Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Forum poświęcone szeroko rozumianej sztuce filmowej i telewizyjnej. Ulubione filmy, programy, recenzje, zapowiedzi.

Moderatorzy: Livia, Otol, Simon

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:38

Nagrody i wyróżnienia filmowe i telewizyjne


Globy, BAFTA, Telekamery, Wiktory, Orły i Złote Maliny itd...


Oskary omawiamy w oddzielnym temacie :ok: na zywca
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:38

Ogłoszono nominacje do Oscarów
W czwartek, 22 stycznia, poznaliśmy nominowanych do tegorocznych Oscarów. Najwięcej - aż 13 nominacji - otrzymał
"Ciekawy przypadek Benjamina Button" Davida Finchera.
Poza nim najwięcej oscarowych szans mają także:
"Slumdog.
Milioner z ulicy" Danny'ego boyle'a (10 nominacji) oraz
"Obywatel Milk" Gusa van Santa i "Mroczny rycerz" Christophera Nolana (po 8 nominacji).

Najlepszy aktor pierwszoplanowy

Richard Jenkins ("Spotkanie")
Frank Langella ("Frost/Nixon")
Sean Penn ("Obywatel Milk")
Brad Pitt ("Ciekawy przypadek Benjamina Buttona")
Mickey Rourke ("Zapaśnik")

Sean Penn, Milk
Frank Langella, Frost/Nixon
Mickey Rourke, The wrestler
Richard Jenkins, The visitor
Brad Pitt, The curious case of Benjamin Button



Najlepsza aktorka pierwszoplanowa

Anne Hathaway ("Rachel wychodzi za mąż")
Angelina Jolie ("Oszukana")
Melissa Leo ("Frozen River")
Meryl Streep ("Wątpliwość")
Kate Winslet ("Zaklinacz słów")

Kate Winslet, The reader
Anne Hathaway, Rachel getting married
Merryl Streep, Doubt
Angelina Jolie, Changeling
Melissa Leo, Frozen river


Najlepszy aktor drugoplanowy

Josh Brolin ("Obywatel Milk")
Robert Downey Jr ("Jaja w tropikach")
Phillip Seymour Hoffman ("Wątpliwość")
Heath Ledger ("Mroczny rycerz")
Michael Shannon ("Droga do szczęścia")

Heath Ledger, The dark knight
Josh Brolin, Milk
Michael Shannon, Revolutionary road
Robert Downey Jr, Tropic thunder
Philip Seymour Hoffman, Doubt


Najlepsza aktorka drugoplanowa

Viola Davis ("Wątpliwość")
Marisa Tomei ("Zapaśnik")
Amy Adams ("Wątpliwość")
Taraji Henson ("Ciekawy przypadek Benjamina Buttona")
Penelope Cruz ("Vicky Cristina Barcelona")

Penelope Cruz, Vicky Cristina Barcelona
Amy Adams, Doubt
Viola Davis, Doubt
Taraji P. Henson, The curious case of Benjamin Button
Marisa Tomei, The wrestler


Najlepszy film

"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"
"Frost/Nixon"
"Obywatel Milk"
"Slumdog. Milioner z ulicy"
"Zaklinacz słów"

Frost/Nixon
The curious case of Benjamin Button
Milk
Slumdog millionaire
The reader



Najlepsza reżyseria

Danny Boyle ("Slumdog. Milioner z ulicy")
Stephen Daldry ("Zaklinacz słów")
David Fincher ("Ciekawy przypadek Benjamina Buttona")
Ron Howard ("Frost/Nixon")
Gus Van Sant ("Obywatel Milk")

David Fincher, "The Curious Case Of Benjamin Button"
Ron Howard, "Frost/Nixon"
Gus Van Sant, "Milk"
Stephen Daldry, "The Reader"
Danny Boyle, "Slumdog Millionaire"


Najlepszy scenariusz oryginalny

Dustin Lance Black ("Obywatel Milk")
Courtney Hunt ("Frozen River")
Mike Leigh ("Happy-Go-Lucky, czyli co nas uszczęśliwia")
Martin McDonagh ("Najpierw zwiedzaj, potem strzelaj")
Andrew Stanton, Jim Reardon, Pete Docter ("Wall-E")

Najlepszy scenariusz adaptowany

Eric Roth, Robin Swicord ("Ciekawy przypadek Benjamina Buttona")
John Patrick Shanley ("Wątpliwość")
Peter Morgan ("Frost/Nixon")
David Hare ("Zaklinacz słów")
Simon Beaufoy ("Slumdog. Milioner z ulicy")

Najlepsza animacja

"Piorun"
"Kung Fu Panda"
"Wall-E"

Najlepszy film nieanglojęzyczny

"Baader Meinhof" (Niemcy)
"Departures" (Japonia)
"Klasa" (Francja)
"Revanche" (Austria)
"Walc z Baszirem" (Izrael")

Najlepsze zdjęcia

Anthony Dod Mantle ("Slumdog. Milioner z ulicy")
Chris Menges, Roger Deakins ("Zaklinacz słów")
Wally Pfister ("Mroczny rycerz")
Claudio Miranda ("Ciekawy przypadek Benjamina Buttona")
Tom Stern ("Oszukana")

Najlepsza muzyka

Alexandre Desplat ("Ciekawy przypadek Benjamina Buttona")
James Newton Howard ("Opór")
Danny Elfman ("Obywatel Milk")
A.R. Rahman ("Slumdog. Milioner z ulicy")
Thomas Newman ("Wall-E")

Najlepszy montaż

"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" (Kirk Baxter, Angus Wall)
"Mroczny rycerz" (Lee Smith)
"Frost/Nixon" (Mike Hill, Dan Hanley)
"Obywatel Milk" (Elliot Graham)
"Slumdog. Milioner z ulicy" (Chris Dickens)

Najlepsza scenografia i dekoracje

"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"
"Droga do szczęścia"
"Księżna"
"Mroczny rycerz"
"Oszukana"

Najlepsze kostiumy

"Australia" (Catherine Martin)
"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" (Jacqueline West)
"Droga do szczęścia" (Albert Wolsky)
"Księżna" (Michael O'Connor)
"Obywatel Milk" (Danny Glicker)

Najlepsza charakteryzacja

"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" (Greg Cannom)
"Hellboy 2: Złota armia" (Mike Elizalde, Thom Floutz)
"Mroczny rycerz" (John Caglione, Jr., Conor O'Sullivan)

Najlepsza piosenka

"Down to Earth" z filmu "Wall-E" (muzyka: Peter Gabriel, Thomas Newman, słowa: Peter Gabriel)
"Jai Ho" z filmu "Slumdog Millionaire" (muzyka: A.R. Rahman, słowa: Gulzar)
O Saya" z filmu "Slumdog Millionaire" (muzyka i słowa: A.R. Rahman, Maya Arulpragasam)


źródło: INTERIA.PL
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:39

Dzień przed Oscarami 21 lutego zostaną przyznane także inne nagrody filmowe


To mało prestiżowe statuetki Złotych Malin dla najgorszych aktorów i filmów minionego roku.
Wbrew wcześniejszym doniesieniom do Złotej Maliny nie został nominowany Tom Cruise ("Walkiria").

Lista nominacji:

NAJGORSZY FILM

"Totalny kataklizm" i "Poznaj moich Spartan"
"Zdarzenie"
"Muza i meduza"
"Dungeon Siege: W imię króla"
"Guru miłości"

NAJGORSZY AKTOR

Larry The Cable Guy ("Świadek bezbronny")
Eddie Murphy ("Mów mi Dave")
Mike Myers ("Guru miłości")
Al Pacino ("88 minut" i "Zawodowcy")
Mark Wahlberg ("Zdarzenie" i "Max Payne")

NAJGORSZA AKTORKA

Jessica Alba ("Oko" i "Guru miłości")
Annette Bening, Eva Mendes, Debra Messing, Jada Pinkett-Smith i Meg Ryan ("Kobiety")
Cameron Diaz ("Co się zdarzyło w Las Vegas")
Paris Hilton ("Muza i meduza")
Kate Hudson ("Nie wszystko złoto co się świeci" i "Dziewczyna mojego kumpla")

NAJGORSZY AKTOR DRUGOPLANOWY

Uwe Boll ("Postal")
Pierce Brosnan ("Mamma Mia!")
Ben Kingsley ("Guru miłości", "Wojenny biznes" i "The Wackness")
Burt Reynolds ("Rozdanie" i "Dungeon Siege: W imię króla")
Verne Troyer ("Guru miłości" i "Postal")

NAJGORSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA

Carmen Electra ("Totalny kataklizm")
Paris Hilton ("Repo! The Genetic Opera!")
Kim Kardashian ("Totalny kataklizm")
Jenny McCarthy ("Świadek bezbronny")
Leelee Sobieski ("88 minut" i "Dungeon Siege: W imię króla")

NAJGORSZA EKRANOWA PARA

Uwe Boll i jakikolwiek aktor, kamera lub scenariusz
Cameron Diaz i Ashton Kutcher ("Co się zdarzyło w Las Vegas")
Paris Hilton i Christine Lakin lub Joel David Moore ("Muza i meduza")
Larry the Cable Guy & Jenny McCarthy ("Świadek bezbronny")
Eddie Murphy w Eddiem Murphym ("Mów mi Dave")

NAJGORSZY PREQUEL, SEQUEL, REMAKE

"Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia"
"Totalny kataklizm" i "Poznaj moich Spartan"
"Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki"
"Speed Racer"
"Gwiezdne Wojny: Wojny klonów"

NAJGORSZY REŻYSER

Uwe Boll ("Tunnel Rats", "Dungeon Siege: W imię króla" i "Postal")
Jason Friedberg i Aaron Seltzer ("Totalny kataklizm" i "Poznaj moich Spartan")
Tom Putnam ("Muza i meduza")
Marco Schnabel ("Guru miłości")
M. Night Shyamalan ("Zdarzenie")

NAJGORSZY SCENARIUSZ

Jason Friedberg i Aaron Seltzer ("Totalny kataklizm" i "Poznaj moich Spartan")
M. Night Shyamalan ("Zdarzenie")
Heidi Ferrer ("Muza i meduza")
Doug Taylor ("Dungeon Siege: W imię króla")
Mike Myers i Graham Gordy ("Guru miłości")

Nagroda specjalna za osiągnięte dno w karierze w 2008 roku: Uwe Boll
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:40

a co my gorsi tez mamy swojego łoskara :cheess:


Telekamery 2009


XII edycja Telekamer Tele Tygodnia zakończona. W kategorii aktorka triumfowała gwiazda TVN-u Marta Żmuda Trzebiatowska, a wśród aktorów pierwsze miejsce wywalczył Tomasz Karolak, gwiazda serialu 39 i pół. Za najlepszy serial obyczajowy widzowie uznali Barwy szczęścia, emitowany w TVP2, a doceniony przez nich serial komediowy to Ranczo. Wręczenie statuetek odbyło się tradycyjnie w Teatrze Polskim w Warszawie. Gościem specjalnym był Tom Jones, walijski muzyk.

Jak co roku gali rozdania Telekamer towarzyszyły wielkie emocje. Największe wyborowi aktorki i aktora roku. Wśród Pań triumfowała Marta Żmuda Trzebiatowska.- Muszę się przyznać, że się nie przygotowałam, bo byłam pewna, że nagrodę w tej kategorii odbierze ktoś inny. Myślę, że najwłaściwszym słowem będzie dziękuję powiedziała laureatka odbierając statuetkę Telekamery. W kategorii aktor sympatię widzów zdobył Tomasz Karolak, serialowy Darek z 39 i pół.

W kategorii komentator sportowy triumfował Maciej Kurzajewski. Spośród nominowanych w kategorii Publicystyka najwięcej głosów smsowych czyli 97791 otrzymał Bogdan Rymanowski Moim marzeniem kiedy byłem dzieckiem było, aby zostać piłkarzem. Nie zostałem piłkarzem. Ale dzisiaj dzięki państwu mogę poczuć smak zwycięstwa powiedział Bogdan Rymanowski, odbierając statuetkę. W kategorii Informacje doceniono Justynę Pochankę. - Za każdy głos Państwu dziękuje. Za każdy podwójnie. Bo to moja druga Telekamera tak podziękowała za zaufanie widzów Justyna Pochanke.

W kategorii Osobowość roku w rozrywce niespodzianki nie było. Statuetkę otrzymał Szymon Majewski. Mam talent to show, który zdaniem głosujących zasłużył na Telekamerę w kategorii Program Rozrywkowy. Wśród seriali komediowych najbardziej podobało się widzom Ranczo. Najlepszy serial obyczajowy to zdaniem głosujących produkcja TVP2 Barwy szczęścia Najlepszym w kategorii Muzyka okazał się zespół Feel.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:41

Oskary Fashion 2008


zapowiadały się jako kolejna tego typu gwiazdorska impreza, promująca przede wszystkim tych samych celebrytów, ich stylistów i projektantów. I wczoraj nie było inaczej. Galę, którą transmitowało TVP2, poprowadziła niezawodna Grażyna Torbicka.

Statuetki dla najbardziej stylowych celebrytów (wybranych przez czytelników Fashion Magazine) otrzymali w kategoriach:

muzyka - Reni Jusis, Andrzej Smolik,
media - Magda Mołek, Maciej Kurzajewski,
biznes - Bożena Batycki, Robert Kozyra,
aktor/ka - Małgorzata Kożuchowska, Rafał Królikowski
moda - Anja Rubik, Robert Kupisz,
informacja - Hanna Lis, Mateusz Borek.

Już pierwszy modowy Oscar (śliczna złota statuetka zaprojektowana przez znanego artystę Tomasza Sętowskiego ulubieńca biznesmenów) była zaskoczeniem. Media jakiś czas temu rozpisywały się o nominacji niezwykle dbającej o swój wizerunek Natalii Kukulskiej. Dlatego wygrana Reni Jusis w kategorii muzyka wywołała zaskoczenie i burzę oklasków. Obecna na imprezie Natalia Kukulska tak skwitowała swoją porażkę:

Podziwiam i doceniam styl wszystkich nominowanych w tej kategorii za spójność, Reni Jusis jak najbardziej zasłużyła na statuetkę

Kolejnym punktem programu, który podgrzał atmosferę na sali była wygrana Hanny Lis, którą ogłosił prezes TVP Andrzej Urbański. Niestety pani Hania, wokół której wciąż trwa medialna burza w związku z jej bezterminowym zawieszeniem w TVP, nie pojawiła się.

Na co Urbański odpowiedział, że wręczy jej statuetkę w swoim gabinecie, co wywołało śmiech, szum i okrzyki wśród publiczności, ale nie były to bynajmniej odgłosy wsparcia dla nieobecnej żony Lisa. To raczej syk, który wydobywa się z ust pracowników, kiedy ktoś za kim delikatnie mówiąc nie przepada się, jest wzywany na dywanik u szefa. W każdym razie zrobiło się gorąco.

Oczywiście każdy z wyróżnionych celebrytów przy podziękowaniach podkreślał, że nie ubiera się sam, promując przy tym czołówkę polskich projektantów i garstkę stylistów. Chyba nie musimy wymieniać ich nazwisk wszyscy znamy je do znudzenia.

W międzyczasie swoje kolekcje zaprezentowali młodzi projektanci, z pośród których jury wybrało najlepszą Peggy Pawłowski. Nie zabrakło też pokazu marki Simple, w którym udział wzięła Karolina Malinowska, której ostatnio wypadł dysk.

Jednak modelka nie wyglądała na chorą, a może tak samo jak Milowicz swego czasu na łyżwach, robiła dobrą minę do złej gry, podczas gdy tak naprawdę zaciskała zęby z bólu? W każdym razie Karolina na wybiegu pojawiła się na obcasach i z małym pieskiem na rękach a z ust rozczarowanych gości dało się słyszeć:

Przecież to ta sama sukienka, w której Malinowska jest na bilboardach od długiego czasu, i w której pokazywała się już na innych imprezach! Czy ona chce ją nosić przez kolejne dwa sezony?

Nic dodać nic ująć. To najciekawsze momenty z oficjalnej części rozdania wczorajszych Oscarów Fashion 2008. Sami oceńcie, która z gwiazd zaprezentowała się najlepiej...


a tu macie link do zdjec kreacji
http://coverstory.pl/artykul/841/cover-evening
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:42

Złote Maliny rozdane


Jak co roku, na dzień przed ceremonią rozdania Oscarów zostały rozdane Złote Maliny, czyli nagrody za najgorsze dokonania filmowe ubiegłego roku.


Bezapelacyjnymi zwycięzcami 29. edycji rozdania Złotych Malin zostali Paris Hilton, którą obdarowano aż trzema nagrodami oraz najnowsza komedia Mike'a Myersa "The Love Guru", która również triumfowała w trzech kategoriach. O jedną nagrodę mniej otrzymał Uwe Boll, którego uhonorowano w kategorii najgorszy reżyser i "doceniono" całokształt jego kariery. Dwie statuetki otrzymał również film "Muza i meduza".

Pełna lista zwycięzców:

Najgorszy Film - "The Love Guru"

Najgorszy Aktor - Mike Myers ("The Love Guru")

Najgorsza Aktorka - Paris Hilton ("Muza i meduza")

Najgorszy Aktor Drugoplanowy - Pierce Brosnan ("Mamma Mia!")

Najgorsza Aktorka Drugoplanowa - Paris Hilton ("Repo! The Genetic Opera!")

Najgorsza Ekranowa Para - Paris Hilton i Christine Lakin lub Joel David Moore ("Muza i meduza")

Najgorszy Prequel, Remake, Podróbka lub Sequel - "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki"

Najgorszy Reżyser - Uwe Boll ("Tunnel Rats", "Dungeon Siege: W imię króla" i "Postal")

Najgorszy Scenariusz - Mike Myers i Graham Gordy ("The Love Guru")

Najgorszy Całokształt Kariery - Uwe Boll, czyli niemiecka odpowiedź na Ed Wooda
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:43

Oscary 2009 - nagrody rozdane


BEST PICTURE / NAJLEPSZY FILM:

“Slumdog Millionaire” (”Slumdog. Milioner z ulicy”)

ACTOR IN A LEADING ROLE / AKTOR PIERWSZOPLANOWY:

Sean Penn - “Milk” (”Obywatel Milk”)

ACTRESS IN A LEADING ROLE / AKTORKA PIERWSZOPLANOWA:

Kate Winslet - “The Reader” (”The Reader. Zaklinacz słów”)

ACTOR IN A SUPPORTING ROLE / AKTOR DRUGOPLANOWY:

Heath Ledger - “The Dark Night” (”Mroczny rycerz”)

ACTRESS IN A SUPPORTING ROLE / AKTORKA DRUGOPLANOWA:

Penelope Cruz - “Vicky Cristina Barcelona”

DIRECTING / REŻYSERIA:

Danny Boyle - “Slumdog Millionaire” (”Slumdog. Milioner z ulicy”)

WRITING (ORIGINAL SCREENPLAY) / SCENARIUSZ ORYGINALNY:

Dustin Lance Black - “Milk” (”Obywatel Milk”)

WRITING (ADAPTED SCREENPLAY) / SCENARIUSZ ADAPTOWANY:

Simon Beaufoy - “Slumdog Millionaire” (”Slumdog. Milioner z ulicy”)

CINEMATOGRAPHY / ZDJĘCIA:

““Slumdog Millionaire” (”Slumdog. Milioner z ulicy”)

FILM EDITING / MONTAŻ:

“Slumdog Millionaire” (”Slumdog. Milioner z ulicy”)

MUSIC / MUZYKA:

“Slumdog Millionaire” (”Slumdog. Milioner z ulicy”)

ORIGINAL SONG / PIOSENKA:

“Jai Ho” - “Slumdong Millionaire” (”Slumdog. Milioner z ulicy”)

ART DIRECTION / SCENOGRAFIA:

“The Curious Case of Benjamin Button” (”Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”)

COSTUME DESIGN / KOSTIUMY:

“The Duchess” (”Księżna”)

MAKEUP / CHARAKTERYZACJA:

“The Curious Case of Benjamin Button” (”Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”)

SOUND EDITING / DŹWIĘK:

“The Dark Night” (”Mroczny rycerz”)

SOUND MIXING / MONTAŻ DŹWIĘKU:

“Slumdog Millionaire” (”Slumdog. Milioner z ulicy”)

VISUAL EFFECTS / EFEKTY SPECJALNE:

“The Curious Case of Benjamin Button” / “Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”

FOREIGN LANGUAGE FILM / FILM NIEANGLOJĘZYCZNY:

“Departures” / “Okuribito”

ANIMATED FEATURE FILM / PEŁNOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY:

“WALL-E”

DOCUMENTARY FEATURE / PEŁNOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY:

“Man on Wire”

DOCUMENTARY SHORT / KRÓTKOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY:

“Smile Pinki”

SHORT FILM (ANIMATED) / KRÓTKOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY:

“La Maison en Petits Cubes”

SHORT FILM (LIVE ACTION) / KRÓTKOMETRAŻOWY FILM AKTORSKI:
“Spielzeugland”

A tu nagrodzona piosenka:
http://www.youtube.com/watch?v=ejKfQpzIdIY
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Bugatti » 20.09.09, 09:44

kawalek roboty 'mroweczka' odwalila, teraz jestesmy na biezaco :blink:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:45

wazne to informacje


Srebrna Aniston i czarna Jolie

Pamiętacie plotki o tym, że Angelina Jolie planuje założyć na oskarową galę naszyjnik wart miliony dolarów, by skupić na sobie uwagę? Nie było żadnego naszyjnika, nie było też konfrontacji obecnej partnerki Brada Pitta z jego byłą żoną.

Jolie okazała się wierna swojemu stylowi. W eleganckiej i raczej surowej czarnej sukni wyglądała dostojnie i poważnie.

Jennifer Aniston w szampańskim humorze (na imprezę przybyła w towarzystwie Johna Mayera) pozowała do zdjęć w mieniącej się srebrem kreacji.

Która z kreacji bardziej przypadła Wam do gustu? I jak się Wam podobaja toalety obu aktorek przygotowane na ten uroczysty wieczór?

ObrazekObrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:46

Polskie Oscary rozdane
Orły 2009 trafiły do laureatów
09.03.2009, 20:00

W warszawskim Teatrze Polskim odbyła się ceremonia wręczenia tzw. polskich Oscarów. Polskie Nagrody Filmowe Orły 2009 trafiły już do laureatów. Za najlepszy film zeszłego roku uznano "33 sceny z życia" Małgorzaty Szumowskiej.

Laureatem nagrody dla najlepszego reżysera został Jerzy Skolimowski, twórca "Czterech nocy z Anną".

Orły za najlepszą główną rolę kobiecą i męską otrzymali Jadwiga Jankowska-Cieślak i Krzysztof Stroiński, którzy zagrali w filmie "Rysa" Michała Rosy.
Nagrodę za Osiągnięcia Życia otrzymał operator i reżyser Jerzy Wójcik. Artysta współtworzył między innymi "Eroicę" Andrzeja Munka, "Popiół i diament" Wajdy, "Faraona" Kawalerowicza czy "Potop" Hoffmana.

Pełna lista laureatów:

NAJLEPSZY FILM
"33 sceny z życia"

NAJLEPSZY REŻYSER
Jerzy Skolimowski - "Cztery noce z Anną"

ODKRYCIE ROKU
Elena Leszczyńska (aktorka) - "Mała Moskwa"

NAJLEPSZY FILM EUROPEJSKI
"Motyl i skafander" reż. Julian Schnabel (Francja/USA)

NAJLEPSZA GŁÓWNA ROLA MĘSKA
Krzysztof Stroiński - "Rysa"

NAJLEPSZA GŁÓWNA ROLA KOBIECA
Jadwiga Jankowska-Cieślak - "Rysa"

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA MĘSKA
Robert Więckiewicz - "Ile waży koń trojański?"

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA KOBIECA
Danuta Szaflarska - "Ile waży koń trojański?"

ZDJĘCIA
Adam Sikora - "Cztery noce z Anną"

SCENARIUSZ
Waldemar Krzystek - "Mała Moskwa"

MUZYKA
Paweł Mykietyn - "33 sceny z życia"

SCENOGRAFIA
Tadeusz Kosarewicz - "Mała Moskwa"

KOSTIUMY
Małgorzata Zacharska - "Mała Moskwa"

MONTAŻ
Jacek Drosio - "33 sceny z życia"

DŹWIĘK
Wacław Pilkowski - "Mała Moskwa"

NAGRODA PUBLICZNOŚCI
"33 sceny z życia"

NAGRODA ZA OSIĄGNIĘCIA ŻYCIA
Jerzy Wójcik
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:47

Wiktory

Już po raz dwudziesty czwarty zostaną w tym roku wręczone Wiktory - jedne z najbardziej prestiżowych nagród w polskiej telewizji. O tym do kogo trafią nagrody w dziewięciu kategoriach zadecydują członkowie Akademii. Swojego Wiktora przyzna także publiczność.

Wiktory, czyli jedne z najbardziej prestiżowych nagród w polskiej telewizji, zostaną wręczone po raz dwudziesty czwarty już 11. maja. Niestety, ceremonia nie doczeka się transmisji w żadnej stacji telewizyjnej. Tym, którzy będą chcieli obejrzeć swoich ulubieńców odbierających statuetki, pozostają skróty z gali (które będą pokazywane zapewne kilka dni później).

Jak co roku o tym, do kogo powędruje Wiktor, decydują członkowie Akademii Wiktorów (czyli laureaci nagród z poprzednich lat). Wybiorą oni swoich faworytów w dziewięciu kategoriach. Dziesiątą jest Wiktor
Tegoroczony plebiscyt wywołał wielkie emocje w świecie mediów już w styczniu, kiedy to Kamil Durczok zaapelował o wycofanie jego nazwiska z listy nominowanych w kategorii "Prezenter telewizyjny"


Oto lista nominowanych do nagród!

NAJPOPULARNIESZY AKTOR TELEWIZYJNY 2008
Piotr Fronczewski
Andrzej Grabowski
Tomasz Karolak
Cezary Żak
Marta Żmuda Trzebiatowska

GWIAZDA PIOSENKI I ESTRADY 2008
Krzysztof Daukszewicz
Agustin Egurrola
Edyta Górniak
Kayah
Waldemar Malicki

NAJLEPSZY PREZENTER TV
Katarzyna Cichopek
Krzysztof Ibisz
Piotr Kraśko
Kinga Rusin

OSOBOWOŚĆ TELEWIZYJNA
Anna Dymna
Tomasz Lis
Szymon Majewski
Cezary Pazura
Justyna Pochanke

NAJWIĘKSZE ODKRYCIE TELEWIZYJNE 2008 ROKU
Paweł Bukrewicz
Szymon Hołownia
Mariusz Kałamaga
Jarosław Kuźniar
Maciej Miecznikowski

NAJPOPULARNIEJSZY POLITYK 2008 ROKU
Lech Kaczyński
Radosław Sikorski
Donald Tusk
Lech Wałęsa
Bogdan Zdrojewski

NAJWYŻEJ CENIONY KOMENTATOR LUB PUBLICYSTA
Mateusz Borek
Dorota Gawryluk
Tomasz Lis
Monika Olejnik
Bogdan Rymanowski

TWÓRCA NAJLEPSZEGO PROGRAMU TELEWIZYJNEGO
Wojciech Iwański - „Taniec z gwiazdami", „Mam talent"
Jan Beerend Kępiński - „Milionerzy"
Rinke Rooyens - „Jak oni śpiewają"
Elżbieta Skrętkowska - „Szansa na sukces"
Greg Zgliński - serial „Londyńczycy"

NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC
Tomasz Adamek
Jakub Błaszczykowski
Robert Kubica
Tomasz Majewski
Adam Małysz

WIKTOR PUBLICZNOŚCI
Katarzyna Cichopek
Agnieszka Chylińska
Edyta Górniak
Krzysztof Ibisz
Robert Janowski
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:47

Wiktory to nagroda przyznawana - w przeciwieństwie do np. TeleKamer - przez "środowisko". Innymi słowy, tzw "kapituła" złożona z ludzi mediów, kultury i sztuki zbiera się co rok, by najpierw wybrać nominowanych, a z nich - zwycięzców.
Problem w tym, że już na pierwszym etapie zdarzają jej się wpadki.

W tym roku - choć nominacje nie są jeszcze ogłoszone oficjalnie - Wiktory zaczęły się od mocnego uderzenia. Kamil Durczok, dziennikarz i szef "Faktów" w TVN, został nominowany w kategorii "Prezenter Telewizyjny" obok m.in. Kasi Cichopek.
Durczok zareagował natychmiast i powiedział wprost: rezygnuje z szansy na nagrodę i nie chce być w ogóle brany pod uwagę w wyścigu po statuetkę. Nie w takim towarzystwie.

Zadzwoniliśmy do dziennikarza i poprosiliśmy o komentarz do całej sprawy.
Otrzymałem ankietę i listę nominowanych. Zobaczyłem wśród nich swoje nazwisko obok Kasi Cichopek, Krzysztofa Ibisza, Kingi Rusin i Piotra Kraśko. Kategoria - "Prezenter Telewizyjny". Od razu wysłałem oficjalny list do Józefa Węgrzyna [pomysłodawca Wiktorów], z prośbą, by wycofano moje nazwisko z listy walczących o nagrodę - mówi Durczok.

Nie chodzi mi o nazwisko Cichopek, Rusin czy Ibisz - ja te osoby prywatnie bardzo lubię i nie oceniam w żaden sposób ich dorobku. Zadaję jednak pytanie: co łączy nas poza tym, że pokazujemy się w telewizji? - pyta dziennikarz. Mój gest ma na celu zwrócenie uwagi na absurdalne, bezsensowne zasady tego konkursu. Nie ma dzisiaj takiej osoby jak "prezenter telewizyjny" - tę funkcję pełniła wspaniała Krystyna Loska w latach 70-tych. Dzisiaj jest albo autor programu, albo jego prowadzący. I powinno to być rozgraniczone. Jak można porównywać dorobek zawodowy tak różnych osób?

Jeśli tak będzie dalej - kontynuuje Durczok - i nie zostaną stworzone kategorie dla nowych funkcji telewizyjnych, które powstają, to za kilka lat te nagrody stracą rację bytu. Byłoby szkoda, bo to naprawdę prestiżowe wyróżnienie.
A jeśli Durczok jednak dostanie nagrodę? Nie wiem co zrobię. Teoretycznie nie biorę już udziału w konkursie
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:48

Wiktory
Wiktory przyznawane są przez Akademię Telewizyjną od 1985 roku. W skład Akademii wchodzą wszyscy laureaci tej prestiżowej nagrody. Dotychczas laureatami Wiktorów byli m.in. tak wybitni Polacy jak: Jan Paweł II, Lech Wałęsa, Jan Nowak Jeziorański, Ryszard Kapuściński, Andrzej Wajda, Roman Polański, Jerzy Waldorff, Jerzy Hoffman, Mariusz Walter, Gustaw Holoubek, Tomasz Lis, Jerzy Owsiak, Adam Małysz, Zbigniew Boniek, Janusz Gajos, Jan Englert, Daniel Olbrychski, Krystyna Janda, Czesław Niemen, liczni aktorzy, politycy, dziennikarze, sportowcy.


11.05.2009
Wiktory w TVP = skandal

TVP nie pokazała całej gali wręczenia Wiktorów. Dlaczego?


Piotr Fronczewski, Robert Kubica, Wojciech Iwański i Jarosław Kuźniar nie zasłużyli, by ich sukces pokazać w telewizji?
O tym, że relacja z gali wręczenia Wiktorów nie zostanie pokazana na żywo przez żadną telewizję było wiadomo już od dawna. TVP zapowiadała co prawda obszerną relację z rozdania nagród, jednak jak się okazało w poniedziałkowy wieczór, słowo "obszerna" może być różnie rozumiana.

Bez Fronczewskiego, Kuźniara i Kubicy.

W godzinnej relacji z wręczenia Wiktorów mogliśmy zobaczyć, jak nagrody odbierają ci, którzy związani są z TVP: Piotr Kraśko, Tomasz Lis, Elżbieta Jaworowicz. Przedstawicieli innych mediów wchodzących na scenę oglądać mogli jednak tylko goście zgromadzeni na gali. W relacji zabrakło m.in. momentu wręczenia Wiktora dla Najlepszego Sportowca, który w tym roku przypadł Kubicy. Rozumiemy, że czas antenowy to świętość, jednak mamy nieodparte wrażenie, że ze względu na fakt iż wyczyny Roberta Kubicy możemy oglądać tylko w stacji Polsat, TVP postanowiła "zaoszczędzić" widzom podziękowań od sportowca, choćby tylko były przekazane za pośrednictwem osób trzecich. To samo tyczy się Piotra Fronczewskiego - aktor, którego oglądać możemy przede wszystkim w polsatowskiej "Rodzinie zastępczej" nie mógł przybyć na galę, więc podziękowania nagrał wcześniej. Komu i jak dziękował - pozostanie tajemnicą dla rzeszy widzów, którzy zasiedli przed telewizorami.

Fani Jarosława Kuźniara i programu "Mam Talent!" (a tych jest wielu, co widać na forach internetowych) także musieli obejść się smakiem! Ani Kuźniar, ani Wojciech Iwański - reżyser "Mam Talent" nie doczekali się zaszczytu wyemitowania momentu ich triumfu w telewizji "z misją". Tutaj także mamy wrażenie, że nie chodzi o to, że ich przemówienia były niewłaściwe, czy, że panowie źle wyglądali, a o fakt, że związani są ze stacją TVN.

Czy jednak tak ma wyglądać misja telewizji, która utrzymywana jest z naszych wspólnych pieniędzy? Będziemy oglądać tylko tych nagrodzonych, którzy związani są ze stacją, która emituje dane wydarzenie? Dobrze, że TVP nie ma praw do emisji gali wręczenia Oscarów - wtedy widzielibyśmy tylko te gwiazdy, które występują w filmach emitowanych wyłącznie na antenie TVP.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:49

Wielcy nieobecni na Wiktorach

Mimo że byli nominowani, nie pojawili się na gali.

Gala Wiktorów, wbrew pozorom, nie przyciągnęła oszałamiających tłumów gwiazd. Choć kategorii było 11, a w każdej nominowano po kilka gwiazd, zaledwie mały procent z nich pojawił się na imprezie.
Zauważyliśmy dziwną prawidłowość: w większości do hotelu Sofitel Victoria w Warszawie przyszli ci, którzy statuetkę odbierali. Oznacza to niestety, że nie da się zachować werdyktu w tajemnicy i każdy z laureatów dobrze wiedział, że nim jest.

I tak, z kategorii Najlepszy Publicysta, przyszedł tylko Tomasz Lis. Zabrakło m.in. Moniki Olejnik i Bogdana Rymanowskiego. Nagrodę dla Najlepszego Aktora Piotr Fronczewski odebrał wcześniej, a podziękowanie puszczono z telebimu; z tej kategorii na gali pojawili się za to Marta Żmuda Trzebiatowska (ku uciesze paparazzich) i Cezary Żak. Nie było ani Tomka Karolaka, ani Andrzeja Grabowskiego.
Galę ominęli także Kayah, Agustin Egurrola i Edyta Górniak, nominowani w kategorii Gwiazda Piosenki i Estrady. Zabrakło także Kasi Cichopek-Hakiel, Kingi Rusin i Krzysztofa Ibisza. Miano prezentera dumnie dzierżył więc Piotr Kraśko, czyli... laureat.

Na korytarzach szeptano także, że nie ma Tomasza Kammela. My się jemu wcale nie dziwimy: paparazzi i reporterzy nie daliby mu spokoju, a chyba tego potrzebuje teraz prezenter, który właśnie stracił pracę
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 20.09.09, 09:50

W Warszawie odbyła się gala wręczenia Wiktorów.
Poznaj laureatów!


Pierwszym zdobywcą statuetki był Tomasz Lis - to on odebrał nagrodę w "najpoważniejszej" kategorii Wiktora dla Najwyżej Cenionego Komentatora lub Publicysty. Dziennikarz, dziękując za nagrodę, powiedział: "Najważniejsza jest prawda". Małżeństwo Lisów było tego wieczoru obiektem docinków - Grażyna Torbicka powiedziała, wręczając jedną ze statuetek: "Nie mogę sobie tego odmówić: Adasiu, jestem z ciebie dumna!". Parafraza słynnego wyznania Tomasza wzbudziła wiele śmiechu.

Piotr Fronczewski i Waldemar Malicki to kolejni zdobywcy Wiktorów. Fronczewski odebrał statuetkę dla Najpopularniejszego Aktora, zaś Malicki dla Gwiazdy Piosenki i Estrady. Wiktora dla Największego Odkrycia Telewizyjnego 2008 roku odebrał Jarosław Kuźniar - prowadzący "Poranek tvn24".

Za Osobowość TV członkowie Akademii Wiktorów uznali Annę Dymną, która w TVP2 prowadzi program "Spotkajmy się".

Wśród zdobywców Wiktora znalazł się także reżyser "Mam Talent!" Wojciech Iwański. Iwański zdobył nagrodę dla Najlepszego Twórcy Programu Telewizyjnego. Kwiaty reżyserowi "Mam Talent!" i "Tańca z Gwiazdami" wręczyła Klaudia Kulawik, która zdobyła w pierwszej edycji programu "Mam Talent!" drugie miejsce.

Po wzruszającym wykonaniu "Dziwny jest ten świat" przez Klaudię swoją statuetkę odebrał Piotr Kraśko. Prezenter Wiadomości zdobył Wiktora dla Najlepszego Prezentera TV, a odbierając nagrodę powiedział do żony: "Kochanie, wiesz, nie chcę naciskać, ale Wiktor to ładne imię". Po nagrodzie dla prezentera przyszła pora na Wiktora dla Najlepszego Sportowca. Statuetkę w tej kategorii odebrał Robert Kubica. Wiktora Publiczności - najbardziej cenionego przez nominowanych zdobył Robert Janowski - prowadzący teleturniej "Jaka to melodia". Jest to już trzeci Wiktor dla piosenkarza - prowadzącego.

Superwiktory staną natomiast na półkach Franciszka Pieczki i Elżbiety Jaworowicz. Superwiktor Specjalny trafił w tym roku w ręce kardynała Stanisława Dziwisza.

Wiktor "polityczny", czyli dla Najpopularniejszego Polityka odebrał Lech Wałęsa. Były prezydent, odbierając nagrodę stwierdził Wszyscy dziękują swoim współpracownikom, a ja nie, bo ktoś przegrał, żebym mógł wygrać. I chcę wygrywać nadal! - słowa te spotkały się z aplauzem obecnych na gali gości, którzy nagrodzili prezydenta owacją na stojąco.

Jak co roku o tym, do kogo powędrowały Wiktory, decydowali członkowie Akademii Wiktorów (czyli laureaci nagród z poprzednich lat). Wybrali oni swoich faworytów w dziewięciu kategoriach. Dziesiątą jest Wiktor Publiczności, którego przyznali telewidzowie.

Tegoroczony plebiscyt wywołał wielkie emocje w świecie mediów już w styczniu, kiedy to Kamil Durczok zaapelował o wycofanie jego nazwiska z listy nominowanych w kategorii "Prezenter telewizyjny"




Oto lista nagrodzonych Wiktorami 2008:

NAJPOPULARNIEJSZY POLITYK 2008 ROKU: Lech Wałęsa
NAJWYŻEJ CENIONY KOMENTATOR LUB PUBLICYSTA: Tomasz Lis
NAJPOPULARNIESZY AKTOR TELEWIZYJNY 2008: Piotr Fronczewski
GWIAZDA PIOSENKI I ESTRADY 2008: Waldemar Malicki
NAJLEPSZY PREZENTER TV: Piotr Kraśko
TWÓRCA NAJLEPSZEGO PROGRAMU TELEWIZYJNEGO: Wojciech Iwański
OSOBOWOŚĆ TELEWIZYJNA: Anna Dymna
NAJWIĘKSZE ODKRYCIE TELEWIZYJNE 2008 ROKU: Jarosław Kuźniar
NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC: Robert Kubica
WIKTOR PUBLICZNOŚCI: Robert Janowski
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Bugatti » 20.09.09, 09:50

Brawa naleza sie Annie Dymnej, bo robi tyle dobrego dla innych, Piotra Fronczewskiego, bo jest doskonalym aktorem i dla Roberta Kubicy, bo sie stara... :claphands:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 07.01.10, 22:19

Najlepsze seriale 2009 roku: subiektywnie oceniamy
5 styczeń 2010

Ten rok był kolejnym dobrym rokiem dla seriali. Dobry to jednak dziś już trochę za mało.

Amerykanie – bo to oni są głównymi sprawcami tego, że przykuci do ekranu rzadziej wychodzimy z domu – przyzwyczaili nas do tego, że mają w zanadrzu coś, co nas zadziwi. Pomysłowość ich co prawda nadal nie opuszczała, ale nie zawsze były to pomysły trafione, jak na przykład "The Beautiful Life", czy nowe "Melrose Place". Wiele kontynuacji znakomitych seriali nie jest już nas w stanie powalić na kolana, co widać choćby w przypadku "Zagubionych" i "Gotowych na wszystko". Oba te seriale znalazły się w pierwszej dziesiątce naszego zeszłorocznego zestawienia. Z listy A.D. 2009 zniknęły też chociażby "Californication" i "Czysta krew".

Nie oznacza to oczywiście, że nie było czego oglądać. Trzeba zaznaczyć, że wśród nowości pojawiło się wiele godnych uwagi produkcji: rozśpiewane i radosne "Glee", mroczne i ekscytujące "Pamiętniki wampirów" czy niekonwencjonalne i zabawne "Modern Family" - z pewnością warto śledzić ich rozwój. Na polskim podwórku także nie brakowało hitów. Zdecydowaliśmy się jednak wybrać najlepszą – naszym zdaniem – piątkę 2009 roku, a nie dziesiątkę.

Udało nam się wyłonić bardzo różne tytuły – wybijające się w swojej kategorii. Jest zatem niekonwencjonalny, brutalny i iskrzący się czarnym humorem "Dexter"; jest komediowa i lekka "BrzydUla"; jest czasem zabawny a czasem gorzki "Dr House"; jest serialowy fenomen "Mad Men", demitologizujący lata 60.; i jest w końcu sensacyjny "FlashForward" z elementami science-fiction. Większość z nich to kontynuacje – tylko "FlashForward" jest nowością na telewizyjnym rynku. Nie to jednak było naszym kryterium wyboru, a jakość telewizyjnych produkcji. Oto najlepsze seriale 2009 roku!

Numer 5. "BrzydUla"

Pierwsze odcinki polskiej wersji międzynarodowego hitu były lekko zniechęcające, ale w ciągu kilku tygodni "BrzydUla" nabrała tempa i dla wielu stała się częścią dnia powszedniego (lub sobotniego popołudnia). Melodramatyczne perypetie głównej bohaterki różnie można oceniać, ale producentom należy przyznać, iż świetnie dobrali aktorów. Filip Bobek jako Marek z łatwością może łamać serca, nie tylko Uli Cieplak (vel Julii Kamińskiej). Jednak prawdziwym diamentem i siłą napędową tej produkcji zostały przygody absolutnie nieprzewidywalnej, lekko szalonej i zawsze "wylansowanej" asystentki Violi Kubasińskiej oraz wymysły, pomysły i histerie projektanta Pshemko. Nie tylko brawurowo napisane, ale i zagrane przez Małgorzatę Sochę i Jacka Braciaka, sprawiły, iż "BrzydUla" nabrała lekkości i nie jest już tak łatwo ją zaszufladkować. Losy tej dwójki stanowiły idealną przeciwwagę dla głównego wątku, a teksty Violki – przekręcone związki frazeologiczne – nabrały charakteru kultowego. Zresztą, okulary Uli Cieplak, też. A tego chyba nikt się nie spodziewał. Serial lekki, przyjemny i radosny, bajkowy, ale czemu nie? (Dagmara Romanowska)

Numer 4. "FlashForward: Przebłysk jutra"

Kolejny, zdawałoby się niczym wyróżniający się dzień w Los Angeles. Agenci FBI Mark Benford i Demetri Noh są w trakcie pościgu. Żona Benforda przeprowadza operację, a jego najlepszy przyjaciel pracuje na wysokościach. W pewnej chwili wszyscy tracą przytomność na nieco ponad 2 minuty. Tuż po przebudzeniu okazuje się, że to samo spotkało ludzi na całym świecie. Ziemia pogrąża się w chaosie. Scena, w której ukazane jest parę minut po globalnym zasłabnięciu, została zrealizowana mistrzowsko - widz, wbity w fotel, czuje równie wielki niepokój i dezorientację co bohaterowie serialu. Kolejne odcinki przynoszą szczątkowe odpowiedzi. Dowiadujemy się, że w trakcie tych dwóch minut każdy zobaczył wydarzenia z 29 kwietnia 2010 roku. Na wtedy zaplanowano emisję finału pierwszego sezonu "FlashForward". Będę czekać na ten dzień z niecierpliwością. Nie tylko dlatego, by dowiedzieć się, co tak właściwie spowodowało tytułowy "przebłysk jutra", ale także ze względu na znakomitych Josepha Fiennesa w roli Marka Benforda i Sonyę Walger jako żonę Benforda, Olivię. Ich różne sposoby radzenia sobie z tym, co zobaczyli w swej wizji przyszłości, są jednym z najciekawszych wątków serialu. Ale "FlashForward" to przede wszystkim produkcja sensacyjna - a w tym gatunku połowa sukcesu to dobry pomysł, natomiast druga połowa - jego dobra realizacja. Serialowi stacji ABC nie brakuje obu tych rzeczy. Choć porównania do "Zagubionych" nie są w pełni uzasadnione, "FlashForward" ma spore szanse, by stać się godnym zastępcą kultowego "Lost". (Paulina Grabska)

Numer 3. "Dr House"

"Dr House" leczy pacjentów od 2004 roku, wytrwale zdobywając kolejne telewizyjne nagrody i nowych wielbicieli. Głównym powodem niegasnącej popularności serialu jest jego nietypowy protagonista: lekarz, mizantrop i, uzależniony od leków przeciwbólowych, geniusz diagnostyki w jednym. Brak skrupułów oraz niewybredne poczucie humoru sprawiają, że House z trudem zdobywa przyjaciół na ekranie. Te same cechy przysparzają mu jednak fanów przed telewizorami. Na przestrzeni pięciu sezonów widzowie mogli śledzić wzloty i upadki asa medycyny i jego zdolnych współpracowników. Szósta seria oprócz skomplikowanych przypadków przyniosła lekarzom szpitalu Princeton Plainsboro spore zmiany. Czy House (który w końcu przyznał się do uzależnienia od Viacodinu i zgłosił na leczenie) naprawdę przezwyciężył swój skrajny egoizm i zrezygnował z mało etycznych metod stawiania diagnozy? Czy w swoim nowym wcieleniu zdoła się wreszcie szczęśliwie zakochać? Każdy, kto śledzi losy niebieskookiego cynika wie, że sama możliwość zadania tych pytań jest znakiem ekranowej (r)ewolucji. (Ewa Szponar)

Numer 2. "Mad Men"

To jest męski świat: twardy, bezwzględny i pozbawiony sentymentów. A jednak pociąga jak mało która serialowa rzeczywistość. Trzeci sezon amerykańskiego hitu o pracownikach agencji reklamowej w latach 60. jest dowodem na niesłabnącą inwencję jego twórców. "Mad Men" ma już na koncie dwa Złote Globy w kategorii Najlepszy Serial Dramatyczny, a kto wie, czy tegoroczna nominacja nie zamieni się w trzecią statuetkę. Jeśli tak się stanie, nie będę zawiedziona. Głównym atutem "Mad Menów" jest – paradoksalnie – brak politycznej poprawności. To oczywiście wynik umieszczenia akcji w takich, a nie innych czasach. Jednak trzeba mieć naprawdę niezły tupet, by głównym bohaterem uczynić mężczyznę, któremu udaje się zrobić z żony kurę domową, niemającą pojęcia o jego licznych zdradach, i który mimo wszystko pozostaje fascynujący. Duża w tym zasługa Jona Hamma, który wciela się w Dona Drapera, nierozstającego się z whisky i papierosem. Ale ta postać jest także ucieleśnieniem Amerykańskiego Snu – z pozoru idealnego, a przecież zbudowanego na kłamstwach. A my lubimy wierzyć w sny, tak jak lubimy wierzyć w reklamy, choć przecież wiemy, że to wszystko pic na wodę. W trzecim sezonie ten doskonały świat Dona Drapera legł w gruzach, co tylko ostrzy mi zęby na kolejną serię, w której swoje życie zawodowe i prywatne będzie musiał budować od początku. (Alicja Sterna)

Numer 1. "Dexter"

Mam dobre wieści dla tych, którzy po trzecim sezonie spodziewali się, iż "Dexter" zamieni się w lukrową, choć okraszoną kroplami krwi, operę mydlaną i sądzili, że ta zabawa nie ma już sensu! Czwarta odsłona serialu przyniosła nie tylko wzrost formy, ale i kilka prawdziwych niespodzianek, a przede wszystkim mistrzowskie zakończenie, które zasługuje na miano najlepszego finału roku 2009 (o ile nie wszech czasów) w telewizji. Takie rzeczy naprawdę nie na co dzień zdarzają się nie tylko na małym, ale i na dużym ekranie. Ogólnie, dzieje się wiele. Akcja trzyma w napięciu. Jest też mroczno – bardziej, niż we wcześniejszych sezonach. Giną niewinni ludzie. Dexter łamie Kodeks. Ciągle szuka swojej drogi, ale czy "kumpel po fachu" – seryjny morderca Trinity (rewelacyjny John Lithgow) – jest aby na pewno najlepszym wzorcem? Kawał dobrej roboty scenopisarsko-reżysersko-producencko-montażowo-aktorskiej. Szkoda, że na kolejny sezon trzeba czekać aż pół roku! Jednogłośnie uznaliśmy, iż "Dexter", odsłona czwarta, to najciekawsza, najbardziej wciągająca i warta uwagi produkcja serialowa A.D. 2009! (Dagmara Romanowska)
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody, wyróżnienia filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 07.01.10, 22:30

Najlepsze filmy 2009 roku – subiektywnie oceniamy


2009 to przede wszystkim rok odkryć w polskim kinie. Idzie nowe! I wreszcie nie mamy się czego wstydzić.




Po latach milczenia, przerywanego tylko szeptem nielicznych (i kilkoma komercyjnymi, zabawowymi, acz niezbyt ambitnymi rozrywkami), nasi filmowcy zaczęli krzyczeć o tym, co im na duszy ciąży. Do głosu, chórem, doszło nowe pokolenie.
W końcu podjęliśmy decyzję. Z publikacją tego zestawienia zwlekaliśmy, bo chcieliśmy wszyscy zobaczyć "Avatara". Ten film mógł zmienić wszystko, nie zmienił nic. James Cameron przedstawił widzom bardzo kosztowną prezentację możliwości kina 3D, ale zapomniał o przygotowaniu dla niej chwytającego za serce i umysł scenariusza. Nie, nie wszyscy w redakcji byliśmy zgodni w ocenie tego multimilionowego eksperymentu, niemniej nikt nie zdecydował się, aby przekonać resztę, że "Avatar" powinien trafić do naszej dziesiątki. Zwyciężyło tradycyjne kino! A decyzja co do pierwszego miejsca zapadła niemal jednomyślnie, bez chwili wahania.

Po raz pierwszy, odkąd robimy tego typu podsumowania, umieściliśmy w naszym zestawieniu więcej niż jedną polską produkcję! Rozpędziliśmy się i wybraliśmy aż cztery: "Rewers", "Wojnę polsko-ruską", "Dom zły" oraz "Generała Nila". A rozważaliśmy jeszcze kilka innych. Dla tych dzieł nie było żadnej taryfy ulgowej ("bo polskie, to można oceniać łagodniej" - nic z tych rzeczy)! Czy idzie nowe? W naszym kinie coś drgnęło, łupnęło z hukiem! Starsi mistrzowie nie zawiedli. Za to do głosu (masowo) doszli nowi twórcy (debiutanci i reżyserzy z niewielkim jeszcze dorobkiem), z wyobraźnią, marzeniami i nadziejami. Ciekawe, ważne i solidne scenariusze (nareszcie!), energia, pomysł, charakter i dobre rzemiosło – to ich łączy, bo wrażliwość mają inną. Inaczej opowiadają, inaczej widzą świat. Na całe szczęście – bo to daje nadzieję na to, że na tym się nie skończy. Trudno pohamować entuzjazm i optymizm. A gdy doda się jeszcze do tego, że Polską trochę zaczęło się interesować Hollywood (bynajmniej nie tylko Colin Farrell, niemniej to temat na odrębny artykuł), to z tym większą ciekawością spoglądamy w przyszłość. Trzymamy kciuki za ich kolejne przedsięwzięcia, czekamy też na kolejne debiuty, które zwiastuje 2010 rok.

W Hollywood i Europie też nie jest źle. Początek 2009 przyniósł w Polsce premiery oscarowych zwycięzców – nie wszystkich umieściliśmy w naszym TOP 10. Za ciasno, a te filmy miały już swoje "pięć minut". A no co patrzyliśmy? Na historie, które zachodzą za skórę – niekoniecznie oryginalne, eksperymentalne, nowatorskie, ale za to z prawdziwym kinowym "mięsem". Raz do śmiechu, raz do łez, ale za to żywe w naszych głowach tygodnie, miesiące po premierze. Fabuła to jeszcze nie wszystko. Opowieść musi mieć też swojego gawędziarza – aktorów, którzy ją ożywią, operatora, który ją sfotografuje, montażystę, który ją sklei, scenografa, dekoratora, dźwiękowca i, oczywiście, reżysera, który tym wszystkim podryguje. Kino to sztuka zespołowa – truizm, ale i fakt. Nie da się go robić w pojedynkę, film nie ożyje w widzu, jeżeli wszystkie elementy układanki nie będą na swoim miejscu. Gdy rzemiosło połączy się z pasją, wtedy pojawi się magia. I takie, naszym zdaniem, są dzieła, które wybraliśmy jako najciekawsze, najlepsze premiery 2009 roku.

Wyliczankę zaczynamy od końca:

Numer 10: "Generał Nil"

W tym roku polskie kino obfitowało w dobre filmy – "Generał Nil" należy do tych najlepszych. Po obrazie, którego bohaterem jest dowódca Kedywu, moglibyśmy się spodziewać wojennej opowieści. Reżyser zdecydował się jednak na rozrachunek z PRL-em i mordercami generała Nila. Dlatego główna akcja filmu toczy się w latach 50. ubiegłego stulecia. Ryszard Bugajski ("Przesłuchanie") zadbał o realizm i wierne oddanie rzeczywistości tamtych czasów. Przenosimy się w świat, którym rządzi zakłamanie i niesprawiedliwość, gdzie paragraf można znaleźć na każdego. Dużym atutem filmu jest doskonała obsada. Tytułową rolę gra Olgierd Łukaszewicz, który świetnie poradził sobie ze sportretowaniem zmęczonego walką bohatera, który zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma sensu, by dalej walczyć, że kolejne ofiary nie są potrzebne, że nadszedł czas, by złożyć broń. Człowiek ten jednak nawet w obliczu śmierci pozostaje niezłomny i nie plami swojego honoru. “Generał Nil” jest nie tylko historyczną opowieścią dla chcących poznać fakty – to po prostu kawał solidnego, wzruszającego i zapadającego w pamięć kina. (Katarzyna Najman)

Numer 9: "Dystrykt 9"

Świeżość, oryginalność, pomysłowość, wielowarstwowość i dobra realizacja - te zalety sprawiły, że "Dystrykt 9" był jednym z najlepszych filmów 2009 roku. I to zarówno w głosowaniach widzów, jaki i krytyków, którzy zachwycali się debiutem Neila Bloodkampa niezależnie od szerokości geograficznej. Młody połodniowoafrykański filmowiec nakręcił przy pomocy skromnego budżetu dzieło, które nie tylko wśród fanów kina science-fiction powinno uzyskać status kultowego. Ta niecodzienna historia (nie)współżycia ludzi i krewetek okraszona jest niezwykłymi efektami specjalnymi, charakteryzacją, kostiumami i scenografią, których autentyczność zawdzięczamy nie wielu milionom dolarów, a zaradności i pasji reżysera, fascynującego się tanimi komputerowymi efektami 3D. Co ważniejsze, "Dystrykt 9", choć opowiada historię przy pomocy fantastycznego sztafażu, pod warstwą fabularną porusza poważne "realne" problemy - historyczno-polityczne (getto, eksperymenty medyczne i eksterminacja "obcych"), filozoficzne (problem reakcji społeczeństwa na inność) oraz etyczne (stawiając pytanie, czym jest prawdziwe człowieczeństwo). Znakomity, zaskakujący debiut, człowieka "znikąd", który pokazuje, że nie samym Hollywoodem i wielkim budżetem stoi współczesne kino. (Aleksander Król)

Numer 8: "Zapaśnik"

O tym filmie napisano już wiele, jeśli nie wszystko. Ale to taki obraz, do którego chętnie się wraca. W dobie rozbuchanych efektów specjalnych, dla których często ignoruje się fabułę i grę aktorską, "Zapaśnik" jest jak powiew świeżego powietrza. Jego siła oddziaływania, w kontekście ujmującej prostoty, jest zadziwiająca. Jest to bowiem historia jakich wiele: emerytowany zapaśnik, który lata świetności ma już dawno za sobą, próbuje ułożyć sobie życie poza ringiem. Problem jednak w tym, że nigdy sobie z tym dobrze nie radził, a świat wcale nie domaga się jego obecności. Randy "The Ram" Robinson musi więc stoczyć najważniejszą ze swoich walk. Ta opowieść nie byłaby tak przejmująca, gdyby nie rola Mickeya Rourke'a, który był bohaterem filmu i sobą jednocześnie – człowiekiem skazanym na banicję, domagającym się ponownego uznania. Rourke nigdy nie popada jednak w łatwy sentymentalizm – nie broni swojego bohatera, gdy ten na to nie zasługuje. Dzięki niemu ta postać jest nam bliska, a ostatnie ujęcie filmu dosłownie chwyta za gardło. (Alicja Sterna)

Numer 7: "500 dni miłości"

Niełatwo jest zrobić komedię romantyczną, która uniknęłaby banalnych rozwiązań. Tym bardziej należy docenić fakt, że ta trudna sztuka udała się debiutantowi, Marcowi Webbowi. Jego "500 dni miłości" to obraz, w którym można zakochać się już po obejrzeniu zwiastuna. To zgrabna, pełna błyskotliwego humoru i filmowych aluzji opowieść. Niechronologiczne przedstawienie wydarzeń wzbogaca ją, choć sama w sobie jest na tyle wciągająca, że równie dobrze oglądałoby się ją "po kolei". Przemieszanie wątków pozwala, aby widz sam zadecydował, czy woli zapamiętać lepsze czy gorsze chwile z losów Toma i Summer. Między Josephem Gordonem-Levittem a Zooey Deschanel na ekranie nawiązuje się prawdziwa chemia. Mistrzowsko spisali się Chloë Grace Moretz w roli młodszej siostry Toma oraz Matthew Gray Gubler i Geoffrey Arend jako najlepsi przyjaciele nieszczęśliwie zakochanego chłopaka - sceny, w których cała trójka wczuwa się w rolę miłosnych doradców, są jednymi z lepszych w filmie. Nie sposób pominąć soundtracku. Piosenki pojawiające się w tle na długo zostają w głowie, z utworami Reginy Spektor i The Temper Trap na czele. Dawno nie widziałam filmu, który o miłości opowiadałby równie lekko, co inteligentnie. Ironia miesza się tu w idealnych proporcjach z sentymentami. Dzieło Marca Webba nie tylko dostarcza rozrywki, ale także prowokuje do rozważań na temat kwestii zawierania stałych związków w świecie, w którym praktycznie wszystko jest chwilowe i ulotne. (Paulina Grabska)

Numer 6: "Wojna polsko-ruska"

"Wojna polsko-ruska” to wyraz odwagi Xawerego Żuławskiego, rezultat wyzwania, które podjął – niełatwo przecież nakręcić dobry film na podstawie książki, której największą wartością jest język, nowatorska forma, a nie jej treść, książki, którą często zwracano do księgarń, tłumacząc, że "tego nie da się czytać". Film Żuławskiego jest nowatorski, bezkompromisowy, brawurowy – stąd też skrajne opinie i recenzje, jakie zebrał. Fabuła nie zawiera żadnych dłużyzn, sceny są dopracowane, przemyślane i zabawne. Doskonała obsada: Borys Szyc, Sonia Bohosiewicz czy Roma Gąsiorowska nadają obrazowi dodatkowych smaczków. Nie mogę nie wspomnieć też genialnych scen, z powodu których "Wojna polsko-ruska" powinna przejść do kanonu polskiego kina – sceny w Polskim Burgerze i zabawy krótkofalówką oraz demolowania domu Silnego przez filmową Nataszę w poszukiwaniu narkotyków. Niewątpliwym atutem filmu jest też intelektualny koncept, który pozwolił pojawić się na planie autorce książki Dorocie Masłowskiej. (Joanna Korczyk-Ulman)

Numer 5: "Droga do szczęścia"

Polski tytuł filmu Sama Mendesa, mimo że uproszczony w stosunku do angielskiego "Revolutionary Road" i nieoddający w pełni jego sensu, jest celną, choć gorzką ironią, jeśli przyjrzymy się fabule. April i Frank kochają się, biorą ślub i zamieszkują w uroczym domku na przedmieściach, po czym okazuje się, że wiodą dokładnie takie życie, od którego chcieli uciec. Ona czuje się niespełnioną aktorką, zmuszoną do opiekowania się domem i dwójką dzieci, a on jest więźniem pracy, której nienawidzi. Oboje marzą o czymś więcej, więc postanawiają się zbuntować. Okazuje się jednak, że ta droga nie zaprowadzi ich do tytułowego szczęścia. Film Mendesa, mimo że osadzony w latach 50., w których pozycja kobiety była inna niż obecnie, jest filmem uniwersalnym. Czy nie do dziś bowiem społeczeństwo wyznacza nam role, które chcąc nie chcąc przyjmujemy, nie podejmując walki o marzenia lub robiąc to za późno? Dzięki bezbłędnym kreacjom Kate Winslet i Leonarda DiCaprio "Droga do szczęścia" to obraz przejmujący, który na długo pozostaje w pamięci. (Alicja Sterna)


Numer 4: "Dom zły"

Wojciech Smarzowski po raz kolejny udowodnił, iż jest świetnym obserwatorem polskiej obyczajowości i naszych wad narodowych. Mistrzowsko dokonał tego w "Weselu", teraz poszedł jeszcze o krok dalej. "Dom zły" to pełnokrwisty, mocny film, który "daje obuchem po głowie". Nie jest łatwy w odbiorze – to bardzo mroczna i gorzka opowieść o niefajnych czasach, niefajnych ludziach w niefajnych okolicznościach przyrody, o chciwości, zazdrości, podłości, układach i układzikach. Widz niemal fizycznie odczuwa ciężar tej historii i długo do siebie dochodzi po jej obejrzeniu. Po seansie aż prosiłby się kieliszek wódki, której tak wiele leje się na ekranie. Ale żarty na bok. "Dom zły" to zdecydowanie jeden z najciekawszych filmów w polskim kinie w ostatnich latach. A Krzysztof Krauze w kwestii przedstawiania ludzkich charakterów i zachowań w ekstremalnych sytuacjach znalazł bardzo ciekawego konkurenta. (Dagmara Romanowska)


Numer 3: "Gran Torino"

Ten film udowadnia po raz kolejny geniusz i fenomen starego Clinta Eastwooda. Od czasu "Rzeki tajemnic" ten sędziwy reżyser bezustannie serwuje fanom X muzy dzieła znakomite. A jeśli dodatkowo w nich zagra, stają się wówczas obowiązkowymi pozycjami dla tych, którzy uwielbiają klasyki spod znaku De Niro, Pacino, Newmana czy Brando. W "Gran Torino" Eastwood dowiódł także, iż nie trzeba wielkiego budżetu ani plejady gwiazd, by nakręcić kino dobre, ambitne i, co więcej, ująć nim miliony widzów. Spece od dystrybucji za oceanem ciągle zachodzą w głowę, jak udało się Clintowi w wieku 78 lat przy pomocy skromniutkich środków i prostej historii nakręcić dzieło, które okazało się największym sukcesem kasowym w jego karierze. W erze "najseksowniejszych aktorów świata", wszędobylskich celebrytów, reality shows, efektów specjalnych i kina 3D - kameralna opowieść o stetryczałym, konserwatywnym, ale i szczerym i uczciwym rasiście, okazała się strzałem w dziesiątkę. Dlaczego? Bo ta historia wciąga i trzyma w napięciu jak kino sensacyjne, a stary Walt Kowalski ma charyzmę i większe "jaja", niż wszyscy współcześni mięśniacy Hollywood razem wzięci. Bo ten dramat ma w sobie dialogi śmieszniejsze niż większość współczesnych komedii, do tego są one autentyczniejsze niż gros sztucznych, poprawnych politycznie tekstów z dzisiejszych filmów. A nade wszystko mamy tu znakomitą reżyserię, popartą wielką rolą Eastwooda. Całość wciąga, ujmuje, wzrusza i daje nadzieję, że starsi genialni aktorzy z Hollywood, którzy obecnie zawodzą swoich fanów, jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa. Chciałoby się zawołać, parafrazując pewnego polityka: Pacino, De Niro - Wy idźcie tą drogą! Póki co tylko Clint nią idzie i oby szedł jeszcze długo, bo dla piszącego tę notkę "Gran Torino" było najlepszym filmem ubiegłego roku. (Aleksander Król)

Numer 2: "Rewers"

Sabina jest płochliwą 30-latką. Mieszka z mamą i babcią, które za cel postawiły sobie wyswatanie jej. Działalność matrymonialna nie przynosi jednak oczekiwanych rezultatów. Aż tu nagle pojawia się tajemniczy mężczyzna w prochowcu… "Rewers" jest twierdzącą odpowiedzią na pytanie: czy w Polsce da się zrobić dobry film? Debiutujący Borys Lankosz pokazał, że jeśli się chce, to można. Z lekkim humorem spojrzał na czasy PRL-u, ale nie odebrał im wiarygodności. Odbiegł od patosu historycznych bohaterów lat 50. i obsadził w głównych rolach 3 charyzmatyczne, ale "niepomnikowe" kobiety. Z tłumu polskich aktorek wybrał genialny tercet: Annę Polony, która spisała się na medal w roli ekscentrycznej babki, Krystynę Jandę, jako zdystansowaną matkę oraz pełną niewinności i nieśmiałości Agatę Buzek. Postać czarnego charakteru przypisał Marcinowi Dorocińskiemu, zachwycającemu od pierwszych chwil swoim kunsztem aktorskim. Oprawiony znakomitymi zdjęciami Marcina Koszałki scenariusz "Rewersu" odzwierciedla atmosferę powojennej Polski. Czarno-białe "peerelowskie" kadry mieszają się z epizodycznymi wstawkami kolorowej współczesności, tworząc swoisty kontrast pomiędzy dwoma epokami. Muzyka Włodzimierza Pawlika, jazzmana, doskonale dopasowuje się do obrazów. Dopełnia je, współgra z nimi, spójnie zamykając film w perłę kina polskiego. "Rewers" słusznie zasłużył sobie na gros nagród. Oby stał się wzorem do naśladowania. (Sabina Kolasa)

Numer 1: "Bękarty wojny"

Bezapelacyjnie najlepszy film roku 2009. Redakcja kocha "Bękarty wojny". Owszem, od dawna kochamy się też w Quentinie Tarantino i jego pokręconym poczuciu humoru oraz zabawach w kino i kinem, ale nie zawsze jednak guru postmoderny i rozrywki hollywoodzkiej jest w tak świetnej formie. Scenariusz, dialogi, bohaterowie – rewelacja. Aktorzy zespołowo – bomba. Christoph Waltz jako pułkownik Hans Landa – mistrzostwo świata, niezapomniana kreacja. Brad Pitt – super, jak zawsze, szczególnie gdy mówi po włosku. Poczucie humoru – klasa: cynizm i skecze sytuacyjne. Zaplecze rzemieślnicze – montaż, kostiumy, rekwizyty – na piątkę z plusem i z metką "kultowe". Przewrotny punkt wyjścia i absolutny majstersztyk jeżeli chodzi o budowanie i ważenie napięcia dramaturgicznego (na czele z sekwencją w barze, która powinna trafić do podręczników historii kina, reżyserii i sceonpisarstwa). I oczywiście "specialite de Tarantino", czyli przerzucenie chwytów i wątków kina klasy B do pierwszej ligi. "Bękarty wojny" są zaczepne, charakterne, rozrywkowe, dowcipne i nostalgiczne. Mieszanka wybuchowa i niepowtarzalna, jak nic zasługująca na zachwyty widzów i krytyków. (Dagmara Romanowska)

Wyboru dokonali: Aleksander Król, Alicja Sterna, Dagmara Romanowska, Ewa Szponar, Joanna Korczyk-Ulman, Katarzyna Najman, Paulina Grabska, Sabina Kolasa
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Nagrody, wyróżnienia filmowe i telewizyjne

Postautor: Livia » 18.01.10, 19:54

Zdobywcy filmowych Złotych Globów.

Pełna lista zwycięzców w kategoriach filmowych:


Oto pełna lista nagrodzonych (i nominowanych):

Najlepszy dramat:
ZŁOTY GLOB DLA: Avatar
pozostali nominowani:
The Hurt Locker
Bękarty wojny
Precious
W chmurach

Najlepsza komedia/musical
ZŁOTY GLOB DLA: Kac Vegas
pozostali nominowani:
500 dni miłości
To skomplikowane
Julie i Julia
Dziewięć

Najlepszy aktor w dramacie
ZŁOTY GLOB DLA: Jeff Bridges - Crazy Heart
pozostali nominowani:
George Clooney - W chmurach
Colin Firth - A Single Man
Morgan Freeman - Invictus
Tobey Maguire - Brothers

Najlepsza aktorka w dramacie
ZŁOTY GLOB DLA: Sandra Bullock - The Blind Side
pozostałe nominowane:
Emily Blunt za The Young Victoria
Helen Mirren - The Last Station
Carey Mulligan - Była sobie dziewczyna
Gabourey 'Gabby' Sidibe - Precious

Najlepszy aktor w komedii/musicalu
ZŁOTY GLOB DLA: Robert Downey Jr. - Sherlock Holmes
pozostali nominowani:
Matt Damon - Intrygant
Daniel Day-Lewis - Dziewięć
Joseph Gordon-Levitt - 500 dni miłości
Michael Stuhlbarg - A Serious Man

Najlepsza aktorka w komedii/musicalu
ZŁOTY GLOB DLA: Meryl Streep - Julie i Julia
pozostałe nominowane:
Sandra Bullock - Narzeczony mimo woli
Marion Cotillard - Dziewięć
Julia Roberts - Gra dla dwojga
Meryl Streep - To skomplikowane

Najlepszy aktor drugoplanowy
ZŁOTY GLOB DLA: Christoph Waltz - Bękarty wojny
pozostali nominowani:
Matt Damon - Invictus
Woody Harrelson - Posłaniec
Christopher Plummer - The Last Station
Stanley Tucci - Nostalgia anioła

Najlepsza aktorka drugoplanowa
ZŁOTY GLOB DLA: Mo'Nique - Precious
pozostałe nominowane:
Penélope Cruz - Dziewięć
Vera Farmiga - W chmurach
Anna Kendrick - W chmurach
Julianne Moore - A Single Man

Najlepszy reżyser
ZŁOTY GLOB dla: James Cameron - Avatar
pozostali nominowani:
Kathryn Bigelow - The Hurt Locker
Clint Eastwood - Invictus
Jason Reitman - W chmurach
Quentin Tarantino - Bękarty wojny

Najlepszy scenariusz
ZŁOTY GLOB DLA: W chmurach : Jason Reitman, Sheldon Turner
pozostali nominowani:
Dystrykt 9 : Neill Blomkamp, Terri Tatchell
The Hurt Locker : Mark Boal
Bękarty wojny : Quentin Tarantino
To skomplikowane: Nancy Meyers

Najlepsza piosenka do filmu
ZŁOTY GLOB DLA: Crazy Heart : T-Bone Burnett, Ryan Bingham ("The Weary Kind")
pozostali nominowani:
Avatar: James Horner, Simon Franglen, Kuk Harrell("I Will See You")
Brothers: U2, Bono("Winter")
Wszyscy mają się dobrze: Paul McCartney ("(I Want To) Come Home")
Dziewięć: Maury Yeston("Cinema Italiano")

Najlepsza muzyka
ZŁOTY GLOB DLA: Odlot: Michael Giacchino
pozostali nominowani:
Avatar: James Horner
Intrygant: Marvin Hamlisch
A Single Man: Abel Korzeniowski
Gdzie mieszkają dzikie stwory: Carter Burwell, Karen Orzolek

Najlepsza animacja
ZŁOTY GLOB DLA: Odlot
pozostali nominowani:
Klopsiki i inne zjawiska pogodowe
Koralina i tajemnicze drzwi
Fantastyczny Pan Lis
Księżniczka i żaba

Najlepsze filmy zagraniczne
ZŁOTY GLOB DLA: Biała wstążka
pozostali nominowani:
Przerwane objęcia
Baaria
Służąca
Prorok

Najlepszy serial
ZŁOTY GLOB DLA: Mad Men
pozostali nominowani:
Trzy na jednego
Dexter
Dr House
Czysta krew

Najlepszy serial komediowy/musical
ZŁOTY GLOB DLA: Glee
pozostali nominowani:
Ekipa
The Office
Modern Family
Rockefeller Plaza 30

Najlepszy mini-serial
ZŁOTY GLOB DLA: Grey Gardens
Pozostali nominowani:
Georgia O'Keeffe
Into the Storm
Little Dorrit
Taking Chance

Najlepszy aktor w mini-serialu lub filmie telewizyjnym
ZŁOTY GLOB DLA: Kevin Bacon - Taking Chance
pozostali nominowani:
Kenneth Branagh - Wallander
Chiwetel Ejiofor - Endgame
Brendan Gleeson - Into the Storm
Jeremy Irons - Georgia O'Keeffe

Najlepsza aktorka w mini-serialu lub filmie telewizyjnym
ZŁOTY GLOB DLA: Drew Barrymore - Grey Gardens
pozostałe nominowane:
Joan Allen - Georgia O'Keeffe
Jessica Lange - Grey Gardens
Anna Paquin - Dzieci Ireny Sendlerowej
Sigourney Weaver - Prayers for Bobby

Najlepszy aktor w komedii lub musicalu
ZŁOTY GLOB DLA: Alec Baldwin - Rockefeller Plaza 30
pozostali nominowani:
Steve Carell - The Office
David Duchovny - Californication
Thomas Jane - Hung
Matthew Morrison - Glee

Najlepsza aktorka w komedii lub musicalu
ZŁOTY GLOB DLA: Toni Collette - United States of Tara
pozostałe nominowane:
Courteney Cox - Cougar Town
Edie Falco - Nurse Jackie
Tina Fey - 30 Rock
Lea Michele - Glee

Najlepszy aktor w serialu dramatycznym
ZŁOGY GLOB DLA: Michael C. Hall - Dexter
pozostali nominowani:
Simon Baker - The Mentalist
Jon Hamm - Mad Men
Hugh Laurie - Dr House
Bill Paxton - Big Love

Najlepsza aktorka w serialu dramatycznym
ZŁOTY GLOB DLA: Julianna Margulies - The Good Wife
pozostałe nominowane:
Glenn Close - Damages
January Jones - Mad Men
Anna Paquin - Czysta krew
Kyra Sedgwick - The Closer

Najlepszy aktor drugoplanowy w serialu, mini-serialu lub filmie telewizyjnym
ZŁOTY GLOB DLA: John Lithgow - Dexter
pozostali nominowani:
Michael Emerson - Zagubieni
Neil Patrick Harris - How I Met Your Mother
William Hurt - Damages
Jeremy Piven - Entourage

Najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu, mini-serialu lub filmie telewizyjnym
ZŁOTY GLOB DLA: Chloë Sevigny - Big Love
pozostałe nominowane:
Jane Adams - Hung
Rose Byrne - Damages
Jane Lynch - Glee
Janet McTeer - Into the Storm



Najlepszy film nieanglojęzyczny - "Biała wstążka"

Nagroda im. Cecila B. DeMille'a - Martin Scorsese
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Nagrody filmowe i telewizyjne

Postautor: Bugatti » 02.02.10, 21:29

Livia pisze:wazne to informacje


Srebrna Aniston i czarna Jolie

Pamiętacie plotki o tym, że Angelina Jolie planuje założyć na oskarową galę naszyjnik wart miliony dolarów, by skupić na sobie uwagę? Nie było żadnego naszyjnika, nie było też konfrontacji obecnej partnerki Brada Pitta z jego byłą żoną.

Jolie okazała się wierna swojemu stylowi. W eleganckiej i raczej surowej czarnej sukni wyglądała dostojnie i poważnie.

Jennifer Aniston w szampańskim humorze (na imprezę przybyła w towarzystwie Johna Mayera) pozowała do zdjęć w mieniącej się srebrem kreacji.

Która z kreacji bardziej przypadła Wam do gustu? I jak się Wam podobaja toalety obu aktorek przygotowane na ten uroczysty wieczór?

ObrazekObrazek



Mnie bezdyskusyjnie podobala sie suknia Angeliny (nie tylko dlatego, ze byla czarna, moj ulubiony kolor od lat) dlatego, ze byla swietnie dopasowana do niej, oraz te wspaniale szmaragdowe kolczyki oraz jej skromna fryzura, stanowily elegancka calosc ... :fiufiu:

Aniston, wygladala niezgrabnie w tej srebrnej sukni ... :blink:
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Oscary, Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Bugatti » 03.02.10, 11:03

http://www.pudelek.pl/artykul/22650/kre ... uzo_zdjec/

ŚRODA 03.02.2010
Kreacje gwiazd z Grammy! (DUŻO ZDJĘĆ!)



Rozdanie nagród Grammy to w USA wielkie medialne wydarzenie, któremu towarzyszy mnóstwo imprez, odbywających się zarówno przed jak i po ogłoszeniu zwycięzców. Nic więc dziwnego, że gwiazdy chcą błyszczeć i być zauważone - przebierają się po kilka razy, żeby zwrócić na siebie jak najwięcej uwagi fotografów i Waszej, oglądających te zdjęcia.

Wybraliśmy dla Was kilkanaście najciekawszych naszym zdaniem kreacji, w których można było zobaczyć muzyków i aktorów na czerwonym dywanie, pozujących z nagrodami, a także na afterparty po gali. Rihanna zrehabilitowała się nieco za nietrafioną "geometryczną" sukienkę, Jennifer Hudson w dwóch różnych wcieleniach wyglądała wyjątkowo szczupło i korzystnie, przypomniała o sobie również Nicole Kidman i Toni Braxton. Świetną figurą po ciąży chwaliła się Heidi Klum w towarzystwie męża Seala. Z kolei jedne z mniej udanych stylizacji pokazały Ciara i debiutująca Kesha.

Która podobała Wam się najbardziej? Oceńcie sami:


:woot: Lady GaGa znowu zaskoczyla swoimi kreacjami...
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Oscary, Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Bugatti » 03.02.10, 11:15

ŚRODA 03.02.2010
Nominowani do Złotej Maliny! (LISTA)


Dzień przed ogłoszeniem od dawna wyczekiwanych nominacji do Oscarów ujawniono także gwiazdy, które w tym roku mają szansę na Złotą Malinę. Najgorsze wpadki 2009 roku zostaną nagrodzone tuż przed wielką galą wręczenia prestiżowych statuetek. Jak do tej pory niewiele sław miało odwagę pojawić się na Złotych Malinach i odebrać dowód swojego partactwa. Jak do tej pory odwagę i dystans do siebie pokazali jedynie Halle Berry i Bill Cosby.

W tym roku na liście nominacji do Złotych Malin pojawiło się kilka przykuwających uwagę nazwisk – głownie "bardzo uzdolnionych" idoli nastolatków. O zaszczytny tytuł Najgorszej Pary będą rywalizować między innymi Megan Fox i Shia LaBeouf z Robertem Pattinsonem i Kirsten Steward. Trudny wybór. Zaś za najgorszy film roku mogą zostać uznane między innymi Transformers II oraz G.I.Joe: Czas kobry. Zatem Megan Fox może zostać obsypana Złotymi Malinami.
Po raz pierwszy zostanie również przyznane specjalne wyróżnienie dla najgorszego aktora i najgorszej aktorki dekady.

Komu Wy przyznalibyście Złotą Malinę?

Nominacja dla Najgorszego Aktora 2009:
Nick Jonas, Kevin Jonas i Joe Jonas za Jonas Brothers - Koncert 3D
Steve Martin za Pink Panther 2
Eddie Murphy za Wyobraź sobie
John Travolta za Stare wygi
Will Ferrell za Zaginiony ląd


Nominacja dla Najgorszej Aktorki 2009:
Miley Cyrus za Hannah Montana
Beyonce za Obsesję
Sandra Bullock za Wszystko o Stevenie
Megan Fox za Zabójcze ciało i Transformers II
Sarah Jessica Parker za Słyszeliście o Morganach

Najgorszy Aktor Dekady:
Ben Affleck (9 nominacji do Złotej Maliny, otrzymał 2 statuetki)
Eddie Murphy (12 nominacji do Złotej Maliny, otrzymał 3 statuetki)
Mike Myers (4 nominacje do Złotej Maliny, otrzymał 2 statuetki)
Rob Schneider (6 nominacji do Złotej Maliny, otrzymał 1 statuetkę)
John Travolta (6 nominacji do Złotej Maliny, otrzymał 1 statuetkę)

Najgorsza Aktorka Dekady:
Mariah Carey (po raz pierwszy nominowana do Złotej Maliny)
Paris Hilton (5 nominacji do Złotej Maliny, otrzymała 1 statuetkę)
Lindsay Lohan (5 nominacji do Złotej Maliny, otrzymała 3 statuetki)
Jennifer Lopez (9 nominacji do Złotej Maliny, otrzymała 2 statuetki)
Madonna (6 nominacji do Złotej Maliny, otrzymała 4 statuetki)
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Oscary, Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Livia » 27.02.10, 02:27

... juz niedlugo


Oscary powodem rozczarowań

Gdy w zeszłym roku statuetkę za pierwszoplanową rolę męską odbierał – swoją drogą mocno zaskoczony – Sean Penn, o wiele ciekawsza była reakcja największego przegranego tego wieczoru. Choć Mickey Rourke próbował za wszelką cenę przykleić uśmiech do swojej twarzy, nie udało mu się ukryć ogromnego rozczarowania.


Ta pamiętna mina Rourke’a powinna stać się symbolem, zostać wręcz wyszyta na herbie wszystkich tych filmów, które przed oscarową galą błyszczały licznymi nominacjami, a zaraz po niej zapadały się pod ziemię statuetkowego niebytu. I choć film – jako całość – jest bezosobowy, i trudno go sobie wyobrazić z grymasem niezadowolenia, to porażki tych najczęściej nominowanych są bardziej zauważalne, niż potknięcia jednostek. Bo przecież czymże jest jeden niezadowolony aktor, aktorka (Kate Winslet dopiero szóstą nominację zamieniła na złoto) czy reżyser (Hitchcock pozostał z pięcioma nominacjami) w porównaniu z produkcją, która jednego wieczora przegrała – załóżmy – osiem razy?


Tym bardziej, że każde kolejne rozdanie Nagród Akademii Filmowej zostaje sprowadzone do czegoś w rodzaju pospolitych wyścigów. Komentatorzy, tudzież krytycy, do tablicy z tytułami nominowanych filmów doklejają tylko kalkomanie w kształcie słynnych statuetek. Dyskusje i oceny odbywają się więc na zasadzie, że ten ma już trzy Oscary, a tamten dwa, a jeszcze kolejny żadnego, mimo dziesięciu nominacji. Nie ma się jednak co żachać i ubolewać nad odarciem tej – jakże utytułowanej – imprezy z zachwytów nad utalentowanymi jednostkami. Trzeba iść z duchem czasu, gonić za trendami, więc i warto przyjrzeć się tym najboleśniejszym rozczarowaniom, najbardziej zauważalnym porażkom czy w końcu największym przegranym.


Podczas pierwszych rozdań Nagród Akademii Filmowej nie można było mówić o bogactwie kategorii, więc i nie można było mówić o nominacyjnych gigantach. Zresztą nawet pojawienie się większej ilości okazji do zdobycia statuetki nie zmieniło sytuacji, bo wszystkie były rozdzielane raczej równomiernie. Przełom nastąpił, gdy na czerwony dywan wkroczyło "Przeminęło z wiatrem", czyli pierwszy łowca statuetek. Osiem Oscarów było wówczas ilością wręcz niewyobrażalną, bez wątpienia wielkim sukcesem ale także dniem pogromu i pasmem rozczarowań dla innych produkcji. W 1940 roku, na pewno z najniżej spuszczoną głową, galę opuszczał Frank Capra, którego "Pan Smith jedzie do Waszyngtonu" tylko jedną – z jedenastu – nominacji zamienił na nagrodę. Pechowa okazała się też "Przygoda miłosna", dla której wieczór skończył się tak samo, jak się zaczął (z sześcioma nominacjami). Stawkę zamknął natomiast "Żegnaj Chips", który mimo siedmiu szans, wykorzystał wyłącznie jedną.

Kilka lat później – w roku 1952 – gdy galę podzieliły między sobą "Amerykanin w Paryżu" oraz "Tramwaj zwany pożądaniem", wyraźnie ucierpiała na tym "Śmierć komiwojażera" (pięć nominacji bez nagrody). Jednak żadne to rozczarowanie w porównaniu z "Quo Vadis", które w tym samym roku miało osiem szans na zdobycie Oscara, a zostało z niczym. Była to zresztą pierwsza tak mocno rzucająca się w oczy porażka. Abstrahując nawet od samej liczby nominacji, film Mervyna LeRoya był po prostu rozpasaną superprodukcją, wręcz skrojoną pod gusta członków Akademii Filmowej.

Podobny los spotkał w 1957 roku "Olbrzyma" (dziesięć nominacji – jeden Oscar) oraz kolejne wielkie widowisko, a mianowicie "Dziesięć Przykazań", które pomimo siedmiu nominacji, dostało jednego Oscara pocieszenia za efekty specjalne. Trzy lata później konkurencję zmiażdżył "Ben Hur", który zresztą do czasu "Titanica" był jedynym rekordzistą z onieśmielającą liczbą jedenastu statuetek. Ucierpiały na tym przede wszystkim świetna – i o wiele lepsza od filmu Williama Wylera – "Anatomia morderstwa" (wyłącznie siedem nominacji) oraz "Historia zakonnicy" (osiem nominacji bez nagrody). Zresztą lata 60. obrodziły w jednogłośnych zwycięzców. Dziesięć Oscarów dla "West Side Story" sprawiło, że "Działa Navarony" dostały tylko jednego (na siedem szans). Kiedy "Lawrence z Arabii" zdobywał siedem statuetek, z taką samą liczbą nominacji pozostał "Bunt na Bounty". No i w końcu, gdy w 1965 królowała "My Fair Lady" (osiem nagród), "Becket" został wręcz poniżony, bo dwanaście nominacji zamienił na jednego Oscara.

W kolejnych latach, nawet gdy na horyzoncie pojawiali się ci filmowi łowcy Oscarów, pozostałe nominowane produkcje dzieliły między sobą resztę nagród. Nawet rządy "Titanica" nie przyćmiły, owszem, mniejszego ale jednak sukcesu "Lepiej być nie może", "Tajemnic Los Angeles" czy "Buntownika z wyboru", z których każdy otrzymał po dwie statuetki. Nie znaczy to jednak, że te widowiskowe rozczarowania się nie zdarzały. Były oczywiście rzadsze ale też bardziej nieprzewidywalne i momentami nawet bardziej interesujące, niż te masowe kolekcjonowanie Oscarów. Gala z 1975 roku skończyła się niezbyt przyjemnie dla Romana Polańskiego i jego świty. "Chinatown" dostał wtedy jedenaście nominacji i przez krytyków był uznawany za jednego (poza "Ojcem chrzestnym II") z głównych faworytów do najważniejszych nagród. Niestety dostał tylko jedną, za scenariusz oryginalny.

Chwilę później – w 1978 roku – z jedenastoma nominacjami i niesmakiem na twarzach wszystkich zainteresowanych pozostał "Punkt zwrotny". Trzy lata później, na ośmiu niewykorzystanych szansach zakończył się wieczór dla "Człowieka słonia", a w 1986 na Nagrody Akademii Filmowej spadły wręcz gromy, gdy "Kolor purpury" nie zdobył żadnej z jedenastu możliwych statuetek. Zresztą to rozczarowanie roku (a może nawet dekady) przyćmiło sukces "Pożegnania z Afryką", które na tej samej gali zostało nagrodzone siedmioma Oscarami. Przyćmiło także porażki kolejnych lat, bo choć te się zdarzały, to zazwyczaj były albo mniejszego kalibru, albo same filmy nie należały do grona faworytów.

I choć w latach 90. zdarzały się bardziej zauważalne ("W imię ojca" – siedem nominacji, "Okruchy dnia" – osiem) i wręcz kontrowersyjne ("Pulp Fiction" – siedem i jedna nagroda, "Skazani na Shawshank" – siedem nominacji bez nagrody) rozczarowania, to dopiero gala z 2003 roku pokazała prawdziwy, jak za dawnych lat, ogrom porażki. Wtedy to "Gangi Nowego Jorku" Martina Scorsese miały szansę na zdobycie dziesięciu Oscarów i były faworytami do zdobycia przynajmniej połowy. Jak się jednak okazało po kilku godzinach żartów prowadzącego i wręczania statuetek, ta historyczna produkcja nie zdobyła żadnego wyróżnienia.

W tym roku po dziewięć nominacji otrzymały "Avatar" i "The Hurt Locker. W pułapce wojny" (swoją drogą, idiotyczny polski tytuł), osiem "Bękarty wojny", natomiast po sześć "Precious" i "W chmurach". Są więc duże szanse, że któraś z tych produkcji nie dostanie żadnej nagrody albo jedną na pocieszenie. Choć z drugiej strony, już teraz widać, że ten przepotężny "Avatar" – w przeciwieństwie do konkurencji – nie ugrał nominacji za aktorstwo czy scenariusz, czyli (poza reżyserią i najlepszym filmem) tych najistotniejszych. Lepiej się jednak wstrzymać przed nazywaniem już teraz produkcji Camerona największym przegranym, bo przecież "Avatar" po prostu podtrzymuje nominacyjną tradycję wielkich produkcji ("Titanic", "Władca Pierścieni"). Poza tym, niedawne rozdanie Złotych Globów pokazało, że to nie rozgoryczona twarz Camerona, a wzburzenie Tarantino była najciekawszym momentem wieczoru. Może więc po tegorocznych Oscarach, to właśnie twórca "Bękartów wojny" i jego fizys zastąpi pamiętne naburmuszenie Mickeya Rourke’a na herbie największych oscarowych rozczarowań.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Oscary, Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Bugatti » 07.03.10, 21:17

'Oscarowe przeklenstwo'... ;)

Obrazek

Idz na gale, a rozstaniesz sie w przeciagu roku.... :pajac:
Podobno ciazy jakas klatwa nad Oscarowa gala, te pary, ktore pokazaly sie na niej razem, w niecaly rok pozniej, rostaly sie...

http://www.aftonbladet.se/nyheter/artic ... lleryFlash
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Oscary, Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Bugatti » 07.03.10, 21:32

Sukienki, ktore pamietamy.... ;)
http://www.aftonbladet.se/sofismode/mod ... lleryFlash

Gwiazdy, ktore zawsze sa elegancko ubrane... :fiufiu:

Obrazek

http://www.aftonbladet.se/sofismode/mod ... lleryFlash
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Anihilator
globe-trotter
Posty: 3459
Rejestracja: 07.10.09, 11:56
Lokalizacja: Gdynia

Re: Oscary, Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Anihilator » 07.03.10, 22:33

Złote Maliny 2010 :D

Trzy statuetki zdobyli twórcy produkcji "Transformers: Zemsta upadłych", resztę - muzycy. "Nagrodę" otrzymała także Sandra Bullock, która jest nominowana do Oscara za film "The Blind Side".

Oto pełna lista niechlubnych zwycięzców:

Najgorszy film: "Transformers: Zemsta upadłych"
Najgorszy aktor: wszyscy bracia trzej Jonas - "Jonas Brothers: The 3D Concert Experience"
Najgorsza aktorka: Sandra Bullock - "Wszystko o Stevenie"
Najgorszy aktor drugoplanowy: Billy Ray Cyrus - "Hannah Montana: Film"
Najgorsza aktorka drugoplanowa: Sienna Miller ("G.I. Joe: Czas Kobry")
Najgorszy reżyser: Michael Bay - "Transformers: Zemsta upadłych"
Najgorsza para ekranowa: Sandra Bullock i Bradley Cooper "Wszystko o Stevenie"
Najgorszy prequel/Remake lub sequel: "Land of The Lost"
Najgorszy scenariusz: "Transformers: Zemsta upadłych"
Najgorszy film dekady: "Bitwa o Ziemię"
Najgorszy aktor dekady: Eddie Murphy
Najgorsza aktorka dekady: Paris Hilton

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Oscary, Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Livia » 08.03.10, 01:15

:halohalo: mamy osobny temat tylko dla Oscarow, nie widzita?
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Livia » 13.05.10, 19:23

Crowe zdobywa Cannes

Imprezę rozpoczęła światowa prapremiera "Robin Hooda" Ridleya Scotta - To film o władzy i tyranii - pisze Barbara Hollender z Cannes


Jednocześnie festiwal walczy z przeciwnościami. Nie ma już śladu po spustoszeniach, jakie tydzień przed jego rozpoczęciem uczyniły na Lazurowym Wybrzeżu sześciometrowe fale. Mer Cannes zmobilizował wszystkie siły porządkowe, knajpki na Bulwarze Croisette już wabią uczestników festiwalu i turystów, na wyrównanym piasku plaż wokół Pałacu Festiwalowego wyrosło miasteczko filmowe. Ale te błyskawiczne porządki kosztowały miasto majątek.

Cannes - fotostory

Teraz canneńczycy z niepokojem patrzą w niebo i czytają komunikaty na temat przemieszczania się chmury wulkanicznego pyłu. Na razie jednak lotnisko w Nicei przyjmuje samoloty bez zakłóceń. W stumetrowym apartamencie canneńskiego hotelu Carlton zainstalował się już przewodniczący tegorocznego jury Tim Burton. Dyrektor festiwalu Gilles Jacob, dziękując "filmowcowi o złotym sercu i rękach ze srebra" za przyjęcie funkcji szefa jury, przypomniał, że po raz pierwszy Złotą Palmę będzie przyznawał reżyser, który zaczynał karierę w animacji. "Mam nadzieję, że szczypta jego szaleństwa i humoru spłynie na Croisette" – dodał.

Powszechnie uważa się, że kryzys odbił się na festiwalu dopiero w tym roku. Będzie mniej filmów i mniej gwiazd. Mniej – jak na Cannes, bo w programie znalazły się nowe tytuły Woody'ego Allena, Ridleya Scotta, Olivera Stone'a, Kena Loacha, Mike'a Leigha czy Alejandro Gonzalesa Inarritu, a po czerwonym dywanie już w pierwszych dniach przejdą się Russell Crowe, Kate Blanchett i Michael Douglas.

Skromny łucznik

Ridley Scott nie przyjechał do Cannes. Jak podają oficjalne źródła, przeszedł operację kolana i nie zakończył jeszcze rehabilitacji. Ale swoim dziełem zaskoczył widzów. Nowy "Robin Hood" jest filmem porywającym, choć zawiedzie się każdy, kto spodziewa się, że obejrzy bajkę o facecie w zielonych rajtuzach, który grabi bogatych i rozdaje łupy biednym.

Bohaterem filmu Ridleya Scotta jest skromny łucznik Ryszarda Lwie Serce, który po śmierci (!) króla wraca z krucjaty do Anglii. Trafia do Nottingham, by spełnić prośbę umierającego rycerza Roberta Loxleya i zwrócić jego ojcu, sir Walterowi rodzinny miecz. Ale w Anglii nie dzieje się dobrze. Nowy król, Jan, nie chce podpisać Wielkiej Karty Swobód i paktuje z Francją, co grozi wojną domową. Kraj jest wyniszczony wieloletnią wojną, lud głoduje, uginając się pod wysokimi podatkami, a w Nottingham rządzi skorumpowany szeryf. Stary sir William Loxley, chcąc ratować rodzinny majątek, prosi przybysza, by przez jakiś czas udawał jego syna, który wyjechał z wioski na wojnę przed dziesięcioma laty, zostawiając w domu świeżo poślubioną żonę Marion.

Wspaniała batalistyka

Scott nakręcił więc rodzaj prequela, opowieść o tym, jak narodził się zakapturzony banita z lasów Sherwood. Nikt tu jeszcze nie kryje się w puszczy ani niczego nie rozdaje. Nowy "Robin Hood" nie ma nic wspólnego z legendą ani z wcześniejszymi, klasycznymi Robinami – Douglasem Fairbanksem czy Errolem Flynnem, a nawet z niedawnym, pochodzącym z początku lat 90. XX wieku Kevinem Costnerem. Scott zrobił wielkie widowisko historyczne – skrzyżowanie "Walecznego serca" i "Gladiatora".

Jego bohater z łucznika, który chce na wojnie zarobić, przemienia się w patriotę, bojownika o wolność narodu angielskiego i sprawiedliwość społeczną. Jest tu sporo niepotrzebnego patosu (zwłaszcza w mowach wygłaszanych do ludu i wojska), ale jest również zapierająca dech w piersiach batalistyka. Rozmach, na jaki stać już dzisiaj tylko największe studia. Mimo odległości dziewięciu wieków, sceny walk z armią francuską niektórzy krytycy już porównują z sekwencjami lądowania w Normandii z "Szeregowca Ryana".

Ridley Scott zrobił film o władzy i tyranii. Choć Russell Crowe gra tytułowego Robina, nie tylko on trzyma ten film. Jedną z głównych person dramatu jest tu król Jan (Oscar Isaac). Piękną postać tworzy Max vov Sydow jako stary, mądry sir William Loxley. Są w "Robinie..." sceny -perełki. Jak choćby ta, gdy królowa-matka przychodzi do znienawidzonej synowej, żeby zamówiła Jana do podpisania Magna Carta. Staje przed dziewczyną, której nigdy nie lubiła, i upokarza się, bo wie, jaki wpływ na politykę może mieć kobieta.

O tym, że "Robin Hood" jest fantastycznie zrealizowany, nie trzeba nikogo zapewniać. Scott umiejętnie łączy wątki narodowe z prywatnymi. Robin walczy nie tylko za kraj. Chce też zemścić się za śmierć ojca i zdobyć miłość Marion. Do tego wspaniałe zdjęcia Johna Mathiesona, i kilka znaczących kreacji.

Absolutnie nie żal mi klasycznego Robin Hooda. Od faceta w zielonych rajtuzach wolę chmurnego Russella Crowe'a, od zielonych lasów Sherwood – kurz średniowiecznych bitew, a od naiwnej legendy – dramat władzy. Jestem za.

Po swojej prapremierze canneńskiej film Scotta wchodzi na ekrany w wielu krajach. A tu w Cannes zaczyna się dwunastodniowy maraton, w którym pierwsze skrzypce grać będą zapewne filmy znacznie skromniejsze. Kinematografie mniejszych krajów z trudem wychodzą z kryzysu.

Russell Crowe, aktor


Gdybyśmy z Ridleyem zrobili wszystko, co wymyśliliśmy, film trwałby siedem godzin. Zdecydowaliśmy się więc przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, jak Robin Hood się narodził, a także oddać posmak średniowiecza, z jego kurzem i brakiem romantyzmu. Chcieliśmy, by widzowie poczuli, że mają do czynienia z prawdą, a nie tylko z barwną legendą. Zainteresować ich, jak w "Gladiatorze", historią. Jest wielu ekranowych Robin Hoodów. Ale mnie oni nie przekonują, żadnemu nie wierzę. Dlatego najpierw zadałem sobie pytanie, kim mój bohater mógł być, co widział podczas krucjat, co zrozumiał z życia, jaki wrócił z wojny. Starałem się wlać w niego prawdę, gniew, potrzebę pomszczenia śmierci ojca, tęsknotę za miłością.

Cate Blanchett, aktorka


Pamiętam swój pierwszy dzień na planie. Dech mi zaparło, byłam zszokowana tym, w jak precyzyjny sposób odtwarzano w tym "Robin Hoodzie" realia średniowiecza. Bardzo mi się podobała idea filmu, próba zbudowania prawdziwych, wiarygodnych postaci. Czasem dobrze jest też wrócić do starych dobrych zasad moralnych, przypomnieć, czym jest poczucie odpowiedzialności, lojalność wobec bliskich, ale również własnego kraju. Poza tym miałam dużo satysfakcji ze współpracy z Ridleyem i Russellem. Nie mówiąc już o tym, że dużo scen grałam z Maxem von Sydovem, który zawsze był dla mnie niedościgłym wzorem aktorstwa. A jeszcze na dodatek, występując w "Robin Hoodzie", zdecydowanie urosłam w oczach własnych dzieci.

not. bh
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Globy, BAFTA, Telekamery, Złote Maliny itd

Postautor: Livia » 24.05.10, 02:58

Wiktory rozdane
Laskowik, Szaranowicz, Werner i Grabowski - to niektórzy z laureatów tegorocznych Wiktorów. Wręczono je po raz dwudziesty piąty.


Podczas uroczystej gali, która odbyła się w piątek w siedzibie Telewizji Polskiej, statuetkami wyróżniono m.in. Jerzego Buzka, Andrzeja Grabowskiego, Justynę Kowalczyk i Tomasza Lisa.

SuperWiktory otrzymali Zenon Laskowik, Włodzimierz Szaranowicz i Leszek Balcerowicz, zaś Specjalnego SuperWiktora przyznano - pośmiertnie - Janowi Wejchertowi.

Wiktory przyznawane są w 10 kategoriach, m.in. najpopularniejszy polityk, osobowość telewizyjna i Wiktor Publiczności. Podczas gali przyznano również statuetki SuperWiktorów - za całokształt osiągnięć. Zwycięzców we wszystkich kategoriach z wyjątkiem Wiktora Publiczności wyłania Akademia Telewizyjna złożona z laureatów Wiktorów z lat poprzednich.

SuperWiktory 2009 za całokształt osiągnięć otrzymali Zenon Laskowik, Włodzimierz Szaranowicz i Leszek Balcerowicz. "25 lat temu mojego pierwszego Wiktora potraktowałem jako fantastyczną pomyłkę, bo byłem podobny do Piotra Fronczewskiego" - wspominał Szaranowicz.

Najpopularniejszym politykiem został prof. Jerzy Buzek. Ze względu na nadzwyczajną sytuację związaną z falą powodziową nie mógł dotrzeć na uroczystość. Nagrodę wręczyła Krystyna Janda, a w imieniu ojca podziękowała Agata Buzek. To drugi Wiktor dla Jerzego Buzka.

Najwyżej ceniony komentatorem okazał się Tomasz Lis, który nie mógł być obecny na gali. To 9. Wiktor dla Tomasza Lisa. Z kolei do kolekcji medali Wiktora dla najlepszego sportowca dołączyła Justyna Kowalczyk. Najjaśniejszą gwiazdą polskiej estrady okrzyknięto Nataszę Urbańską.

Spośród aktorów telewizyjnych wyróżniono Artura Żmijewskiego. Nagrodę wręczyła "królowa polskich seriali" Ilona Łepkowska. "Chciałbym podziękować wszystkim, których spotkałem podczas 20 lat swojej pracy. Dzięki nim jestem takim aktorem i takim człowiekiem, jakim jestem dzisiaj" - powiedział aktor.

W kategorii Najlepszy Prezenter TV wyróżniono Anitę Werner. Nagrodę wręczył Piotr Rubik. "Mam szczęście, że mam zdrowie, które pozwala mi pracować i realizować swoje zawodowe pragnienia i mam szczęście, że widzowie chcą ze mną być i oglądać efekty naszej wspólnej, drużynowej pracy. Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do tego szczęścia" - mówiła prezenterka.

Twórcą najlepszego programu telewizyjnego okazała się Ewa Ewart. Nagrodę w tej kategorii wręczyła Elżbieta Jaworowicz. Laureatka Wiktora zadedykowała wszystkim bohaterom swoich dokumentów.

Osobowością Telewizyjną zostali ex aequo Grażyna Torbicka i Kuba Wojewódzki. Nagrodę wręczył prezenterce Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN. Kuba Wojewódzki nie był obecny na gali.

W 2009 roku największym odkryciem telewizyjnym był według Akademii Wiktorów Wojciech Cejrowski.

"Myślałem, że odejdę z kwitkiem, okazało się, że nie. Miło odebrać Wiktora, a najmilej od publiczności. Sam wysłałem na siebie jednego esemesa" - wyznał Andrzej Grabowski odbierając statuetkę Wiktora Publiczności. Laureata w tej kategorii wybierają widzowie.

Wiktory - czyli niewielkie statuetki z brązu, projektu Andrzeja Renesa - są nagrodami przyznawanymi od 1985 roku. Kandydatów do tego wyróżnienia typują stacje telewizyjne, a zwycięzców wybiera Akademia Wiktorów, składająca się z laureatów dotychczasowych edycji.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki


Wróć do „Kino i TV”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron