Lektury czy bryki?

Forum dla ludzi lubiących czytać dobrą literaturę i rozmawiać na jej temat. Recenzje, zapowiedzi, opinie są jak najbardziej na miejscu. Także Ci, którzy lubią od czasu do czasu pobawić się z gramatyką czy ortografią niech czują się zaproszeni do dyskusji.

Moderator: Malwina

Lektury czy bryki?

Czytam wyłącznie lektury i sam z nich wyciągam wnioski, nie posługując się przy tym żadnymi opracowaniami dodatkowymi.
9
24%
Od czasu do czasu korzystam z opracowania, ale nigdy lub prawie nigdy nie rezygnuję z przeczytania lektury.
14
38%
Staram się korzystać ze wszystkich dostępnych mi źródeł pomocniczych raczej nie rezygnując z przeczytania lektury.
10
27%
Coraz częściej korzystam z różnego rodzaju opracowań, ponieważ czytanie lektur nie idzie mi z różnych powodów.
1
3%
Czytam wyłącznie opracowania lub poprzestaję na ekranizacjach, ponieważ szkoda mi czasu na czytanie nudnych lektur.
1
3%
Nie czytam ani lektur ani ich opracowań.
2
5%
 
Liczba głosów: 37

Awatar użytkownika
zgryzotka
Zielony
Posty: 39
Rejestracja: 09.10.07, 09:05

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: zgryzotka » 11.10.07, 21:57

Napisałam chwilę temu chyba z półkilometrowego posta nagle sieć mi padła i post też. Zawsze uważałam, że zaszczepienie miłości do książek należy do rodziców a szkoła może i powinna ukierunkować to uczucie i pomóc mu rozkwitnąć...Tak samo jest z samodzielnym myśleniem i oceną świata, to rodzice najpierw uczą tego dzieci, szanując ich zdanie i pomagając ominąć różne pułapki niedojrzałości, uczą,że bycie sobą często wbrew opinii tłumu to zaleta, że samodzielne myślenie to skarb;szkoła powinna młodych ludzi utwierdzić w tym słusznym przekonaniu ,co niestety rzadko czyni Ps. W którymś poście przeczytałam, że tylko młodym nauczycielom się chce, że tylko młodzi mają pasję. Być może, ale jeśli tak ,to przydarzyło mi się spotkać wyjątek od tej reguły, w gimnazjum zresztą. Pani "Grusiu", o pani mowa, gdziekolwiek pani jest, pozdrawiam od siebie i Benka.... Pani Gruszka(kobieta tuż przed emeryturą) uczyła mojego syna w dwóch ostatnich klasach gimnazjum, niestety tylko syna, bo jego siostra blizniaczka poszła do klasy bezprofilowej, Benek do mat-inform. To była jedyna nauczycielka, którą uczniowie odwiedzali podczas tzw. okienek w liceum. Benek próbował nawet wymyślić sposób jak by tu namówić p.G. na przeniesienie się do liceum. O jej wpływie i skuteczności niech świadczy choćby fakt, że mój syn do spotkania z p.G. matematyk, fizyk, informatyk, a już w trakcie tych dwóch lat z p.G. wyszedł z niego poeta, rysownik, muzyk i tak zostało. ..Jednak można.. Załowałam, że w liceum żadne z moich dzieci nie trafiło na jakąś "grusiopodobną" polonistkę. Póki co pozdrawiam :byebye:

Awatar użytkownika
papaja
Zielony
Posty: 11
Rejestracja: 04.02.08, 12:11

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: papaja » 05.02.08, 11:11

Muszę przyznać, że w liceum troszkę odpuściłam sobie czytanie lektur...Zawsze było coś ciekawszego do przeczytania i zazwyczaj szkoda mi było marnować czas na książkę która może mi się nie spodobać :) ale w podstawówce przeczytałam WSZYSTKIE lektury, a nawet więcej, bo i te nieobowiązkowe się często zdarzało czytać... :)
I think that God in creating Man somewhat overestimated his ability.
Oscar Wilde

Awatar użytkownika
Semele
Prządka historii
Posty: 1953
Rejestracja: 29.08.07, 06:40

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: Semele » 10.04.08, 11:07

Czytałam zawsze wszystkie lektury, ale w liceum zaczęłam podpierać się też brykami. Bo jeśli książka była zbyt gruba, by przeczytać ją w jeden dzień (a w zasadzie w kilka godzin, bo reszta to pójście do szkoły, odrabianie lekcji i chwila rozrywki celem niezwariowania), to potrzebowałam czegoś, co mi przypomni fabułę. Inaczej nie dało się napisać urokliwej "kartkówki z lektury".

Trzech rzeczy nie zapomnę swojej edukacji licealnej. Kartkówek z lektur, przez które w takiej na przykład "Lalce" zwracałam uwagę na kolor kamienicy Łęckich, a nie ważniejsze sprawy, rozliczne schematy czytania i analizowania poezji (gdybym nie pokochała zakochanego w Herbercie faceta, zapewne jeszcze długie lata nie mogłabym patrzeć na wiersze) i klucze odpowiedzi. Bo ja, rozumiecie, nową maturę zdawałam. I tam się zbierało punkty. Nie "co poeta miał na myśli?" tylko "co autor klucza myśli, że poeta miał na myśli?". Nikomu nie przyszło do głowy, że można by mieć krytyczne podejście do tego, co się czyta. Mogłam się uczyć krytycyzmu na historii, ale na pewno nie na polskim.

Nikt nikogo nie tłamsił za własne koncepcje. Można było mówić, co się chciało, byle się umiało uargumentować. Tylko czy w szkołach nie można by podejść inaczej? Brakowało mi spojrzenia od strony: "A czy to ci się podoba?". Bo mnie się na przykład nie podobało "Jądro ciemności". A to dlatego, że język używany przez narratora nie przystawał do postaci tegoż narratora. Można by prowadzić fenomenalne dyskusje właśnie od strony gustu. Bo co to jest bohater bajroniczny to się ekspresowo zapomina, a jeśli młody człowiek nauczy się czytać książki krytycznie i wyrażać swoje opinie o nich, to może nawet po szkole będzie wiedział, co mu się podoba i zechce nadal czytać.
"W każdym spolegliwym misiu drzemie wnerwiony grizzly..."
Dzięcioł

Mały Biedny Żuczek... i wystarczy kropla krwi by wytruć wielodzietną rodzinę i kota.
Dzięcioł

"Podejrzewam, że gdybym chciał cię kneblować, zamknęłabyś mnie w najwyższej komnacie na najwyższej wieży, a potem zepsuła schody"
Sereus

Matka: Ida. Ojciec: Carlo.


Teksty zebrane

Awatar użytkownika
herbaciara
Zielony
Posty: 36
Rejestracja: 31.08.07, 20:10
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: herbaciara » 02.02.10, 22:08

Tak jakoś przypadkiem trafiłam na dawno, jak widzę, nie odświeżany temat.
A czy nie uważacie, że jednak nie powinno istnieć coś takiego jak lektury obowiązkowe? Jak można pisać: "to powinna być lektura, naprawdę"? Czy naprawdę ludzie już tak bardzo wyzbyli się choć myśli o wolności?
Zgadzam się, że to rodzice powinni zaszczepić w dzieciach miłość do książki.
Ja wprawdzie poznałam wiele ciekawych książek dzięki obowiązkowym lekturom. Z drugiej strony takie osoby to jednak mniejszość w naszym społeczeństwie. To chyba zawdzięczamy fatalnemu wynalazkowi, jakim jest obowiązkowa edukacja.
Precz z równouprawnieniem! Kobiety powinny mieć nie równe prawa, lecz przywileje.

kamela
Zielony
Posty: 22
Rejestracja: 20.04.10, 12:00

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: kamela » 20.04.10, 14:01

Ja czytałam bryki a teraz żałuje, bo tyle fajnych książek przegapiłam i znając życie nie będzie okazji już ich przeczytać

diablopop
Zielony
Posty: 1
Rejestracja: 29.08.12, 07:50

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: diablopop » 29.08.12, 08:38

I want to say press release is the best medium for promoting a new business or any news or products launched by a company or firm.It is a great medium of getting the traffic on a website.If i forget some points about press release please share your views.





_____________________________________________________
I like video games and online games,the site is vipdiablo3

szczelba
Zielony
Posty: 31
Rejestracja: 09.10.12, 13:35

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: szczelba » 28.10.12, 10:12

kurde, a mnie to nawet wkurza jak ktoś czyta bryki ;/ ja rozumiem brak czasu i to, że niektóre lektury są po prostu nudnawe, ale nic tak nie rozwija ludzi jak czytanie!!! widać wielką różnicę czy ktoś czyta czy nie. Nawet w późniejszym życiu. A lektur szkolnych trzeba bronić jak niepodległości, bo wiele z nich przedstawia sobą dużą wartość. Nawet Nad Niemnem, którego czytanie jest męką - zawiera w sobie jakąś wartość. I serio nie rozumiem, jak ktoś nie czyta dzieł Sienkiewicza, które są po prostu ciekawe, nawet Krzyżacy. Także nie lenić się tylko czytać - takie jest moje zdanie :P

szczelba
Zielony
Posty: 31
Rejestracja: 09.10.12, 13:35

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: szczelba » 06.11.12, 14:40

Ja uwazam, ze posiłkowanie sie brykami jest jak najbardziej ok..ale nie czytanie książek i opieranie sie TYLKO na brykach to przesada.. Co bedzie ze społeczenstwem jesli nie bedziemy czytac książek? Skad bedziemy uczyc się o świecie? Z telewizji i internetu? :/

Kota
Zielony
Posty: 9
Rejestracja: 06.11.12, 22:14

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: Kota » 06.11.12, 22:17

Czy brykiem możemy nazwać opracowania lektur wydanych przez BN? Mają tam opasłe, długaśne wstępy ;)

Osobiście nienawidzę lektur wydawanych przez Greg. Są pełne błędów, tłumaczenie ssie, do tego nie tylko w przypadku j. polskiego, ale także wszelkich innych przedmiotów, do których się dotknęli...

szczelba
Zielony
Posty: 31
Rejestracja: 09.10.12, 13:35

Re: Lektury czy bryki?

Postautor: szczelba » 07.11.12, 11:44

Trzeba zatem szukac takich wydawnictw, ktore wydaja lektury bez jakichkolwiek bledów :). Najlepiej chyba wypozyczac książki w bibliotece, sa stare wydania, na pewno bez błedów. BRYKOM mowie NIE! :p.


Wróć do „Dobra Książka - polecanki i dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron