I co dalej?

Rozmowy o oryginalnym cyklu powieściowym o Harrym Potterze.

Moderator: Arthur Weasley

Awatar użytkownika
Skrzypol
Zielony
Posty: 33
Rejestracja: 24.11.07, 15:10

I co dalej?

Postautor: Skrzypol » 11.02.08, 18:17

Minęło jedenaście lat, książka z bajki o czarodziejach dla dzieci do lat 12 wyewoluowała w kawał dobrej, nabitej emocjami i akcji epopei. Tylko co teraz poczniemy my, fani serii o Wiecznie Rozczochranym Chłopcu Który Przeżył?

Na początku, kiedy trzymałem ostatnią część serii byłem zadowolony i podniecony, oto mam w ręku rozwiązanie, w końcu dowiem się jak skończyła się druga wojna z Voldemortem. Ale po przeczytaniu całości naszła mnie przykra myśl, że to już koniec. Bo ile razy można wracać do tego świata, który już się nie zmieni?

Już nie dowiem się czy Potter dokończył siódmy rok nauki w Hogwarcie, nie dowiem się ile zdobył OWTMów, co przeżył, jeśli przeżył ten rok. Nie poznam, być może, wielu przygód które czekały na niego w szkole i dorosłym życiu, nie zobaczę jak zmieniły się stosunki z Draconem.

Żadna, nawet nie wiadomo jak dobra alternatywna opowieść stworzona przez zagorzałego fana nie będzie tak emocjonowała, jak oryginał od J.K.

I co z tym zrobić? Ktoś słyszał pogłoski o kolejnych książkach Rowling nawiązujących do świata czarodziejów i mugoli? Byłbym wdzięczny za każdą wzmiankę na ten temat.

Pozdrawiam!
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: I co dalej?

Postautor: Arthur Weasley » 11.02.08, 21:38

Jeśli chodzi o pogłoski pochodzące z kół zbliżonych do JKR, to najdłuższy wątek na Strefie tego właśnie między innymi dotyczy...
Skrzypol dzisiaj, 18:17 pisze:Tylko co teraz poczniemy my, fani serii o Wiecznie Rozczochranym Chłopcu Który Przeżył?
Proponuję siąść i płakać.
Już nie dowiem się czy Potter dokończył siódmy rok nauki w Hogwarcie, nie dowiem się ile zdobył OWTMów, co przeżył, jeśli przeżył ten rok. Nie poznam, być może, wielu przygód które czekały na niego w szkole i dorosłym życiu, nie zobaczę jak zmieniły się stosunki z Draconem.
I co z tym zrobić? Ktoś słyszał pogłoski o kolejnych książkach Rowling nawiązujących do świata czarodziejów i mugoli? Byłbym wdzięczny za każdą wzmiankę na ten temat.
Być może jestem gruboskórny, ale jakoś mnie to specjalnie nie martwi. Od czego mam swoją wyobraźnię?
A biorąc pod uwagę, jak się autorka od pewnego czasu plątała w zeznaniach, to ja nie tyle mam nadzieję, że coś jeszcze o HP napisze, ile bardzo się tego obawiam. I tak uważam jako czytelnik, że napisała o cztery, jako dyskutant, że o trzy, a jako czytelnik i autor fanfiktów - że o dwa tomy za dużo.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Nibi
Zielony
Posty: 1
Rejestracja: 10.02.08, 21:48
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: I co dalej?

Postautor: Nibi » 12.02.08, 17:25

Ja się zgadzam ze Skrzypolem. Szkoda, że nie będzie już kolejnego tomu. Właściwie dla ludzi, którzy dorastali z Harry'm zakończenie to coś dziwnego. Ja zaczynałam czytać pierwszą część w wieku około jedenastu lat, kiedy to Potter akurat szedł do Hogwartu, a zakończyłam teraz mając lat siedemnaście, czyli w wieku głównego bohatera. To kawał życia z Harrym. Ciężko będzie sobie wyobrazić, teraz już nic nowego się nie zdarzy. :)

A biorąc pod uwagę, jak się autorka od pewnego czasu plątała w zeznaniach, to ja nie tyle mam nadzieję, że coś jeszcze o HP napisze, ile bardzo się tego obawiam. I tak uważam jako czytelnik, że napisała o cztery, jako dyskutant, że o trzy, a jako czytelnik i autor fanfiktów - że o dwa tomy za dużo.

Czasami warto nie rozbierać wszystkiego na części pierwsze tylko dać się pochłonąć magii i zapomnieć o nieścisłościach.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: I co dalej?

Postautor: Arthur Weasley » 12.02.08, 17:44

Do pochłaniania magią to już się zupełnie ostatnie dwa tomy nadawały jak kot do orki, niestety zresztą.
Autorka ma pecha, że w odróżnieniu od takiego np. Lewisa tworzyła świat realistyczny, który ma ambicje być logicznie skonstruowanym. I trochę nie wyszło.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
meg
Zielony
Posty: 19
Rejestracja: 12.02.08, 21:08

Re: I co dalej?

Postautor: meg » 14.02.08, 15:57

Ja, tak jak Nibi rozpoczęłam Harrego w wieku lat 11 i skończyłam teraz, gdy mam 17. Trochę dziwne uczucie, kiedy człowiek sobie uświadomi, że to koniec.
Arthur ma trochę racji. O ile 6 część jeszcze mi się podobała, to 7 uważam za trochę nieudaną. Inne zakończenie mi po głowie chodziło, inaczej to widziałam. Moja wyobraźnia podsuwała inne obrazy.
Mimo tego i tak smutno, że to już koniec. Na szczęście, jak trafnie zauważył Arthur, mamy swoją wyobraźnię =)

Awatar użytkownika
Skrzypol
Zielony
Posty: 33
Rejestracja: 24.11.07, 15:10

Re: I co dalej?

Postautor: Skrzypol » 14.02.08, 20:52

Ale dla mnie nic nie przebije sceny kiedy Potter ma wejść do lasu, ścisnęła mi serce a to się rzadko zdarza. No i kiedy odwiedził Doline Godryka i ta tabliczka przy jego domu z napisami odwiedzających, dla mnie to wisienka na torcie.
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

Awatar użytkownika
meg
Zielony
Posty: 19
Rejestracja: 12.02.08, 21:08

Re: I co dalej?

Postautor: meg » 14.02.08, 21:22

No tak,wiadomo. Były momenty, które i mnie poruszyły. Ale ogół oceniając, nie była to najlepsza część.

Awatar użytkownika
Ginny
Zaawansowany
Posty: 700
Rejestracja: 24.08.07, 19:17
Lokalizacja: Białystok-Warszawa

Re: I co dalej?

Postautor: Ginny » 17.02.08, 16:33

Arthur Weasley @ 12 Lut 2008, 18:44 pisze:Do pochłaniania magią to już się zupełnie ostatnie dwa tomy nadawały jak kot do orki, niestety zresztą.

Pozwolę sobie być innego zdania, jako że dwa ostatnie tomy znajdują się wysoko ma mojej prywatnej liście rankingowej HP.

O ile 6 część jeszcze mi się podobała, to 7 uważam za trochę nieudaną. Inne zakończenie mi po głowie chodziło, inaczej to widziałam. Moja wyobraźnia podsuwała inne obrazy.

Chyba każdy z nas miał w głowie jakieś własne zakończenie serii, bo jestesmy ludźmi z wyobraźnią i pomysłami. Ale rzecz chyba nie w tym, żeby zakończenie Rowling pokrywało sie z naszymi planami, tylko żeby dawało fatysfakcję. Mnie dało, Tobie nie, bywa.

A do meritum: Rowling w wywiadach chętnie i obficie dopowiadała, co się działo z bohaterami przez te 19 lat, więc wgląd jakiś w to jest (linki w temacie podanym przez Arthura i na starej Strefie, o ile sie otwiera, jesli nie, to mogę podać). Można też doskonale użyć własnej wyobraźni i coś sobie dopowiedzieć. Można polować na bardzo dobre ff, bo - moim zdaniem - ten najlpesze potrafią emocjonować tak samo, jak kanon. Ja nie zamierzam zbyt szybko wyłazić z tego świata, bo siedzę w nim od osmiu lat i dobrze mi w nim. Jakoś sobie poradzę bez powieści, jakie zresztą mam wyjście (óśmej części nie chcę, ew. encyklopedię).
Nie istnieje nic, poza tym, co czujesz.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: I co dalej?

Postautor: Arthur Weasley » 18.02.08, 00:11

A Boże uchowaj! Tylko nie encyklopedię! Do tego to JKR nadaje się jak kot do orki, a najlepszym dowodem jest jej entuzjazm dla HP Lexiconu...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: I co dalej?

Postautor: owczarnia » 18.02.08, 01:14

Entuzjazm Jo dla HP Lexiconu (chyba, że była to uwaga sarkastyczna) jakby nieco ochłódł, kiedy twórcy tegoż postanowili wydać go w postaci książkowej i zacząć na nim zarabiać. Jo się nie zgodziła, sprawa jest w sądzie.

Co do encyklopedii zaś, to wedle wszelkich dostępnych mi informacji rzecz jest już niemal pewna. Z tym, że nie zaraz. Za czas jakiś.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Skrzypol
Zielony
Posty: 33
Rejestracja: 24.11.07, 15:10

Re: I co dalej?

Postautor: Skrzypol » 18.02.08, 12:13

Ja mimo wszystko chętnie wróciłbym do tego świata, jeśli nie do świata Pottera, to do opowiadania równie pogmatwanego z delikatnie wplecionym zarysem np. minionej wojny. Gdzieniegdzie mogłoby się przewijać kilka znanych nazwisk.
Wykreowany prze Rowling świat jest bardzo złożony i według mnie aż prosi się o dalszą eksploatacje. Pewnie nie z tytułem Harry Potter i ..., ale dlaczego nie napisać o latach po wojnie, albo o kolejnej walce z czarnoksiężnikiem. Był Grindewald, później Voldemort dlaczego więc nie może być "ich troje"?
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: I co dalej?

Postautor: owczarnia » 18.02.08, 14:20

Ona wie, że aż się prosi. Zdaje sobie z tego sprawę doskonale, ponadto sto tysięcy ludzi powtarza jej to najprawdopodobniej codziennie do znudzenia. A mimo to nie chce. Przynajmniej na razie tak twierdzi.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: I co dalej?

Postautor: Tallis » 19.02.08, 00:55

Ja bym wolała, że, jakby już musiała coś napisać, aby napisała coś innego. Tez może być fantasy - widać, że ten gatunek pasuje jej, ale może tym razem bez głównych ról dziecięcych i w jakimś innym świecie.
poz :)
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
imperio
Początkujący
Posty: 96
Rejestracja: 07.01.08, 22:10

Re: I co dalej?

Postautor: imperio » 19.02.08, 01:40

Skrzypol pisze:Wykreowany prze Rowling świat jest bardzo złożony i według mnie aż prosi się o dalszą eksploatacje. Pewnie nie z tytułem Harry Potter i ..., ale dlaczego nie napisać o latach po wojnie, albo o kolejnej walce z czarnoksiężnikiem. Był Grindewald, później Voldemort dlaczego więc nie może być "ich troje"?


Obawiam się że wizja skrzypola jest bliska rzeczywistości:
na ten temat na innym forum

A tu Jeden z nowszych artykułow/wywiadów z Rowling
W skrócie po polsku początek:
Może historia jeszcze się nie skończyła. Rowling dała cień nadziei milionom fanów. Stwierdziła że "nigdy nie powie nigdy" jeśli chodzi o kolejny tom. Jednkaże minie co najmniej dekada zanim będzie mogla wrócić do świata czarodziejów.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: I co dalej?

Postautor: owczarnia » 19.02.08, 14:07

Bardzo przepraszam, jeśli to zabrzmi złośliwie, ale czy przeczytałaś z tego artykułu coś poza tytułem?
But last night Ms Rowling said she would "never say never" to another in the series.

"I do feel that the Harry story is now done," she said to a disappointed sigh which verged on tears.


Ostatniej nocy pani Rowling stwierdziła iż "nigdy nie powie nigdy" jeśli chodzi o kolejną książkę serii.

"Wiem jednak, że historia Harry'ego jest już zakończona", dodała ku rozczarowanym westchnieniom widowni, niektórzy bliscy byli łez.


Btw, nie był to wywiad. Rowling odbierała nagrodę imienia Jamesa Joyce'a, stąd kilka zdań zamienionych z publicznością.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
imperio
Początkujący
Posty: 96
Rejestracja: 07.01.08, 22:10

Re: I co dalej?

Postautor: imperio » 19.02.08, 15:48

Owczarnio, musiałam wyrazić się nieprecyzyjnie. Czytałam ten artykuł, zdecydowanie jaśniej by było gdyby to był po prostu zapis tej rozmowy z fanami, wtedy wiadomo byłoby dokładnie co Rowling powiedziała. A tak mamy interpretację.
Wiemy że mniej więcej powiedziała:
However, for a series that was her life for 17 years, it would be another decade before she could ever revisit the adventures of the wizard, she said.
Jednakże, ponieważ seria była w jej życiu przez 17 lat, minie dekada zanim będzie mogła wrócić do świata czarodziejów

oraz to co przetłumaczyłaś powyżej

I dla mnie to jest dokładnie to o czym pisał cytowany przeze mnie Skrzypol. Już nie będzie historii Harry'ego, jego historia już się skończyła, ale jak nakręcą już wszystkie filmy, wydana zostanie encyklopedia i powoli szum ucichnie, a inne pomysły zawiodą, to za dziesięć lat dostaniemy opowieść o innym małym czarodzieju.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: I co dalej?

Postautor: owczarnia » 19.02.08, 15:58

Interpretacją jest to, co wkleiłaś powyżej. To, co podałam, to były właśnie słowa Rowling (zwróć uwagę na cudzysłów). Dlatego też uznałam, że sens ma zamieszczenie tylko tych fragmentów, w których cytuje się jej słowa.

A artykuł jak to artykuł - goni za sensacją. Taki tytuł zapewnia czytelników, bez dwóch zdań.

Edit: tu można znaleźć dokładne (a przynajmniej tak podają) zdanie, które padło. Brzmi niemal identycznie z tym co dałaś, pomimo braku cudzysłowu, ale szczerze mówiąc mnie słowo "revisit" raczej nie kojarzy się z napisaniem książki. Odwiedzić, to owszem. Odwiedzić ponownie, żeby być ścisłym. Ponadto można to interpretować dwojako jeszcze z innego względu "co najmniej dziesięć lat by musiało minąć, kto by czekał tak długo, dajcie spokój", itp, itd. Coś odpowiadać musi, a zdanie jest wyrwane z kontekstu (chyba). Osobiście nie wierzę w powrót sagi o Harrym czy jego rodzinie. Rowling zajęła się już pisaniem innych książek, i chyba tak zostanie.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Skrzypol
Zielony
Posty: 33
Rejestracja: 24.11.07, 15:10

Re: I co dalej?

Postautor: Skrzypol » 19.02.08, 22:12

powoli szum ucichnie, a inne pomysły zawiodą, to za dziesięć lat dostaniemy opowieść o innym małym czarodzieju.
Mam nadzieje, że nie. Trochę nie widzi mi się przeżywanie po raz kolejny młodzieńczych miłości itd.
Rowling zajęła się już pisaniem innych książek, i chyba tak zostanie.
A zajęła się? Strasznie do tyłu jestem z tymi wszystkimi nowinkami...
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: I co dalej?

Postautor: owczarnia » 19.02.08, 22:20

Zajęła się :).
All work and no play makes Jack a dull boy.

Zet niezalogowany

Re: I co dalej?

Postautor: Zet niezalogowany » 26.02.08, 06:20

W moim odczuciu lepiej, zeby tom VII i w duzej mierze VI nie poWstawaly. Tom VII roi sie od szkolnych bledow prowadzenia fabuly. Jest napisany wyraznie na hurra, dla kasy, bez odpowiedniego przygotowania. Masa watkow jest niedokonczona i pomienita. Ogolnie rzecz biorac mysle, ze Rowling blednie zrezygnowala z najwiekszych atutow ksiazki- Hogwartu i jego specyfiki, oraz pewnej magicznosci niektorych bohaterow. VII tom jest po prostu slaby i pokazuje olbrzymia jej nieudolnosc. To jakby probowac dosc nieporadnie upchnac dwie ksiazki w jednej, wyrzucajac co najlepsze. Mysle, ze autorka byla juz mocno zmeczona i zabraklo jej ochoty, ale tez i wykazala sie pewna pazernoscia i brakiem odwagi, by powiedziec 'nie'. Zakonczenie VI tomu budzilo powazne obawy co do jakosci VII, ktore niestety sie potwierdzily. Zeby nie bylo, w ksiazce sie swego czasu zakochalem. Byla genialna, urzekajaca i nie mozna sie od niej bylo oderwac. Jesli na cokolwiek mam nadzieje ja, to ze napisze moze za pare lat jeszcze raz tom VII, ale porzadnie. To co wyszlo spod jej 'piora' niekoniecznie zasluguje nawet na miano czytadla. Swiat, ktory ujmowal tym, ze realnoscia staje sie bliski temu, w ktorym sie obracamy, nagle przerodzil sie w basniowy, bohaterowie, ktorych wczesniej malo co nie zabijal tluczek, nagle zaczeli jezdzic i latac na smoku, a gruz przestal byc straszny. Usmiercenie calej masy bohaterow, bylo fatalne dla fabuly i kolejnym szkolnym bledem. Nikt sie nie przejmuje tysiacami dzieci umierajacymi w Afryce. Ale wystarczy puscic dokument o matce wychowujacej samotnie dwojke dzieci i operator nie nadazy z naliczaniem smsow- wyslij zlotowke. W kazdym badz razie jesli chodzi o tom VII jestem calkowicie i absolutnie rozczarowany. Porownujac do ogolnego poziomu HP wraz zakonczeniem szostego, jest to dno i pol metra mulu, juz nawet nie pod wzgledem tresci i rozwiazan, ktore moga sie podobac bardziej lub mniej, ale niespojnosci fabuly, braku pomyslow, zmianom wizerunku bohaterow. Niestety tak to jest kiedy kicz i kasa biora gore nad dobrym pisarstwem i po tym tez odroznia sie dobrego artyste od kogos kto dla jeszcze wiekszej gory pieniedzy, jest gotow produkowac tantede. Powiem szczerze, ze zaluje, ze przeczytalem, bo pozostale tomy czytalem wielokrotnie i z niezmienna przyjemnoscia. Zas po lekturze siodmego odczuwam wyraznam wrecz niechec po ponowne sieganie po ta ksiazke. Nieco zaluje, ze nikt Pani Rowling nie dal odczuc, ze napisala szmire i sie zdyskredytowala.

Awatar użytkownika
Skrzypol
Zielony
Posty: 33
Rejestracja: 24.11.07, 15:10

Re: I co dalej?

Postautor: Skrzypol » 26.02.08, 21:06

A ja dzisiaj z kolei spotkałem się z nieoczekiwanym wyznaniem. Mimochodem podczas rozmowy, nauczyciel od PO powiedział, że czyta z lubością wszystkie książki i co najważniejsze, VII tom przypadł mu chyba najbardziej do gustu.
Jest to człowiek grubo po 40stce więc co do fabuły i przedstawionego świata, widocznie każdy lubi co innego i jak pokazuje doświadczenie, niekiedy wiek odgrywa największą role.
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

Irytek

Re: I co dalej?

Postautor: Irytek » 27.02.08, 09:18

Gosc @ Wczoraj, 07:20 pisze:Ogolnie rzecz biorac mysle, ze Rowling blednie zrezygnowala z najwiekszych atutow ksiazki- Hogwartu i jego specyfiki, oraz pewnej magicznosci niektorych bohaterow.

Mam dokładnie odmienne zdanie, zrezygnowała za późno, ale dobrze że w ogóle. Siódmy raz czytać o roku szkolnym w Hogwarcie już by się chyba nie dało. A siódemka ma wartką akcję (jeśli pominąć dłuuużyyyzny w środkowej części) i fajnie się czyta. Od słabej szóstki dzielą ją lata świetlne.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: I co dalej?

Postautor: Arthur Weasley » 27.02.08, 09:42

Irytek @ Dzisiaj, 09:18 pisze:
Gosc @ Wczoraj, 07:20 pisze:Ogolnie rzecz biorac mysle, ze Rowling blednie zrezygnowala z najwiekszych atutow ksiazki- Hogwartu i jego specyfiki, oraz pewnej magicznosci niektorych bohaterow.

Mam dokładnie odmienne zdanie, zrezygnowała za późno, ale dobrze że w ogóle.
Może i dobrze, tyle że nie mogąc zrezygnować całkowicie, musiała czytelnika poinformować, co się tymczasem tamże działo. Nie to więc jej mam za złe, że wyprowadziła akcję z Hogwartu, tylko - że nie zmodyfikowała odpowiednio narracji.
Zauważmy mimochodem, że gdyby była wcześniej częściowo zrezygnowała z kamery na ramieniu Harry'ego, mogłaby i w poprzednich tomach w większym zakresie pokazywać, co się dzieje poza szkołą.
Siódmy raz czytać o roku szkolnym w Hogwarcie już by się chyba nie dało.
W takim Hogwarcie to i owszem, dałoby się czytać, to mógłby być całkiem ciekawy Hogwart, miejscem nawet mhroczny... zakładając atoli, że nie byłoby tam wizji małego Kazia, a tego się niestety obawiam.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Ginny
Zaawansowany
Posty: 700
Rejestracja: 24.08.07, 19:17
Lokalizacja: Białystok-Warszawa

Re: I co dalej?

Postautor: Ginny » 03.03.08, 23:05

Zauważmy mimochodem, że gdyby była wcześniej częściowo zrezygnowała z kamery na ramieniu Harry'ego,

Częściowo rezygnowała (pierwsze rozdziały w tomie IV i VI, np.), a za bardzo przecież nie mogła, bo to jednak w dalszym ciągu musiał być "Harry Potter i...".
Mimochodem podczas rozmowy, nauczyciel od PO powiedział, że czyta z lubością wszystkie książki i co najważniejsze, VII tom przypadł mu chyba najbardziej do gustu.
Jest to człowiek grubo po 40stce więc co do fabuły i przedstawionego świata, widocznie każdy lubi co innego i jak pokazuje doświadczenie, niekiedy wiek odgrywa największą role.

Chyba Cię nie rozumiem. Zakładasz, że VII tom podobał mu się dlatego, że jest to człowiek po 40-stce? To ja też jestem po 40-stce?;)
Nieco zaluje, ze nikt Pani Rowling nie dal odczuc, ze napisala szmire i sie zdyskredytowala.

Przepraszam - że jak? Może zaznacz przy takiej opinii, że to Twoje zdanie, a nie prawda obiektywna?
Nie istnieje nic, poza tym, co czujesz.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: I co dalej?

Postautor: Arthur Weasley » 04.03.08, 11:43

Ginny @ Wczoraj, 23:05 pisze:
Zauważmy mimochodem, że gdyby była wcześniej częściowo zrezygnowała z kamery na ramieniu Harry'ego,

Częściowo rezygnowała (pierwsze rozdziały w tomie IV i VI, np.), a za bardzo przecież nie mogła, bo to jednak w dalszym ciągu musiał być "Harry Potter i...".
Sęk w tym, że tam mamy po jednym rozdziale, tu nawet i tyle nie. A w danych cyrkumstancjach spokojnie mogłoby być na przykład dziesięć. Żebyśmy to wszystko, co wiemy z opowiadań, zobaczyli. Uniknęłoby się fragmentów praktycznie i tak przedstawionych z perspektywy innych osób, ale w sposób kompletnie sztuczny.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)


Wróć do „Strefa HP - dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość