Muza - Niemenomania

Tu możesz czcić swojego idola - miejsce dla prawdziwych wielbicieli.

Moderatorzy: Livia, Otol

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Niemienomania

Postautor: Otol » 20.08.09, 15:07

Czeslaw Niemen - Bema pamieci rapsod zalobny


http://www.youtube.com/watch?v=HPHfbZcN ... L&index=50
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:07

NIEMEN - "Wiem, że nie wrócisz" [Sopot '91] (cz.3/5)


http://www.youtube.com/watch?v=62PAHfHxpS0
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:08

NIEMEN - "Stoję w oknie" [Sopot '91] (cz.4/5)

http://www.youtube.com/watch?v=SsmyNTkK ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:08

NIEMEN - "Dziwny jest ten świat" [Sopot '91] (cz.5/5)


http://www.youtube.com/watch?v=bIXeKzz_ ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:08

NIEMEN - "Począwszy od Kaina" [Sopot '91] (cz.2/5)


http://www.youtube.com/watch?v=nWBpLhRh ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:08

Czesław Niemen - Sprzedaj mnie wiatrowi


http://www.youtube.com/watch?v=h-8wU420 ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:08

CZESŁAW NIEMEN - Jaki Kolor Wybrac Chcesz

http://www.youtube.com/watch?v=AV36PMHc ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:08

CZESŁAW NIEMEN - Czas jak rzeka [ + English translation ]


http://www.youtube.com/watch?v=QCn5S5nG ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:09

Czeslaw Niemen i Niebiesko Czarni - Kalakolczyk Kолокольчик


http://www.youtube.com/watch?v=ofeilRp_ ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:09

"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Niemienomania

Postautor: Otol » 20.08.09, 15:09

Czeslaw Niemen - Nie Wiem Czy To Warto

http://www.youtube.com/watch?v=QpqKZxak ... re=related
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:09

Czeslaw Niemen i Akwarele - Przyjdz w Taka Noc English Tran.

http://www.youtube.com/watch?v=0Ht80Wnq ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:09

Czeslaw Niemen - Byc Moze i Ty :amor

http://www.youtube.com/watch?v=oyXjh5xT ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:10

Czeslaw Niemen - Ptaki Spiewaja Kocham :wub:


http://www.youtube.com/watch?v=UpPfnxsP ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:10

Czeslaw Niemen i Niebiesko Czarni - Nie Mow Mi o Tym

http://www.youtube.com/watch?v=FAZrj1R2 ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:10

Czeslaw Niemen - Pamietam ten dzien


http://www.youtube.com/watch?v=PnKxmL37YFc
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:10

Niemen - Dietrich -- historyczne spotkanie...

http://www.youtube.com/watch?v=rsz6Oyps ... re=related
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:10

A pilgrim (Pielgrzym) - Niemen i Aerolit Sopot 1974

http://www.youtube.com/watch?v=gGNhgn9fMi8&NR=1
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:11

NIEMEN A Pilgrim


A tu jeszcze inna wersja:
http://www.youtube.com/watch?v=ZWkKWzl_-sI&NR=1
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:11

"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:11

"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:12

"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 20.08.09, 15:12

Daj mi wstążkę błękitną - Niemen i Aerolit Sopot

http://www.youtube.com/watch?v=tOkR9S905gw
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Niemienomania

Postautor: Livia » 22.08.09, 00:22

Jutro na festiwalu w Sopocie wieczor poswiecony tworczosci Niemena
wielkie slawy polskiej estrady beda spiewaly jego piosenki

:ok:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Niemienomania

Postautor: Livia » 23.08.09, 19:23

Obrazek

kurde to byl geniusz, wlasnie idzie koncert z Sopotu ku pamietci Niemenowi
musze przyznac ze wysoki poziom wykonania jego utworow przez mloda generacje

Bugi na TVN, moze na Polonii
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Niemienomania

Postautor: Otol » 23.08.09, 20:20

Livia, wysoki poziom?
Moim zdaniem masakrują Niemena, czyniąc z jego utworów nudne flaki... :oops:
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Niemienomania

Postautor: Livia » 24.08.09, 21:34

o, nie z tym sie nie zgodze :no:
paru mlodym udalo sie wykonanie
najgorzej wypadla stara gwardia

niech oni lepiej zachowaja sie do swojej
tffurczosci :cheess: na rodowicz juz patrzec
nie moge...

zebym nie wiem jak sie ktos staral, niemena nie
da sie odtworzyc... byl jednym w swoim rodzaju
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Bugatti » 26.08.09, 15:06

2001-12-01 00:00:00
Niemen, Czesław
środek zagadnienia


Obrazek

Wywiad z kimś takim jak On to poważna sprawa. Ale zacząłem od niepoważnego pytania, bo zauważyłem, że nosi skarpetki różniące się kolorem. Zaśmiał się i wyjaśnił: Lubię zestawienie niebieskiego i czerwonego. Czyli powód jest kolorystyczny, a może też taki: „dlaczego by nie”? Gdy kiedyś ubierałem się naprawdę ekstrawagancko i były różne komentarze, to właśnie odpowiadałem „ dlaczego by nie?”. Jeśli to nikomu nie szkodzi, a mnie się podoba...

Ale do rzeczy. Szczególny artysta wydał szczególną płytę. Musiało upłynąć aż dwanaście lat, żeby Czesław Niemen – chyba każdy wie: żywa legenda naszej estrady, wyjątkowy głos i oryginalny kompozytor – przypomniał o sobie nową płytą, Spodchmurykapelusza. Prawdę powiedziawszy ciągle był przez ten czas obecny – reedycje jego dawnych nagrań coraz to pojawiały się na rynku, a radiostacje nadawały jego piosenki, poczynając od „Dziwny jest ten świat”, protestsongu z 1967 roku, który nie traci swej aktualności... Premiera albumu Spodchmurykapelusza miała też szczególny charakter, wiele mówiący o autorze. Obyła się bez reklamowego szumu, a jedynym przedsięwzięciem z tej okazji była wystawa komputerowych prac graficznych Niemena, w warszawskiej galerii Katarzyny Napiórkowskiej, 16 listopada. Wernisaż ten również okazał się... szczególny. Połączony został z aukcją prezentowanych dzieł, a całkowity dochód przeznaczony został na zakup sprzętu edukacyjnego dla polskich szkół na Litwie.

– Dlaczego zrezygnował pan z koncertów promocyjnych?
– Nie robię trasy promocyjnej, bo... wszyscy robią trasy. Jak tłum idzie w jedną stronę, to ja dokładnie idę w odwrotną. Nie, trochę żartuję. Po prostu mam awersję do sceny.
– Już w drugiej połowie lat siedemdziesiątych bardzo ograniczył pan swój udział w życiu koncertowym, ale nie pamiętam, żeby mówił pan wtedy aż o awersji.
– Może scena nie tyle budzi moją awersję, co mnie rozśmiesza. Na scenę wychodzi się po to, żeby zebrać oklaski, pochwały. A ja nie potrzebuję już tego.
– Czyli koniec występów?
– Ja nie mówię, że w ogóle nie będę koncertował. Może po wypoczynku coś jeszcze zrobię
– Kilka lat temu tłumaczył mi pan, że z wydaniem nowej płyty zaczeka pan do momentu, gdy sytuacja na krajowym rynku się unormuje i poskromione zostanie rozbuchane piractwo fonograficzne. W końcu przestał pan wierzyć, że to możliwe?
– Tak. Był jeszcze inny powód. Sprawa się przeciągała, bo miała to być płyta audiowizualna, czyli grafika, ruchome obrazy, słowo i dźwięk surround..... Ale w końcu okazało się, że jeszcze z tym muszę poczekać. Chociaż teraz wydaje się tyle filmów na DVD, to nie widzę żeby ktoś realizował takie projekty plastyczno–muzyczne. Postanowiłem więc w końcu wydać samą wersję audio. Poza tym, jeżeli jest napięty termin, zaczynają się stresy. Człowiek głupieje i więdną mu uszy.
– A może nabawił się pan pewnego urazu po tym, jak poprzedni album, „Terra deflorata”, przeszedł bez większego echa, choć był udany?
– Tamta płyta miała dobre przesłanie, jednak szczerze mówiąc nie byłem z niej zadowolony. Ale to nic nowego, bo ja z większości moich płyt jestem niezadowolony... Wie pan, żeby samemu nagrać płytę – trzeba mieć bardzo dużo czasu. Więcej odpoczywać niż robić. Dlatego ja przez te lata specjalnie się nie spieszyłem. A poza tym w czasach tej naszej transformacji ustrojowej wszyscy tak się zachłysnęli światem zewnętrznym, że rodzimi artyści znaleźli się na dalszym planie...
– Najnowszy album, tak jak Terrę defloratę, nagrywał i produkował pan w swoim własnym domu. Czy nie naraża to pańskiej rodziny na zbyt wielkie stresy?
– Nie. Ja się zamykam. Pracuję na słuchawkach. Mnie rodzina w takich sytuacjach nie przeszkadza – wręcz przeciwnie.
– Kto jest pierwszym pana recenzentem?
– Różnie. Moja młodsza córka, Eleonora, wspierała mnie duchowo (ma dobry gust). Poprosiłem ją o to, bo czasem już się gubiłem – gdy długo się czegoś słucha samemu, to potem już nie ma się do tego dystansu.
– Jak przebiegała praca nad płytą?
– Zacząłem w grudniu zeszłego roku. Wybierałem instrumenty i inwestowałem w sprzęt. Najpierw zrobiłem wszystkie podkłady. Miałem je gotowe pod koniec lipca. A potem przemogłem się i zacząłem do nich śpiewać. Pierwsze przymiarki były tragiczne – nie występuję i nie mam formy. Ale zawziąłem się i zaśpiewałem w tydzień wszystkie piosenki. Później, gdy miksowałem materiał, musiałem niektóre partie poprawić, bo mi wyszły za mało wyraziście.
– Końcowy efekt jest, jak zwykle u pana, wspaniale ekspresyjny. Może teraz porozmawiajmy o pana elektronicznej orkiestrze z najnowszego albumu.
– Połączyłem dość już stare instrumenty z nowymi. Doszły znakomite instrumenty Yamahy: WL 1 i najnowszy Motif. Właśnie na tym drugim nagrałem fletowe i gitarowe brzmienia. Mam dość duży arsenał. Nawet używam starej Yamahy TX 816, przeważnie z niej są basy. No i w wielu przypadkach perkusja jest ta sama co kiedyś – SP 12 (EMU), a Synthi z lat siedemdziesiątych wykorzystuję czasem do loopów. Muszę tu też powiedzieć, że wiele z brzmień, które używam, preparowałem sam i są bardziej unikalne niż te, które oferują producenci instrumentów. A oferują ostatnio głównie jakieś techno. Techno to ja już robiłem w latach siedemdziesiątych... Opowiem panu anegdotę. Zgłosił się do mnie zespół Chemical Brothers. Że chcą próbkę mojego nagrania „Pielgrzym” z płyty „Aerolit”. List zaadresowali do mnie i do Norwida?!...
– I na czym się skończyło?
– Pozwoliłem im. Chcieli wykorzystać tylko fragment improwizacji na moogu.
– W czasie poprzedniej kampanii wyborczej do parlamentu pańskie nagranie ozdabiało telewizyjne programy AWS. W tegorocznej kampanii zabrakło pana muzyki, natomiast pojawił się pan na szklanym ekranie, reklamując – jak kilku innych znanych artystów – radio RMF FM. Niekomercyjny Niemen jednak niekiedy poddaje się regułom komercyjnego rynku?
– Nic z tego właściwie nie miałem. Zdecydowałem się, bo wpadli na dobry pomysł w czasie wyborów: „oddaję głos na muzykę”. Ja oczywiście byłem na wyborach i głosowałem, ale odmówiłem wszystkim, którzy się do mnie zgłosili z propozycją, żebym wszedł w kampanię. Powiedziałem: nigdy więcej. Zawiodłem się na wszystkich i nie będę już nikogo popierać oficjalnie. Ani z lewej, ani z prawej.
– Z czego pan żyje w ostatnich latach?
– Do pewnego momentu były to głównie koncerty. Mam też trochę pieniędzy z ZAiKS–u i z reedycji – pomimo tego, że moje stare piosenki nadal są piratowane. Dwa lata temu właściwie przestałem koncertować. W tym roku miałem wpływy tylko z dwóch występów... Ale jeśli chodzi o sprawy materialne jestem minimalistą i myślę, że będę nim do końca. Nie interesuje mnie blichtr ani zbytek. Samochodów luksusowych nie posiadam.
– Ciągle jeździ pan tym wysłużonym Mercedesem–furgonetką?
– Tak. Będę jeździł nim do czasu, gdy skończę remont domu. Wtedy zrezygnuję z samochodu, nie będzie mi potrzebny.

Tekst w całości ukazał się w numerze "TR" z grudnia 2001 (124).


WIESŁAW KRÓLIKOWSKI


Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Bugatti » 26.08.09, 15:07

Czesław Niemen nie żyje

Czesław Niemen (1939-2004)

Poniedziałek, 19 stycznia 2004 (11:54)

W sobotę 17 stycznia, późnym wieczorem w Warszawie, zmarł po długiej i ciężkiej chorobie Czesław Niemen (właśc. Wydrzycki). Legendarny wokalista i kompozytor, autor polskiego przeboju wszech czasów "Dziwny jest ten świat". Miał 65 lat. Muzyk od dłuższego czasu chorował. W ubiegłym tygodniu miał poddać się kolejnej operacji, ale stan jego zdrowia uniemożliwił to.

Informację o śmierci Niemena przekazała podczas VII Charytatywnego Balu Dziennikarzy Kora Jackowska. - Wiemy wszyscy, że był chory. Niech ta piosenka będzie swoistym requiem dla niego - powiedziała w Auli Politechniki Warszawskiej Kora. Maanam zagrał utwór "Planety".

Po zejściu Maanamu ze sceny prowadzący bal Hirek Wrona zagrał dwie piosenki Niemena - "Wspomnienie" oraz "Dziwny jest ten świat". Wśród gości balu zapanowała cisza, nikt nie tańczył.

Czesław Niemen (właściwe nazwisko Wydrzycki) urodził się 16 lutego 1939 roku w Wasiliszkach Starych koło Nowogródka na terenie obecnej Białorusi. Mając 19 lat przeniósł się wraz z rodziną do Polski. Śpiewać zaczął na początku lat 60. Do 1967 roku był członkiem Niebiesko-Czarnych, później kierował własnymi zespołami: Akwarele, Niemen-Enigmatic oraz Grupa Niemen.

W 1967 roku wykonał na festiwalu w Opolu słynną piosenkę "Dziwny jest ten świat", która natychmiast stała się sensacją. Przez następne lata niemal wszystkie jego dokonania budziły kontrowersje.

W prasie, obok peanów, pojawiały się szkalujące artykuły. W tym czasie przez jego zespół przewinęła się śmietanka polskich rockerów i jazzmanów, z muzykami SBB i Zbigniewem Namysłowskim na czele. Wielokrotnie bezpardonowo atakowany przez media, odsunął się w końcu i znikł z oficjalnej sceny.


Okładka ostatniego albumu NiemenaW 2001 roku, po 12-letniej przerwie, powrócił albumem "Spodchmurykapelusza". Dwa lata później otrzymał Złotego Fryderyka za całokształt dokonań, ale nie odebrał go osobiście.

Od lat działał w kameralny sposób (muzyka filmowa, teatralna, pojedyncze występy), tworzył przy użyciu najnowocześniejszych systemów komputerowych i nie korzystał z pomocy innych muzyków.

Oprócz muzyki Niemen tworzył też prace plastyczne. Rysował od dziecka, później szczególnie zainteresowała go grafika komputerowa.

Czesław Niemen był wielokrotnie wyróżniany. W 1974 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Dostał też nagrodę I stopnia Prezesa Rady Ministrów za twórcze osiągnięcia w dziedzinie kompozycji i interpretacji. Od 1964 do 1980 roku, był uznawany za najpopularniejszego i najlepszego wokalistę w kraju w ankietach pism muzycznych "Jazz" i "Non Stop". W 1999 roku został wybrany wykonawcą wszechczasów w plebiscycie "Polityki". Radiowa Trójka uhonorowała go "Supermateuszem", nagrodą imienia Mateusza Święcickiego za zasługi dla kultury.

- Wiedzieliśmy o chorobie Czesława, mimo wszystko to spadło w sposób miażdżący zupełnie. To nadzwyczajny artysta, nadzwyczajny, który się nigdy, przenigdy nie ugiął, nie poszedł na żaden - najdrobniejszy nawet - artystyczny kompromis. Mimo bardzo licznych, wiecznych prób przerabiania go, zmieniania go, wytrzymał różne cięgi w tym kraju. Był wspaniałym, przemiłym człowiekiem, pełnym wewnętrznego wielkiego ciepła i wielkiego spokoju - wspomina Czesława Niemena Ewa Bem.

Dodaje, że dziesiątki wokalistów próbowało śpiewać jego piosenki, ale nikomu nie udało się doścignąć oryginału i zapewne nikomu się to nigdy nie uda.

- To tak nieoczekiwana, wielka strata dla mnie; myślę, że dla nas wszystkich. Strata zarówno wielkiego artysty i pięknego człowieka. Naprawdę trudno złożyć jakiekolwiek sensowne słowa - mówi Hanna Banaszak.

- Zmarł człowiek, który rozpoczął w Polsce historię muzyki rockowej. (...) Do momentu "Dziwny jest ten świat" królowały jakieś potworne piosenki - mówi Romuald Lipko. Lider Budki Suflera wspomina, że Czesław Niemen bardzo pomógł zespołowi w realizacji pierwszej płyty. Chcieli mu się odwdzięczyć, zapraszając go do udziału w nagraniu płyty na 30-lecie zespołu - niestety, Czesław Niemen na niej już nie wystąpi.

Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Bugatti » 26.08.09, 15:07

Czesław Nieman

Po ciężkiej chorobie zmarl 17 stycznia, żył lat 65

W swoich myślach Czesław Niemen często wracał do swojej rodzinnej wsi, czystej i przejrzystej rzeki, nad brzegiem której przeleciało jego szczęśliwe dzieciństwo i na zawsze zostało w pamięci. Kochał swoją ziemię ojczystą i z dumą podkreślał, że urodził się w kraju nadniemeńskim.

Najmniej znaną kartą biografii jest dzieciństwo i młodość spędzone w Starych Wasiliszkach niedaleko Lidy. Urodził się jako Czesław Juliusz Wydrzycki (później przybrał pseudonim Niemen od takiej bliskiej mu rzeki) 16 lutego 1939 roku. Kiedy miał siedem miesięcy, wybuchła wojna. Wielu sąsiadów trafiło za Ural. Kiedy rozpoczęła się okupacja niemiecka, ojciec został rusznikarzem AK. Siostra Jadwiga zanosiła żołnierzom do lasu kabury szyte przez ojca.

Tam każdy dzień - to skarb

Gdzie modra rzeka niesie wody swe
Tam słońca blask ujrzałem pierwszy raz.
Nad brzegiem jej spędziłem tyle chwil,
Że dziś bez rzeki smutno mi.

Tam każdy dzień - to skarb
Dziś mój jedyny skarb.
Choć czas jak rzeka, jak rzeka płynie,
Unosząc w przeszłość tamte dni.

W te dni dzieciństwa wraca moja myśl
W marzeniach moich żyje rzeka ta.
Tak bardzo chciałbym być nad brzegiem jej,
Więc niech wspomnienie dalej trwa.

Czesław Niemen, 1969r.


- Osadę Stare Wasiliszki założył podobno książę Wasiłło, który jako jeden z pierwszych na Litwie przyjął chrześcijaństwo - mówił Niemen. - Prawie do końca XIX wieku stał we wsi drewniany kościółek. Dopiero potem, za pozwoleniem cara Mikołaja, pozwolono wybudować piękny, neogotycki kościół, który przetrwał do dziś.

Wśród prostych, krytych strzechą lub gontem, drewnianych chat dom Wydrzyckich wyróżniał się, bardziej przypomniał dworek niż wiejską chatę. W rodzinie wszyscy byli muzykalni. Ojciec Czesława był stroicielem fortepianów, zegarmistrzem, siostra grała na wielu instrumentach. Mały Czesio jeszcze ledwie chodził, a już właził na taboret i bawił się, uderzając w klawisze instrumentu.

- Wojny nie pamiętam, poza jednym obrazem, jak siedzimy z siostrą w okopach, kiedy uciekali Niemcy. Mimo różnych zawirowań dzieciństwo wspominam z sentymentem. Potrafiłem zaszyć się w lasy grzybne, buszować po łąkach, łowić ryby. To był raj na ziemi. - wspominał Niemen - Wszystko zmieniło się po wojnie. Na początku lat 50 zmarł ksiądz, zamknięto kościół, gdzie śpiewałem od dziewiątego roku życia w chórze. W szkole, mimo że oprócz dzieci nauczycieli wszyscy uczniowie byli Polakami, nie było mowy o lekcjach języka polskiego. Przyjechałem do kraju, kiedy Gomułka domagał się powrotu Polaków, którzy znaleźli się po wojnie za granicą - mówił Niemen. - Skończyłem 19 lat, groziło mi powołanie do sowieckiej armii. Przyjechaliśmy do Białogardu, na pomorskie ziemie odzyskane. Ojciec niedługo potem zmarł, ja poszedłem do szkoły muzycznej w Gdańsku.

Dwa lata chodził do klasy fagotu. Niewiele osób wiedziało, że miał żonę z Wasiliszek do której wspomnień dotarł korespondent Piotr Adamowicz. Był od niej starszy o dwa lata, śpiewał w chórze i udzielał się w różnych kółkach. Ona też. To była pierwsza, szkolna miłość. W 1957 r. wzięli ślub cywilny. Wielu młodych korzystając wtedy z okazji wyrwania się z ZSRR, żeniło się pro forma. Ich związek był inny - Czesław wysłał jej z Polski zaproszenie i już w kraju wzięli ślub kościelny. W Gdańsku imał się różnych zajęć, miał nawet zostać dokerem w porcie. Dorabiał malowaniem szyldów. Żona poszła do pomaturalnej szkoły dla pielęgniarek. Mieszkała w bursie na terenie Akademii Medycznej. Mężczyźni mieli wówczas wstęp tylko do świetlicy na parterze. Tam się spotykali. Mimo że w 1960 roku urodziła im się córka, ich drogi zaczęły się rozchodzić. On coraz częściej tworzył i występował. Ona, mając 20 lat, musiała szybko dorosnąć, zaczęła pracować. Nigdy nie zamieszkali razem, nie stworzyli rodzinnego domu. Może gdyby było inaczej, ich związek by przetrwał. Może ich miłość była zbyt młodzieńcza, zbyt niedojrzała. Formalnie rozeszli się w drugiej połowie lat 60. Umówili się, że nie będzie o niej mówił, a nawet wymieniał jej imienia. Dlatego do dziś pozostaje anonimowa. Kobietą jego życia stała modelka pani Małgorzata. Zakochał się, ich miłość była jak piorun z jasnego nieba. Był wspaniałym ojcem, głową rodziny otoczoną szacunkiem przez żonę i wspaniale wychowane córki, Natalię i Eleonorę, które szanowały w nim ojca, człowieka, nie tylko artystę .

Nigdy nie pozbył się kresowego akcentu. Kochali go za ten jedyny w swoim rodzaju zaśpiew, ale ile też razy wyśmiewany był za swój sposób mówienia.

W latach 60-80-ych dla jednych był idolem, genialnym muzykiem i symbolem buntu, dla innych - dzikim krzykaczem, którego natychmiast należy zdjąć ze sceny.

Dla młodzieży lat 60-ych był duchowym przewodnikiem. W kwiecistej koszuli, półkożuszku i z półtora kilogramem biżuterii zawieszonej na piersi stał się ikoną tamtej epoki. Niemen pokazywał, że można żyć inaczej: szczerzej, naturalniej, a przy tym barwniej, piękniej, weselej. I, na Boga, nie kłamać. Był jedną z niewielu wielkich i prawdziwych gwiazd na polskiej scenie muzycznej, może nawet największą i jedyną prawdziwą.

Niemen był jednym z najlepiej znanych polskich artystów za granicą. W 1963 roku jego pierwsza kompozycja "Wiem, że nie wrócisz" odniosła wielki sukces na koncertach w paryskiej Olimpii. Kolejnym sukcesem stał się utwór "Czy mnie jeszcze pamiętasz", który w grudniu 1964 roku z własnym tekstem nagrała Marlena Dietrich.

Przełomowym momentem w jego karierze był występ z Akwarelami na V festiwalu w Opolu w 1967 roku. Za piosenkę "Dziwny jest ten świat" został uhonorowany nagrodą specjalną Przewodniczącego Komitetu do spraw Radia i Telewizji ( śpiewał poezję, ale swój najsławniejszy numer "Dziwny jest ten świat" napisał sam).

W swoich utworach wykorzystywał teksty Cypriana Kamila Norwida, Adama Asnyka, Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Leśmiana. Kilka pokoleń młodzieży nauczył czytać, rozumieć i kochać poezję.

- Mimo że urodziłem się w przedwojennej Polsce, na Kresach nigdy nie kończyłem żadnej polskiej szkoły - opowiadał Niemen. Moim ulubionym poetą był Lermontow. To były moje nastoletnie fascynacje. Dopiero później, przyszło zainteresowanie filozoficzną sferą poezji Herberta, Leśmiana, Słowackiego. Wziąłem sobie do serca, że jestem jednym z wielu "późnych wnuków" Norwida.

Niemen nie poszedł w stronę komercji, urzekła go poezja śpiewana. Miał intuicję i gust. Boży dar pozwalał mu znajdować właściwy język wypowiedzi, kiedy interpretował bardzo trudne, refleksyjne wiersze, które można zatłuc muzyką. Powstały utwory tak piękne, jak "Jednego serca" czy "Klęcząc przed Tobą".

W latach 60-ych i 70-ych był wielokrotnie uznawany za najpopularniejszego i najlepszego wokalistę w Polsce w ankietach pism muzycznych "Jazz" i "Non Stop". W 1974 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Dostał też nagrodę I Stopnia Prezesa Rady Ministrów za twórcze osiągnięcia w dziedzinie kompozycji i interpretacji. Radiowa Trójka uhonorowała go "Supermateuszem", nagrodą imienia Mateusza Święcickiego za zasługi dla kultury. W 1973 r. Niemen nagrał w RFN płytę "Russische Lieder", w Polsce - poza kilkoma piosenkami - dotąd nieznaną. Był to powrót do muzyki młodości. Jak wspominał, w domu często śpiewano rosyjskie pieśni. Cerkiewnego śpiewu jeździł słuchać do cerkwi w oddalonym o 60 kilometrów Grodnie. W przeciwieństwie do popularnego w tamtych latach albumu z rosyjskim repertuarem, który Iwan Reprow nagrał lekko, łatwo, przyjemnie i "pod nogę", Czesław zaprezentował wielką sztukę. Realizatorzy nie mogli uwierzyć, że jeden artysta mógł nagrać wszystkie głosy w partiach chóralnych. Do końca lat osiemdziesiątych Niemen brał udział w wielu imprezach muzycznych i festiwalach beatowych, rockowych i jazzowych w Polsce i na świecie. Koncertował i odnosił sukcesy między innymi we Francji, Włoszech, NRD, RFN, Indiach i Stanach Zjednoczonych.

Osobny rozdział w biografii Niemena stanowią jego kostiumy, które sam projektował. Nosił oryginalną rosyjską rubaszkę z surowego płótna bądź jedwabiu w kolorze ecru, którą dostał od znajomych z Kresów. Lubił ją, była pięknie wyhaftowana. To było proste stwierdzenie faktu, że nie zapiera się swoich korzeni. Był artystą, który się wykreował. Jego kożuszki, kapelusze były rodzajem twierdzy, w której tworzył własne środowisko, nie tylko na scenie, także w życiu prywatnym. Nigdy nie można było go zobaczyć w szarym garniturku. Zawsze był inny, kolorowy, niecodzienny. Do tego trzeba było niezmiernej odwagi.

Gdy profesor Kazimierz Rudzki zapytał Niemena, dlaczego ubiera się tak dziwnie, odpowiedział, że "kostium ukrywa niedoskonałości ciała, trzeba się w nim czuć wygodnie".

On miał głos tak fenomenalny, że krytycy z braku argumentów czepiali się, że za kolorowo się ubiera. Nosił skarpetki różniące się kolorem. Tak to wyjaśniał: Lubię zestawienie niebieskiego i czerwonego. Czyli powód jest kolorystyczny, a może też taki: "dlaczego by nie"? Gdy kiedyś ubierałem się naprawdę ekstrawagancko i były różne komentarze, to właśnie odpowiadałem " dlaczego by nie?". Jeśli to nikomu nie szkodzi, a mnie się podoba...

Zastanawiający był kontrast - ekscentryczny wygląd i cichy, skromny, wrażliwy człowiek.

Gdy Niemen przestał pisać przeboje, zajął się muzyką filmową i teatralną. Był twórcą muzyki do przedstawień Szekspira, Mickiewicza i Słowackiego. Napisał nie tylko muzykę do "Rodziny Leśniewskich" i partię wokalną Chochoła z "Wesela" Wajdy, pisał także muzykę filmową do "Kroniki polskiej", "Antyków", "Zapachu ziemi", do filmu "Polonia Restituta", o powstaniu Rzeczypospolitej z popiołów. Wajda mówił, że tylko Niemen, nikt inny może zaśpiewać partię Chochoła w filmowym "Weselu".

- Pojawienie się Czesława Niemena w "Weselu" jako głos Chochoła jest, nie chwaląc się, moim pomysłem, choć muzykę do tego filmu skomponował Stanisław Radwan - mówi Andrzej Wajda. - To on dał szansę, podczas nagrania, rozwinięcia się w tej zdumiewającej pieśni wszystkim tajemnym brzmieniom głosu Niemena. To dziwne i jedyne w swoim rodzaju, ale film "Wesele" zrósł się już na zawsze z tak zaśpiewanym tekstem: "Miałeś chamie złoty róg...", a głos Niemena "niesie się po lesie..." i będzie niósł, jak długo film ten będzie wracał do widzów.

Do historii przeszła siła fizyczna Niemena.

Kiedy nagrywaliśmy w radiu, w którym studio mieściło się na drugim piętrze, przywieziono Czesława organy Hammonda, duży palisandrowy mebel o wadze 300 kilogramów - mówi Tomasz Jaśkiewicz. - Do pokonania były kręte schody, w pewnym momencie organy utknęły na zakręcie, zaklinowały się. Tragarze i muzycy sapali zlani potem. Wtedy przyszedł Czesiek i rozwiązał problem własnoręcznie - przysadził się do organów i dźwignął sam bez większego problemu. Na koniec powiódł po nas żartobliwie wyniosłym spojrzeniem, jakby pytając: "Co byście beze mnie zrobili?". Lubił mieć uznanie z powodu swej siły, uwielbiał też jeździć samochodem, był wegetarianinem. Przejmował się zagrożeniami ekologicznymi, nietolerancją, nierównościami społecznymi, interesował go prosty człowiek, życie zgodne z naturą.

Nie należał do żadnej partii, nawet w szkole nie był ani pionierem, ani komsomolcem. Czesław Niemen wielokrotnie podkreślał, że czuł się w Polskiej Republice Ludowej prześladowany. Jak mówił, przetrwał tylko dzięki fanom. Polityczna postawa Niemena była jednoznaczna od samego początku. Czyż nie było wyzwaniem samo przybranie tego, a nie innego pseudonimu?

Z czasem stawał się coraz bardziej zamknięty. Brak otwartości brał się z tego, że nigdy nie był rozumiany ani jego strój, ani sposób śpiewania. Spotkało go z tego powodu wiele przykrości. Coraz bardziej bał się podstępu, że ktoś chce go wykorzystać, jak w filmie "Sukces". Bał się być śmieszny, bał się niepowodzenia. Od lat 90-ych Czesław Niemen rzadziej koncertował, rzadko też nagrywał. Skoncentrował się na pracy we własnym studium muzycznym. Odszedł od muzyki rockowej w kierunku eksperymentów z wykorzystaniem instrumentów elektronicznych i syntezatorów. Jego ostatnia płyta "Spod chmury kapelusza" wydana w 2001 roku otrzymała krytyczne recenzje z czego bardzo przeżywał. Oprócz muzyki Niemen tworzył też prace plastyczne. Rysował od dziecka, później szczególnie zainteresowała go grafika komputerowa. W 2001 roku przeznaczył część swoich prac na licytację. Dochód z aukcji został przeznaczony dla Polskiej Akcji Humanitarnej na kupno sprzętu edukacyjnego dla szkół na Litwie. Mimo fascynacji Internetem i komputerami nie chciał używać poczty elektronicznej, długo decydował się na kupno telefonu komórkowego.

Uważał, że jak chce się zrobić coś dobrze, trzeba to zrobić samemu. Sam wykonał okna do domu i kręcone schody. No i nie miał czasu wszystkiego dopilnować. Sam nie mógł poradzić sobie z chorobą. Nie chciał iść do lekarza. Mówił, że wystarczy mu siemię lniane. No i nie wystarczyło...

Czesław Niemen zmarł 17 stycznia 2004 roku późnym wieczorem w Warszawie. Miał bez miesiąca 65 lat . Został pochowany na warszawskich Powązkach. W ostatniej drodze artyście towarzyszyła najbliższa rodzina, przyjaciele, przedstawiciele władz i fani. Urnę z prochami Niemena złożono w katakumbach. Gdy rozpoczynał się pogrzeb - z inicjatywy radiowej Trójki - we wszystkich stacjach radiowych w Polsce zabrzmiała najbardziej znana piosenka z repertuaru Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat". Piosenkę można było usłyszeć wszędzie: w sklepach, na dworcu i w taksówce.


Obrazek

Rodzinne strony odwiedził dopiero w latach 70-ych. Zobaczył zdewastowany ogród, zapuszczony staw, w którym kąpał się będąc dzieckiem. Przeżył to bardzo i już nigdy nie chciał wrócić do Wasiliszek - mówił Paweł Brodowski, redaktor naczelny "Jazz Forum". Sąsiedzi z Wasiliszek wspominali, że sfilmował dom, okolice, ale w chwilę później zniszczył kasetę...



Irena Dowlaszewicz
Niektóre wypowiedzi Czesława Niemena i inne wspomnienia pochodzą z dziennika "Rzeczypospolita".
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Bugatti » 26.08.09, 15:08

Rozmowa, która odbyła się z Czesławem Niemenem w sposób wirtualny na czacie portalu Wirtualna Polska 27 grudnia 2000 roku.

Obrazek

Skąd wziął się Pański pseudonim - dziwny jak na tamte czasy ... ?

C.N.: Od rzeki Niemen - niestety już nie ma go w granicach obecnego państwa polskiego. Trochę żal, ale ponieważ nie jestem rewizjonistą życzę wszystkim mieszkańcom nadniemeńskich pejzaży wszelkiej pomyślności na przyszłe wieki.

Panie Czesławie, czy taki talent odziedziczył Pan po kimś, czy on spadł z nieba niespodziewanie ?

C.N.: Ktoś mądry powiedział, że jeden procent talentu + 99% pracy składa się na efekt końcowy. Ja myślę, że to oczywiście jest przesadą . Trzeba mieć jakąś iskrę bożą, ale z pewnością sama iskra nie wystarcza i trzeba zapału - słowem trzeba rozniecić tę iskrę.

Czy lubi Pan śpiewać z innymi wykonawcami?

C.N.: Tak. Zaczynałem nawet swoje pierwsze występy estradowe w duetach, tercetach. Bardzo lubiłem śpiewy zespołowe. Wszystko to wyniosłem z dzieciństwa, kiedy to należałem jako mały chłopiec do chóru kościelnego.

Który okres swojej pracy ocenia Pan najcieplej i najmilej wspomina?

C.N.: Szczerze mówiąc nie oceniam sentymentalnie żadnego okresu.

"Bema pamięci żałobny rapsod" to moim zdaniem najlepsza Pańska kompozycja. Który ze Swoich utworów uważa Pan za najlepszy?

C.N.: Ocenę zostawiam innym.

Czy odnalazł Pan swój ,,domek bez adresu"?

C.N.: Krótko - odnalazłem.

Czy słyszał Pan kiedykolwiek żeby ktoś zaśpiewał "Dziwny jest ten świat" lepiej od Pana? - kto ? kiedy ? gdzie ?

C.N.: Taka ocena jest bardzo subiektywna. Nie wiem czy sam swoją piosenkę najlepiej wykonałem. Oczywiście jest kilku wykonawców, których słyszałem i którzy dobrze ją zaśpiewali m.in. Kasia Kowalska, Kasia Stankiewicz i nawet kilku początkujących piosenkarzy.

Dlaczego zajął Pan się inna formą sztuki (grafika komputerowa?)

C.N.: Zająłem się to niedobre słowo. Nie chciałbym używać górnolotnych słów, jednak muszę powiedzieć, że wrażliwość na kształt , kolor i formę estetyczną w bardzo szerokim pojęciu dziedzin plastycznych noszę w sobie od dzieciństwa. Komputerowe narzędzie bardzo mnie zainspirowało, a właściwie dało możliwość rozwinięcia pomysłów graficzno-wizualnych. Także w dziedzinie video.

Dlaczego nie pozwala się Pan fotografować. Rozumiem, że podczas koncertu, ale po? Słyszałem jak stwierdził Pan, że Pańska twarz jest jego własnością. Czy tę całą komercję nie wziął Pan zbyt dosłownie?

C.N.: To jeszcze wynika z innego powodu. Człowiek w moim wieku mniej sam siebie akceptuje i właściwie to bardziej jest skłonny sprzedawać swoje wytwory wyobraźni, a twarz chować w cieniu pod chmurą kapelusza.

Jakiej muzyki słucha Pan w domu, jakich wykonawców najbardziej Pan lubi?

C.N.: Nie mam wielkich preferencji w słuchaniu muzyki, ponieważ dość dużo zajmuje mi czasu słuchanie tego co sam nagrywam. Ale naturalnie są tacy artyści, którzy mnie wzruszają nieustannie. Jest zbyt wielu, aby ich teraz wymieniać. Na czele tych wszystkich jest profesor Ray Charles.

Panie Czesławie, czy dziwny jest dla Pana ten świat?

C.N.: Napisałem taki wiersz, a właściwie piosenkę "metamorfozy". Rzecz dotyczy ewolucji człowieka . Według jakiejś tam domniemanej chronologii najpierw był australopitek, który się przeistoczył w pitekantropa, a później neandertalczyka . Wczoraj zobaczyłem niezwykle ciekawy film z takim pytaniem dlaczego neandertalczyk zniknął z obszarów całej Europy i okazuje się, że jego pogromca homo sapiens wcale go nie unicestwił tylko połączył się z nim genetycznie. Kończy się wreszcie wiek XX - chyba najbogatszy w okrucieństwo, a przecież też najbogatszy w dobro. Powstaje pytanie: czy piękny świat jest rzeczywiście piękny? przy dominacji hominidów.
Ja myślę, że ta dominacja jest dziwna, dlatego świat ludzkich spraw jest niedorzeczny, a mówiąc delikatniej - jak w mojej piosence - dziwny - postneandertalski.

Jeśli mógłby Pan cofnąć czas, co by Pan zmienił w swoim życiu?

C.N.: Z grubsza, jedynie postarałbym się nie popełnić błędów jakie popełniłem.

Tworzył Pan muzykę teatralną ("Sen srebrny Salomei"), filmową ("Przeprowadzka", "Rodzina Leśniewskich" i inne) Co teraz? Jak ocenia Pan stan polskiej muzyki filmowej mając własne doświadczenia w tej dziedzinie?

C.N.: Ten okres mam za sobą. Była to muzyka na zamówienie i wydawało mi się, że stanę się w tej dziedzinie specjalistą, ale czas zweryfikował wewnętrzne potrzeby twórcze i przestało mnie interesować w ogóle . Obecnie sam sobie wymyślam fabułki.

Przekazuję słowa podziwu dla Pańskiej twórczości i osoby jednocześnie. Pamiętam jak za moich młodych lat (mam 46) krytykowano Pańską twórczość - teraz gdy przypomnę sobie ich argumenty (on nie śpiewa on krzyczy, tego się nie da słuchać) to jest mi ich żal. Czy prawda, że Pan nie lubi swoje stare piosenki? Raz jeszcze składam słowa uznania za twórczość i Pańskie zaangażowanie polityczne.

C.N.: Jeśli chodzi o zamierzchłe czasy kiedy zżymano się z oburzenia na mój krzyk to oczywiście nie noszę w sobie jakiegoś urazu. Czas zweryfikował, że ów krzyk nie był taki najgorszy w kontekście ryku wielu współczesnych piosenkarzy. Zaś jeśli chodzi polityczne, jak Pan to ujął "zaangażowanie", to bez przesady. Ja tylko nie cierpię utopii głoszonych przez szeroko pojęty ruch intelektualno-lewicowy, jako panaceum na wszystkie bolączki postępującej biedy w skali globalnej. Ale nie jestem w związku z tym opozycjonistą prawicowym, bo te partie dopiero mnie przerażają i żeby zakończyć ten krótki wywód o polityce przytoczę fraszkę C.K.Norwida pod tytułem "Miłość":
(...) jeżeli szukasz nieprzyjaciół swoich nieprzyjaciół
to jakbyś szukał ostrza żebyś w ranę zaciął
i nie jesteś z miłości ogólnego ducha,

lecz z ducha partii, który co pochlebne słucha (...)
Jeszcze na koniec muszę powiedzieć, że to prawda - nie lubię wielu z tych piosenek, które uczyniły mnie, jak Pan to powiedział, sławnym. A stare klipy robione w najlepszym wypadku nieudolnie rzeczywiście wprawiają mnie w zażenowanie.
Muszę powiedzieć, jeszcze coś na koniec, przecież wiem, że istnieje świat wirtualny internetowy, ale przecież rzeczywisty . To, że nie mam swojej strony, na której miałbym się "chwalipięcić swoimi wyrobami" to wcale nie znaczy, że nie mam szacunku dla tej nieprawdopodobnej zdobyczy geniuszu postneandertalczyka. Szczerze mówiąc, ja też korzystam często z informacji tą drogą. Natomiast przyjąłem postawę wyczekującą w nadziei, że Internet jako arena wolnej myśli będzie pozbawiona myśli swawolnej - czego życzę wszystkim ludziom dobrej woli w XXI wieku.
Jeśli chodzi o to, jak udało się "Wirtualnej Polsce" namówić mnie na czata: spontanicznie.

Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Livia » 26.08.09, 15:08

Obrazek
Obrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Livia » 26.08.09, 15:09

ObrazekObrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Livia » 26.08.09, 15:10

czyzby ten sam artysta od Grechuty zaprojektowal Niemenowi.... pomnik i lawke... :fiufiu:
szkaradztwo :grrr:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 26.08.09, 22:47

Livia @ 23.08.09, 20:23 pisze:Obrazek

kurde to byl geniusz, wlasnie idzie koncert z Sopotu ku pamietci Niemenowi
musze przyznac ze wysoki poziom wykonania jego utworow przez mloda generacje

Bugi na TVN, moze na Polonii



:grrr: Nie bylo na Polonii.. :thumbdown:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Niemienomania

Postautor: Bugatti » 26.08.09, 23:00

Otol @ 23.08.09, 21:20 pisze:Livia, wysoki poziom?
Moim zdaniem masakrują Niemena, czyniąc z jego utworów nudne flaki... :oops:


Nie bede oceniac tych artystow poniewaz nie ogladalam tego programu, ale tak ogolnie powiem, ze nawet kiedy maja talent i nawet glos (chociaz nikt nie potrafi 'krzyczec' tak jak Czeslaw...) to bez jego wizerunku, to juz nie to samo i poniekad zgadzam sie z Linkiem... :blink:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Livia » 27.08.09, 11:50

bugi nie martw sie , maja zwyczaj nadawac po jakims czasie na polonii
to moze zobaczysz Obrazek

oczywiscie zgadzam sie ze nikt nie zastapi glosu, interpretacji niemena, ale ogolnie
wypadlo niezle
widzialam raz program ku pamieci jego... i wtedy dopiero uszy mnie bolaly... tym razem sie
postarali

na koniec zonusie pokazywali i dziekowali jej za wszystko, byla usmiechnieta, radosna, lzy w oczach...
calusy slala prowadzacym ;)
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Bugatti » 27.08.09, 18:48

Obrazek A dlaczego jej dziekowali, za co... :woot:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Livia » 27.08.09, 23:34

a mnie sie pytasz.... :woot:
chyba ze byla jego zonom albo cus :pajac:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Muza - Niemenomania

Postautor: Bugatti » 29.08.09, 19:07

:woot: To ona powinna podziekowac artystom, a nie oni jej... :no:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-


Wróć do „Klub Wielce Wiernych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron