Śmierć na necie.... reaktywacja

Czyli wszystko co nas interesuje lub nadaje się do dyskusji.

Moderatorzy: Livia, Otol, Rozalia

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:13

Gawiedz pisze:Gawiedz znowu posted 15-11-2000 14:56 ET
-------------------------------------------------------------------
Agenci nieodgadli swe kartofle jedzą,
Kargulowe plemię już z kopca wyjadawszy,
Ale zmierzylim najpierw trzy palcy przed miedzą,
Co nam pole wróg-sąsiad znowu zaorawszy.

Dymy, jak to z niemi, są zazwyczaj w tej porze.
Zimno w polu, przeto i ogrzać się przydaje.
Jednak ręka twarda łatwo zgrabieć nie może.
Wszystko zebrać trza, także to z pola za gajem.

Gdy stodoła pełna jest, a kopiec zakryty,
Po bożemu życie wiedziem, ale nie bez trosk...
Kto przyjedzie w ten nasz świat deskami zabity,

Żeby kupić zechciał od nas, choćby od pszczół wosk?
Dzieci po miastach, w blokowiskach mają klity,
A poeci z ziemniaków wysnuwają mity.

Terezjasz posted 15-11-2000 15:15 ET
-------------------------------------------------------
Małe dopowiedzenie i wyjaśnienie. Powinienem był zaznaczyć wcześniej, że jest to jeden z cyklu sonetów (rzymska cyfra oznacza kolejność utworu), o zamierzonej budowie interpretacyjnej. Jak na sonet przystało, w drugiej częsci jest on refleksją, a więc może być moralitetem. W dzisiejszych czasach moralizowanie jest niemodne, ale poezja ma prawo być moralizujacą, zwłaszcza kiedy ma służyć jako pomoc w "rachunku sumienia". Poza funkcją estetyczną ma przecież spełniać jeszcze funkcję misteryjną...

KiloKituUsuFitu posted 15-11-2000 22:43 ET
----------------------------------------------------------------------
Chyba, że tak... Ciekawe, że rzeczywiście kiedyś było więcej moralizowania w poezji.

Terezjasz posted 21-11-2000 15:25 ET
-----------------------------------------------------
Moralizowanie, choć niejednokrotnie wyrażone wsłowach kierowanych do 2.os. liczby pojedyńczej nie ma charakteru iussivu, ale hortativu, tj. zachęty. bardziej chyba te słowa moralnych pouczeń kieruję do siebie świadom tego, ze wszystkie wymagania kierowane do kogoś powinny być uprzednio skierowane do "ja", które te słowa wypowida.
A co Państwo na to:
Sonet jesienny (VII)

Złoty promień słoneczny przez okno w dom wpada.
Muchy do domu lecą, pod parapet włażą.
Motyl zbudzony słońcem tuła się po sadach.
Na jarmarkach po wsiach chłopi jabłka ważą.

Bezwstydna nagość drzewa sieje się po świecie
Grzebieniem zimnym czesze gałęzie splątane.
Wiatr wszystko posprząta, wiatr liście zamiecie.
Liść niegdyś zielony odejdzie w niepamięć.

Jak to drzewo dziś nagie kiedyś ty też będziesz,
Żaden czyn nie osłoni braku twej powagi
Człowiek nie zapamięta, żeś ty na urzędzie

Sędzią był ludzkich uczuć. Nie skończysz swej sagi.
Nagi na świat przyszedłeś, nagi na Sąd staniesz
I nagość twą odsłoni o pomoc wołanie.

Florek dawny posted 22-11-2000 02:11 ET
-------------------------------------------------------
Panie Terezjaszu, jak dla mnie w Sonecie jesiennym za dużo słowa "nagość", tylko tyle uwago, że osobiście mnie to drażni lekko. Spodobały mi się szczególnie następujące słowa:
>Bezwstydna nagość drzewa sieje się po świecie <
>Grzebieniem zimnym czesze gałęzie splątane. <
>Wiatr wszystko posprząta, wiatr liście zamiecie.<Nie>Spójrz dalej i szerzej, a nie wciąż ku obłokom. Trudno mi, Znowugawiedzi Szanowna, ku obłokom nie kierować oczu, skoro jesienią ciężko o nie, to i mi tęskno za nimi... A patrze szeroko, bo i muszę, gdybym szeroko i daleko nie patrzył, to obłoków wypatrując zwaliłbym się na ziemię potykając się o kupę liści zagrabionych wieczorem w parku... Tożby wtedy gawiedź ubaw miała... :)
Pozdrawiam. Terezjasz.

Gawiedz znowu posted 26-11-2000 15:37 ET
------------------------------------------------------------------
mój ty święty na T. ja nie umiem czytać i pisać, ale liczyć do 13 potrafię.
natchnęła mnie schematyczność twoich wniosków. choć się teraz zarzekasz, to widzisz jeno umieranie w jesieni. to ograny schemat. i nieprawdziwy. to, że patrzysz pod nogi, to widać. po innych twoich wypowidaniach. ale tu tego nie pokazałeś. chłopi to u cie ino elementy krajobrazu. a fe!
podoba mi się za to ten twój ostani kawałek. więc trudniej mi się do niego dobrać. ale pracuję nad tym.

labaerca posted 27-11-2000 13:24 ET
------------------------------------------------------
Jesienne czary
Wczoraj pogoda zwiewne, rembrandtowskie światło delikatnie snuła,
Nasycając powietrze inaczej niż powietrze lata.
Dziś chmurny blask poranka miękko umysł mój otula,
Wydzwaniając to w chórze to solo deszczowe staccata.

Wychylona przez okno w dół patrzę na milczące drzewa,
Tnące siatką gałęzi widok liści zbrązowiałych.
W boskim, rześkim, bezruchu mgła ciszą mi śpiewa,
Melodią czystą i piękną, choć niezrozumiałą.

Cóż, że kolejne lato między pamiątki odchodzi?
Przez chłodny eter jesieni mkną, od melancholii wolne
Marzenia, chcąc barwy zimy wieszać na bezlistnym drzewie.

"Choć danyś mi jest jeno na krótki ciąg godzin",
"Nic mi, świecie, piękności twej zmącić niezdolne!"
Gdy "w oczach swych jednoczę i niebo i ziemię!"
a co to jest ten rytm, co o nim piszesz? że trudno utrzymać?

Terezjasz posted 27-11-2000 14:24 ET
---------------------------------------------------
Szanowna Znowugawiedzi!
Wielceś mnie do obrony zmusiła swoim ostatnim wystąpieniem, droga Gawedzi, więc nic nie pozostaje mi, jak tylko apologie płodzić.
Primo: taki ja święty, jak każdy człowiek, może bardziej grzeszności świadom.
Secundo: nigdy nie wątpiłem w to, że szanowna Gawiedź potrafi do 13 liczyć. Ale trzynastozgłoskowieć to nie jest tylko 13 sylab w wersie, to jeszcze trochę matematyki i ładnych słowek pochodzenia śródziemnomorskiego. Otóż w trzynastozgłoskowcu, który jest polską odmianą formy klasycznej bardzo ważny jest rytm. tak jak Grecy mieli swój heksametr, tak my mamy swój trzynastozgłoskowiec, który buduje się najprościej w ten sposób, ze werset dzieli się na dwie częsci: pierwsza ma sylab 7, druga (co gawiedź, która marematykę do 13 przecież poznała) sylab 6. Pojawia się w ten sposób pewien rytm. Wyznacza go CEZURA, po polsku ŚREDNIÓWKA, która te dwie nierówne części oddziela. Wtedy przez układ akcentów poddajemy tekst rytmowi. gawiedź pamiętać musi, ze pierwotnie poezja rymowana nie była, rym był równoznaczny z barbarzyństwem literackim. Dziś sytuacja wygląda troche inaczej, rzadko kto potrafi pisać utwory stricte rytmizacyjne. poezja, w swojej genezie, była śpiewana. I Grecy, i Rzymianie recytowali tonicznie podnosząc wysokość akcentów, nawet do kwinty. Wybijali przy tym RYTM stopą, stąd też pochodzi okreslenie "stopa rytmiczna", która może być długa (daktyl, spondej) lub krótka (trochej)... czy jakoś tak. I to jest owa rytmika, która dla gawiedzi zagadką była, a dla mnie nędznego grzesznika wciąż pozostaje w planach warsztatowych.
Tertio: jesień dla mnie nie jest porą umierania, lecz przemijania i bezsilnosci człowieka wobec sił natury. Jest jednocześnie zachwytem nad niepowtarzalnością chwili i zmiennościa świata (taki mój pokłon w stronę Heraklitaz jego "panta rhei"). dałem temu wyraz w kilku sonetach tej serii, ale szanowna Gawiedź mogła o tem nie wiedziec, wszak na Eldorado jeszcze one nie gościły... No i chyba rzecz, która mnie, Gawiedzi okrutna, zabolała najbardziej: Chłopi nie są elementem rajobrazu i niech obrzydzenie nie dotyka Gawiedzi. Sonety moje, jak częsciowo zaznaczałem, są bardzo osobiste, powiedziałbym autobiograficzne. Chłopi to nikt inny, jak moi rodzice, sąsiedzi, przyjaciele, znajomi, ci, których częscią życia ja jestem, i którzy są częścią życia mojego. Ja i wieś polska jedno jesteśmy. Ona mnie urodziła i wykarmiła, ja jej pieśni śpiewam... Niechaj nigdy złotej pszenicy nie oglądam, jeżeli chłopa mam za folklor lub krajobraz uważać. Niechaj krowy już nigdy mnie mlekiem nie poją, jeślim się braci chłopów wyparł. Elementami to chłopi są, ale tylko mojej natury i niczego innego. Gawiedzi, wstyd mi, żeś we mnie widziała Edypa wsi polskiej tylko!
Mam nadzieję, że Gawiedź droga moją apologię przeczyta i pomyśli nad losem biednego Janka Muzykanta, który do wielkiego miasta na nauki zabran został.
Gorąco pozdrawiam i tradycyjnym chłopskim "Szczęść Boże!" życze Gawiedzi miłej pracy.
Pozdrawiam. Terezjasz.
P.S. A z których to stron gawiedz pochodzi, a nuż my przez miedzę mieszkamy?

Gawiedz znowu posted 29-11-2000 00:30 ET
--------------------------------------------------------------------
o qrde, jakiś ty sympatyczny, primoŚwiętuszku.
przed Gawiedzią się bronisz? śmieszne.
podobają mi się te twoje nauki o rytmie. lubię nauki, bom wiedzy złaknięty. ale moja Ukochana wstawiła tu swój śliczny kawałek, a jakiś inny jest w rytmie. i co ty na to?
w twoich dwu kawałkach jest ale o umieraniu. jeśli masz i inne, to trza było zaznaczyć. inaczej ino ku obłokom. a co ci przeszkadza natura? czemu się z nią chcesz mocować? to jakieś mało augustyńskie jest.
a jak żeś z chłopów, to słusznie się kajasz. żeś dał tak siebie odczytać. o tych krajobrazach, znaczy. agenci tajni, chłopi jabłka ważą obok motyla. to nie chłopi. to elementy. tak. wstydź się.
ale fajny chłop jesteś. bo mi pożyteczne nauki dajesz. ale miłej pracy życzysz? toś jakiś prowokator jest chyba! raczej extra zajścia!
bo ja gawiedź prawdziwa żem. miejska. na wsi trudno o tłum. a dobre zajścia, tylko w tłumie.
buźka!

labaerca posted 01-12-2000 23:54 ET
----------------------------------------------------
Choć nie do mnie to było, za wykład, Terezjaszu, dzięki me najszczersze.
Nie miałam pojęcia, że tak trudno pisać rytmiczne oraz rymowane wiersze.
Co do Ciebie, Gawiedzi znowu przyznać muszę,
Ześ jest w parodiowaniu (to też sztuka!) nieomal geniuszem.

Gawiedz znowu posted 06-12-2000 01:30 ET
---------------------------------------------------------------------
Ach, me gawiedzenie Ty jedna pięknie wykładasz,
lecz nie przesadzaj w pochwałach - ot, tak sobie pop...dalam!*)
choć laurów wieniec na głowę mą wkładasz,
nie pasowny on wszak Gawiedzi, Dar-es-salam!**)

______________
*) wężykiem!
**) a może donner Wetter? sam już nie wiem, jak to miało być.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:14

Malwina pisze:Przeczytajcie uważnie i bez emocji samo powitanie Terezjasza i list pożegnalny jego siostry. Mnie się wydaje, że to jest bardzo podobny styl... :hmmm:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:14

menda pisze:Z tamtej sprawy pamiętam niewiele. Nawet reminiscencje Motłocha nie do końca mi tę pamięć odświeżyły. Później myślałem jeszcze kilka razy o wiarygodności tego zajścia i w miarę upływu czasu, przewagę we mnie zyskiwał sceptycyzm. Uznałem, że Terezjasz po prostu nie odnalazł się na Eldorado, że interesowała go literatura w sensie ścisłym, a zastał gry podjazdowe, utarczki i całą tę socjologię, która dziś dominuje w sieci (choć tamto miejsce, przyznam, było absolutnie wyjątkowe i nigdy już nie zostanie odtworzone). Terezjasz postanowił pożegnać się z nim spektakularnie, poprzez prowokację. Choć owe rozważania zostawiłem dla siebie, bo a nóż...


Ps.: Zdaje się, że daty postów są błędne. Rzecz miała według mnie miejsce ze dwa - trzy lata wcześniej.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:15

Gawiedz pisze:daty są ok. godziny tylko świrowały.
nie pasuje mi pomysł, że Terezjasz postanowił sie wystrzałowo z nami pożegnać. podobieństwo stylów z siostrą?... musze to przeanalizowac...
ale zastanawia mnie ta poprawka dat śmierci podana przez mr mojo - Sergiusza Kozłowskiego. przecież było to i tak przez nas nieweryfikowalne, a jednak sam z siebie tego dokonał. dlaczego?
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Otol » 26.09.09, 12:15

Jeśli chodzi o to podobieństwo stylistyczne wypowiedzi Terezjusza w powitaniu
i jego domniemanej siostry, o ile sam Terezjusz istniał nie musi być spowodowane tym, że pisze to jedna osoba, a tym, że jeśli rzeczywiście było to rodzeństwo, to przecież wychowywali się w jednym domu, w określonej grupie ludzi, dla których taka, a nie inna składnia i styl mowy są charakterystyczne. Przecież po mowie można poznać przedstawicieli poszczególnych grup społecznych.
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:17

Malwina pisze:Otolinek... :oops:
Każdy człowiek, niezależnie od kasty do której przynależy - posiada swój niepowtarzalny wyraz własny, który go charakteryzuje.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Otol » 26.09.09, 12:17

Malwina napisał:
Otolinek...
Każdy człowiek, niezależnie od kasty do której przynależy - posiada swój niepowtarzalny wyraz własny, który go charakteryzuje.



Owszem, ale w zależności od pochodzenia ów wyraz własny
jest w pewnym stopniu zdeterminowany i uogólniony przez pochodzenie.
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:18

Malwina pisze:Nie kupuję tej teorii.
Jakoś nigdy na necie nie spotkałam jeszcze dwóch osób piszących w podobnym stylu. Chyba, że były to klony.

Aczkolwiek jak czytam Mendę, to czasami mam wątpliwości, czy aby to nie Łysiak napisał.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:19

Malwina napisał:
Nie kupuję tej teorii.
Jakoś nigdy na necie nie spotkałam jeszcze dwóch osób piszących w podobnym stylu. Chyba, że były to klony.

Aczkolwiek jak czytam Mendę, to czasami mam wątpliwości, czy aby to nie Łysiak napisał.



Chcę zwrócić Twoją uwagę na to, że raczej klony
operują identycznym stylem i jeśli próbuje dany człowiek pod innych nickiem zmienić swój styl to zawsze uczyni go niezgrabnym i jakby sztucznym.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:20

Mercedes pisze:
Malwina pisze:Aczkolwiek jak czytam Mendę, to czasami mam wątpliwości, czy aby to nie Łysiak napisał. :niepewniak:


To może być wływ młodzieńczej fascynacji.;)
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:20

Gawiedz pisze:
Malwina pisze:Nie kupuję tej teorii.
Jakoś nigdy na necie nie spotkałam jeszcze dwóch osób piszących w podobnym stylu. Chyba, że były to klony.



nic z tego, gdy chciałem być nierozpoznawalny, to zawsze mi sie to udało. Kilokituś z początku nie dawał mi więcej, niż 5 klas szkoły podstawowej. z drugiej strony, wczytawszy się, porafię naśladować czyjś styl. na tym polagała moja nauka pisania. wszak zaczęła sie dopiero gdy siadłem do netu.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:21

Malwina pisze:Ja nie spotkałam. Musiałabym Cię wtedy poczytać. Co mi po opinii jakiegoś Klitusia Bajdusia i to z drugiej ręki.

Powiadam, że nie ma takiej możliwości. Wcześniej czy później klon się na czymś wyłoży. Są tylko forumowicze, którzy zwyczajnie tego nie zauważają lub nie wnikają, bo ich to nie interesuje.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:21

Gawiedz pisze:wskazałaś, że wczesniej, czy później. a przecież może chodzić - tak jak tu - o jednorazową wypowiedź.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:22

Malwina pisze:Dlatego tu tylko przypuszczam, a nie mam pewności.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:23

no to bierzemy się za analizę, bowiem podobnie jak Malvina jestem przekonana, że osobnik prędzej czy później się rypnie...


Anna Laghi-Kazimierska, siostra Albeta
"Żyć, by przeżyć, to głupota
Żyć by umrzeć chyba większa
Ale umrzeć dla Miłości to jest cnota
Miłość przecież jest ważniejsza
Od żywota"

Z głębokim bólem i żalem zawiadamiam Drogich Eldoradowiczów, że w
nocy z 28/29 listopada 2000r. odszedł na wieczną poetycką ucztę mój
Przyjaciel, znany Wam jako Terezjasz. Nazywał się naprawdę Alberto
Laghi-Kazimierski, miał 25 lat. Zginął w wypadku samochodowym w
okolicach Modeny. Uroczystości pogrzebowe będą miały miejsce w
Modenie, poczym nastąpi przewiezienie ciała Zmarłego do jego
ukochanej Polski.
Choć znaliście Go tylko kilka dni, przekonać się mogliście, że był
człowiekiem ogromnej wiary w człowieka, i że człowiekowi chciał
zawsze służyć. Zginął śpiesząc z pomocą ofiarom wypadku.
Pozostawiona przez niego spuścizna literacka opublikowana zostanie w
przeciągu najbliższego roku, kończył właśnie rozmowy na ten temat z
wydawnictwem.
Wierzę głęboko, że Terezjasz pozostanie w Waszych sercach, sercach
tych, których kochał za odwagę bycia Poetami. Wybaczcie Mu to, co
między Wami było nie tak. Nie trzymajcie Jego Duszy przy ziemi...
Przed śmiercią powtórzył za Koheletem ">>Vanitas vanitatum et omnia
vanitas<<. Po co to wszystko, skoro tak mało siebie dałem Tobie,
Boże. A tak wiele pozostało do zrobienia, dziękuję za wszystko".

Pogrążona w żalu Anna Laghi-Kazimierska, siostra Albeta



Sergiusz Kozlowski
Oto znów nadszedł czas zauważenia swoich przeszłych błędów, uderzenia się w piersi z wyznaniem do Najwyższego, jak bardzo grzeszymy myślą, mową i uczynkiem. Pora prostować to, co się pokrzywiło. Pora również wytknąć innym niegodziwości i zaprotestować. Najmilsi Przyjaciele! Z przerażeniem obserwuję od pewnego czasu, jak Eldorado unurzane jest w kompocie własnej
megalomani niektórych jego, wydawałoby się uzdolnionych uczestników. Sposób podejścia do faktu śmierci mojego serdecznego Przyjaciela Alberta zmusza mnie jeszcze raz do zabrania głosu, mam bowiem obowiązek bronić Jego honoru.
Zdecydowanie protestuję przeciwko rozdrapywaniu tego bolesnego w naszych sercach wydarzenia i znieważania niewybrednymi przezwiskami Człowieka, który z wielką powagą traktował życie i jego tajemnice i zginął śpiesząc z pomocą ofiarom wypadku. W ostatnich słowach przepraszał Boga, że tak mało z siebie dał. Mimo, że dał bardzo wiele. Z radością zawiadamiam Drogich Eldoradowiczów, że jego bogata spuścizna literacka opublikowana zostanie w lipcu przez włoskie wydawnictwo i będzie również dostępna w Polsce.

Niech Terezjasz pozostanie na zawsze w Waszych sercach. Wybaczcie Mu jego niedociągnięcia i przeszłe błędy. Zapomnijcie i nie rozdrapujcie tego co boli najbardziej. To taka mała prośba do Przyjaciół z Eldorado. Nie rozdrapujcie więcej niepotrzebnymi pytaniami i rozstrząsaniami faktów, które już nie wrócą. Niech umarli grzebią umarłych, a nam powrócić trzeba do odbudowy dawnego zycia.

Miłość jest ważniejsza od żywota.

Z poważaniem.

Sergiusz Kozłowski


Terezjasz

Drodzy Poszukujący i Ci, którym wydaje się, że już znaleźli!
Niezręcznie jest mi trochę prosić o zwrócenie uwagi na te kilka słów, które pozostawiłem w Eldorado. Niezręcznie, bo jestem tu dopiero od kilku dni, choć od dłuższego czasu obserwowałem dyskusje forum.
Proszę o uwagi, nie pochwały, bo one niczemu nie służą. Proszę o wskazanie błędów i nieścisłości. Pragnę zaznaczyć jeszcze, że zgodnie z moim nickiem mam trochę wspólnego z klasyką i kładę pewien nacisk na formę konstytuującą myśl. Nie ona, tj. forma, jest ważna, ale bez niej myśl może stać się swoistym bełkotem, mało komunikatywna, a przez to nieprzekazywalna.
Sonet jesienny (II)


Terezjasz
Moralizowanie, choć niejednokrotnie wyrażone wsłowach kierowanych do 2.os. liczby pojedyńczej nie ma charakteru iussivu, ale hortativu, tj. zachęty. bardziej chyba te słowa moralnych pouczeń kieruję do siebie świadom tego, ze wszystkie wymagania kierowane do kogoś powinny być uprzednio skierowane do "ja", które te słowa wypowida.
A co Państwo na to:
Sonet jesienny (VII)


Terezjasz
Szanowna Znowugawiedzi!
Wielceś mnie do obrony zmusiła swoim ostatnim wystąpieniem, droga Gawedzi, więc nic nie pozostaje mi, jak tylko apologie płodzić.
Primo: taki ja święty, jak każdy człowiek, może bardziej grzeszności świadom.
Secundo: nigdy nie wątpiłem w to, że szanowna Gawiedź potrafi do 13 liczyć. Ale trzynastozgłoskowieć to nie jest tylko 13 sylab w wersie, to jeszcze trochę matematyki i ładnych słowek pochodzenia śródziemnomorskiego. Otóż w trzynastozgłoskowcu, który jest polską odmianą formy klasycznej bardzo ważny jest rytm. tak jak Grecy mieli swój heksametr, tak my mamy swój trzynastozgłoskowiec, który buduje się najprościej w ten sposób, ze werset dzieli się na dwie częsci: pierwsza ma sylab 7, druga (co gawiedź, która marematykę do 13 przecież poznała) sylab 6. Pojawia się w ten sposób pewien rytm. Wyznacza go CEZURA, po polsku ŚREDNIÓWKA, która te dwie nierówne części oddziela. Wtedy przez układ akcentów poddajemy tekst rytmowi. gawiedź pamiętać musi, ze pierwotnie poezja rymowana nie była, rym był równoznaczny z barbarzyństwem literackim. Dziś sytuacja wygląda troche inaczej, rzadko kto potrafi pisać utwory stricte rytmizacyjne. poezja, w swojej genezie, była śpiewana. I Grecy, i Rzymianie recytowali tonicznie podnosząc wysokość akcentów, nawet do kwinty. Wybijali przy tym RYTM stopą, stąd też pochodzi okreslenie "stopa rytmiczna", która może być długa (daktyl, spondej) lub krótka (trochej)... czy jakoś tak. I to jest owa rytmika, która dla gawiedzi zagadką była, a dla mnie nędznego grzesznika wciąż pozostaje w planach warsztatowych.
Tertio: jesień dla mnie nie jest porą umierania, lecz przemijania i bezsilnosci człowieka wobec sił natury. Jest jednocześnie zachwytem nad niepowtarzalnością chwili i zmiennościa świata (taki mój pokłon w stronę Heraklitaz jego "panta rhei"). dałem temu wyraz w kilku sonetach tej serii, ale szanowna Gawiedź mogła o tem nie wiedziec, wszak na Eldorado jeszcze one nie gościły... No i chyba rzecz, która mnie, Gawiedzi okrutna, zabolała najbardziej: Chłopi nie są elementem rajobrazu i niech obrzydzenie nie dotyka Gawiedzi. Sonety moje, jak częsciowo zaznaczałem, są bardzo osobiste, powiedziałbym autobiograficzne. Chłopi to nikt inny, jak moi rodzice, sąsiedzi, przyjaciele, znajomi, ci, których częscią życia ja jestem, i którzy są częścią życia mojego. Ja i wieś polska jedno jesteśmy. Ona mnie urodziła i wykarmiła, ja jej pieśni śpiewam... Niechaj nigdy złotej pszenicy nie oglądam, jeżeli chłopa mam za folklor lub krajobraz uważać. Niechaj krowy już nigdy mnie mlekiem nie poją, jeślim się braci chłopów wyparł. Elementami to chłopi są, ale tylko mojej natury i niczego innego. Gawiedzi, wstyd mi, żeś we mnie widziała Edypa wsi polskiej tylko!
Mam nadzieję, że Gawiedź droga moją apologię przeczyta i pomyśli nad losem biednego Janka Muzykanta, który do wielkiego miasta na nauki zabran został.
Gorąco pozdrawiam i tradycyjnym chłopskim "Szczęść Boże!" życze Gawiedzi miłej pracy.
Pozdrawiam. Terezjasz.
P.S. A z których to stron gawiedz pochodzi, a nuż my przez miedzę mieszkamy?



dla pewności załączyłam wpisy całej trójki :hmmm:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:24

nostalgia pisze:
Poza tym mysle o swoim interesie... bo jesli cos ze mna sie stanie, dostaniecie info i co??? bedziecie za lby sie brac czy to prawda czy
nie... chce miec kurde rozwiazana kwestie ewentualnego znikniecia.
,a przepraszam za pytanie Livka Ty sie gzdies wybierasz ??? :hmmm: :nonono:


JA? nigdzie sie nie wybieram :shock:
ale jakos mi przyszedl ten temat do glowy...
jako ze sie przyzwyczajam odczuwam brak... i chcialabym
wiedziec co sie dzieje lub stalo
ale widze ze tu wielki problem... bo kurde nawet gdy sie
poda info lud moze nie uwierzyc :hmmm:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:25

Gawiedz pisze:Sergiusz Kozłowski, to nie jest ta sama osoba, która wystąpiła, jako przyjaciel Terezjasza, (mr Mojo). nick "Sergiusz Kozłowski", to - moim zdaniem - klon kilokituisa.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:25

no i na czym stanelo

ten sam czy nie :hmmm:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Otol » 26.09.09, 12:26

Chyba na razie stanęło na pewnej próżni
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:27

Gawiedz pisze:nigdy nie będzie pewności. ale ja chyba jednak dałem sie nabrac. jednak dzięki temu napisałem epitafium, które do tej pory bardzo lubie. a więc nie ma niczego złego co by...
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:28

nie martw sie dales sie nabrac na jego smierc ale nie na jego istnienie.

istnienie chyba jest wazniejsze

a tak na marginesie
nie wiem czy slyszeliscie ze naprawde nastapila smierc na necie
jakiegos chlopaka w nieciekawym stanie psychicznym reszta
towarzystwa zdopingowala do popelnienia samobojstwa na oczach
wszystkich tzn byl podlaczony przez kamere i szuuuu....

przerazila mnie ta wiadomosc
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:28

kamieniarz pisze::( :( :( :(
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:28

zebys wiedzial
to juz wypaczenie na maksa, zamiast chlopakowi
pomoc to zdopingowali coby zobaczyc smierc na zywca

maja robic dochodzenie w tej sprawie, nie pamietam
ale chyba przypadek z usa - nikt z was nie slyszal o tym
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:29

Mercedes pisze:Nie, u nas newsem jest nawalona Pani Kruk i Pan Prezydent, który się kulom nie kłaniał. :oops:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:30

a o tym i do mnie dotarlo
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:30

Mercedes pisze:O tym mówisz, teraz znalazłam:

Amerykański 19-latek popełnił samobójstwo poprzez przedawkowanie narkotyków. Szokujące w tej sprawie jest również to, że chłopak rejestrował całe wydarzenie za pomocą kamery internetowej. Nagranie dostępne było "na żywo" w sieci.

Abraham Biggs Jr. został znaleziony martwy w swojej sypialni w Pembroke Pines, na Florydzie. Wstępne oględziny wykazały, że nastolatek zginął w wyniku przedawkowania narkotyków.

"Uznaliśmy to za samobójstwo. Część tego strasznego wydarzenia została nagrana za pomocą kamery wideo i była dostępna w Internecie. Użytkownicy sieci mogli całe wydarzenie oglądać "na żywo"."

Póki co, amerykańska policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Wiadomo, że już wcześniej Biggs pisał na swoim blogu o tym, że "nienawidzi życia i samego siebie". Nastolatek wspominał również o myślach samobójczych.

Przypomnijmy, że nie jest to pierwszy taki przypadek w historii. W zeszłym roku 42-letni obywatel Wielkiej Brytanii powiesił się, publikując swoje samobójstwo w analogiczny sposób co Abraham Biggs Jr.
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:31

oooo! wlasnie...

no widzisz jak sie poszuka to zawsze sie cus ciekawego znajdzie a nie
tylko polityka i nadomiar pijakow
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:31

Malwina pisze:Ciekawam bardzo, czy to zguba Gawiedzia się nie odnalazła?

Obrazek
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie - reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 12:47

biorac pod uwage doswiadczenie Gawlika


...... chyba rozumiecie ze mialam pewne obiekcje w sprawie Slawomira
balam sie ze podam jakas plotke i namace wam w glowie


teraz widze ze wiadomosc sie zgadza i jak moj dylemat na ten temat jest aktualny :pajac:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Śmierć na necie.... reaktywacja

Postautor: Otol » 26.09.09, 13:42

Straszne...
Zostają tu tylko po ludziach gdy odejdą
literkie, słowa, zdania...
Nie może do człowieka dotrzeć, że ktoś może być, a potem
nagle nie być go już więcej...
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie.... reaktywacja

Postautor: Livia » 26.09.09, 14:25

wiem ze jestem dosyc 'ciezka' w kontaktach

ale przyzwyczajam sie do ludu nawet do 'nicku' po drugiej stronie monitora
i stad ten temat zalozylam dawno temu, bo gdy kogos dluzej nie ma...
zaczynam sie normalnie martwic


slawomira szukalam od dwoch miesiecy... cisza...
ale sie nie poddalam... i wyszukalam informacje...
nie spodziewalam sie takiej...

nadal pozostaje dylemat...
czy jestesmy tutaj tylko 'nickami' i nikogo nie dziwi gdy
nick raptem znika...

jak najbardziej jestem przekonana ze temat
>>> Biuro poszukiwanych i odnalezionych userow

jest waznym zrodlem informacji dla nas tzn tych ktorzy traktuja sie jak ludzie
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

Awatar użytkownika
Otol
Weteran
Posty: 2760
Rejestracja: 04.08.09, 11:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Śmierć na necie.... reaktywacja

Postautor: Otol » 26.09.09, 14:27

Dla mnie nick = człowiek po drugiej stronie monitora/klawiatury.
Granice Twojego języka są granicami Twojego świata!
Trade winds find Galleons lost in the sea
I know where treasure is waiting for me
Silver and gold in the mountains of Spain
I have to see you again and again
Take me, Spanish Caravan
Yes, I know you can

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie.... reaktywacja

Postautor: Livia » 27.09.09, 02:02

tak, ale czy wiekszosc tak uwaza... moze tylko wpadna na jakis czas
znudza sie i znikaja... a my wrazliwe dusze sie glowkujemy

nieludzkie postepowanie?... albo brak swiadomosci? ze za monitorem
siedzi osoba ktora sie przywiazuje i martwi
naglym zniknieciem kumpla ze swiata netowego... :pajac:
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki

malami
Zielony
Posty: 8
Rejestracja: 03.03.10, 15:52

Re: Śmierć na necie.... reaktywacja

Postautor: malami » 04.03.10, 10:16

Taki już urok znajomości wirtualnych:( Wiem doskonale o co ci chodzi, byłam stałym bywalcem jednego forum aż nagle się okazało,że wszyscy "starzy: użytkownicy się wykruszyli i nie powiem było mi przykro. Nie ma co biadolić tylko trzeba się do tego przyzwyczaić

Awatar użytkownika
Livia
Boska Cesarzowa
Posty: 7935
Rejestracja: 25.08.07, 17:11
Lokalizacja: Obłok
Kontaktowanie:

Re: Śmierć na necie.... reaktywacja

Postautor: Livia » 24.03.10, 03:53

ale to nie takie latwe, wiele lat znajomosci nawet 'tylko' wirtualnej wbrew pozorom
laczy ludzi
"I am not young enough to know everything"
:wisienka:Obłokowe Emotki


Wróć do „Na każdy temat”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron