Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Tu możesz czcić swojego idola - miejsce dla prawdziwych wielbicieli.

Moderatorzy: Livia, Otol

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:13

Wysłany: 26.06.2009, 00:15


:woot:

Michael Jackson doznał zawału serca

Czwartek, 25 czerwca (23:29)

Michael Jackson został odwieziony do szpitala w Los Angeles, według niepotwierdzonych informacji doznał zawału serca - informuje agencja AFP.

Ojciec gwiazdora Joe Jackson nie był w stanie potwierdzić informacji, natomiast jego manager Tohme E. Tohme jest nieosiągalny dla agnecji AFP.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:14

Los Angeles Times/TMZ/CNN, KDP/
25.06.2009 23:49

Michael Jackson nie żyje

Michael Jackson, gwiazdor muzyki pop zmarł w szpitalu w Los Angeles.

Gwiazdor muzyki pop Michael Jackson nie żyje - informuje agencja Associated Press. Informację o śmierci artysty podał jako pierwszy serwis internetowy TMZ.
"Los Angeles Times" podaje, że karetka została wezwana do domu słynnego piosenkarza w czwartek około godz. 12.26 czasu miejscowego. Jackson nie oddychał, kiedy zjawili się lekarze. Prawdopodobnie artysta doznał ataku serca, a przeprowadzona w domu akcja reanimacyjna nie powiodła się.

Tego lata muzyk miał powrócić na scenę, z trasą koncertową. Bilety na 50 londyńskich występów rozeszły się bardzo szybko.

Michael Jackson urodził się w 1958 roku w Gary w USA. Karierę rozpoczął w wieku 7 lat jako członek rodzinnego zespołu The Jackson 5. Stał się samodzielnym muzykiem w 1979 roku. Otrzymał 13 nagród Grammy i zapisał 13 singli na pierwszych miejscach list przebojów w Stanach Zjednoczonych

Obrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:15

Piosenkarz miał atak serca
piątek 26 czerwca 2009 00:03

MICHAEL JACKSON NIE ŻYJE

Nie żyje król popu. Michael Jackson trafił do szpitala w Los Angeles po zatrzymaniu akcji serca. Był w głębokiej śpiączce. Lekarzom nie udało się go uratować. 50-letni piosenkarz był jedną z największych legend w historii muzyki. Tego lata planował wielki powrót i serię koncertów.

Wieczorem w mediach zawrzało. Informacje o przewiezieniu muzyka do szpitala mieszały się z niepotwierdzonymi doniesieniami o jego śmierci. "Po południu doszło u Michaela do zatrzymania akcji serca, której nie udało się przywrócić. Gdy zjawili sie przy nim lekarze, jego puls nie był już wyczuwalny" - podał serwis TMZ.

Zobacz, jak zmieniał się Jackson

Inne media, m.in. CNN informowały, że muzyk jest w śpiączce. Stacja relacjonowała, że szpital, do którego trafił Jackson, jest zablokowany, a wszystkich wejść pilnują ochroniarze. Nie są wpuszczani nawet pracownicy szpitala. Z zewnatrz widać kilka osób stojących w poczekalni. Niektóre z nich płaczą - relacjonuje CNN.

Jednak po północy czasu polskiego "Los Angeles Times" podał informację, że gwiazdor zmarł.

Wcześniej dziennik informował, że Jackson trafił do szpitala. Przywieźli go tam ratownicy, którzy znaleźli nieprzytomnego muzyka w jego posiadłości. Nie oddychał. Odwieziono go w śpiączce do szpitala. Tam pojawili się członkowie rodziny. Lekarze stwierdzili śmierć gwiazdora.

Tego lata 50-letni Michael Jackson miał powrócić na scenę, by dać dziesiątki koncertów. Bilety na 50 londyńskich występów rozeszły się na pniu.

Michael Jackson to jedna z najbarwniejszych postaci w historii muzyki. Siódme z dziewięciorga dzieci znanej muzycznej rodziny. Swoją karierę zaczynał w rodzinnym zespole The Jackson Five.

Jednak prawdziwa sława przyszła wraz z rozpoczęciem kariery solowej. Kolejne albumy piosenkarza rozchodziły się w milionowych egzemplarzach. W sumie Michael Jackson sprzedał na całym świecie rekordową liczbę około 750 milionów płyt. Zdobył też 13 prestiżowych statuetek Grammy. Wszystko to czyni go jednym z najbardziej utytuowanych muzyków świata.

Jego kariera zamarła w 2005 roku, kiedy wycofał się z show biznesu. Jednak wciąż na całym świecie są rzesze wiernych mu fanów, którzy zawsze okazywali mu wsparcie w trudnych chwilach. M.in. w czasie jego procesu, w którym oskarżony był o molestowanie seksualne chłopca.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:16

:crybaby:

Król pop spisał testament
środa 25 lutego 2009 10:15


Michael Jackson: Umieram

Legenda muzyki pop Michael Jackson jest w nie najlepszym stanie. Piosenkarz bardzo podupadł na zdrowiu, a jego organizm nie zniesie już żadnych ingerencji chirurgicznych. Lekarze nie mogą mu więc pomóc. Jacko wie, że nie zostało mu wiele czasu. Spisał testament, w którym zobowiązuje swoją siostrę Janet do opieki nad jego dziećmi, gdy on już odejdzie.
Król pop niedomaga także psychicznie. Nie umie pogodzić się z tym, że nie można poddać go leczeniu, bo wyniszczony operacjami plastycznymi organizm nie wytrzyma kuracji.

"Michael czuje, że umiera. Jest przerażony! Martwi się też o swoje dzieci, które będą musiały wychowywać się u jego siostry. Wierzy, że Janet będzie je kochała jak własne i postara się, by miały szczęśliwe dzieciństwo, z dala od show-biznesu.

Gwiazdor czuje się naprawdę fatalnie. Ma problemy z oddychaniem, palpitacje serca, ciągle traci na wadze i boryka się ze stanami zapalnymi nie tylko twarzy, ale i całego ciała. Jest z nim naprawdę źle. Ma problemy z chodzeniem i często korzysta z wózka inwalidzkiego. Bywa też, że nie ma siły wstać z łóżka i spędza w nim cały dzień.

To wszystko jeszcze bardziej pogłębia jego depresję, z którą się zmaga od wielu lat" - donosi źródło.

U piosenkarza zdiagnozowano MRSA, chorobę skóry, która powoduje obumieranie komórek i wyniszcza cały organizm. Jackson bierze co prawda antybiotyki, ale leczenie nie przynosi pożądanych efektów. Infekcji tej nabawił się po ostatniej operacji plastycznej nosa.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:17

Ekspert medyczny wystawia diagnozę
piątek 13 lutego 2009 17:23


Nos Michaela Jacksona wkrótce odpadnie

Twarz Jacksona po licznych interwencjach chirurgicznych została zaatakowana przez gronkowca metycylinoopornego, zwanego MRSA. Gronkowiec złocisty MRSA to najbardziej oporna na wyleczenie bakteria, która nie reaguje na większość antybiotyków.
"Nos gwiazdora może zwyczajnie odpaść mu od twarzy, a jego skóra już nigdy się nie zregeneruje po ataku wyjątkowo złośliwego szczepu bakterii gronkowca" - oświadczył ekspert w tej dziedzinie, profesor Mark Enright.

50-letni Michael Jackson pojawił się w tym tygodniu w klinice w Beverly Hills z mocno zaognioną skórą twarzy rąk. Ekspert od MRSA profesor Mark Enright twierdzi, że nie jest to zwykła infekcja skórna - Jacko prawdopodobnie został zainfekowany groźnym zarazkiem.

Niebezpieczeństwo jest takie, że jeśli organizm gwiazdora nie zareaguje prawidłowo na leczenie, jego nos, nadwyrężony już licznymi korektami plastycznymi, może odpaść od twarzy.

"Rana zainfekowana MRSA w tak delikatnym obszarze jak nos, może spowodować rozkład tkanek" - dodaje profesor Enright.


:pajac:

Obrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:17

Sprzeczne informacje o śmierci Jacksona
piątek 26 czerwca 2009 02:29


Nie wytrzymało serce Króla Popu

To zdjęcie mówi wiele, ale nie wszystko - nieprzytomny Michael Jackson wieziony do szpitala. Według doniesień z różnych źródeł, 20 minut po południu (19.21 naszego czasu) wezwano pogotowie do domu, który gwiazdor wynajął w eksluzywnej dzielnicy Los Angeles. Piosenkarz zasłabł. Co się działo potem, nie jest do końca jasne.

Pewne jest, że ratownicy zastali nieprzytomnego Jacksona. Według niektórych źródeł, nie oddychał. Stwierdzono zatrzymanie akcji serca. Podjęto więc próbę reanimacji. Czy się ona powiodła? Wiadomo tylko, że Król Popu do końca nie odzyskał przytomności.

Nie stwierdzono jednak zgonu. Piosenkarza przewieziono do szpitala w Los Angeles. Wszystkie wejścia obstawili ochroniarze. Plotka o złym stanie Jacksona zaczęła się rozprzestrzeniać, a pod szpital zaczęło przyjeżdżać coraz więcej dziennikarzy i fanów.

Już wtedy portal TMZ poinformował o śmierci Króla Popu. Inne media były jednak ostrożne. CNN podał, że w wielu źródłach potwierdzono jedynie informację, iż gwiazdor jest w śpiączce.



Piętnaście minut po północy naszego czasu LA Times poinformował jednak, powołując się na źródła w służbach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, że lekarze stwierdzili zgon Jacksona. Wiadomość tę potwierdził w CNN koroner Los Angeles (śledczy badający przyczyny nagłych zgonów), Fred Corral.

Nie wiadomo, co było przyczyną zatrzymania akcji serca piosenkarza. Spekuluje się, że mogły się do tego przyczynić lekarstwa, które zażywał. Od dłuższego czasu mówiono o złym stanie jego zdrowia. Oficjalnie temu jednak zaprzeczano. Jackson ogłosił nawet, że wybiera się w nową gigantyczną trasę koncertową.

O obsesji Jacksona związanej ze zdrowiem głośno było niemal od początku jego kariery. Sypiał pod namiotem tlenowym, nosił rękawiczki - według niektórych, by nie mieć kontaktu z zarazkami. Z drugiej strony głośno mówiono także o licznych operacjach plastycznych, jakie przeszedł.

Michael Jackson był jedną z najbarwniejszych postaci w historii muzyki. Siódme z dziewięciorga dzieci znanej muzycznej rodziny. Swoją karierę zaczynał w rodzinnym zespole The Jackson Five. Jednak prawdziwa sława przyszła wraz z rozpoczęciem kariery solowej. Kolejne albumy piosenkarza rozchodziły się w milionowych egzemplarzach.

W sumie Michael Jackson sprzedał na całym świecie rekordową liczbę około 750 milionów płyt. Zdobył też 13 prestiżowych statuetek Grammy. Wszystko to czyni go jednym z najbardziej utytułowanych muzyków świata.


Obrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:18

Michael Jackson nie żyje
PR ostatnia aktualizacja 26-06-2009 03:58


Gwiazdor muzyki pop Michael Jackson nie żyje. Zmarł na serce w wieku 50 lat w Los Angeles - poinformował dziennik "Los Angeles Times"

- Jestem zdruzgotany tą tragiczną i nieoczekiwaną wiadomością(...). Straciłem dzisiaj mojego młodszego brata, część mojej duszy odeszła razem z nim - powiedział współpracownik Michaela, producent Quincy Jones.

Dokładne okoliczności śmierci Michaela Jacksona nie są na razie znane. Wiadomo jedynie, że wczoraj wczesnym popołudniem czasu lokalnego, do wynajmowanego przez piosenkarza domu pod Los Angeles wezwano karetkę. Gdy lekarze przyjechali na miejsce, 50-letni piosenkarz nie oddychał. Po reanimacji przewieziono go do Centrum Medycznego Uniwersytetu Kalifornii. Niespełna dwie godziny później stwierdzono zgon. Lekarze orzekli, że bezpośrednią przyczyną śmierci Jacksona było "nagłe zatrzymanie krążenia".

Pod szpitalem, w którym zmarł Michael Jackson zgromadziły się setki jego fanów. Na miejscu widziano siostrę piosenkarza Latoyę. Jego ojciec Joseph Jackson jest w drodze do Los Angeles.

13 lipca występami w Londynie miał rozpocząć zaplanowaną na ponad pół roku trasę koncertową na całym świecie. Bilety na jego występy w stolicy Wielkiej Brytanii zostały sprzedane już w marcu w ciągu kilku godzin.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:18

Michael Jackson O2 Arena Performances Announcement

ostatnie wystapienie MJ
8 lipca mial rozpoczac koncerty

juz tu widac, ze niedobrze z nim, chudy, pod wplywem jakis tabletek, gada od rzeczy...
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:19

JAK ODSZEDL KROL...

PIĄTEK 26.06.2009

Wszyscy, zarówno wierni fani, jak i zdeklarowani przeciwnicy Michaela Jacksona są wstrząśnięci jego nagłą śmiercią. O królu popu można powiedzieć wiele rzeczy, zarówno złych i dobrych, ale nikt nie zaprzeczy, że był znakiem pewnych czasów. Michael miał ogromny wpływ na obecny kształt show-biznesu. Wiele sław i twórców muzyki wzorowało, nadal wzoruje i będzie wzorować na nim swoją twórczość oraz sceniczny image.
W mediach pojawiają się kolejne informację na temat niespodziewanego odejścia legendy muzyki. Wiadomo już, że do domu gwiazdora wezwano karetkę o godzinie 12.30. Pielęgniarze natychmiast zjawili się na miejscu, ale niestety Jackson już nie oddychał. Pomimo długiej reanimacji nie udało się przywrócić pracy serca.
Najprawdopodobniej Michael zmarł zanim do jego willi w Homlby Hills przyjechała karetka. Wstępnie lekarze orzekli, że życie króla popu zakończył rozległy zawał, który skończył się zatrzymaniem akcji serca. Nadal nie wiadomo, co spowodowało nagłe zakłócenie pracy obu komór sercowych. Jackson nie skarżył się na problemy kardiologiczne i był pod stała opieką lekarzy. Rodzina gwiazdora zażądała wyjaśnienia ten tajemniczej i nagłej śmierci, jednocześnie oskarżając sztab specjalistów czuwający nad zdrowiem piosenkarza o poważne zaniedbanie.
Zmarły w wieku 50 lat gwiazdor zostawił po sobie trójkę dzieci – Michaela Josepha, Paris Michael Katharine i Prince’a Michaela – które odziedziczą podupadający majątek wybitnego ojca. Mamy nadzieję, że któreś z nich otrzymało w spadku również sceniczną charyzmę i głos Michaela Jacksona.
Najnowsze zdjęcia ukazujące pielęgniarzy przewożących ciało zmarłej legendy.

Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:20

mam swoja teorie
albo sam odebral sobie zycie
albo moze ukartowal swoja smierc aby miec wreszcie
swiety spokoj od wszystkich

:hmmm:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:21

Nie mysle, zeby byl zdolny do tego , to bylo 'dorosle dziecko', albo jak kto woli 'niedorosly mezczyzna'....zyl w swiecie marzen, w ktorym jest tylko miejsce na dobro i milosc.
Prawdopodobnie przedawkowal sam nieumyslnie jakis srodek, lub podal mu jego lekarz... ostatnio byl bardzo chory i tak slaby, ze siedzial na wozku inwalidzkim.


BTW- a moze ktos zakonczyl mu przedwczesnie zycie nic jeszcze nie wiadomo, ale jak w gre wchodza duze pieniadze to ludzie sa zdolni do wszystkiego....
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:22

O kurde, a nie mowilam, jeszcze moze ze smierci Michaela zrobi sie 'horror'...



SOBOTA 27.06.2009
Zabiły go środki przeciwbólowe?!

Śmierć Michaela Jacksona nie przyniosła mu upragnionego spokoju od mediów. Tym bardziej, że jego nagłe odejście jest wyjątkowo podejrzane. Gwiazdor miał problemy zdrowotne, ale nie chorował na serce. Dodatkowo mieszkał z osobistym lekarzem, który dbał o jego samopoczucie. To właśnie doktora piosenkarza podejrzewa się o spowodowanie nagłej niewydolności serca. Od lat Jackson brał środki przeciwbólowe, od których był uzależniony. Wstępne dochodzenie wykazało, że zastrzyk z demerolu, syntetycznego narkotyku podobnego do morfiny, mógł zakończyć życie legendy muzyki.
Najprawdopodobniej w dzień śmierci gwiazdor otrzymał od swojego osobistego lekarza za dużą dawkę demerolu. Podejrzenia policji potwierdza fakt, że doktor zniknął z Los Angeles i jest obecnie poszukiwany listem gończym. Ostateczną odpowiedź na pytanie, co przedwcześnie zakończyło życie króla popu, otrzymamy z kilka tygodni. Dopiero wtedy koroner otrzyma wiarygodne wyniki toksykologii.
Podczas gdy funkcjonariusze mają problem z odnalezieniem lekarza podejrzanego o zabójstwo Jacksona, ważą się losy dzieci piosenkarza. O swoje prawa upomniała się dermatolog, z którą piosenkarz miał dwójkę pociech. Najprawdopodobniej Michael Jospeh Junior i Paris Michael Katharine przejdą pod opiekę matki. Nie ustalono jeszcze, kto zostanie prawnym opiekunem Prince’a Michaela Jacksona II zwanego "kocykiem". Kobieta, która urodziła Jacksonowi syna, nigdy nie ujawniła swojej tożsamości i najmłodsze z dzieci ikony muzyki jest obecnie sierotą.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:24

potwierdzam info
wczoraj ogladalam amerykanski kanal informacyjny i wiadomosci dochodzily na zywca

dokladnie to podali do informacji, wiele bedzie teraz spekulacji na temat jego smierci
chyba nigdy sie nie dowiemy prawdy, z nagran rozmow z SOS lekarz byl przy nim do konca
robil nawet reanimacje serca... ale gdy MJ lezal w lozku, kazali im przeniesc go na podloge
bo taka procedure wykonuje sie na twardej powierzchni a nie miekkiej jak lozko

co to za lekarz????

coraz bardziej przemawia do mnie ze MJ zgodzil sie na eutanazje... i lekarz mu w tym pomogl

ludzie, on wazyl 49 kg, rozsypywal sie - jak mogl podolac 50 koncertom? smierc byla
ostatnia mozliwoscia odejscia z honorem i jako wielka legenda. I oczywiscie zostawic po sobie wielka niewiadoma.
Sam mowil ze nigdy nie zakonczy zycia jak M Brando, zniknie jak Elvis

poza tym dlaczego nie spiewal od tylu lat... widzieliscie jego nos? tu lezy pies pogrzebany
dziurek w nosie to on juz w ogole nie mial, wiec jak tu brac oddech, a jak tu spiewc???? z ledwoscia mowil
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:25

no i macie dowod ze mialam dobre przeczucie lub z dedukcja u mnie calkiem niezle ;)

Michael Jackson CPR Mystery Unfolds
Posted Jun 27th 2009 10:37AM by TMZ Staff

One question investigators will have for Michael Jackson's personal physician -- did he botch early CPR efforts on the King of Pop?
On the 911 tape obtained by TMZ, one of Jackson's staffers tells the dispatcher that Jackson is "on the bed" and that a "doctor is here." The doctor is Dr. Conrad Murray.
Several EMTs tell us it's odd that a veteran cardiologist like Murray would attempt CPR while Jackson was on a bed.
Common CPR practices call for the patient to be on a hard surface -- because it is difficult to compress the chest on a soft surface. The 911 operator told the staffer to "get him on the floor."

Cops have yet to officially interview Dr. Murray, but this will almost certainly come up.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:25

Dostał zastrzyk ze środkami przeciwbólowymi na 3 godziny przed śmiercią!

Znanych jest coraz więcej szczegółów związanych z niespodziewaną śmiercią Michaela Jacksona. Potwierdzają się przypuszczenia o przedawkowaniu silnego środka przeciwbólowego, podobnego składem i działaniem do morfiny, demerolu. Piosenkarz był od niego wręcz uzależniony, przez lata przyjmował coraz większe dawki. Jak podaje serwis TMZ, wiele wskazuje na to, że ostatni zastrzyk demerolu mógł spowodować tragedię.

Został on podany przez osobistego lekarza (tego, którego szuka policja) na trzy godziny przed śmiercią Jaksona, ok. 11.30 czasu miejscowego. Krótko po tym wezwano karetkę do nieprzytomnego i nie dającego oznak życia wokalisty.

Świadkowie cytowani przez TMZ przyznają, że uzależnienie Michaela od tego syntetycznego narkotyku przybrało w ostatnich latach straszliwe rozmiary. Zastrzyki z demerolu zwykł nazywać "koktajlami życia", bez których faktycznie nie mógł się już obejść. Jednocześnie nie wyzbył się panicznego lęku przed strzykawkami, więc podawanie leku spoczywało na poszukiwanym lekarzu, Conradzie Murray'u.

Postać tego ostatniego robi się coraz bardziej tajemnicza. Okazuje się, że facet zrezygnował z pracy 11 dni temu, informując swoich pacjentów o likwidacji praktyki lekarskiej w specjalnym liście. Policja twierdzi, że może mieć to bezpośredni związek ze sprawą.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:26

lekarz juz sie odnalaz i wspolpracuje z policja, MJ od 2003 roku zaczal brac rozne swinstwa - wykonczyla go ta pierwsza sprawa o pedofilije, spadl z drabiny przy nagrywaniu video i kregoslup mu poszedl w pi*** i na to tez znieczulajace srodki bral

podobno rodzina od lat blagala go zeby sie uspokoil z 'lekami' ale sie uparl, gdy byl z Liza Presley powiedzial jej ze skonczy tak samo jak jej ojciec nie wyobrazal siebie 'wiekowego' zmarlego jak M Brando

nadal sie upieram ze lekarz mu dopomogl dokonali tzw eutanazji.
MJ nie mial nic do stracenia, rozsypywal sie na naszych oczach... :crybaby:



gdyby Linek tu zagladal podalabym jakie lekarstwa MJ bral codziennie od wielu lat... jako medyk moglby nas oswiecic... co to za swinstwo
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Otol » 21.08.09, 18:27

Ale ja biegły jestem tylko w materii pomocy codziennej, a nie specjalistycznych kuracjach
I to, że nie piszę nic, nie znaczy, że nie zaglądam, bo i owszem temat uważnie śledzę, aczkolwiek nie
darzyłem sympatią Jacksona, więc nie miejcie mi za złe, że się nie wypowiadam
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:29

Kazdy ma prawo powiedziec co mysli, a my nie mamay Ci tego za zle
Ja lubilam sluchac Jacksona w latach 80-tych oraz na poczatku 90-tych, byl to bardzo utalentowany i wrazliwy czlowiek
Zaden artysta nie bedzie w stanie zorganizowac takich koncertow jak on...
Pamietam jak Michael byl w Kopenhadze, to byl istny szal, co sie tam dzialo na ulicach, ja akurat bylam z mezem i dziecmi w tym samym hotelu (Dangleterre) w ktorym mieszkal Michael, nawet spotkalam jego bodygardow...bardzo umiesnione olbrzymy...
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:31

:pajac: linek tu zaglada

super, bo myslalam ze tylko ja czytam bo wszystkie info wklejam tak jakbym gadala sama ze soba


MJ jako artysta byl super doskonaly, jego osobowosc mniej mnie zachwycala
niektore kawalki naprawde ma super nie wspomne juz o tancu,
pomimo ze jestem fanka Princa
doceniam tworczosc MJ,
mialam przeczucia ze wlasnie tak zakonczy zywot :bang:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:32

Bugatti napisał:

(...)
Pamietam jak Michael byl w Kopenhadze, to byl istny szal, co sie tam dzialo na ulicach, ja akurat bylam z mezem i dziecmi w tym samym hotelu (Dangleterre) w ktorym mieszkal Michael, nawet spotkalam jego bodygardow...bardzo umiesnione olbrzymy...



a MJ spotkalas? kazdy z nich ma hulkow wokol siebie, i wlasciwie wiele
osob przy nich moze za olbrzyma robic
MJ chyba mial z 1,60 z hakiem
Prince 1,56
Madonna tez w tym przedziale

bylam na kazdym koncercie Princa ale MJ nie zaliczylam :no:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:33

Nie mialam czasu, bo maz mial wazne spotkanie, a ja musialam reprezentowac, nawet podeszli do mnie i do moich dzieci i zapytali czy mieszkam w tym hotelu, a ja powiedzialam, ze nie, ze tylko jestem z wizyta.... napewno chcieli nas zaprosic, Michael bardzo lubil dzieci, a te moje dwa blondaski fajne byly wtedy, oczywiscie byli zli okropnie, ze nie spotkali swojego idola, minki byly smutne, no ale my mielismy wazniejsze sprawy do zalatwienia....
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:35

ostatni gupi jeszcze sie nie urodzil... co widac po tobie :fiufiu:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Otol » 21.08.09, 18:36

:w00t:
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:36

Linek, nie denerwuj mnie... :devil:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:37

Z Toba to j a sie jeszcze 'policze'... :hmmm:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:38

NIEDZIELA 28.06.2009
Policja przesłuchała osobistego lekarza Jacksona

Śledztwo w sprawie ustalenia dokładnej przyczyny śmierci Michaela Jacksona bardzo wolno posuwa się do przodu. Jak informowaliśmy, wczoraj wieczorem czasu miejscowego rodzina piosenkarza zażądała ponownej autopsji, która prawdopodobnie już się odbyła. Poszukiwano również doktora Conrada Murraya, osobistego lekarza Jacksona, który od czwartku był nieuchwytny.
Jak ogłosiła właśnie policja w Los Angeles, człowiek ten dobrowolnie zgłosił się do nich i złożył zeznania.
Doktor Murray, lekarz, który był z Michaelem Jacksonem podczas gdy ten stracił przytomność, skontaktował się z nami i dobrowolnie przybył na posterunek - czytamy w oświadczeniu wydanym przez Departament Śledczy Policji. Pan Murray wyraził chęć współpracy, a jego obszerne zeznania dołączone zostały do akt sprawy.
Przypomnijmy: doktor Conrad Murray był ostatnią osobą, która widziała Michaela żywego. To on podał mu ostatnią dawkę synetycznego narkotyku - demerolu, od którego piosenkarz był uzależniony. Miało to miejsce na niecałe trzy godziny przed jego śmiercią i mogło mieć na nią bezpośredni wpływ. Po tych wydarzeniach lekarz zniknął.
Mamy nadzieję, że jego złożone na policji wyjaśnienia przyczynią się do rozwiązania zagadki śmierci gwiazdora.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:40

Bugatti pisze:
Livia pisze:ostatni gupi jeszcze sie nie urodzil... co widac po tobie :fiufiu:
Z Toba to j a sie jeszcze 'policze'... :hmmm:


Obrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:41

Właśnie trwa druga autopsja?

Ustalenie przyczyny śmierci Michaela Jacksona coraz bardziej się komplikuje. Wczoraj wieczorem ciało piosenkarza zostało wydane rodzinie, która planowała już pierwsze szczegóły dotyczące jego pogrzebu. Jednak z najnowszych informacji wynika, że bliscy Jacksona zażądali drugiej autopsji. Prawdopodobnie właśnie trwa ona w nieznanym miejscu w Los Angeles.
Pierwsze badania zakończyły się wczoraj popołudniu, jednak nie podano oficjalnej przyczyny śmierci gwiazdora. Ogłoszono jedynie, że "ciało nie nosi znamion popełnienia przestępstwa" i że nie wiadomo, kiedy do publicznej wiadomości będą podane szczegóły wyników sekcji. O ile w ogóle kiedykolwiek zostaną.
Tymczasem prawnik osobistego lekarza Jacksona, Conrada Murraya zapewnia, że jego klient nie ma nic wspólnego z nagłą i tajemniczą śmiercią piosenkarza.
Jestem pewien, że pan Murray nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to, co się stało - powiedział Matt Alford magazynowi TMZ. Jednocześnie stwierdził, że policja w Los Angeles wcale nie szuka lekarza, aby postawić mu zarzuty, a jedynie ustalić detale dotyczące ostatnich chwil, które spędził z Jacksonem. Murray był ostatnią osobą, któr



:angry: ile razy beda go kroic, niedlugo bedzie w czesciach, dali by spokoj, ciekawe jest tylko to ze na ciele nie widac zadnych uderzen, a z tego co wiem, gdy wali sie w klatke coby serce ruszylo, powinny byc jakies slady... wnioskuje ze lekarz nic nie robil... dal mu odejsc w spokoju...
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:42

Lisa Marie Presley, córka Elvisa Presleya i pierwsza żona Michaela Jacksona zamieściła na swoim blogu obszerny wpis ze wspomnieniami o legendarnym piosenkarzu. Jedna z przytoczonych historii brzmi teraz jak smutna przepowiednia. Jak twierdzi Lisa Marie, podczas licznych rozmów prowadzonych z ówczesnym mężem, poruszona została sprawa śmierci jej ojca. Jackson miał się bać tego, że odejdzie w podobnych okolicznościach – schorowany i zniedołężniały.
Rozmawialiśmy długo, o życiu w ogóle – pisze Presley. Pamiętam, że w pewnym momencie pytał mnie o to, jak odchodził mój tato. Później zamilkł, odetchnął głęboko i powiedział: "Boję się, że skończę tak jak on, dokładnie w taki sam sposób". Mówił to, jakby była to zupełnie oczywista rzecz.
Po 14 latach, kiedy oglądam w telewizji tłumy opłakujące go i słucham spekulacji mediów o przyczynach jego śmierci, ta rozmowa nabiera dla mnie wyjątkowego znaczenia. Chciałam więc powiedzieć coś, czego nie mówiłam jeszcze nigdy do tej pory: nasze małżeństwo nie było pomyłką, jak wszędzie mówiono i pisano. Była między nami wyjątkowa relacja, relacja dwojga ludzi bardzo specyficznych. Chciałam go uratować. Chciałam go uratować, żeby jego życie nie zakończyło się tak, jak właśnie się stało.
Cały świat jest wstrząśnięty tym, co się stało, ale on dobrze wiedział, jaki czeka go los. Wiedział to lepiej niż ktokolwiek inny.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:43

Moze Livka Ty masz racje, ze Michael juz nie wytrzymal, bo sie juz doslownie rozpadal.... tragedia :crybaby:


PONIEDZIAŁEK 29.06.2009
SZOKUJĄCE WYNIKI AUTOPSJI JACKSONA!
"Jego ciało było w strasznym stanie"


Był chodzącym szkieletem - donosi brytyjski dziennik The Sun, który dotarł do zapisów z drugiej autopsji ciała Michaela Jacksona, jaką właśnie przeprowadzono w Los Angeles na życzenie jego rodziny. Ciało Michaela to były same kości i skóra - powiedział jeden ze specjalistów obecnych przy kolejnej, bardzo szczegółowej sekcji zwłok gwiazdora.
To co odkryli patolodzy ukazało straszną prawdę o fizycznym stanie Michaela tuż przed śmiercią. Liczne ślady od ukłuć na obu ramionach, pośladkach oraz udach pozostałe po zastrzykach przeciwbólowych, w tym demerolu, od którego był uzależniony.
Twarz przeorana operacjami. Mnóstwo blizn, które są śladami operacji plastycznych jakie w swoim życiu przeszedł Jacko. Praktycznie nie miał chrząstki nosowej.
Poważnie wychudzone ciało to efekt tego, że Michael jadał tylko jeden skromny posiłek dziennie! To tłumaczy jego anorektyczną sylwetkę. W żołądku znaleziono tylko resztki częściowo rozpuszczonych tabletek, które wziął przed śmiertelnym w skutkach zastrzykiem.
Jackson nie miał włosów na głowie. Przez cały czas nosił perukę, także w momencie śmierci. Skórę jego głowy porastała tylko meszek włosów, a nad lewym uchem był całkowicie łysy, z powodu blizny jaka została mu po oparzeniu na planie reklamy dla Pepsi w 1984 roku.
Na kolanach i łydkach zauważono siniaki niewiadomego pochodzenia oraz rany na plecach odniesione prawdopodobnie wskutek ostatniego upadku. Autopsja potwierdziła też raka skóry, na którego od lat chorował Jackson.
Rodzina Michaela oraz jego fani będą wstrząśnięci, gdy dowiedzą się w jakim stanie się znajdował. Jego lekarze, którzy byli świadkami tego procesu samowyniszczania się, nic nie zrobili aby go powstrzymać - pisze The Sun. Najgorsze w tym wszystkim jest to, jak fatalnym specjalistą okazał się Conrad Murray, zatrudniony przez rodzinę Michaela zaledwie 11 dni wcześniej. Popełnił wiele kardynalnych błędów, gdy zorientował się że Jackson ma zapaść. Nie potrafił poprawnie zrobić masażu serca.
Jak twierdzi jeden z jego współpracowników, Jackson był przerażony perspektywą zbliżającej się trasy koncertowej. Bał się powrotu na scenę, i przede wszystkim tego, że nie wytrzyma kondycyjnie. Miał rację. Niestety, to była jego jedyna szansa na wyjście z gigantycznych długów.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 18:45

moze mam jakies zdolnosci czytania w myslach, cholera wie



:woot: :crybaby:

Oto prawdziwa twarz Jacksona
30.06.2009, 00:07


Obrazek
Obrazek

Przerażające wyniki sekcji zwłok Michaela. Policjanci z wydziału zabójstw przejmują śledztwo

Ci, którzy twierdzili, że w ostatnich tygodniach Michael był w świetniej formie i wyglądał doskonale, kłamali. – Widziałem go w środę na próbie, tańczył doskonale. Był rewelacyjny – opowiadał dyrektor generalny firmy AEG Live, która organizowała zapowiedziane na lipiec koncerty Michaela w Londynie. – Patolodzy byli zaskoczeni dobrym stanem fizycznym Michaela – mówili mediom anonimowi informatorzy.

Ale prawda była inna. Michael Jackson był wrakiem człowieka, chodzącym szkieletem, rozstrojonym nerwowo i fizycznie mężczyzną, kryjącym się za obszernymi ubraniami, maską chirurgiczną i wielkimi okularami.

Skóra i kości
Koszmarny stan Michaela ujawnia raport z pierwszej sekcji zwłok, przeprowadzonej w dniu śmierci Jacksona w biurze koronera w Los Angeles.

Szokuje fakt, że Michael, znany z ogromnej czupryny, był w rzeczywistości łysy. Jego czaszkę pokrywał jedynie delikatny puszek, a nad lewym uchem, tam gdzie w 1984 r. zapaliły mu się włosy w czasie kręcenia reklamówki dla Pepsi, miał wielki łysy placek. Król popu nosił perukę, miał ją na sobie nawet w chwili śmierci.

Potwierdziły się, niestety, słowa lekarzy, którzy twierdzili, że Jackson popadł w anoreksję. W jego żołądku podczas sekcji nie znaleziono ani śladu żywności, natomiast wiele kawałków tabletek. Dalsze badania ustalą, co to były za leki. Wiadomo, że w ostatnim czasie znerwicowany piosenkarz jadł tylko raz dziennie, a był to bardzo skromny posiłek.

Patolodzy stwierdzili także wiele śladów po nakłuciach igłą. Biodra, uda i ramiona były wręcz nimi usiane. To efekt wstrzykiwania mu przez lekarzy środków przeciwbólowych o działaniu podobnym do morfiny. Jackson brał zastrzyki przez wiele lat i to trzy razy dziennie.
Niegdyś tak sprawny fizycznie i dobrze zbudowany Jackson w momencie śmierci ważył nieco ponad 50 kg. To przynajmniej o 25 kg za mało przy jego wzroście wynoszącym 175 cm.


– Rodzina Michaela i jego fani przeżyją szok, gdy dowiedzą się, w jakim był stanie – stwierdziła jedna z osób związana z otoczeniem Jacksona.

Kryminalne śledztwo
Tymczasem śledztwo w sprawie nagłej śmierci Jacksona weszło w nową fazę. – To nowa sytuacja – wyznał adwokat rodziny Jacksonów Brian Oxman dziennikowi „The Sun”. – Policja w Los Angeles wszczęła kryminalne dochodzenie i poinformowała o tym rodzinę.

– Jeszcze nie wiem, z kim policjanci będą rozmawiać. Ja osobiście nie chcę nikogo oskarżać. Poczekamy na wyniki badań toksykologicznych – dodaje adwokat.
Prawnik jest wstrzemięźliwy, ale rodzina Michaela kieruje swoje podejrzenia w stronę jego osobistego lekarza, dr. Conrada Murraya (51 l.). – Mam bardzo wiele zastrzeżeń – mówi ojciec Michaela, Joe Jackson (80 l.).

– Jego lekarze i otoczenie przyglądali się, jak Michael dokonuje samodestrukcji. Ktoś za to zapłaci – mówi mecenas Oxman.

Na jaw wyszło, że lekarz, który był w willi, gdy Jackson stracił przytomność, reanimował go na łóżku w sypialni zamiast na podłodze. A przecież każdy podręcznik pierwszej pomocy mówi wyraźnie, że reanimacji należy dokonywać na twardym podłożu, bo to ułatwia uciskanie klatki piersiowej. Lekarz zrobił Michaelowi także cztery zastrzyki z adrenaliny. Trzy razy wbił się prosto w serce uszkadzając jego ściany, a raz w żebro.

Dr Murray był dwukrotnie przesłuchiwany, ale – jak podkreśla policja – nie jest podejrzany. Rodzina Michaela zaś rozważa pozew przeciwko Murrayowi. Będzie domagać się wielomilionowego odszkodowania.

Pogrzeb w środę

Prawdopodobnie w środę na rancho Neverland w Kalifornii odbędzie się pogrzeb króla popu. Jego ciało spocznie w mauzoleum. Będzie to wydarzenie prawdopodobnie znacznie większe od dwóch innych słynnych pogrzebów – Elvisa Presleya i księżnej Diany. W pogrzebie Presleya w 1977 r. uczestniczyło 75 tys. osób. Księżnej Dianie w ostatniej drodze towarzyszyło ćwierć miliona ludzi.

Na pogrzebie Jacksona mogą być setki tysięcy, a transmisję telewizyjną prawdopodobnie oglądać będą miliardy ludzi na całym globie. Swój udział w pogrzebie Jacksona już zapowiedzieli Elisabeth Taylor, Paul McCartney, Britney Spears, Eddie Murphy. Prezydent Barack Obama wyśle swojego przedstawiciela. Rodzina Michaela rozważa nawet zorganizowanie jednoczesnych nabożeństw żałobnych na kilku kontynentach.


Włosy i twarz
Michael był łysy. Dlatego nosił perukę. Jego twarz pokrywały blizny po operacjach plastycznych. Nie miał podstawy nosa, a prawda strona twarzy całkiem się zapadła.

Klatka piersiowa i żebra
Na skutek prób reanimacji Jackson miał połamanych wiele żeber i cztery ślady po zastrzykach adrenaliny w serce oraz sińce na skórze.

Żołądek
W żołądku patolodzy znaleźli częściowo rozłożone pigułki, ale ani śladu jedzenia.

Skóra i blizny
Na jego skórze odkryto ślady po 13 operacjach plastycznych oraz operacji usunięcia komórek rakowych na klatce piersiowej, które bardzo dobrze się leczyły.

Ciało i nogi
Był bardzo wychudzony. Przy wzroście 175 cm ważył nieco ponad 50 kg. Miał sińce na kolanach i piszczelach, sińce i drobne cięcia na plecach, a na całym ciele ślady po zastrzykach, jego żyły były prawie niewidoczne.


Obrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 18:46

"Wolał kupować antyki, niż mieć dach nad głową!"
WTOREK 30.06.2009

Jeszcze przed śmiercią Michaela Jacksona dziennikarze donosili o jego ogromnych problemach finansowych. Jednak jego odejście sprawiło, że te najbardziej szokujące sprawy wypłynęły na wierzch. Ponoć kilkanaście ostatnich lat piosenkarz spędził żyjąc na kredyt, bo zyski ze sprzedaży jego płyt w ogóle nie pokrywały jego wydatków. To, co udało mu się zdobyć wydawał na chwilowe zachcianki.
Przyjaciółka i opiekunka trójki jego dzieci, Grace Rwaramba, w wywiadzie dla Times of London wyznała, jak wyglądało jej życie z Jacksonem. Pensji nie dostawała regularnie, bo Michael wolał pieniądze wydawać na… antyki.
Dostał milion dolarów od szejka z Bahrajnu. Zamieszkaliśmy w pałacu i traktowano nas jak arystokratów - powiedziała Grace dziennikarzom. Kiedy Michael nie wywiązał się z kontraktu, wyrzucono nas na bruk. Wróciliśmy do Stanów i nie mieliśmy gdzie mieszkać. Jeden z jego sponsorów zlitował się nad nami i przelał mu milion funtów na konto. Michael od razu wysłał mnie do Florencji i kazał nakupować antyków. Nie mieliśmy gdzie mieszkać, więc wszystko zgromadziliśmy w magazynie.
Nic więc dziwnego, że długi Jacksona opiewają teraz na minimum 400 milionów dolarów. Kto to spłaci?
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 19:51

teraz beda wyciagac wszystkie jego brudy, daliby se spokoj :angry:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Otol » 21.08.09, 20:56

Takie są czasy, tacy są teraz ludzie...
Kasa za wszelką cenę...
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 20:57

Livia napisał:

Przerażające wyniki sekcji zwłok Michaela. (...)



To, ze fani przezyja szok to ok! ale zeby to byl szok dla rodziny trudno w to uwierzyc.... czyzby naprawde patrzyli na niego z bliska i nie widzieli co sie z nim dzieje..... naprawde zaakceptowali Michaela samodestrukcyjne zycie? Dlaczego nic nie robili a teraz na gwalt szukac beda winnego...
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 20:58

Livia napisał:
teraz beda wyciagac wszystkie jego brudy, daliby se spokoj



Masz juz nastepne 'brudy' (albo prawde)...


Po kilku dniach płakania po Michaelu Jacksonie i składania mu hołdów przyszedł czas na wyciągnie brudów z jego przeszłości. Pojawiają się coraz to nowe informacje dotyczącego jego życia prywatnego. Ian Halperin, biograf piosenkarza, w wywiadzie udzielonym brytyjskiemu Daily Mail twierdzi, że gwiazdor był gejem i miał słabość do młodych chłopaków.
Halperin dotarł do dwóch kochanków Jacksona. Jeden z nich jest kelnerem, drugi aspirującym aktorem. Obaj chcą pozostać anonimowi.
Z chłopakiem, który jest kelnerem, pozostawali ostatnio na stopie przyjacielskiej. Michael poznał go w restauracji, kiedy ten go obsługiwał. Nie ukrywał swoich zamiarów i przespali się następnej nocy. Jackson zakochał się w chłopaku - mówi Halperin dziennikarzom. Miał słabość do młodszych facetów, jednak nie do dzieci, czy nastolatków. Wielu mężczyzn przewinęło się przez jego łóżko, nawet w czasach jego upadku.
Biograf twierdzi, że Michael był zdesperowany, by nikt nie dowiedział się prawdy. Na randki często wymykał się z domu w... przebraniu kobiety.
Nie wiemy, czy wierzyć Halperinowi. Z drugiej jednak strony, to on ogłosił światu w grudniu, że Jacksonowi zostało już tylko sześć miesięcy życia
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 21:28

taa... aby tylko sprzedac jak najwiekszy naklad gazety

teraz nastepna sensacja... podobno ani on ani jego ex-zona nie sa biologicznymi rodzicami... dzieciakow ciekawe jak te dzieci sie teraz
czuja... runala im cala rzeczywistosc... nie znaja swoich prawdziwych rodzicow
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 21:29

Bugatti napisał:
To, ze fani przezyja szok to ok! ale zeby to byl szok dla rodziny trudno w to uwierzyc.... czyzby naprawde patrzyli na niego z bliska i nie widzieli co sie z nim dzieje..... naprawde zaakceptowali Michaela samodestrukcyjne zycie? Dlaczego nic nie robili a teraz na gwalt szukac beda winnego...



z tego co wiem, cala rodzina wiedziala o jego uzaleznieniu ale nie
dalo sie go przekonac... byl najmadrzejszy, chcieli dac go na odwykowke
pare miesiecy temu...

moze dlatego wzial sobie lekarza jako osobistego, ktory nigdzie nie byl
zarejestrowany - robil co MJ mu kazal
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Bugatti » 21.08.09, 21:30

I jeszcze dlugo beda pisac o nim, tak dlugo jak dlugo beda sie sprzedawaly gazety, smutne to lecz prawdziwe...
Dzieci Michaela nie maja przed soba spokojnych dni
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Michael Jackson nie żyje, relacje na żywo!

Postautor: Livia » 21.08.09, 21:32

Livia napisał:
z tego co wiem, cala rodzina wiedziala o jego uzaleznieniu ale nie
dalo sie go przekonac... byl najmadrzejszy, chcieli dac go na odwykowke
pare miesiecy temu...

moze dlatego wzial sobie lekarza jako osobistego, ktory nigdzie nie byl
zarejestrowany - robil co MJ mu kazal



OK, to nie powinni byc w szoku, mogli czuc sie bezradni, ale wiedzieli co sie swieci, i jak to moze sie skonczyc, chudl, wozili go juz na wozku inwalidzkim itd.....
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki


Wróć do „Klub Wielce Wiernych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron