Życie po śmierci - czy to prawda?

Perły z lamusa. :-)

Moderatorzy: Livia, Otol

nostalgia
Zaawansowany
Posty: 576
Rejestracja: 20.08.09, 18:04

Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: nostalgia » 18.08.09, 09:41

Obrazek


Miliony obecnie żyjących ludzi przeszło przez bramę śmierci - wrócili jednak, by opowiedzieć nam o swoich przeżyciach.
"Wspinałem się po schodach do Nieba!" - powiedział dziesięcioletni chłopiec, kiedy odzyskał przytomność po wybudzeniu się ze stanu śmierci klinicznej po przeszczepie nerki.
Doświadczenia przedśmiertne występują częściej niż kiedykolwiek przedtem, na całym świecie, ponieważ postępująca medycyna jest w stanie uratować więcej istnień ludzkich. Ocaleni od śmierci mówią nam o dziwnych i niesamowitych doświadczeniach, które przytłaczają ich i trwale podnoszą ich świadomość. Wielu nie może znaleźć słów, by opisać radość, którą poczuli oraz nową wiedzę, którą nabyli podczas tych intensywnych doświadczeń.

Opowiadają oni o natychmiastowym ustaniu wszystkich cierpień, doświadczeniach pozacielesnych, szybkim przelocie wzdłuż tunelu, a także o strachu przed "wspaniałym" niebiańskim światłem, które jest miłością i może z nimi rozmawiać.

Próbują wyrazić radość płynącą ze spotkania z mocą boską, ze spotkań z duchami ludzi i zwierzęcych ulubieńców, którzy już nie żyją, ze spotkań z wyższymi istotami świetlnymi, ze zwiedzenia wymiaru rozkoszy, gdzie nie istnieją żadne przeciwieństwa. Jednym ze skutków takich przeżyć jest utrata lęku przed śmiercią.
Są to dzieci, nastolatkowie, ludzie młodzi, w średnim wieku i ludzie starsi, przedstawiciele różnych ras, w tym osoby duchowne i ludzie świeccy.

Wielu doświadcza dwóch lub trzech NDE, z czego każde jest inne. Ludzie wracają do życia po minutach, godzinach, a nawet dobach od chwili stwierdzenia u nich śmierci klinicznej. Czasami odzyskiwali przytomność nawet w trumnie.
Ci ludzie pokazali, że nie doszło do żadnego uszczerbku na ich zdrowiu wskutek pozornej śmierci, mimo iż zazwyczaj po czterech i pół minucie bez tlenu mózg zaczyna obumierać i dochodzi do rzeczywistej śmierci.

Podobieństwa na całym świecie

Nie ma dwóch identycznych doświadczeń przedśmiertnych, na całym świecie z uderzających podobieństw wyłania się jednak wzór, opisywany przez wybitnych naukowców. Podczas, gdy większość osób doświadczających życia pozagrobowego również decyduje się, lub są uczonymi, wracają do ziemskiego życia, inni po prostu zdrowieją po chorobie, wypadku lub operacji, która mogła ich przyprawić o śmierć.

Wielu opowiada, że podczas NDE poczuli się pełni życia bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. Czy rzeczywiście doświadczymy, prędzej czy później, prawdziwego NDE? A może uzdrawiające NDE jest tylko podstępem ludzkiej świadomości w skrajnych sytuacjach?

Neurochirurdzy zidentyfikowali w ludzkim mózgu obszar zwany "Boskim miejscem". Jest to obszar płatu skroniowego nad oczami, wrażliwy na emisję promieniowania pozytronu, która powoduje wzmożone doznania religijne lub duchowe.

Gdy NDE jest przeżyciem unikalnym, jego treść do unikalnych nie należy. Ostatecznie pewne duchowe praktyki mogą wywołać podobne doświadczenia.

Jednak dla milionów ludzi NDE jest inicjacją do wyższej formy bytu, do nowego poziomu ziemskiego życia.

Zmiany osobowości

Ludzie na całym świecie odkrywają, że nabyli nową wrażliwość, szersze podejście do spraw rozwoju duchowego, oraz że z większą troską pomagają innym ludziom i swojej planecie.
Jak mówi badacz dr Kenneth Ring, często ich życie zostaje zdominowane przez wartości duchowe. U innych występują tak spontaniczne skutki, jak zmiany w osobowości, profesji, relacjach międzyludzkich i silne poświęcenie się sprawom społecznej sprawiedliwości.

Jako że sama przeżyłam NDE, doznałam dominującego pociągnięcia. Jako dziennikarka i powieściopisarka, poczułam się zmuszona, by zostać transpersonalnym wyznawcą, uczyć się i pisać na ten temat.

Zajmuję się regularnie sprawami psychicznymi i emocjonalnymi, które dotyczą ludzi chcących uzdrawiać lub zmieniać, również tych pozbawionych [takich możliwości].
Dr Ring zasugerował, że NDE pomaga wykształcić świadomość całego rodzaju ludzkiego. Niewiele spotkań z NDE grozi obrazami lub skutkami, które mogą przerazić kogokolwiek, chociaż nigdy nie spotkałam się z opisami osób, które doznały rzeczywistej krzywdy. W takich przypadkach psychologowie zazwyczaj sugerują terapię niwelującą pozostałości lęku.

Badania naukowe nad NDE

W latach 80. XX wieku sondaż Instytutu Gallupa dowiódł, że 35% olbrzymiej populacji miało doświadczenia przedśmiertne - jak się okazało, ponad 1/3 samotnie. Zostało to odnotowane na kartach historii. W dużej mierze dzięki ponad 1000 naukowym badaniom nad NDE oficjalna nauka przyznaje, że takie zjawisko naprawdę istnieje. Istnieją jednak kontrowersje dotyczące tego, co wywołuje NDE.

Krytycy, którzy przypisują to efektom narkotyzowania, ignorują niezliczone przypadki NDE u ludzi oddalonych od szpitali lub wszelkiej pomocy medycznej. Argumenty, że zwykłe biochemiczne zmiany powodują halucynacje, odrzucają znaczenie takich wydarzeń.

Elementy NDE w dwóch terapiach

Dwie skuteczne i szybkie terapie, z którymi pracuję, są powiązane z odkryciami związanymi z NDE z ostatnich pięćdziesięciu lat.

Past Lifetime Therapy (Terapia Dawnego Życia)

Dziś wiele osób dobrowolnie, czasami spontanicznie przeżywa historie z innego życia w historycznym czasie. Elementy duchowe, takie jak niebiańskie światło i sylwetki przewodników, obecne w NDE, są wyraźne, gdy te osoby próbują zakończyć sprawy emocjonalne w innym życiu - aby natychmiast uzdrowić swój obecny żywot (niektóre NDE zawierają informacje z poprzednich wcieleń).

The new Spirit Release Therapy (Terapia Ponownego Uwolnienia Duszy)

Coraz więcej pełnych anegdot relacji wskazuje na możliwy wpływ na "normalnie" żyjące jednostki przez rodzaj bezcielesnych duchów, opisywanych przez osoby, które przeszły NDE. Jedyny "dowód" tkwi w skutkach tej terapii, które zwykle przynosi natychmiastową poprawę.

Stara teoria głosi, że niektóre duchy z różnych powodów zostają "zablokowane" w swojej podróży do niebiańskiego światła. Mogą się one przywiązywać do ludzi, szybko powodując niepokoje, depresję, uzależnienia, skłonności samobójcze, choroby fizyczne, nawet jeśli te duchy są po prostu "zagubione". Ich obecność utrudnia życie. Niektórzy międzynarodowi terapeuci rozwinęli proste, współczujące i bezpiecznie oczyszczające procesy, służące uwolnieniu ich współuczestnika poprzez wykorzystanie elementów NDE.
Ramiona czasem, też są nawiasem.

Nie bij muchy, która siedzi na głowie tygrysa.

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:42

By Livia

ja moze zaczne od innej strony, bo mnie nurtuje nasza ziemska definicja 'smierci' ktora oczywiscie rowna jest koncowi... a moze jest to poczatek... narodziny...
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:42

By Otol

Słuchajcie, zgodnie z zasadami fizyki kwantowej wszystko jest tym samym, energią, pakowaną, że tak to ujmę w formy, jedne aktywne, drugie nie (przedmioty martwe, istoty żywe), a jak wiadomo z podstaw fizyki energia nie ginie, zmienia tylko swoje formy, więc moim zdaniem nie można mówić o definitywnym końcu istnienia, moim zdaniem życie, to które obejmujemy świadomością, jest albo jednym z szeregu żyć, albo początkiem do czegoś nowego jak zauważyła już wcześniej Livia.
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:43

By Livia
wedlug mojego dumania... cialo jest bryłą materii, byloby nieruchome gdyby jakas energia nie zasilala go, lezalo by jak... dywan na podlodze :lol

skad idzie energia i gdzie jest motor?
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:43

By Otol
Nie zgodzę się z Tobą, w pełni popieram jednak koncepcję kwantową, że tworzywem materii jest energia, a w niektórych wypadkach owa energia manifestując się poprzez pewne formy zyskuje pewną, większą lub mniejszą świadomość siebie. I raczej fundamentalnym pytaniem jest, skąd w tej samej energii formującej się w różne formy w jednym wypadku owa świadomość siebie się pokazuje, czy ujawnia, a w drugiej już nie występuje.
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:44

By Livia
... wyszedles z zalozenia ze to swiadomosc jest energia :hmm

a co z ludem co lezy w komie... swiadomosci brak, wedlug ciebie zyja...
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:44

By Otol
Oni muszą mieć świadomość, ale ich ciało uległo takiemu uszkodzeniu, że
nie mogą jej w żaden sposób zamanifestować otoczeniu...
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:45

By Livia
zwierzeta nie sa swiadome swojego jestestwa a definiuje sie je jako zyjace istoty
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:45

By Otol
Muszą posiadać przynajmniej instynktowną świadomość siebie, gdyż
inaczej nie zważałyby na niebezpieczeństwo.
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:45

By Livia
droga dedukcji.... niebezpieczenstwo jest 'motorem' definicji zycia?

mozna wyciagnac wnioski ze mamy dwa rodzaje zycia, swiadome i instynktowne :hmm
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 18.08.09, 09:46

By Bugatti
Napewno cos w tym jest, tyle ludzi doznaje tego rodzaju przezyc.
Koniec to jest tylko i wylacznie dla ciala, ktore umiera ale nie dla duszy, co do energii zasilajacej nasze ciala to napewno czerpiemy ja z....kosmosu
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:46

By Livia

ja raczej rozpatruje zagadnienie 'smierci' nie biore pod uwage powrotu ludzi do tego samego zycia

z ziemskiego punktu widzenia niby smierc jest koncem a jak wyglada
sprawa z punktu wszechswiata...
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 18.08.09, 09:47

what ever.... nie dane jest nam wiedziec, a spekulowac moze kazdy
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:47

By Livia
ale to spekulowanie jest wlasnie interesujace

zwrociliscie uwage jak male dzieci roznia sie od siebie
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:47

By Otol
Mnie się zdaje, że właśnie tutaj, w tej spekulacji jest zabawa :tak
A o jaki sens Ci chodzi Livia? Pod jakim względem się różnią?
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 18.08.09, 09:48

Livia napisał:
ale to spekulowanie jest wlasnie interesujace

zwrociliscie uwage jak male dzieci roznia sie od siebie



one maja kontakt z Bogiem, szczegolnie te malutkie, ktore jeszcze nie potrafia mowic...
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:48

By Livia
sorry, ze tak w skrocie pisze, ale jak mowilam chce dokonczyc animki

niektore bachory maja nijaki wyraz twarzy i debilne spojrzenie
a niektore jak spojrza na czleka to kurde az ciarki przechodza
normalnie jakby dorosly czlowiek patrzyl sie na ciebie,
konsternacja
widzisz dziecko, i nie wiesz jak z nim gadac... tym bardziej ze
ono jeszcze nie mowi tylko patrzy :szokszok

zwrociles na to uwage?
masz jakas teorie?
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:49

Przyjmując, że ta pewna forma energii, która jest naszym tworzywem posiada też pewną ogólną pamięć, to można uważać, że te dzieci, które tak patrzą były już kimś w poprzednim życiu czy jak to wolicie nazwać, potem dopiero kiedy je wszystkiego uczymy, to tą pamięć przeszłości zacieramy...
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 18.08.09, 09:49

Dokladnie to sa prawdopodobnie tak zwane 'stare' dusze, ktore juz zyly w ilus tam wcieleniach, patrzac na takie dzieci widac to w oczach, bo oczy to zwierciadlo duszy, sa tez te mlode duszyczki, niedoswiadczone, ktore patrza takim 'cielecym' wzrokiem....
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:50

Tylko, że mnie teraz naszła jedna wątpliwość, jeśli cała energia jest w stałym obiegu, to dlaczego pojawiają się nowe i stare dusze?
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 18.08.09, 09:50

Bo kiedys byl jakis poczatek i nie wszyscy jednoczesnie sie urodzili...
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:51

No tak, wszystko dobrze, ale jeśli był początek jakiś, to co było przed początkiem??
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 18.08.09, 09:51

nic
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:52

No i tu się problem i zabawa zaczyna, że nie mogło być nic...
Ale jeśli nie był nic, to co jeśli nie, to co jest teraz?
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 18.08.09, 09:52

problem to bedzie, ale dopiero jak to co jest teraz, niedlugo sie skonczy...
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 09:59

By Livia
dyskusja stanela :sleep:
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 18.08.09, 22:10

No właśnie, dyskusja nam stanęła,
a ja dalej nie wiem Bugatti, czemu twierdzisz, że to teraz
jest niedługo się skończy? :hmmm:
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Livia » 20.08.09, 16:14

a moze teraz jest 'nic' a po tamtej stronie jest cos :fiufiu:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Otol » 20.08.09, 19:05

Nie no, śmiem jednak podejrzewać, że nie chodzi jej o to,
szczególnie, że teraz nie ma nic, a jest coś :D
Tylko czemu Bugi w ogóle nie zagląda :crybaby:
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

nostalgia
Zaawansowany
Posty: 576
Rejestracja: 20.08.09, 18:04

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: nostalgia » 23.09.09, 14:17

Jak wiemy, nic na Ziemi nie jest wieczne. Wszystko kiedyś przeminie, choćby było nie wiadomo jak trwałe i jak odporne na działanie "zęba czasu" i "ręki losu".
Dotyczy to również nas.
Tego stanu, prędzej czy później, doświadcza każdy człowiek - obojętnie, czy chce czy nie, kiedyś musi opuścić ten świat.
Ten proces, który przyjął nazwę umierania, trwa zaledwie od 5 do 20 minut. W tym czasie ustają wszystkie funkcje życiowe organizmu - przestaje bić serce, krew staje w żyłach, obumierają komórki.
Jest jednak jeszcze inna sfera, inna część człowieka, która nie umrze nigdy - to dusza, świadomość, która przenosi się do innego świata, innego wymiaru, opuszczając swoją ziemską klatkę.

Near-Death Experiences - doświadczenia przedśmiertne

Doktor Raymond Moody, wybitny amerykański psycholog, autor światowego bestselleru "Life after life" ("Życie po życiu" - zajrzyj do portalowego Katalogu Książek), wyliczył 15 elementów doświadczenia przedśmiertnego.
Najpierw rozlega się głośne dzwonienie lub brzęczenie. Po chwili dusza wchodzi w długi i ciemny tunel. Wynurzywszy się z niego, zmarły orientuje się, że opuścił swoje ciało, jednak wciąż znajduje się w jego pobliżu - najczęściej z góry obserwuje rozpaczliwe próby lekarzy przywrócenia jego ciała do życia. Przyzwyczaiwszy się do nowych warunków, uświadamia sobie, że nadal posiada "ciało", jednak nie jest one podobne do tego, które opuścił.
Uwagę osoby umarłej przykuwa czasami świetlista istota, która pojawia się najczęściej w rogu pokoju. Zapytana "Kim jesteś?" odpowiada zwykle: "Jestem Twoim Aniołem Stróżem". Często dochodzi również do spotkań z umarłymi wcześniej członkami rodziny lub znajomymi, pocieszającymi lub dodającymi otuchy.
Wspomniana świetlista istota pomaga również w spokoju obejrzeć swego rodzaju "film" - przegląd życia, podczas którego człowiek poznaje, ile dobrego i ile złego uczynił podczas pobytu na Ziemi (celowo nie używam wyrazu "życia").

Brama do Miasta Światła

Następnie zmarły przekracza barierę oddzielającą świat żywych od świata pozaziemskiego. Nie może jej jednak przekroczyć, ponieważ dowiaduje się, że musi wrócić do poprzedniego życia. Opiera się, zachwycony pięknem, wolnością i wszechogarniającą radością oraz miłością i pokojem, które panują w tym miejscu, nazywanym w relacjach Miastem Światła lub Rajskim Ogrodem. Dannion Brinkley, jeden z udzielających wywiadu dla dokumentalistów z Cascom Film (wytwórnia wyprodukowała w 1992 film dokumentalny "Życie po życiu"), wspomina: Byłem tak zachwycony tym miejscem... opierałem się, kopiąc, gryząc, drapiąc... nie chciałem wracać. Ale w końcu wróciłem...
Inni, jak George Rodonaia, były pracownik ambasady amerykańskiej w ZSRR, opowiada o tajemniczej sile, która chwyciła mnie za gardło i przyciągnęła do ciała.

Zetknięcie się z "niezwykle jasnym światłem" stanowi, według doktora Moody'ego, kluczowy element przeżyć pośmiertnych. Każdy z przebadanych przez niego świadków był przekonany, że to światło jest bytem duchowym o wyraźnej osobowości. Jak pisze Moody, w obecności tej istoty człowiek jest całkowicie swobodny i zdaje sobie sprawę z pełnej akceptacji swojej osoby....
Jak odnotował Moody, różne osoby różnie określają tożsamość tej istoty. Dr George Ritchie, przebudziwszy się ze śmierci klinicznej, opowiadał, jak to w pewnej chwili całe pomieszczenie zostało zalane światłem, a ja usłyszałem głos mówiący: "Wstań, jesteś w obecności Syna Bożego". Inni identyfikują ten byt jako Anioła Stróża, jeszcze inni - jako Archanioła Gabriela lub samego Jezusa Chrystusa.

Doktor Moody zauważył, iż ludziom ciężko jest opisywać podobne doznania. Większości z nich utknęła w pamięci formułka z czasów szkolnych mówiąca o tym, iż istnieją tylko trzy wymiary. Jakież zdziwienie wywołuje u nich fakt istnienia większej liczby wymiarów... bo świat, w którym teraz żyjemy, jest trójwymiarowy, "tamta strona" - już nie. Dlatego tak trudno jest im mówić o tym, co przeżyli...

Od wieków panuje bowiem wiara, iż życiu ziemskiemu towarzyszy amnezja duchowa, która sprawia, że zapominamy o naszym pochodzeniu. Wszystko, co ziemskie, nie pozwala nam przekazać doświadczeń z krainy rozległejszej, bardziej zmiennej i stwarzającej możliwości absolutnie przekraczające wszystko, czym dysponuje nasz "system szkatułkowy". Bardzo trafnie skomentował to filozof-neoplatonik Makrobiusz, żyjący między IV a V wiekiem naszej ery:

Wszyscy, zstępując na ziemię, piją z rzeki zapomnienia; choć jedni w większym, inni w mniejszym stopniu. Z tej racji, choć prawda nie jest znana żadnemu człowiekowi na ziemi, wszyscy tworzą sobie co do niej jakieś opinie; przyczyną tego jest owa utrata pamięci. Ci odkrywają najwięcej, którzy wchłonęli najmniejszą dozę zapomnienia, gdyż dzięki temu łatwiej przypominają sobie to, co było im niegdyś znane, gdy przebywali w niebiosach.
Ramiona czasem, też są nawiasem.

Nie bij muchy, która siedzi na głowie tygrysa.

kamila253
Zielony
Posty: 1
Rejestracja: 07.06.11, 17:53

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: kamila253 » 07.06.11, 17:54

Czy istnieje życie po śmierci?
Zastanawialiście się co będzie po śmierci?
Każda religia mówi o czymś innym po drugiej stronie, lepszym innym życiu.
Jakie są Wasze opinie na ten temat?


życie po śmierci

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 07.06.11, 18:13

Ja mysle, ze dusza zyje wiecznie i tylko cialo umiera...ale czy dusza ponownie sie odradza w roznych wcieleniach? mozliwe, ze tak jest, tak jak np. w szkole, uczymy sie i dostajemy oceny, jesli nie zdamy to powtarzamy klase i tak dzieje sie z dusza, az dostanie ta 'najlepsza ocene' tu na ziemi i juz nie bedzie musiala sie odradzac.
Podobno dusza naszego Papieza juz nie wcieli sie nigdy wiecej tu na ziemi, poniewaz juz byla doskonala... :)
To jest bardzo gleboki temat i kazdy ma inne zdanie w zaleznosci od wychowania, religii itd...
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

NOWIUTKI83
Zielony
Posty: 1
Rejestracja: 08.06.11, 00:44

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: NOWIUTKI83 » 08.06.11, 00:46

Śmierć czeka niestety każdego z nas. Jedni odchodzą prędzej, innym jest dane cieszyć się życiem troszkę dłużej i dożyć „spokojnej starości”. Nikt jednak nie wie kiedy tak naprawdę nastąpi jego koniec i сo jest po śmierci? Teraz możesz to sprawdzić

onaniewiedzaca
Zielony
Posty: 1
Rejestracja: 08.06.11, 15:42

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: onaniewiedzaca » 08.06.11, 15:44

Wg mnieżycie po śmierci może istnieć, jednakże dotychczas nie znaleziono żadnych niepodważalnych i zarazem racjonalnych dowodów na ten temat. Tak więc każdy wierzy, w co zechce, a prawdę poznamy w swoim czasie :)
A tak swoją drogą, bardzo chciałabym poznać swoją datę śmierci. Mogłabym wtedy zrobić wszystko, co chciałam i wiedzieć ile mam na to czasu.
Ostatnio zmieniony 09.06.11, 13:06 przez onaniewiedzaca, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Życie po śmierci - czy to prawda?

Postautor: Bugatti » 08.06.11, 16:02

... Amen to that ;)
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-


Wróć do „Antykwariat”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron