Polska w Żałobie - gazeta

Czyli wszystko co nas interesuje lub nadaje się do dyskusji.

Moderatorzy: Livia, Otol, Rozalia

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:01

Obrazek

Komorowski: ''Pielgrzymi polskiej sprawy''
Łopiński: ''Brak słów, by wypowiedzieć żal''
Sariusz-Skąpska: ''Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie''
Tusk: ''Musimy ponieść Ich marzenia''

Obrazek

Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:05

Obrazek

Najdłuższa polska kolejka

Obrazek

- To ostatnia szansa, aby oddać hołd Lechowi i Marii Kaczyńskim - mówili wczoraj ci, którzy po południu ustawiali się na końcu kolejki pod Pałacem Prezydenckim.

W kolejce, tak jak przez ostatnie kilka dni, stały tysiące ludzi z całej Polski: górnicy w paradnych strojach, górale, stoczniowcy, uczniowie, członkowie stowarzyszenia rekonstrukcji historycznych w mundurach piechoty Księstwa Warszawskiego. Kolejkowicze trzymali najróżniejsze sztandary, niektórzy mieli tylko portrety pary prezydenckiej.

Po kłótni i szarpaninie między stojącymi w nocy z czwartku na piątek policjanci i strażnicy miejscy w okolicach kolumny Zygmunta wczoraj rano ogrodzili taśmami kolejkę. Przy samym Pałacu stały barierki.

Hołd parze prezydenckiej można oddawać dziś do godz. 17. Później trumny zostaną wyprowadzone do archikatedry św. Jana. Pozostaną tam do niedzieli, stąd zostaną przewiezione do Krakowa.

- Wydaje mi się, że trzeba ocenić, w jakim tempie posuwa się kolejka, i zdecydować, ile osób ma szansę wejść do środka przed zamknięciem Pałacu. W pewnym momencie po prostu trzeba powiedzieć: "stop" i wskazać osobę, która wejdzie jako ostatnia -mówi Ewa Gawor, dyrektor biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego stołecznego ratusza. -Miasto i policja zwróciły się już do Kancelarii, aby podjęła jakąś decyzję w tej sprawie -podkreśla.

Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta zapewnił, że poprosi policję i straż miejską, aby zamknęły kolejkę, jak tylko uda się ustalić konkretną godzinę. Gdy dzisiejsza "Gazeta" znajdzie się w kioskach, prawdopodobnie nie będzie już można dołączyć do kolejki. Od wtorku hołd parze prezydenckiej oddało ok. 150 tys. ludzi.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:08

Obrazek

Kto dotrze na pogrzeb


Obrazek

Chmura wulkanicznego pyłu, która uziemiła większość lotów w Europie, nie wstrzyma pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich. Odbędzie się on, nawet jeśli do Krakowa nie dotrą niektóre delegacje ze świata. Taka jest wola rodziny zmarłych.
Rodzina wyszła z założenia, że potrzeba szacunku dla pamięci zmarłych, jak również dla tych wszystkich osób, które przygotowują te uroczystości i które chcą w nich wziąć udział, nie pozwalają na żadne próby zmian programu. Bez względu na okoliczności pogrzeb nie będzie przełożony - mówił prezydencki minister Jacek Sasin.

Trumny z ciałami prezydenckiej pary mają być w niedzielę rano przetransportowane do Krakowa turbośmigłowym samolotem CASA, który lata poniżej obecnego poziomu chmury wulkanicznej. - Mam nadzieję, że warunki pogodowe będą na tyle dobre, iż uda się to zrobić drogą lotniczą, i nie uniemożliwią też przyjazdu do Krakowa zagranicznych delegacji - mówił Sasin.

Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował wczoraj po południu, że na razie żadna z delegacji zagranicznych nie odwołała przyjazdu do Krakowa. - Część delegacji dziś zdecyduje, czy udadzą się drogą lotniczą do Polski, czy przy wykorzystaniu innych środków transportu - mówił Graś. Dodał, że premier Donald Tusk i ministrowie chcą lecieć do Krakowa samolotem, a jeśli to będzie niemożliwe, pojadą pociągiem lub samochodami. Polscy europosłowie uziemieni na zamkniętym lotnisku w Brukseli już są w drodze. - Wynajęliśmy samochód i jedziemy z europosłami PiS, Unii Pracy do Warszawy - mówił nam wczoraj Jarosław Kalinowski (PSL).

Na warszawskim Okęciu udało się wczoraj rano wykonać dziesięć startów i dziesięć lądowań, potem lotnisko zostało zamknięte. Lotnisko w Krakowie, które zgodnie z pierwotnymi planami miało przyjmować zagraniczne delegacje rządowe, było czynne tylko do południa. LOT zdecydował o odwołaniu wszystkich swoich lotów w całej Polsce do godz. 6 rano w sobotę.

W tej sytuacji na przyjęcie delegacji z całego świata szykowało się jedyne otwarte wczoraj lotnisko w Polsce - w Jasionce pod Rzeszowem. Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", wczoraj przyjechali tam oficerowie służb specjalnych, którzy zabezpieczają uczestników pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich w Krakowie.

- Teoretycznie może u nas wylądować Air Force One, samolot prezydenta USA. Mamy doświadczenie w obsłudze jumbo jetów - mówi "Gazecie" Łukasz Sikora z Portu Lotniczego w Jasionce. - Ale nie mamy możliwości technicznych przyjąć wszystkich samolotów. Zmieścimy maksymalnie osiem.

Jasionka ma drugi po warszawskim Okęciu najdłuższy pas startowy w Polsce - 3200 m. Lotnisko jest wyposażone w nowoczesne systemy nawigacyjne i oświetleniowe. Posiada m.in. system precyzyjnego podejścia ILS pierwszej kategorii. To pozwala na przyjmowanie samolotów przy trudnych warunkach atmosferycznych (tego systemu nie ma w Smoleńsku, gdzie rozbił się rządowy Tu-154).

- Prezydent Barack Obama nadal ma nadzieję, że poleci do Polski na niedzielny pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki - powiedziano nam w piątek po południu w biurze prasowym Białego Domu.

Urzędnik biura prasowego przyznał, że chmura, z powodu której odwołano większość lotów samolotów nad północną Europą, może uniemożliwić Obamie przylot do Polski, ale dodał: - Na razie wszystkie przygotowania do lotu prezydenta do Polski idą pełną parą. Mamy nadzieję, że Barack Obama na pogrzebie będzie. Jednak może to być decyzja podjęta z godziny na godziną w sobotę.

Prezydent Obama ma według planów wylecieć z Waszyngtonu w sobotę pod wieczór. Biały Dom nie ogłosił wciąż składu delegacji, ale wiadomo już, że do Krakowa nie przyleci żona Obamy, Michelle.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:11

Obrazek


Ostatnie pożegnanie prezydenckiej pary w archikatedrze


Trumny z ciałami Marii i Lecha Kaczyńskich zostaną dziś przeniesione do archikatedry św. Jana, gdzie abp Kazimierz Nycz odprawi żałobną mszę św. Pozostaną tu na noc, by warszawiacy mogli się pożegnać z parą prezydencką. Kuria i miasto spodziewają się tłumów

Od wtorku obie trumny wystawione są na widok publiczny w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego. Codziennie oddają im pokłon tysiące osób. Na wejście do Pałacu czekają w gigantycznej kolejce nawet po kilkanaście godzin. Niektórzy przychodzą w nocy, by do Sali Kolumnowej dotrzeć około południa.

Dziś trumny pary prezydenckiej opuszczą siedzibę głowy państwa. Około godziny 17, po krótkiej modlitwie w kaplicy prezydenckiej, przewiezione zostaną Krakowskim Przedmieściem na Stare Miasto - do archikatedry św. Jana Chrzciciela. Na kilometrowej trasie kondukt poprowadzą biskupi. O godz. 18 w archikatedrze rozpocznie się msza żałobna. Przewodniczyć jej będzie metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. Homilię wygłosi prymas Polski abp Henryk Muszyński. W kościele znajdzie się miejsce wyłącznie dla rodziny i zaproszonych gości. Świątynia będzie pod ochroną BOR-u.

- Archikatedra nie jest na tyle duża, by pomieścić większą liczbę osób. Ograniczamy się więc do rodziny, przyjaciół, pracowników Kancelarii Prezydenta, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych - tłumaczy Adam Kwiatkowski, radny Prawa i Sprawiedliwości.

- Mszę św. każdy będzie mógł jednak oglądać na telebimie, który stanie na placu Zamkowym - zapewnia Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydent Warszawy.

Po mszy św. trumny pary prezydenckiej pozostaną w archikatedrze. Przez całą noc trwać będzie przy nich modlitewne czuwanie. Najpierw weźmie w nim udział rodzina Marii i Lecha Kaczyńskich, ale już od godz. 20 drzwi archikatedry otworzą się dla wszystkich, którzy chcą oddać pokłon pierwszej parze.

- Liczymy się z podobną sytuacją jak przed Pałacem Prezydenckim. Przed wejściem do archikatedry na pewno też ustawi się długa kolejka - mówi ks. dr Rafał Markowski, rzecznik prasowy warszawskiej kurii metropolitalnej.

Kolejka ma się ciągnąć w głąb Starego Miasta. Na wąskich uliczkach służby miejskie ustawią metalowe barierki.

- Organizacja na zewnątrz będzie podobna do tej przy Pałacu Prezydenckim - mówi Adam Kwiatkowski.

Do archikatedry będzie się wchodzić głównymi drzwiami z ulicy Świętojańskiej. Po przejściu główną nawą kościoła i oddaniu pokłonu parze prezydenckiej wszyscy będą kierowani w prawo, do wyjścia na Dziekanię.

- Zasada będzie taka: przechodzimy, nie zatrzymujemy się na dłuższą modlitwę, żeby jak najwięcej osób mogło pożegnać Marię i Lecha Kaczyńskich. To będzie już ostatnie pożegnanie ich w Warszawie - podkreśla Adam Kwiatkowski.

Czuwanie w archikatedrze zakończy się w niedzielę rano - o godz. 7. Stąd trumny wyjadą do Krakowa.

Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:15

Obrazek

Tragedia w tragedii - na nich jeszcze czekamy

Do Polski wciąż nie wróciły ciała 21 ofiar katastrofy w Smoleńsku. Wciąż trwa ich identyfikacja.


Ich nieobecność na dzisiejszych uroczystościach jest szczególnie trudna dla rodzin, które nie potrafią zrozumieć, że ciała nie odnaleziono albo nie da się go zidentyfikować. Podczas dzisiejszej uroczystości w Warszawie nie zostaną wystawione trumny, ale tylko ściana ze zdjęciami ofiar.

21 nieobecnych uczestników lotu 101 to:

Generał Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych (ur. 1962)

Edward Duchnowski, przewodniczący Związku Sybiraków (ur. 1930)

Grażyna Gęsicka, szefowa klubu PiS, doktor socjologii (ur. 1951)

Generał Kazimierz Gilarski, dowódca garnizonu warszawskiego Wojska Polskiego (ur. 1950)

Podpułkownik Robert Grzywna dowódca załogi samolotu (ur. 1974)

Mariusz Handzlik, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP (ur. 1965 r.)

Natalia Januszko, stewardesa (ur. 1987)

Admirał Andrzej Karweta, dowódca Marynarki Wojennej (ur. 1958)

Janusz Krupski, kierownik Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (ur. 1951)

Generał Bronisław Kwiatkowski, dowódca operacyjny sił zbrojnych (ur. 1950)

Tadeusz Lutoborski, Rodziny Katyńskie (ur. 1926)

Podporucznik Andrzej Michalak, członek załogi samolotu (ur. 1973)

Aleksandra Natalii Świat, wiceszefowa PiS (ur. 1959)

Generał Włodzimierz Potasiński, dowódca wojsk specjalnych (ur. 1956),

Major Arkadiusz Protasiuk, kapitan samolotu (ur. 1974)

Andrzej Przewoźnik, sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ur. 1963)

Arkadiusz Rybicki, poseł PO (ur. 1953)

Wiesław Woda, poseł PSL (ur. 1946)

Edward Wojtas, poseł PSL (ur. 1955)

Stanisław Zając, senator PiS (ur. 1949)

Kapitan Artur Ziętek, członek załogi samolotu (ur. 1978)

Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:18

Obrazek


Osiem państw odwołało przylot. Obama ma być
2010-04-17


Obrazek

Prezydent Macedonii Gjorge Iwanow, minister spraw zagranicznych Indii S.M. Krishna, przewodniczący Parlamentu Japońskiego Eda Satsuki, premier Korei Płd. Chung Unchan, minister spraw zagranicznych Meksyku Patricia Espinoza Cantalleno, gubernator generalny Nowej Zelandii Anand Satyanand, minister obrony Pakistanu Ahmad Chaudhry Mukhtar i egipski minister ds. współpracy międzynarodowej Aboulanga Fayza zrezygnowało z udziału w niedzielnym pogrzebie Marii i Lecha Kaczyńskich.



Pogrzeb prezydenta Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej na Wawelu ma rozpocząć się o godz. 14. Rodzina Pary Prezydenckiej liczy się z tym, że na pogrzeb mogą nie dotrzeć niektóre głowy państw. Nie chcą już jednak przekładać daty pochówku. Niektórzy z zagranicznych dygnitarzy mogą mieć problem z dotarciem na uroczystości ze względu na poważne problemy z transportem powietrznym w Europie, spowodowane przez chmurę wulkanicznego popiołu znad Islandii.

Pierwotnie przyjazd na uroczystości zapowiedzieli przedstawiciele 98 państw: 69 delegacji państwowych i 29 ambasadorów.

Nie przylecą już na pewno...

Wizytę odwołał już premier Korei Płd. Czung Un Czan. Zamiast premiera w pogrzebie prezydenta Kaczyńskiego i jego małżonki udział weźmie ambasador Korei Płd. w Warszawie.

Również indyjski minister spraw zagranicznych Somanahalli Mallaiah Krishna zrezygnował z udziału w uroczystościach pogrzebowych Pary Prezydenckiej w Krakowie. Powodem są zakłócenia w ruchu lotniczym pomiędzy Indiami i Europą. - Podróż byłaby zbyt ryzykowna w obecnych warunkach utrudnień w ruchu lotniczym - uznało w Delhi ministerstwo spraw zagranicznych.

Szef indyjskiej dyplomacji miał polecieć do Polski samolotami rejsowymi. Od wczoraj jednak większość połączeń pomiędzy Indiami i Europą została zawieszona. Loty do Europy odwołały zarówno wszystkie linie indyjskie, jak i większość przewoźników europejskich.

Z powodu trudności w ruchu lotniczym nad Europą indyjski premier Manmohan Singh wraca do Delhi z podróży do Stanów Zjednoczonych i Brazylii okrężną drogą przez Johannesburg.

Obama wciąż chce przylecieć

Swoich planów co do udziału w ceremoniach pogrzebowych, jak na razie, nie zrewidował prezydent Stanów Zjednoczonych. Plan podróży prezydenta Obamy do Krakowa dopięty na ostatni guzik. Biały Dom podał w piątek wieczorem (czasu lokalnego) program podróży prezydenta Baracka Obamy do Polski na pogrzeb prezydenta Kaczyńskiego. Prezydent USA osobiście podjął decyzję o przylocie do Polski i zależy mu by dotrzeć do Krakowa.

Prezydent odleci samolotem Air Force One z bazy sił powietrznych Andrews pod Waszyngtonem w sobotę o godz. 21 (czasu USA) i przybędzie do Krakowa w niedzielę o godz. 13. 25 czasu polskiego.

Z programu wynika, że Obama będzie przebywał w Polsce tylko 3,5 godziny. W podróży nie będzie mu towarzyszyć Pierwsza Dama Michelle. Zostanie ona w Waszyngtonie by zająć się córkami. O godz.17 (czasu polskiego) w niedzielę odleci z Krakowa i w południe następnego dnia powróci do Waszyngtonu.

W piątek po południu Biały Dom informował, że prezydent zdecydowany jest przylecieć na pogrzeb. Zastrzegano się jednak, że stale obserwuje się warunki pogodowe w związku chmurą pyłu wulkanicznego nad Europą.

Chmura pyłu nad Europą

W kontynentalnej Europie tysiące ludzi koczują na lotniskach w oczekiwaniu na wznowienie normalnego ruchu samolotów. Zakaz lotów wprowadzono w czwartek, w związku z chmurą pyłu wulkanicznego znad Islandii, która unosi się nad kontynentem.

Na zachodzie kontynentu ruch jest stopniowo przywracany, loty wznowiono w Irlandii i w Szkocji. Rano zakaz lotów częściowo przestanie obowiązywać w Szwajcarii, a po południu prawdopodobnie w Holandii i we Włoszech. Jednak władze Wielkiej Brytanii zapowiedziały przedłużenie zakazu lotów nad terytorium swojego państwa do godz. 19 naszego czasu. Sytuacja w poszczególnych krajach będzie zależała od kierunku przemieszczania się pyłu wulkanicznego.

Skutki wybuchu wulkanu na Islandii odczuły dziesiątki tysięcy pasażerów. Wczoraj odwołano łącznie ok. 16 tysięcy połączeń w całej Europie.

Samoloty nie latają między innymi w Polsce, Francji, Niemczech, Włoszech i w całej Europie Środkowej. W Republice Federalnej skutkami utrudnień dotkniętych zostało 50 tysięcy podróżnych, w tym - kanclerz Angela Merkel. Szefowa niemieckiego rządu, która wraca z podróży po Stanach Zjednoczonych, miała wylądować w Berlinie. Ponieważ nie było gwarancji, że w Niemczech czynne będzie choć jedno lotnisko, samolot rządowy skierowano do Lizbony. Angela Merkel zmuszona była spędzić noc w stolicy Portugalii.

A może wybrać inną drogę?

W związku z utrudnieniami w komunikacji lotniczej, by przybyć na pogrzeb prezydenta Kaczyńskiego, przywódcy niektórych państw decydują się na podróż innymi środkami transportu.

Przywódca Słowacji Iwan Gaszparowicz pojedzie samochodem, podobnie prezydent Austrii Heinz Fischer i b. prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Laszlo Solyom - prezydent Węgier liczy na to, że w nocy z soboty na niedzielę wystartuje jego samolot z lotniska Ferygegy.

Podobny dylemat mają władze Francji. Udział prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego w pogrzebie Lecha i Marii Kaczyńskich wciąż jednak widnieje w agendzie na stronie internetowej Pałacu Elizejskiego.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:21

Obrazek


Polska uczciła pamięć ofiar



-W sobotę o godz. 8.56 - dokładnie tydzień po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem - w całym kraju zawyły syreny alarmowe. W kościołach biły dzwony. Na Wawelu, gdzie w niedzielę po południu zostanie pochowana para prezydencka, bił dzwon Zygmunta.

Obrazek


Z Wieży Mariackiej w Krakowie dwaj strażacy-hejnaliści odegrali żałobną pieśń "Łzy Matki". Pierwszy raz była grana z Wieży Mariackiej - zamiast południowego hejnału - pięć lat temu, w niedzielę po śmierci papieża Jana Pawła II, a następnie w dniu jego pogrzebu. Odegrano ją także w podczas żałoby narodowej po katastrofie wojskowego samolotu CASA pod Mirosławcem w styczniu 2008 roku, w której zginęło 20 wojskowych. "Łzy Matki" odegrano także dzień po katastrofie pod Smoleńskiem w niedzielę 11 kwietnia, 2 minuty po godz. 12, dla uczczenia pamięci ofiar.

Symboliczne pożegnanie. Minuta ciszy (Polsat News)


Podczas piątkowej mszy św. w katedrze warszawsko-praskiej odprawionej w intencji ofiar katastrofy, zaapelowano do komendantów straży pożarnej w całym kraju, by tydzień po katastrofie rozległy się dźwięki syren. A przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik przekazał wszystkim biskupom prośbę Kancelarii Prezydenta, by o godz. 8.56 zabiły dzwony, aby w ten sposób uczcić pamięć ofiar.

Na warszawskim pl. Piłsudskiego w sobotę o godz. 12.00 rozpoczną się uroczystości żałobne. Uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej odbędą się w niedzielę w Krakowie: msza św. zostanie odprawiona w Bazylice Mariackiej, Lech i Maria Kaczyńscy spoczną w katedrze na Wawelu.

W sobotę w południe w całym kraju odezwą się syreny alarmowe.


Symboliczne pożegnanie. Minuta ciszy (Polsat News)


http://wyborcza.pl/1,75248,7781358,Pols ... ofiar.html
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:25

Obrazek


Sto tysięcy na mszy za ofiary Smoleńska


Obrazek

Tysiące osób zebrały się na placu Piłsudskiego, by wziąć udział w uroczystościach żałobnych tragicznie zmarłych w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.


Według szacunków stołecznej policji, w okolicach Grobu Nieznanego Żołnierza jest około stu tysięcy osób. Dodatkowo, ok. 15-20 tys. osób jest na Krakowskim Przedmieściu.

W południe, na początek uroczystości, w całym mieście po raz drugi zawyły syreny, zabiły dzwony. Chwilę wcześniej wśród żałobników pojawiła się rodzina pary prezydenckiej: córka Marta i brat Jarosław. Przyszli na plac na piechotę z Pałacu Prezydenckiego.

Gdy zamilkły syreny, zgromadzeni uczcili ofiary chwilą ciszy. Przerwał ją dźwięk trąbki na melodię "Śpij kolego". Po niej przypomniano listę wszystkich zmarłych w katastrofie. Ich zdjęcia umieszczone zostały na ścianie za ołtarzem.

Wspomnienia przez łzy

- Z drżeniem serca odczytujemy każde z 96 imion i nazwisk, z drżeniem serca wpatrujemy się we wszystkie z 96 fotografii ofiar - mówił marszałek Bronisław Komorowski. - Stoimy tutaj, w tym miejscu uświęconym historią Warszawy, aby pożegnać wszystkich, którzy zginęli w katastrofie koło Smoleńska.

- Leszku, Leszku, słowa patriotyzm, pamięć historyczna, polska tożsamość nie były dla Ciebie pustymi dźwiękami - mówił po nim łamiącym się głosem Maciej Łopiński z Kancelarii Prezydenta, od wielu lat bliski współpracownik i przyjaciel Lecha Kaczyńskiego. Kilka słów poświęcił także prezydentowej. - Marylko, znałem Cię tyle lat, zawsze podziwiałem twoją mądrość, takt, niezależność poglądów. Promieniowałaś ciepłem nie tylko na rodzinę, na nas wszystkich - mówił.

- Nikt z nas nie pamięta, aby kiedykolwiek tak wielu, tak wybitnych zginęło w jednej okrutnej chwili - powiedział z kolei premier Donald Tusk.

Uroczystość państwową zakończyły salwy karabinowe. Orkiestra wojskowa odegrała marsz żałobny. Po nim rozpoczęła się msza święta w intencji ofiar. Nie dotarł na nią z Watykanu kard. Angelo Sodano, którego zatrzymała blokada lotnicza.

- Polska tragedia zjednoczyła nas Polaków i ludzi na całym świecie - powiedział metropolita warszawski, abp Kazimierz Nycz. - Stoimy na placu Piłsudskiego w Warszawie, pod krzyżem Chrystusa i chcemy usłyszeć jego słowa. Słowa o krzyżu i zmartwychwstaniu. Słowa najważniejszej, choć przecież niełatwej pociechy - mówił abp Nycz.

Po 8 pod barierkę

Uroczystości żałobne postawiły na nogi całe miasto. Od rana na plac przy Grobie Nieznanego Żołnierza ściągali żałobnicy. Razem z nimi: harcerze, służby porządkowe i medyczne oraz handlarze.

Przed godz. 7 na wprost ołtarza ustawionego, przy papieskim krzyżu, za sektorami, przewidzianymi dla rodzin ofiar i oficjalnych gości zgromadziło się już ponad sto osób z całej Polski. Przed 9 było ich około 2 tys. Godzinę później - około 10 tys.

- Przyszłam tu około 8.30, myślałam, że ledwo wcisnę się na plac - mówiła nam Jolanta Sadowska. - Tymczasem bez problemu ustawiłam się przy samej barierce - dziwiła się.

Całą noc na nogach

Niektórzy z żałobników są w stolicy od kilkudziesięciu godzin, część złożyła już hołd trumnom wystawionym w pałacu prezydenckim.

- Jesteśmy całą noc na nogach, postanowiliśmy spontanicznie przyjechać na obchody żałobne - powiedziała Katarzyna Pawlak ze Zgierza. Dodała, że była już w pałacu prezydenckim, a także oddała hołd trumnie prezydenta Kaczorowskiego.

Z podlubelskiej parafii z grupą młodzieży przyjechał sercanin ks. Jarosław Grzegorczyk. - Przyjechaliśmy pociągiem, w stolicy byliśmy o 23.00. odwiedziliśmy już pałac prezydencki, do którego czekaliśmy w kolejce ok. trzech godzin - powiedział ks. Grzegorczyk.

Dodał, że powrót planuje po zakończeniu uroczystości na pl. Piłsudskiego. Ks. Grzegorczyk ocenił także, że na uznanie w ostatnich dniach zasługuje to, iż Polacy generalnie potrafią się zjednoczyć. - To dla nas szkoła dojrzewania do postaw patriotycznych - powiedział.

Harcerze rozdają wodę

Od wczesnych godzin porannych wokół placu gromadziły się służby porządkowe, medyczne oraz harcerze. Ci ostatni zaopatrują żałobników w wodę, kierują także ruchem.

Są też handlarze. Za biało-czerwone flagi biorą od 10 do 20 zł. Wielu sprzedaje znicze.

Na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej stanął punkt informacyjny opatrzony napisem "Zakochaj się w Warszawie". Zaopatrzyć się w nim można w broszurę z mapką oraz niezbędnymi informacjami.

Plan uroczystości

O godz. 12 na placu Piłsudskiego odbędą się oficjalne uroczystości pożegnania ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.

O godz. 13 rozpocznie się tam msza św. w intencji ofiar katastrofy.

O godz. 17 trumny z ciałami pary prezydenckiej zostaną przewiezione do archikatedry św. Jana.

O godz. 18 msza św. w intencji prezydenckiej pary. Po mszy czuwanie do 7 rano.
Ostatnio zmieniony 17.04.10, 13:29 przez Bugatti, łącznie zmieniany 1 raz.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 17.04.10, 13:28

Obrazek


Cytat dnia


Od sześciu dni Polska wita swoich bohaterów
Donald Tusk


Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Livia » 17.04.10, 16:27

16:36, 17.04.2010
PAP
Delegacje się wycofują. Większość chce lecieć
NIEKTÓRZY GOŚCIE NIE PRZYLECĄ DO KRAKOWA

Pył nad Europą uniemożliwił przedstawicielom niektórych państw przyjazd do Polski na uroczystości pogrzebowe prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki. Pierwotnie w uroczystościach udział mieli wziąć przedstawiciele 98 państw. Na dzień przed pogrzebem, liczba ta zmalała do 90. Pod znakiem zapytania stoi też udział w uroczystościach przedstawicieli naszego sąsiada - Niemiec.
Na razie swój przylot na niedzielne uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej w Krakowie odwołali przedstawiciele 8 państw - twierdzi biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Zmiana planów części przywódców spowodowana jest decyzją o zamknięciu polskiej przestrzeni powietrznej podjętej po tym, jak pyły wydobywające się z wulkanu na Islandii zanieczyściły atmosferę, co zagraża bezpieczeństwu ruchu lotniczego.

Nie przyjadą ci z daleka

Według MSZ, jak dotąd swoją obecność na niedzielnych uroczystościach pogrzebowych odwołali goście z odległych państw: zrezygnowali minister spraw zagranicznych Indii S.M. Krishna, przewodniczący Parlamentu Japońskiego Eda Satsuki, premier Korei Płd. Chung Unchan, minister spraw zagranicznych Meksyku Patricia Espinoza Cantalleno, gubernator generalny Nowej Zelandii Anand Satyanand oraz minister obrony Pakistanu Ahmad Chaudhry Mukhtar.

Z nieco bliższych krajów, swoje pojawienie się w Krakowie odwołał egipski minister ds. współpracy międzynarodowej Aboulanga Fayza, a także prezydent Macedonii Gjorge Iwanow.

Merkel zabraknie?

Istnieją jednak obawy, że także inni przywódcy zrezygnują z przyjazdu. Wielu politykom pył mocno pokrzyżował plany. Angela Merkel wracała w piątek ze Stanów Zjednoczonych i cały czas nie może wrócić do Niemiec. Zamiast lądować w Berlinie, wylądowała w Portugalii i stamtąd udała się do Rzymu. Stamtąd zaś autobusem uda się do Bolzano, a dopiero w niedzielę do Niemiec. W jej planach brakuje więc Polski i prawdopodobnie kanclerz naszych zachodnich sąsiadów na uroczystościach się nie pojawi.

Być może na uroczystościach w ogóle zabraknie przedstawicieli Niemiec. Według agencji dpa, nie wiadomo jeszcze, czy do Krakowa udadzą się - jak planowano - prezydent Niemiec Horst Koehler i szef MSZ Guido Westerwelle. Sprawdzana jest możliwość przelotu śmigłowcem.

Nic nie wskazuje za to, by z przybycia do Polski miał zrezygnować Barack Obama. Z najnowszych planów Białego Domu wynika, że prezydent Stanów Zjednoczonych pojawi się w Polsce i spędzi w Krakowie 3,5 godziny.

Delegacje mogą latać

Wprawdzie przestrzeń powietrzna nad Europą zamknięta jest w 60 procentach, jednakże jak twierdzi rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Grzegorz Hlebowicz, zakaz lotów nie dotyczy wszystkich samolotów. Większość lotów pasażerskich opartych jest o określony zestaw reguł, tzw. Instrument Flight Rules (IFR). Pilot w tym wypadku polega tylko na informacjach odczytywanych z kokpitu samolotu. I właśnie dla nich, z powodu napłynięcia nad Polskę chmury pyłu wulkanicznego znad Islandii, zamknięta jest przestrzeń powietrzna.

Dozwolone są natomiast tzw. loty z widocznością, czyli oparte o Visual Flight Rules. Pilot w tym wypadku może prowadzić lot w warunkach pozwalających na kontrolę położenia statku za pomocą zewnętrznych punktów odniesienia. Lot taki musi odbywać się na wysokości poniżej 6 tys. m, czyli pułapu chmur. I takim właśnie samolotem mogą na polskie lotnika dotrzeć zagraniczne delegacje.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Livia » 18.04.10, 00:46

TVN24/PAP,
2010 23:17
Berlusconi i Obama - kolejni liderzy nie przyjadą do Krakowa

Przywódca Francji Nicolas Sarkozy, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, przewodniczący Rady Europejskiej Herman von Rompuy, prezydent Austrii Heinz Fischer i premier Włoch Silvio Berlusconi odwołali udział w jutrzejszych uroczystościach pogrzebowych Lecha i Marii Kaczyńskich - poinformował Grzegorz Jopkiewicz z Biura Rzecznika Prasowego MSZ.
Udział w uroczystościach pogrzebowych odwołały kolejne z wcześniej zapowiadanych delegacji. Do Krakowa nie przyjadą m.in. prezydent USA Barack Obama i kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Prezydent USA Barack Obama odwołał podróż do Polski na pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego z powodu zagrożenia, jakie dla lotnictwa stanowi wulkaniczny pył nad Europą - powiedział rzecznik Białego Domu Robert Gibbs.

Jak poinformowała rzeczniczka niemieckiego rządu Sabine Heimbach, kanclerz Niemiec Angela Merkel odwołała swój udział w uroczystościach w Krakowie z powodu ogromnych ograniczeń w ruchu lotniczym.

Według MSZ, jak dotąd swój udział podczas niedzielnych uroczystości pogrzebowych odwołały również delegacje zagraniczne:

Austria - prezydent Heinz Fischer;
Belgii - książę Filip;
Chorwacji - prezydent Ivo Josipović;
Cypru - prezydent Demetris Christofias;
Danii - królowa Małgorzata i min. SZ Lene Espersen;
Egiptu - min. ds. współpracy międzynarodowej Aboulanga Fayza;
Estonii - prezydent Toomas Ilves i premier Andrus Ansip;
Finlandii - prezydent Tarja Halonen;
Francja - prezydent Nicolas Sarkozy;
Grecji - prezydent Georgios Papandreou;
Hiszpanii - król Juan Carlos i premier Jose Luis Zapatero;
Indii - min. SZ S.M. Krishna;
Irlandii - prezydent Mary McAleese;
Japonii - przew. parlamentu Eda Satsuki;
Kanady - premier Stephen Harper;
Korei Płd. - premier Chung Unchan;
Lichtensteinu - książę Alois;
Luksemburga - wielki książę Henryk;
Macedonii - prezydent Gjorge Iwanow;
Meksyku - min. SZ Patricia Espinoza Cantalleno;
Nowej Zelandii - gubernator generalny Anand Satyanand;
Monako - książę Albert II;
Norwegii - król Harald V i min. SZ Jonas Gahr Store;
Pakistanu - min. ON Ahmad Chaudhry Mukhtar;
Szwecji - król Karol XVI Gustaw i min. SZ Carl Bildt;
Turcji - prezydent Abdullah Gul;
USA - prezydent Barack Obama;
Wielkiej Brytanii - książę Walii Karol;
Włoch - premier Silvio Berlusconi i przew. Senatu Renato Schifani.

Zmiana planów części przywódców spowodowana jest decyzją o zamknięciu polskiej przestrzeni powietrznej podjętej po tym, jak pyły wydobywające się z wulkanu na Islandii zanieczyściły atmosferę, drastycznie ograniczając widoczność, co zagraża bezpieczeństwu ruchu lotniczego.

Jak dotąd do Krakowa dotarł premier Maroka Abbas El Fassi i b. prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Pierwszy z nich do stolicy małopolski przyleciał samolotem, natomiast ukraiński polityk przybył samochodem.

Niewielka Cesna 560 z premierem Maroka na pokładzie wylądowała w Balicach o godz. 17 - podały władze lotniska. Cesna leciała na niskim pułapie, poniżej chmury pyłów wulkanicznych znad Islandii. Przylotem maszyny zaskoczone były nie tylko władze lotniska, ale też służby kontroli przestrzeni powietrznej, bo delegacja nie uprzedziła Polaków o tym, że samolot wyleciał z Maroka.

Prezes Międzynarodowego Portu Lotniczego w Balicach, Jan Pamuła powiedział na sobotniej konferencji prasowej, że do Polski wyleciała już delegacja z Australii. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy z powodu chmury pyłu uda się jej wylądować w Krakowie. Przestrzeń powietrzna nad Polską jest nadal zamknięta. Australijczycy mają zaplanowane międzylądowanie w Azji i tam zapadnie ostateczna decyzja.

Pierwotnie przyjazd na uroczystości zapowiedzieli przedstawiciele 98 państw: 69 delegacji państwowych i 29 ambasadorów.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 18:55

Obrazek


To co złudne, odpada


Patrzę na sarkofag w przedsionku krypty Józefa Piłsudskiego i myślę, dlaczego tak wielu polskich królów, prezydentów, premierów, generałów leży pogrzebanych samotnie, bez żon? Pani Marii spodobałby się kolor sarkofagu - ciepły, miodowy. I spodobałoby się jej, że obok męża - to osobista relacja Aleksandry Klich godzina po godzinie z niedzielnych uroczystości


Obrazek

Obrazek

Patrzę na sarkofag w przedsionku krypty Józefa Piłsudskiego i myślę, dlaczego tak wielu polskich królów, prezydentów, premierów, generałów leży pogrzebanych samotnie, bez żon? Pani Marii spodobałby się kolor sarkofagu - ciepły, miodowy. I spodobałoby się jej, że obok męża - osobista relacja Aleksandry Klich godzina po godzinie z niedzielnych uroczystości.

Godz. 8.25. Niebo nad prawie całą Europą - puste

Chmura pyłu wulkanicznego krąży, budzi strach. Na pogrzebie nie będzie amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy, ani kanclerz Angeli Merkel, ani prezydenta Sarkozy'ego, pary królewskiej i premiera Hiszpanii, delegacji z Finlandii, Egiptu, Kuwejtu. Ani wielu innych zapowiedzianych dostojników.

Nie będzie wielkiego zlotu dostojników porównywalnego do uczty Wierzynka, o czym marzył rzecznik prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego.

- Pamiętajmy, że to pogrzeb, a nie oglądanie znanych twarzy - mówi w TVN24 ks. Bronisław Fidelus, proboszcz parafii mariackiej. I że to symboliczne pożegnanie wszystkich, którzy zginęli. Przypomina, że w poniedziałek w Mariackiej kolejne pogrzeby: posła PiS, posła PSL, generała.

Jestem mu wdzięczna za te słowa.

Kordony policji, snajperzy na dachach. Zimny Kraków jak twierdza przygotowuje się do akademii. Wiem, że tak musi być: to pogrzeb prezydenta i jego żony, państwowa uroczystość, trzeba strzec ważnych gości. Ale celebra już przytłacza, choć uroczystość się jeszcze nie zaczęła.

Jak ją oswoić? Myślę o wczorajszych słowach prymasa Muszyńskiego z archikatedry św. Jana: że żegnamy dwoje ludzi, którzy bardzo się kochali.

On kupował jej kwiaty i biżuterię. Mówił, że ma piękne oczy. Ona przed ważnymi przemówieniami wkładała mu do kieszeni słonika - na szczęście. Ciągle się obejmowali, trzymali za ręce, Lech rozglądał się za Muszką, Maria sprawdzała, gdzie jej Leszek. Jakby bali się, że któreś z nich zniknie, oddali się.

Godz. 8.25. Casa z trumnami wzbija się nad Okęcie. Na dole: ratusz, Muzeum Powstania Warszawskiego, rodzinny Żoliborz.

Choć wczesny poranek, to ciepło.

Godz. 13. Nadchodzi koniec kłamstwa katyńskiego

Miedwiediew, prezydent Rosji, jedzie z Balic czarną limuzyną na Wawel. Wąską drogą, między drzewami. Po prawej stronie widzi Wisłę, podkrakowskie wzgórza, wjeżdża na Salwator, za chwilę zobaczy polski zamek. Pierwszy raz w życiu.

Przypominam sobie, co robił w ciągu ostatniego tygodnia. Jego twarz, głos, słowa w telewizji. Sobota, tuż po katastrofie, Miedwiediew dzwoni do marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego. Jest wstrząśnięty, obiecuje, że zrobi wszystko, żeby wyjaśnić okoliczności tragedii. Spotyka się z Putinem, razem się modlą. Miedwiediew ze świecą w dłoniach.

Potem występuje w telewizji - w kanale Rossija24 - ze specjalnym orędziem do Polaków. Patrzy nam prosto w oczy. Mówi o żalu i współczuciu Rosji. Przypomina, że prezydent Kaczyński leciał do Katynia złożyć hołd oficerom rozstrzelanym tam w 1940 roku.

W poniedziałek - dzień żałoby w całej Rosji. Pierwszy raz ogłoszono ją z powodu śmierci dostojników innych niż rosyjscy. Przed południem Miedwiediew jedzie do polskiej ambasady w Moskwie. Tam wpisuje się do wystawionej na pierwszym piętrze księgi kondolencyjnej.

Strzeliste, pochylone pismo zajmuje całą stronę. "To również dzień naszej żałoby. Przyjmijcie nasze szczere kondolencje" - pisze między innymi.

Do ambasady przyjeżdża Gorbaczow, patriarcha Cyryl, mnóstwo zwykłych Rosjan. Płaczą. Dziennikarz "Gazety" widzi jak jakiś chłopak pisze na asfalcie kredą "Smucimy się z Wami". Do agencji RIA Novosti przychodzi 2 tysiące listów od zwykłych Rosjan ze słowami współczucia do Polski. Miliony obejrzały "Katyń" Wajdy w rosyjskiej telewizji.

Miedwiediew nie musiał przyjeżdżać do Krakowa, zrobił już tak wiele. Ale jedzie na Wawel. Jego obecność jest ważniejsza niż nieobecność Obamy

Nie jest już dla mnie tak ważne, jak szybko Rosjanie otworzą archiwa NKWD na Łubiance. Nie ma już kłamstwa katyńskiego.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 18:58

Obrazek

Para prezydencka spoczęła na Wawelu


Trumny Lecha i Marii Kaczyńskich przeniesione zostały na miejsce ostatniego spoczynku w krypcie pod wawelską Wieżą Srebrnych Dzwonów


Obrazek


Po złożeniu trumien w krypcie na Wawelu oddany został salut narodowy. Rozbrzmiało 21 salw armatnich w hołdzie parze prezydenckiej.

Jeszcze dziś wieczorem krypta z sarkofagiem Lecha i Marii Kaczyńskich ma zostać otwarty dla zwiedzających. Będzie czynna co najmniej do ran


Trumny Pary Prezydenckiej spoczęły w sarkofagu na Wawelu

http://wyborcza.pl/1,75248,7785621,Para ... awelu.html
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 19:02

Obrazek

Tworzy się kolejka do krypty z sarkofagiem

Obrazek

Przed Wzgórzem Wawelskim zgromadziło się już kilkaset osób, które chcą oddać hołd prezydenckiej parze. Na Wawelu wciąż jednak są obecne zagranicze delegacje i nie wiadomo kiedy krypta zostanie udostępniona.

Przed namiotem nieopodal Wawelu zgromadziło się około 500 osób, oczekujących na udostępnienie krypty, w której złożone zostały ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii. Na Wawelu obecne są jeszcze zagraniczne delegacje i nie wiadomo, o której będzie można wejść do środka. Zdaniem ochroniarzy, krypta zostanie udostępniona najwcześniej za pół godziny lub godzinę. - Trudno powiedzieć - rozkładają ręce.

Ciągle nadciągają nowe osoby i ustawiają się w kolejce. Na trawie rozłożeni są harcerze, spora grupa odmawia wspólnie różaniec. Tłum ludzi gromadzi się także pod Krzyżem Katyńskim.


Ostatnia droga pary prezydenckiej

http://wyborcza.pl/1,75248,7786000,Twor ... agiem.html
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 19:04

Obrazek

Kard. Dziwisz do prezydenta Miedwiediewa: mamy zadanie pojednania

Podczas homilii w Bazylice Mariackiej kardynał Dziwisz zwrócił się do prezydenta Miedwiediewa: "70 lat temu Katyń oddalił dwa narody, a ukrywanie prawdy o niewinnie przelanej krwi nie pozwalało zabliźnić się bolesnym ranom."


Obrazek

Tragedia sprzed ośmiu dni wyzwoliła wiele pokładów dobra, tkwiących w osobach i narodach, współczucie i pomoc, jakich doświadczyliśmy w tych dniach od braci Rosjan, ożywia nadzieję na zbliżenie i pojednanie naszych dwóch słowiańskich narodów - te słowa kieruję do pana prezydenta Rosji. Oto zadanie dla naszego pokolenie - podejmijmy je wielkodusznie, prosił o to również zmarły prezydent w przemówieniu, którego już nie wygłosił w Katyniu. Powiedział w tym przygotowanym przemówieniu "Drogą, która zbliża nasze narody powinniśmy iść dalej nie zatrzymując się na niej, ani nie cofając".
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 19:07

Obrazek

Przyleciało sześciu światowych przywódców

Zaledwie sześciu światowych przywódców zdołało wylądować na lotnisku w podkrakowskich Balicach. Tym samym, większość delegacji, które chciały wziąć udział w pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nie dotarła do Krakowa. Powodem była chmura wulkanicznego pyłu, która sparaliżowała ruch lotniczy nad niemal całą Europą.


Spośród zapowiadanych gości na Balicach wylądowali jedynie prezydenci Rosji Dmitrij Miedwiediew, Niemiec Horst Koehler, Ukrainy Wiktor Janukowycz, a także premierzy Maroka i Azerbejdżanu i była ukraińska premier Julia Tymoszenko.

Dyrektor biura zarządu lotniska Marcin Pulit powiedział Polskiemu Radiu, że operacja przyjmowania samolotów vipowskich, choć znacznie mniejsza niż zakładano, przebiegła bez zakłóceń.

"Byliśmy przygotowani na przyjęcie około 30 delegacji. Jestem przekonany, że wówczas ta operacja też przebiegłaby bardzo sprawnie. Wszystko odbyło się bez problemów, choć były niespodzianki, takie jak sytuacja z delegacją gruzińską, która utknęła w Rzymie. Wiązało się to ze złym wypełnieniem planu lotu" - powiedział Marcin Pulit.

Na liście nieobecnych w Krakowie są między innymi: Barack Obama, Nicolas Sarkozy, Angela Merkel, a także watykański kardynał Angelo Sodano, który miał odprawiać mszę w Bazylice Mariackiej. Do Krakowa nie dotarły także koronowane głowy z Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii czy Monako, ani też sekretarz generalny NATO i szef komisji europejskiej. Część przywódców dojechała do Krakowa samochodami. Tak stało się między innymi w przypadku delegacji z Czech i Słowacji
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 19:11

Obrazek

Miedwiediew przed odlotem: Niech ta tragedia nas zbliży



Obrazek


- Tragedie mogą wywoływać trudne emocje, ale bardzo często zbliżają, a ja akurat uważam, że jest to potrzebne dla mieszkańców naszego kraju i dla Polaków - powiedział prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew tuż przed odlotem z Krakowa


Prezydent Rosji, który wziął udział w mszy żałobnej Lecha i Marii Kaczyńskich w Krakowi, tuż przed odlotem z lotniska Balice wyraził nadzieję, że tragedia w Smoleńsku zbliży narody Polski i Rosji.

Tragedie zawsze sprawiają ból

- Ta tragedia, która wydarzyła się u nas pod Smoleńskiem nie pozostawiła nikogo obojętnym. Jasne jest, że dla Polaków jest to tragedia narodowa, ale i w naszym kraju wywołała ona bardzo gorzkie emocje. Właśnie dlatego ogłosiliśmy żałobę narodową i dlatego uznałem za słuszne być tutaj dzisiaj i odprowadzić w ostatnią drogę prezydenta Kaczyńskiego i jego małżonkę Marię - powiedział na antenie TVP Info.

Przyznał, że strata, jaką ponieśliśmy w zeszłą sobotę, jest niepowetowana. Wyraził jednak nadzieję, że nie pójdzie ona na marne. - Tragedie zawsze sprawiają ból. Wszyscy odczuwają straty, które nie mogą być odrobione, ale dla stosunków polsko-rosyjskich to temat szczególny. Tragedie mogą wywoływać trudne emocje, ale bardzo często zbliżają, a ja akurat uważam, że jest to potrzebne dla mieszkańców naszego kraju i dla Polaków.

Wspólnie rozwiązujmy najtrudniejsze problemy

- Mięliśmy różne okresy w historii i ostatni okres też nie był najprostszy, ale wobec tak ciężkich start jak sądzę mamy wszelkie podstawy, by uznać, że możemy przedsięwziąć poważne wysiłki dla zbliżenia pozycji naszych krajów, dla tego by nasze narody słuchały i słyszały się lepiej, abyśmy rozwijali pełnowartościowe stosunki ekonomiczne i znajdowali rozwiązania najtrudniejszych problemów, z których jednym jest tragedia katyńska, chociaż z naszej strony wszystkie oceny zostały już przekazane.

Na koniec po raz kolejny przyznał, że to Stalin ponosi odpowiedzialność za zbrodnię katyńską. - Tragedia katyńska to wina Stalina i jego popleczników. Należy przeprowadzić dodatkowe badania, ale pozycja państwa rosyjskiego została już dawno określona i jest niezmienna, dlatego będąc tu dziś i odprowadzając prezydenta Polski uważam, że robimy znaczący krok w przyszłość. Ja w każdym razie tak uważam. - wyraził nadzieję prezydent Rosji.

Spotkanie przed pogrzebem

Dmitrij Miedwiediew spotkał się także z polskimi władzami przed ceremonią pogrzebową w Krakowie. Rozgłośnia radiowa Głos Rosji poinformowała, że prezydent Rosji otwierając spotkanie raz jeszcze wyraził współczucie krewnym i bliskim zmarłych oraz całemu narodowi polskiemu.

Prezydent Miedwiediew zapewnił również, że Rosja nadal będzie całkowicie otwarta na współpracę z przedstawicielami polskich władz w celu ustalenia przyczyn katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Ze swej strony polskie władze wyraziły prezydentowi Rosji oraz wszystkim Rosjanom wdzięczność za solidarność i wsparcie, które odczuwano w Polsce przez wszystkie te dni. Obie strony podkreśliły, że ból jednoczy ludzi - powiedziała rzecznika Kremla Natalia Timakowa. Zaś emocje wyrażone w tych dniach będą decydujące dla dalszego rozwoju stosunków dwustronnych.

W spotkaniu, oprócz prezydenta Miedwiediewa, ze strony rosyjskiej uczestniczył szef MSZ Siergiej Ławrow, doradca prezydenta Siergiej Prychodźko i ambasador Rosji w Polsce Władimir Grinin. Rozmawiali z nimi Bronisław Komorowski, pełniący obowiązki prezydenta, oraz premier Donald Tusk, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i przewodniczący polskiej części polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych Adam Rotfeld.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 19:15

Obrazek

Pożegnaliśmy Marię i Lecha Kaczyńskich

W absolutnym milczeniu i ze łzami w oczach warszawiacy pożegnali parę prezydencką, która na zawsze opuściła stolicę. Pod koła konduktu żałobnego posypały się żółte goździki i biało-czerwone róże.


Przez całą noc w Archikatedrze Św. Jana przy trumnach Marii i Lecha Kaczyńskich czuwało kilka tysięcy osób. Kolejka chętnych do złożenia ostatniego hołdu była długa. Ok. godz. 5 rano kościół zamknięto, a żałobnicy wyszli na zewnątrz. Ulica Świętojańska została zamknięta.

Więcej zrobić nie mogli

Jednymi z ostatnich osób, jakim w Warszawie udało się pokłonić parze prezydenckiej byli Bożena i Piotr Bońko. - Przyjechaliśmy wczoraj ze Szczecina na uroczystości żałobne - mówi pani Krystyna. - Wczoraj po południu zdecydowaliśmy, że zostaniemy na noc i będziemy czuwać przy trumnie. Już myśleliśmy, że nie zdążymy oddać hołdu, jednak udało się.

Plac Zamkowy wypełniony był ludźmi. Na wietrze łopotały biało-czerwone flagi, a zmarznięci ludzie stali w milczeniu. - Najgorzej było przed godz. 6 rano - mówiła Anna Sakra z Woli. - Było tak zimno, że zadzwoniłam do siostry, żeby przywiozła termos z herbatą.

Przed godz. 6 zaczęły zjeżdżać się kolejne osoby. Z tramwajów wysiadało po kilkadziesiąt osób. - Nastawiłam budzik na godz. 4.30 - mówi Janina Skuratowicz z Pragi. - Bałam się, że zaśpię, a nie wyobrażałam sobie, żeby nie pożegnać pani Marii i pana Prezydenta jadących w ostatnią podróż.

O godz. 7.05 na Zamku Królewskim zaczęły bić dzwony. Pięć minut później ruszył kondukt żałobny. Najpierw jechały radiowozy, za nimi - policjanci na motorach, a potem karawany z ciałami pary prezydenckiej. Pod koła posypały się kwiaty. - Nic więcej już nie mogę dla nich zrobić, tylko rzucić tą wiązankę - mówiła Monika Szander, studentka UW. - To takie bolesne, że nie da się wrócić czasu.

Dwa przystanki w drodze na lotnisko

To była ostatnia podróż przez stolicę. Ostatnie – dość ascetyczne pożegnanie z miastem. Tylko na Starówce tłum. Łzy. Brawa. Oraz goździki i tulipany rzucane na samochody.

Auta przystanęły na chwilę na pustawym pl. Bankowym, przed ratuszem w którym Lech Kaczyński spędził ponad trzy lata jako włodarz stolicy (2002-2005). W ostatniej drodze prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez Warszawę nie towarzyszyły już takie tłumy, jak w poprzednią niedzielę, przy powrocie z Rosji. – To smutne, że tak niewiele osób tu jest – przyznała mieszkanka Śródmieścia Ewa Koniecpolska. – A przecież jest ranek, niedziela. I żałoba trwa już ósmy dzień.

Kondukt pojechał aleją Solidarności i Towarową, potem powoli okrążył Muzeum Powstania Warszawskiego – instytucję, która bez determinacji Lecha Kaczyńskiego by nie powstała. Zatrzymał się na chwilę przed otwartą bramą muzeum, przy której zebrali się ubrani na czarno pracownicy. Płakali. Wtedy zabrzmiał "Monter". Dzwon, który wprawiony w ruch przez prezydenta Kaczyńskiego osobiście obwieszczał otwarcie MPW – 31 lipca 2004 r.

– Gdy w sobotę wieczorem dowiedzieliśmy się, że taka będzie trasa konduktu, zdzwoniliśmy się i spontanicznie zgotowaliśmy prezydenckiej parze symboliczne pożegnanie – mówiła rzecznik muzeum Anna Kotonowicz.

Gdy już wybrzmiał dzwon i brawa, a ostatni samochód zniknął w drodze na lotnisko, przewodnicy muzeum zaprosili zebranych na ulicy Grzybowskiej i Przyokopowej mieszkańców do zwiedzania obiektu. Formalnie placówka miała być otwarta dwie godziny później.

– Nie będziemy przynajmniej siedzieć sami i tak bardzo myśleć o tej tragedii – mówili nam.

Upamiętnią w rocznicę

Mieszkańcy pytali, w jaki sposób muzeum uhonoruje Lecha Kaczyńskiego. Dyrektor Jan Ołdakowski odpowiada na razie: – To jasne, że upamiętnimy pana prezydenta i jego nieprzecenione zasługi. Ale musi minąć jeszcze trochę czasu, zanim usiądziemy i zaczniemy o tym dyskutować – stwierdza.

Najprawdopodobniej upamiętnienie nastąpi podczas tegorocznych uroczystości rocznicy Powstania Warszawskiego. Pierwszych bez Lecha Kaczyńskiego.

Gdy MPW zostało w oddali, przez pl. Zawiszy oraz ul. Żwirki i Wigury kondukt z trumnami pary prezydenckiej dojechał do lotniska. O godz. 8.10 Maria i Lech Kaczyńscy po raz ostatni polecieli do Krakowa.

http://www.zyciewarszawy.pl/galeria/538,1,467469.html

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 19:21

Obrazek

Obrazek

Niedzielne uroczystości w Krakowie


Polska żegna Lecha i Marię Kaczyńskich


Obrazek

Obrazek

http://wyborcza.pl/5,75539,7783840,Pols ... skich.html
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 19:26

Obrazek


Mowy pogrzebowe


http://wyborcza.pl/1,105743,7784999,Mow ... ebowe.html

Obrazek


[b]Abp Kazimierz Nycz przygotowuje do wyprowadzenia trumien Pary Prezydenckiej z Katedry Św. Jana


Więcej... http://wyborcza.pl/1,105743,7784999,Mow ... z0lTftZAoa

Kraków i cała Polska żegna Parę Prezydencką - Marię i Lecha Kaczyńskich, którzy zostaną pochowani w krypcie na Wawelu
[/b]

Kardynał Stanisław Dziwisz

Tragedia sprzed ośmiu dni wyzwoliła wiele pokładów dobra, tkwiących w osobach i narodach, współczucie i pomoc, jakich doświadczyliśmy w tych dniach od braci Rosjan, ożywia nadzieję na zbliżenie i pojednanie naszych dwóch słowiańskich narodów - te słowa kieruję do pana prezydenta Rosji. Oto zadanie dla naszego pokolenie - podejmijmy je wielkodusznie, prosił o to również zmarły prezydent w przemówieniu, którego już nie wygłosił w Katyniu. Powiedział w tym przygotowanym przemówieniu "Drogą, która zbliża nasze narody powinniśmy iść dalej nie zatrzymując się na niej, ani nie cofając".

Zobacz całe przemówienie kardynała Dziwisza

Marszałek Bronisław Komorowski

Historia przyznaje rację wielkiemu Rosjaninowi, przyjacielowi Polaków Aleksandrowi Hertzenowi, który mówił, że to co złudne i nieistotne odpada, a pozostaje to, co wieczne, prawda. Tak, prawdę można jedynie skrywać, ale prawda nigdy nie umiera.

Wierzymy więc dziś, że marzenie wielu szlachetnych Rosjan, zwłaszcza tych ze stowarzyszenia Memoriał, których miał uhonorować w Katyniu prezydent Lech Kaczyński, może się w końcu ziścić, że poznamy całą prawdę o zbrodni katyńskiej, nadzieję na to dają słowa i gesty ze strony rosyjskiego społeczeństwa, słowa i gesty ze strony prezydenta, obecnego tutaj w Krakowie, i premiera Rosji, oraz wiele, wiele przejawów ciepła i zrozumienia dla ogromu dramatu ze strony rosyjskiego społeczeństwa, co cenimy sobie niezwykle, przyjmujemy otwartym sercem i z ogromną nadzieją.

Przemówienie Bronisława Komorowskiego w Bazylice Mariackiej (Polsat News)


Zobacz całe przemówienie Bronisława Komorowskiego

Szef NSZZ Solidarność Janusz Śniadek

Przypomniałeś nam, co to znaczy być Polakiem. Wdzięczni przyszliśmy zaświadczyć, że bez solidarności nie zbudujemy lepszego świata. Nie ma dzisiaj Warszawy ani Krakowa, ani Gdańska. Jest jedna Polska - zadumana w żałobie.

Przypomniałeś nam, co to znaczy być Polakiem. Wdzięczni przyszliśmy zaświadczyć, że bez solidarności nie zbudujemy lepszego świata. Nie ma dzisiaj Warszawy ani Krakowa, ani Gdańska. Jest jedna Polska - zadumana w żałobie

Zobacz przemówienie Janusza Śniadka

Homilia Angelo Sodano

Nasze spotkanie dokonuje się w smutnym momencie historii narodu polskiego. W jednej z wielu tragicznych godzin jego dziejów, jednak sama ta historia mówi nam, że zawsze ten wielkoduszny lud potrafił właściwie zareagować na czas próby i odnajdywać drogę do lepszego społecznego współistnienia i do wielkiej narodowej jedności.

Takie też jest teraz życzenie, które ponownie kieruje do narodu polskiego papież Benedykt XVI, życzenie, by ten naród trwał w jedności na drodze zgody i czynnej współpracy z innymi narodami, aby zapewnić światu erę prawdziwej cywilizacji.

Również do was, głów państw i rządów, którzy przybyliście do Polski, płynie w tej godzinie narodowej żałoby przesłanie wielkiej nadziei na przyszłość. Jest to nadzieja, że tu, w Europie, jak też w całym świecie umocnią się więzy przyjaźni i współpracy między narodami. Jest to nadzieja na wielką solidarność między narodami w radosnym i smutnym momencie ich historii, z poszanowaniem własnej tożsamości i kultury narodowej.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 18.04.10, 21:53

Jestem jeszcze pod wrazeniem ceremonii zalobnej Lecha i Marii Kaczynskich, byla to ceremonia godna krola.... tak jak mowilam przed pogrzebem, ze bedzie to piekne i godne pozegnanie Pary Prezydenckiej i tak sie stalo. Niech im Pan Bog da spokoj wiekuisty.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Livia » 19.04.10, 14:35

01:48, 19.04.2010 /PAP
Mieli nagrania rozmów pilotów od razu
KONTRWYWIAD KONTROLOWAŁ LOT TU-154

Polska Służba Kontrwywiadu Wojskowego na bieżąco otrzymywała informacje o położeniu prezydenckiego Tu-154 w drodze do Smoleńska, twierdzi "Rzeczpospolita".
Informacje, które wpływały do SKW, były zbliżone do tych przesyłanych przez zwykłe urządzenia GPS. Były to dane m.in. o położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości.

Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że SKW najprawdopodobniej już w momencie katastrofy posiadała też nagrania m.in. rozmów pilotów samolotu z wieżą kontroli lotów. Wojskowe służby mają bowiem tajną stację nasłuchową.

SKW nie chce jednak oficjalnie komentować sprawy.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Livia » 19.04.10, 15:27

22:23, 18.04.2010 /PAP
"Niewybaczalny" brak polityków z Brukseli
VACLAV KLAUS: JEDNOŚĆ EUROPEJSKA TO PUSTE SŁOWA
Chmura pyłu wulkanicznego nad Europą zatrzymała sporo światowych delegacji, które miały przyjechać do Krakowa na pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii. Zdziwienie nieobecnością niektórych polityków wyraził prezydent Czech Vaclav Klaus. - (...) To jest dla mnie niewybaczalne - powiedział polityk.- Zrozumiałbym, że nie przyjechał kanadyjski premier czy gubernator generalny Australii..., lecz to, że nie przyjadą niektórzy Europejczycy, że nikt nie przyjedzie z Brukseli, to jest dla mnie niewybaczalne - powiedział Klaus Czeskiemu Radiu.
- Dowodzi to, że wszelkie mówienie o jedności europejskiej to jedynie puste słowa - podsumował ostro czeski prezydent.
Z Brukseli tylko Buzek
Wśród tych, którzy usprawiedliwiali nieobecność na pogrzebie w Krakowie, znalazł się przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i prezydent UE Herman Van Rompuy.
Czeska agencja CTK zaznacza, że na pogrzeb do Krakowa przybył z Brukseli jedynie przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.
Pył przeszkodził
Wiele zagranicznych delegacji, które zapowiadały udział w pożegnaniu prezydenckiej pary - w tym prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, niemiecka kanclerz Angela Merkel, prezydent Francji Nicolas Sarkozy - musiało odwołać przyjazd do Krakowa.
Wszystko przez chmurę wulkanicznego pyłu znad Islandii, która od kilku dni paraliżuje ruch lotniczy niemal w całej Europie.
Republika Czeska uhonorowała ofiary katastrofy samolotowej pod Smoleńskiem z 10 kwietnia dwoma dniami żałoby narodowej: w sobotę i w niedzielę.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Livia » 19.04.10, 15:31

Polacy chowali prezydenta, Obama grał w golfa
Prezydent USA Barack Obama, fot. PAP
Prezydent Obama odwołał swoją niedzielną wizytę na pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii, po tym jak przestrzeń powietrzna nad większością Europy została zamknięta, w związku z nadal unoszącą się chmurą pyłu wulkanicznego. Prezydent Obama nie marnował słonecznego niedzielnego popołudnia. Po odwołaniu swojego lotu do Krakowa spędził czas na grze w golfa – donosi "The Washington Times".
Prezydent Obama nie był jedynym z liderów światowej polityki, którzy z powodu chmury pyłu wulkanicznego nie przybyli do Polski. Nie dotarł prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel, ale byli i tacy, którym chmura nie przeszkodziła. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przyleciał z Moskwy pomimo chmury, inni przywódcy spędzili wiele godzin w samochodach, by dotrzeć na uroczystość pogrzebową prezydenckiej pary. Do Krakowa, mimo trudnych warunków atmosferycznych, dotarły delegacje Słowenii, Rumunii, Czech czy Ukrainy – wylicza "The Washington Times".
"The Washington Times" zauważył także, że prezydent Barack Obama od czasu katastrofy pod Smoleńskiem nie pofatygował się ani razu do polskiej ambasady w Waszyngtonie, i nie złożył wpisu do księgi kondolencyjnej.



poniedziałek 19 kwietnia 2010 06:57
Micheil Saakaszwili dotarł do Krakowa
Lotnicza odyseja prezydenta Gruzji
PAP / Leszek Szymański
Takim samozaparciem, jakie zaprezentował gruziński prezydent, mało kto może się pochwalić. Micheil Saakaszwili na pogrzeb pary prezydenckiej leciał do Krakowa przez pięć krajów. W końcu polityk, który nazywał Lecha Kaczyńskiego swoim przyjacielem, dotarł na Wawel.
Jak podały gruzińskie media prezydent Saakaszwili, który przebywał z wizytą w USA, najpierw przyleciał do Portugalii, stamtąd udał się do Włoch, następnie do Turcji, dalej do Bułgarii, a później do Rumunii. Dopiero z tego kraju udało mu się przylecieć do Polski.
Wszystko to z powodu chmury pyłów wulkanicznych, która od kilku dni wisi nad Europą.
Po tragicznej katastrofie pod Smoleńskiem, w której zginął m.in. prezydent RP, Micheil Saakaszwili nadał Lechowi Kaczyńskiemu pośmiertnie tytuł Narodowego Bohatera Gruzji. W czasie wojny rosyjsko-gruzińskiej z sierpnia 2008 roku polski prezydent przyleciał do Tbilisi, aby wesprzeć Saakaszwilego.


poniedziałek 19 kwietnia 2010 11:30
Miażdżąca krytyka włoskiej prasy
"Żenująca nieobecność polityków z Zachodu"
Włoska prasa ciska gromy na zachodnich przywódców, którzy nie przyjechali na pogrzeb pary prezydenckiej. Gazety piszą o "żenującej nieobecności" i podkreślają, że prezydent Rosji postanowił przybyć do Krakowa za wszelką cenę. "To dowód determinacji i woli pojednania" - można przeczytać.

"Corriere della Sera" ocenia, że postawa przywódcy Rosji to "znak pokoju". "Miedwiediew jako jedyny Wielki rzucił wyzwanie zamkniętemu niebu" - dodaje mediolański dziennik. "Najbliższe miesiące pokażą, czy pojednanie pociągnie za sobą przesunięcie osi politycznej w Europie Środkowej i Wschodniej" - pisze gazeta.
"La Repubblica" w relacji z krakowskiej ceremonii zwraca uwagę, że odbyła się ona "z honorami godnymi wielkiego bohatera narodowego", lecz przede wszystkim - zaznacza - "przy żenującej nieobecności, z powodu chmury, prawie wszystkich zachodnich przywódców i widocznej obecności jedynego Wielkiego, szefa państwa rosyjskiego Dmitrija Miedwiediewa, przybyłego, by oddać ostatni hołd mężowi stanu, który po części uosabiał napięcia z Moskwą".

Według gazety nieobecność polityków z Zachodu "może rozbudzić w Polakach gorzkie wspomnienia przeszłości, kiedy wielokrotnie byli pozostawiani samym sobie".
Jak odnotowuje przy tym "La Repubblica", "entuzjazm dla nowego oblicza Rosji staje się faktem masowym", o czym świadczy to, że wielu uczestników pogrzebu mówiło o "nadzwyczajnej postawie" władz w Moskwie.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 19.04.10, 21:25

Dywan z kwiatów zwinięty


Obrazek

Obrazek

Setki tysięcy zniczy i kwiatów, które Polacy układali przed Pałacem Prezydenckim, zostały już uprzątnięte. Internauci pytają, czy to nie za wcześnie. Trwają dyskusje, czy na Krakowskim Przedmieściu ustawić pomnik lub tablicę ku czci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.


Prezydent RP Lech Kaczyński z żoną Marią w sobotę po południu na zawsze opuścili Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu. To przed nim powstał symboliczny dywan ze zniczy i kwiatów.

Od poniedziałku nie ma już po nim śladu. Został wywieziony na śmietnik. To łącznie 496 ton, czyli ponad 150 ciężarówek.

Zaskoczeni sprzątaniem

W Warszawie wciąż trwają pogrzeby. Czy teren nie został uprzątnięty za wcześnie? – pytają na forach internauci.

– Sprzątamy tylko wypalone znicze i zwiędłe kwiaty – mówi Iwona Fryczyńska z Zarządu Oczyszczania Miasta. – Dlaczego miejsce jest puste? Z naszych obserwacji wynika, że nowych zniczy i kwiatów prawie już nie przybywa.

– Krakowskie Przedmieście musi funkcjonować. Oddaliśmy ulicę przechodniom – tłumaczy rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk. – Dla ruchu ulica będzie zamknięta jeszcze przez tydzień. Nie zdejmujemy też flag z masztów, mimo że oficjalnie żałoba się skończyła – przypomina Andryszczyk.

Kancelaria Prezydenta RP nie wyklucza jednak, że będzie zabiegać o ponowne wydzielenie przed Pałacem przestrzeni na znicze i kwiaty.

– Będziemy o tym rozmawiać z ratuszem. Decyzja należy do miejskich urzędników – mówi minister w Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin.

Jak ustaliliśmy, Zarząd Oczyszczania Miasta przygotowuje się do wielkiej operacji mycia Krakowskiego Przedmieścia. Kamienna nawierzchnia salonu Warszawy jest pokryta kilkucentymetrową warstwą stearyny z pękniętych zniczy. Już wiadomo, że teraz nie wystarczy mycie pod ciśnieniem za 144 tys. zł, które ZOM rozpoczął na dwa dni przed katastrofą samolotu pod Smoleńskiem.

Kubiki ku czci ofiar?

Czy przed Pałacem Prezydenckim należy ustawić ku czci ofiar katastrofy pomnik albo tablicę nawiązujące wyglądem do kubików Canaletta? Wczoraj na Krakowskim Przedmieściu przekonaliśmy się, że wśród warszawiaków nie ma w tej sprawie zgody.

– Lech Kaczyński był człowiekiem wielkiego serca, drugim Polakiem zaraz po papieżu. Ale przed Pałacem powinien powstać pomnik wszystkich ofiar tragedii – mówił Józef Zakrzewski.

– To złe miejsce. Pod takim symbolem ludzie będą chcieli się modlić, odprawiać mszę. Tu nie ma takich możliwości – oponowała Marzena Folga.

Podzieleni są też urbaniści i architekci. – Pałac Prezydencki to budynek użyteczności publicznej, związany z urzędem prezydenta. Nie powinien być miejscem obchodów kolejnych rocznic tragedii pod Smoleńskiem, gdyż dotyczy ona konkretnych osób – uważa Krzysztof Domaradzki, projektant nowego Krakowskiego Przedmieścia. – Lepszy byłby plac Piłsudskiego. Nazwiska osób, które zginęły, można umieścić np. na płycie placu – proponuje.

Innego zdania jest architekt Andrzej Chołdzyński, twórca m.in. koncepcji drugiej linii metra: – To tragedia w skali Polski i całego świata. Jestem pod wrażeniem dywanu ze zniczy przed Pałacem Prezydenckim. To miejsce wydaje się więc naturalnym, by upamiętnić katastrofę pod Smoleńskiem i jej ofiary.

W jaki sposób? Chołdzyński widziałby tutaj tablicę z epitafium. Obaj architekci zaznaczają jednak, że powinno to być przedmiotem konkursu i publicznej dyskusji.

Jak powiedział nam Jacek Sasin, zmarły prezydent Lech Kaczyński na pewno nie byłby zainteresowany stawianiem mu pomników.

Pracownicy kancelarii zebrali już dziecięce laurki, kartki i zdjęcia pary prezydenckiej, które ludzie zostawiali podczas żałoby przed Pałacem. Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji, co się z nimi stanie.

– Na pewno je wyeksponujemy – deklaruje prezydencki minister. W ratuszu trwają dyskusje nad nadaniem imienia Lecha Kaczyńskiego reprezentacyjnym budynkom. W grę wchodzi m.in. Muzeum Powstania Warszawskiego i Stadion Narodowy.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 19.04.10, 21:30

Prezydent Kaczorowski spoczął w Świątyni Opatrzności Bożej

Obrazek

Ostatni prezydent Polski na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski został pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej w warszawskim Wilanowie.



- Niech Pan Bóg Ci wynagrodzi to wszystko, co uczyniłeś dla Ojczyzny, co uczyniłeś dla nas. I za to bycie nauczycielem patriotyzmu, nauczycielem prawdziwej polskości - tymi słowami zwrócił się do zmarłego prezydenta metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz.

Abp Józef Michalik podziękował zmarłemu prezydentowi za to, że w swoim testamencie zapisał, iż chce spocząć w Świątyni Opatrzności Bożej w warszawskim Wilanowie. - Dobrze, że powstaje panteon wielkich Polaków, gdzie znajdzie się miejsce dla tych, którzy ukochali Polskę, a najbardziej ukochali Warszawę. Do nich należy ostatni prezydent RP na uchodźstwie, śp. Ryszard Kaczorowski - mówił hierarcha.

Podziękował też rodzinie zmarłego, że "powierza go Warszawie". - To człowiek-symbol, harcerz i więzień Sybiru, bohater spod Monte Cassino Ryszard Kaczorowski to człowiek wielkiej kultury politycznej, który dla uniknięcia wszelkich okazji do podziału, do podejrzeń, przekazał insygnia władzy prezydentów Rzeczypospolitej prezydentowi Lechowi Wałęsie - powiedział abp Michalik.

Także metropolita warszawski odniósł się do miejsca spoczynku ostatniego prezydenta II RP. Wspomniał, że w piątek 9 kwietnia, w przeddzień wyjazdu do Katynia, Ryszard Kaczorowski przyjechał z jedną ze swoich córek do Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie, po to, by - jak powiedział - "swojemu przyjacielowi, ks. Zdzisławowi Peszkowskiemu, kapelanowi Rodzin Katyńskich, który jest w Świątyni pochowany, powiedzieć: Czuwaj".

- Patrzył na to miejsce, w którym będzie dzisiaj pochowany - nie wiedząc, że będzie to tak szybko - i powiedział: „To jest piękne miejsce, trzeba sobie na nie zasłużyć" - mówił metropolita. - Panie Prezydencie! Zasłużyłeś na to miejsce wielorako i wielokrotnie - zapewnił metropolita warszawski, co zebrani w katedrze przyjęli brawami.

Gdy kondukt z trumną z ciałem prezydenta Kaczorowskiego dojeżdżał do Świątyni Opatrzności Bożej, tłum zgromadzony wokół niej spontanicznie zaintonował hymn narodowy. Żołnierze oddali salwę honorową.

Podczas uroczystości w świątyni prezydenta żegnał minister finansów Jacek Rostowski. Mówił, że należał on do pokolenia ludzi, dla którego wiara w niepodległościową tradycję Rzeczypospolitej, niezłomna wiara w odrodzenie wolnej Polski i umiłowanie prawdy były najważniejszym posłannictwem. - Chcę dziś z dumą powiedzieć - to był także mój prezydent- podkreślił. - Ryszard Kaczorowski był wśród tych, którzy zachowali wierność prawdzie o Katyniu. Zapominamy czasami, jak trudno było jemu oraz jego poprzednikom na emigracji głosić tę prawdę. Dziś dzięki jego wierze i ofierze 95 towarzyszy podróży cały świat zna już tę prawdę - powiedział.

Rostowski przypomniał orędzie Kaczorowskiego wygłoszone dzień przed przekazaniem Lechowi Wałęsie insygniów prezydenckich II RP. - Powiedział: „Oby lojalność wobec narodu, wierność jego prawom i tradycjom stała się drogowskazem, co nas wszystkich ocali od rozbicia i mocno połączy w służbie Polsce”. Panie Prezydencie chcemy dziś odpowiedzieć na pański apel, chcemy być razem w służbie Polsce - zapewnił Rostowski.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 19.04.10, 21:35

Ostatnia droga prezydenta Kaczorowskiego

Obrazek

Kondukt z trumną prezydenta Kaczorowskiego na ulicach Warszawy

Obrazek


- Niech przykład tego wielkiego, pięknego życia będzie dla nas zachętą, byśmy umieli żyć prawdami i ideami, za które warto ponosić wielkie ofiary - tak prymas senior ks. kard. Józef Glemp w Archikatedrze św. Jana w Warszawie żegnał Ryszarda Kaczorowskiego


W Warszawie trwały dziś uroczystości pogrzebowe ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie, który zginął 10 kwietnia w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

- Niech przykład tego wielkiego, pięknego życia dla Boga, dla Ojczyzny, dla bliźniego, jaki przedstawiał druh Ryszard Kaczorowski, późniejszy prezydent i przyjaciel Polski, będzie dla nas zachętą, byśmy umieli żyć tymi prawdami i ideami, za które można i warto ponosić wielkie ofiary - mówił w homilii prymas Glemp.
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-

Awatar użytkownika
Bugatti
Weteran
Posty: 4852
Rejestracja: 14.08.09, 21:02
Lokalizacja: z Bugatowa

Re: Polska w Żałobie - gazeta

Postautor: Bugatti » 21.04.10, 12:13

Gruzińska pieśń ku pamięci Lecha Kaczyńskiego


Piekna piesn...Obrazek

http://www.kciuk.pl/Gruzinska-piesn-ku- ... ego-a11450
"I have the simplest tastes. I am always satisfied with the best."

-Oscar Wilde-


Wróć do „Na każdy temat”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron