ark napisał nową książkę, prawnicy Jo poprosili o wgląd, i - poza drobnymi zmianami w okładce - nie zgłosili zastrzeżeń. Mowa jest również o tym, że Vander Ark miał stwierdzić iż bardzo chciałby spotkać się z J.K. Rowling, aby móc jej powiedzieć jak bardzo żałuje całego tego zamieszania.
All work and no play makes Jack a dull boy.


Wróć do „Strefa HP - dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron