Postacie patronusa, ich pochodzenie

Rozmowy o oryginalnym cyklu powieściowym o Harrym Potterze.

Moderator: Arthur Weasley

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: Tallis » 08.02.08, 05:00

Wiemy czym jest patronus i jak sie wytwarza. Ale co dokładnie determinuje postać, jaką przybierze? Czy zawsze i u każdego będzie to ten sam skladnik? Czy to, dzięki czemu widac taki a nie inny zwierzecy "totem" to tylko cechy charakteru właściciela, jego pragnienia, nadzieje a może symbole osób i rzeczy, z którymi wiążą się najlepsze lub nie koniecznie najlepsze ale najdroższe wspomnienia? Czy to u każdego będzie tylko jeden czynnik - jak u Snapa i Harrego, czy też może się na ta formę składać wiele czynników - zmian w życiu, emocji, pragnień, cech charakteru, dążeń? Harry miał jelenia, bo jego ojciec był animagiem i jego forma animaga był jelen. Snape miał patronusa takiego samego, jak patronus Lily a inni? Czemu Hermiona miala wydrę? Jeśli są to zwierzęce symbole np. cech charakteru to co znaczy wydra - czy znaczy mądrość, czy bystrość? A może jeszcze co innego? Co miał Ron? Wiem, że patronusy mogą się zmieniać, pod wpływem ważnych dla właściciela wydarzeń i uczuć ale czy zasada tej zmiany jest, dla każdego maga taka sama, czy też zależy od jego życiowej drogi, od całkiem indywidualnych doświadczeń? Czy np. pod wpływem miłości (albo nienawiści, albo marzeń, albo cech) tak samo zmieniłby się patronus każdego, kto by np. był zakochany - znaczy czy każdy zakochany musi mieć patronusa skojarzonego ze swym partnerem? Czy każdy kto tęskni za rodziną będzie miał patronusa zmienionego w coś co ich przypomina, itp...? Czy może jest wiele innych sposobów zmiany? A może niektórzy wcale patronusa nie zmieniają, nawet pod wpływem silnych przeżyć czy trudnych doświadczeń? Czy jeśli Tonks wyszła za Lupina to jej patronus się zmienił w wilka? A czy zastanawialiście się kiedyś jakiego patronusa miałby Voldemort - osobnik pozbawiony zdolności do wszelkich pozytywnych, wyższych uczuc? Jak wyglądałby jego patronus - czy byłoby to coś drapieznego, czy coś wstrętnego - może wąż?
I jeszcze jedno, czy istnieje ograniczona liczba patronusowych zwierząt i np. większośc ludzkości magicznej wybiera (albo to życie za nich wybiera) -
najpospolitsze zwierzęce "totemy", takie, jak kot, pies, bóbr, łabędź, kruk, sowa, wilk, koza, koń, jeleń, dzik, wydra itp? A jeśli forma patronusa wiąże się najbardziej z możliwościami i charakterem to czemu Hermiona nie ma sowy albo kruka - ptaków najbardziej kojarzonych z mądrością? A jeśli ktoś może mieć kozła albo szczura - zwierzęta o raczej mało szlachetnej symbolice to czy można mieć też kurczaka, krowę, kaczkę albo jeża?
poz :)
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: owczarnia » 08.02.08, 11:08

Ron miał teriera, zdaje się, małego pieska.

Mnie się patronusy nieodparcie kojarzą z dajmonami. I sądzę, że poniekąd słusznie. Jest w tym jakieś podobieństwo.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Iryt

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: Iryt » 08.02.08, 12:31

Tallis @ Dzisiaj, 06:00 pisze:Czy jeśli Tonks wyszła za Lupina to jej patronus się zmienił w wilka?

No przecież już w Księciu Półkrwi patronus Tonks był wilkiem (Harry przez jakiś czas poderzewał, że to pies iposądzał Tonks o zakochanie w Syriuszu).


A czy zastanawialiście się kiedyś jakiego patronusa miałby Voldemort - osobnik pozbawiony zdolności do wszelkich pozytywnych, wyższych uczuc? Jak wyglądałby jego patronus - czy byłoby to coś drapieznego, czy coś wstrętnego - może wąż?

Jeśli dobrze odczytuję przesłanie całej serii, to V. nie mógłby mieć patronusa, ponieważ chyba nie potrafi być szczęścliwy (co nie wyklucza, że mag z taką siłą mógł na inne sposoby potrafić kontrolować dementorów).

Awatar użytkownika
James B Weasley
Początkujący
Posty: 179
Rejestracja: 07.02.08, 22:54

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: James B Weasley » 08.02.08, 22:55

Myślę że chodzi tutaj o to co wywołuje najlepsze dobre wspomnienie. U Harrego byli to rodzice, wiec miał Rogacza. Nie wiem tylko z czym miałyby sie wiązac inne patronusy...możnaby zaryzykować że Ronowy terrier, rasa do polowań, może być odciśnięta w magii ronowską zdolnością do przeżycia z licznym rodzeństwem i jego oddania przyjaciołom. Nie wiem tylko co zrobić z mniej oczywistymi przykładami. Taki dzik np ? :hmmm:
"Widzialam raz bardzo Czerwonego Kapturka , który z siekierą w rączce gonił Wilka dookoła Chatki Babci" - Giselle, "Zaczarowana"

Żmijka
Zielony
Posty: 2
Rejestracja: 28.08.07, 14:29

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: Żmijka » 14.02.08, 18:59

Patronus - symbol tego, co daje danej osobie poczucie bezpieczeństwa. Takie spojrzenie może wyjaśnić dziwne czasem jego odmiany - jak np. u Lily.

Krótko - mogłabym dłużej, ale tyle wystarczy. Przy okazji - czy takiej długości posty są akceptowane, gdy zawierają coś nowego - czy trzeba rozwijać niejako na siłę ;)?

Awatar użytkownika
Skrzypol
Zielony
Posty: 33
Rejestracja: 24.11.07, 15:10

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: Skrzypol » 14.02.08, 20:55

Dzik, ktoś nieokrzesany? Ślepo walczący o dobro bliskich?

Co do patronusa to dla mnie to czyste szczęście, dlaczego przybiera akurat takie formy nie wiem. Z Potterem jest łatwiej, co do np. teriera to pasuje mi wersja James'a.
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: Tallis » 14.02.08, 21:27

Dzika o ile pamiętam miał Ernie McMillan? Może dzik jest symbolem dzikości i nieokrzesania, ale jest też pozytywnym symbolem - mądrości, odwagi, nieustepliwości, dostatku. Takie znaczenie miał w tradycjach celtyckich. Celtowie czcili świnie, jako bardzo mądre.
poz
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: owczarnia » 14.02.08, 22:13

Nie dziwota, w herbie Hogwartu też jest dzik. Czy tam w godle.
All work and no play makes Jack a dull boy.

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: Tallis » 15.02.08, 01:10

Ano, tak, przecież figury dzików stoją po obu stronach bramy wjazdowej na tereny szkoły. Dokładnie tak, jak do dziś gryfy i lwy często strzegą budowli państwowych, giełd, banków i różnych ważnych urzędów oraz muzeów. Zawsze miałam wrażenie, że ta tradycja rozpowszechniła się, bo ma coś wspólnego z handlowymi powodzeniami Republiki Weneckiej, która ma przecież lwa św. Marka w herbie. A może z brytyjskim lwem imperialnym?
poz
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
owczarnia
Dama Negocjowalnego Afektu
Posty: 2389
Rejestracja: 24.08.07, 14:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: owczarnia » 15.02.08, 02:18

Żeby już nie wspomnieć o tym, że hog to właśnie wieprz lub świnia, a warthog to afrykański guziec :).
All work and no play makes Jack a dull boy.

Hawklie niez.

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: Hawklie niez. » 19.04.08, 20:47

Jeśli chodzi o wydrę Hermiony, to spotkałam się z teorią (moim zdaniem genialną w swej prostocie), że to bardziej kwestia nazwy niż samego zwierzęcia. Wydra to po angielsku otter, a gdzie mieszkał Ron? W Ottery St. Catchpole.

Do tej pory jestem pod wrażeniem tego pomysłu i jego autorki.

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Postacie patronusa, ich pochodzenie

Postautor: Tallis » 19.04.08, 21:13

Ano tak, coś w rodzaju kodu, zakodowania ukrytego afektu? :)
poz
ta

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell


Wróć do „Strefa HP - dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron