"O mój Boże!" - wątek o religii

Forum związane przede wszystkim z dokonaniami fanów - bywalców Forum Mangi i Anime . Napisałeś fanfik? Wiersz? Chcesz się pochwalić ciekawymi rysunkami? Własnym bądź znalezionym doujinshi? Skleciłeś jakieś Anime Music Video? To jest miejsce dla właśnie dla Ciebie! Dyskusje, tutoriale, recenzje, pomoc - to wszystko własnie tutaj. Prócz twórczości typowo fanowskiej znajdziesz też informacje o wszelakich imprezach, konwentach organizowanych przez fanów na terenie całej Polski.

Moderatorzy: Nook, Tufturek

Awatar użytkownika
ZuaJuka
Początkujący
Posty: 213
Rejestracja: 30.08.07, 15:02

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: ZuaJuka » 18.12.07, 09:20

KK mało co uznaje.

czy ta biblia była może taka... żółtobura, z czerwonym napisem na okładce? takim świconcym? :P

w dodatku, teraz, poznawszy trochę szczegółów historycznych... na Boga! Figurka Izydy z małym Horusem przypomina nieco chrzescijanska Piete i ogolnie dziela o tematyce Matka Boska z Dzieciątkiem. Tak samo późniejsze przedstawienia bogów greckich - Nifmy, inni bogowie składający dary małego Hermesowi leżącego na kolanach innego boga, zapomniałam jakiego - wszyscy zaś mieli nimby. Chrześcijanizm czerpał garściami z innym religii. Czemu? Bo nie miał własnego przedstawienia Boga? Czy dlatego, że samego Boga nie ma?
Row, row, fight the power!

Awatar użytkownika
Nath
Początkujący
Posty: 230
Rejestracja: 27.08.07, 17:00

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: Nath » 18.12.07, 17:29

Zuajuka:

Chrześcijaństwo czerpało garściami z innych kultur dlatego, że nie wzięło się z powietrza. Narodziło się w pewnym kręgu kulturowym i wykorzystało dostępne i wytworzone już pojęcia oraz wyobrażenia, żeby przedstawić to co chciało przedstawić.
Na przykład wizerunki Aniołów w chrześcijańskiej sztuce są jak żywcem oparte na wizerunkach Nike oraz Victori.

Gdybyś sięgnęła głębiej, zobaczyłabyś, że Judaizm również czerpał garściami z innych religii oraz kultur. Izrael był raz po raz najeżdżany, żydzi podbijani bądź deportowani z czasem przejmowali nawet wierzenia swych okupantów - z czym walczyli zawzięcie prorocy, strzegący wiary w Jedynego, potem Jednego Boga.

TCO:
Natomiast o wiele prościej wyjaśnić kwestię, dlaczego 2/3 zboru leczy się na depresję.


Dlaczego? Przyznam, że zawstydzająco mało wiem o Świadkach Jehowy.

To wszystko to jest taki fałsz, że się aż krew gotuje. Ludzie są w większości fałszywi i zapatrzeni w siebie. To mnie zawsze mierziło.


Nie znam tego środowiska niestety, więc nie mogę się wypowiedzieć.
Ale mogę za to powiedzieć, że między innymi jestem chrześcijaninem, bo znam i spotykam ludzi, którzy autentycznie żyją tą wiarą, są prawdziwi w tym co mówią i robią. To dla mnie w jakiś sposób ważne.

Oczywiście znam też całe mnóstwo osób, które są fałszywe i zapatrzone w siebie a nazywają się chrześcijanami. Ale niech sobie będą. Tacy ludzie zawsze byli i będą i jest ktoś kto kiedyś ich życie oraz postępowanie oceni.

Pozdrawiam
Risk something, take back what's yours
say something that you know they might attack you for
cause I'm sick of being treated like I have before
like it's stupid standing for what I'm standing for.

Awatar użytkownika
Sonderczyni aka TCO
Początkujący
Posty: 63
Rejestracja: 29.08.07, 00:24
Lokalizacja: the very end of the interweb
Kontaktowanie:

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: Sonderczyni aka TCO » 18.12.07, 18:59

Juka:
Chrześcijaństwo czerpie dlatego, bo przez to łatwiej jest przekonywać pogan. Zanim powstał KK, chrześcijanie opierali się na Biblii tylko i wyłącznie i nie mieli pewnie z 3/4 tego, w co się wierzy teraz. Idealny przykład to tzw. Boże Narodzenie.

Si, to właśnie toto. Żółta ze świecącym czerwonym.

Nath:
To jest religia, która tak naprawdę opiera się na pielęgnowaniu w sobie poczucia winy, na przekonaniu, że nawet, jeśli robi się coś dobrze, to wciąż robi się za mało, i jeśli w tym wyznaniu ktoś naprawdę żyje wiarą, to w głowie ma taki pulsujący komunikat o wiecznym zagrożeniu grzechem.
Inna kwestia, że można być nieszczęśliwym, będąc szczęśliwym, widząc i odczuwając fałszywość współbraci, ale wierząc w ideały wiary i jej słuszność tak bardzo, że nie można się uwolnić.

Zgadzam się, że wielu ludzi jest w tej kwestii bardzo powierzchownych, ale ŚJ uważają siebie za wybranych, a pozostałych ludzi za "resztę" i to podejście jest strasznie denerwujące, bo to jest chamstwo.
Jeśli ktoś odchodzi z organizacji (co z własnej woli nie jest proste, bo trzymają nieraz jakby na siłę), to już jest traktowany jak kompletny śmieć. W rodzinie takie coś to tragedia. Bo organizacji to nie robi różnicy, co było powodem wykluczenia, nawet jeśli to jakaś drobnostka.
I believe that Google exists for a reason.

Awatar użytkownika
Nook
Początkujący
Posty: 93
Rejestracja: 08.09.07, 12:39
Lokalizacja: Złomowisko dusz

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: Nook » 18.12.07, 19:28

Sonderczyni aka TCO @ Dzisiaj, 19:59 pisze:To jest religia, która tak naprawdę opiera się na pielęgnowaniu w sobie poczucia winy, na przekonaniu, że nawet, jeśli robi się coś dobrze, to wciąż robi się za mało, i jeśli w tym wyznaniu ktoś naprawdę żyje wiarą, to w głowie ma taki pulsujący komunikat o wiecznym zagrożeniu grzechem.
Inna kwestia, że można być nieszczęśliwym, będąc szczęśliwym, widząc i odczuwając fałszywość współbraci, ale wierząc w ideały wiary i jej słuszność tak bardzo, że nie można się uwolnić.


Hmm. Przypominam sobie zajęcia z kultury/historii/literatury USA i jak byk widzę opis szesnastowiecznych Purytanów. Ci tez wszędzie widzieli grzech i jak ognia go unikali. Miejscami zakrawało to na paranoje.

Poza tym trochę *liznąłem* tej religii, jako że miałem ŚJ w rodzinie i stwierdzam, że to nie był aż tak wykręcony obraz i konfrontujac to z Twoim opisem, TCO, jestem wręcz przerażony.

A i żółta ksiażeczke również i ja pamietam ;)
without order nothing exists, witout chaos nothing evolves.

Awatar użytkownika
Nath
Początkujący
Posty: 230
Rejestracja: 27.08.07, 17:00

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: Nath » 18.12.07, 20:20

TCO:

Chrześcijaństwo czerpie dlatego, bo przez to łatwiej jest przekonywać pogan. Zanim powstał KK, chrześcijanie opierali się na Biblii tylko i wyłącznie i nie mieli pewnie z 3/4 tego, w co się wierzy teraz. Idealny przykład to tzw. Boże Narodzenie.


Obecnie jest coś takiego jak zjawisko Inkulturacji. Kościół na terenach, gdzie przebywa z misją, szanuje, zachowuje i poniekąd dostosowuje kulturowe zwyczaje tamtejszej ludności do Ewangelii. Wszystko po to, aby Ewangelia, która powstała w zupełnie innej kulturze, stała się dla nich bliższa i bardziej zrozumiała. Warunek jest jednak taki, że te kulturalne zwyczaje nie mogą być sprzeczne z istotą Kościoła i wyznawanymi przez niego wartościami.

A kiedy Twoim zdaniem powstał KK?

Uznaje się, że Kościół powstał w momencie Zesłania Ducha Św. Czyli 50 dni po święcie Paschy. Bardzo krótko po śmierci Jezusa. Pierwszy sobór w Jerozolimie odbył się w 49 roku. Niecałe 20 lat po śmierci Jezusa. Mówię to, bo u większości ludzi panuje przekonanie, że pierwszy sobór to był ten w Nicei, gdzie to biskupi dopuścili się całej masy przekłamań i dla swojego użytku - wbrew tradycji chrześcijańskiej - poustanawiali rzeczy zupełnie z czapy. (mam nadzieję, że ironia jest wyczuwalna na odległość ;P)

Nie prawda, że chrześcijanie opierali się tylko i wyłącznie na Biblii (wtedy to był jedynie Stary Testament). Opierali się przede wszystkim na słowach Jezusa Chrystusa, które jeszcze wtedy nie były spisane. To ich odróżniało od żydów. Pozostawało więc im jedynie opieranie się na autorytecie, opowieściach i przekazach ludzi, którzy Jezusa widzieli na własne oczy - przede wszystkim Apostołów. Wszystkie Ewangelie , Listy Św. Pawła itd. na których my się opieramy i nazywamy Nowym Testamentem powstały (uogólniając bardzo) pod koniec I wieku. (oczywiście daty poszczególnych Ewangelii i listów są różne i wciąż dyskusyjne, ale to nie takie ważne w tej chwili). A Święty Paweł - apostoł pogan - wprost oznajmiał, że Prawo Starego Testamentu przestało mieć moc zbawczą (to o czym mówiłem wcześniej. Uczynkami nie można się zbawić, a jedynie wiarą. Uczynki są jej wyrazem) i tylko wiara w Jezusa Chrystusa daje zbawienie (w ogromnym skrócie). Więc jak Ci pierwsi chrześcijanie mogli się opierać tylko i wyłącznie na Biblii (czyli wówczas na księgach ST, którego pierwsi chrześcijanie wywodzący się z pogaństwa nie znali)?
Oczywiście ST jest bardzo ważny i jest integralną częścią chrześcijaństwa. Ale jak Ci pierwsi chrześcijanie mogli by opierać się na słowie pisanym, skoro mieli przed oczami Słowo Żywe?

nie mieli pewnie z 3/4 tego, w co się wierzy teraz. Idealny przykład to tzw. Boże Narodzenie.


To może być idealny przykład na to, że nie obchodzili na początku Bożego Narodzenia. Ale jak to się ma do tego "w co się wierzy teraz"?

Dzięki za krótką charakterystykę tego kim są Świadkowie.

ŚJ uważają siebie za wybranych, a pozostałych ludzi za "resztę" i to podejście jest strasznie denerwujące, bo to jest chamstwo.


Nie przejmuj się. W Starym Testamencie jest wiele proroctw mówiących, że "reszta" zostanie ocalona ;-)

Przepraszam, że te moje wywody są takie długie, ale studiuję teologię i po prostu to są moje tematy.
Nie mogę się powstrzymać, gdy często ludzie piszą takie "ogólne uznane i obowiązujące prawdy o chrześcijaństwie" nie znając uwarunkowań historycznych, kulturalnych i często po prostu faktów.

Pozdrawiam

edit: w ogóle ostatnio chłopaki zostały zdominowane przez dyskusje religijne. Nie wszystkich to musi interesować itd. Jeśli uznamy wspólnie, że dyskusje na ten temat są zbędne, bądź nic już pożytecznego przynieść nie mogą, dla mnie nie ma problemu :viking:
Ostatnio zmieniony 19.12.07, 19:41 przez Nath, łącznie zmieniany 1 raz.
Risk something, take back what's yours
say something that you know they might attack you for
cause I'm sick of being treated like I have before
like it's stupid standing for what I'm standing for.

MaXD

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: MaXD » 19.12.07, 09:52

Generalnie mam chwilke to napisze:

Natheusz ma racje - ostatnio Chłopaki zostały zdominowane przez - nie mówię, ciekawy - ale dosyć trudny temat. Zwłaszcza jeśli ktoś chce się nagle wbic rozmowę, ma powazne problemy...

Ale pomijając nawet problemy z czytaniem postów i nadązaniem za wami - (nie powiem próbowałem) - niestety odnosze wrażenie że jedyne co robicie to "szczekacie". Rozumiem, że żadne z was nie przekona drugiego do swojego poglądu, nie mniej czytając was po porstu mam wrażenie że każdy swoja 'ogórka' skrobie, pisze co popadnie i średnio go obchodzi co ktoś inny napisze bo i tak znajdzie argument przeciw xD
Wybaczcie że tak brzydko o was myśle - ale te posty mówiły same za siebie.

Nawet fajnie ze mamy tak skrajne poglądy, bo niektóre uwagi sa ciekawe - ale niektóre mijają się z celem i są po prostu na potrzeby dłuższych i sensowniejszych postów - więc wybaczcie.

Ja do jako tako rozmowy się nie wtrące... osobiście proponuje EOT, jako najbardziej dyplomatyczne rozwiązanie problemu. A przynajmniej EOT w Chłopakach - i przeniesienie rozmowy do dedykowanego tematu.
Niestety z powodu tej religijnej krucjaty mój czas który chciałem poświęcic na przeczytanie Chłopaków gdzie mógłbym znaleźc coś ciekawe, coś smiesznego, coś błyskotliwego wolałem spędzić nad programem ;p Przypominam, jako tako sama rozmowa była ciekawa - ale do pewnego momentu i na pewno nie w chłopakach (choc jest to temat ogólny)

Uff - tyle od mnie.
Życze miłego dnia - sam znikam na zajątka.

Duch MaxD xD

Awatar użytkownika
Nath
Początkujący
Posty: 230
Rejestracja: 27.08.07, 17:00

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: Nath » 19.12.07, 15:09

Jeśli tak to wygląda z perspektywy osoby trzeciej to rzeczywiście nie ma sensu tego kontynuować. Ja przy tym dodam, że z chęcią i ciekawością czytałem posty współdyskutantów i próbowałem się do nich odnosić. Nie było też moim celem nikogo do niczego przekonywać. Mam jednak pewną wiedzę z zakresu teologii i pewne - ograniczone, ale zawsze - rozumienie wiary chrześcijańskiej, i jedyne co chciałem w tej dyskusji osiągnąć to spróbować przybliżyć innym punkt widzenia chrześcijan na pewne rzeczy. O ile mogę traktować siebie jako jednostkę w miarę reprezentatywną :)

Mam nadzieję, że dla niektórych ta wymiana zdań nie była aż taka męcząca i zaowocowała sprzyjającą rozwojowi refleksją :)
Dzięki wszystkim, którzy chcieli zabrać głos w dyskusji. Za odwagę oraz pełne otwarcie, zwłaszcza dzięki dla TCO :) Szacunek dla Ciebie ogromny.

Pozdrawiam
Risk something, take back what's yours
say something that you know they might attack you for
cause I'm sick of being treated like I have before
like it's stupid standing for what I'm standing for.

Awatar użytkownika
Nook
Początkujący
Posty: 93
Rejestracja: 08.09.07, 12:39
Lokalizacja: Złomowisko dusz

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: Nook » 19.12.07, 16:58

Ja tam sie z Maxiem nie zgodzę. Fajnie sie śledziło tą całą dyspute i osobiście śledząc ją od początku do końca, nie odniosłem wrażenia "szczekania" stron, bo to kojarzy mi sie z pojazdami osobistymi i brakiem poszanowania dyskutanta. Co jak co, ale to tylko ja i moje skromne zdanie ;)
without order nothing exists, witout chaos nothing evolves.

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 701
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Tufturek » 19.12.07, 18:47

Wydzielam posty z "Chłopaków, by oddzielić wątki.

Nie zgadzam się Maxem, że dyskusję należy zakończyć, ale tamten temat faktycznie przestał być dla niej odpowiednim miejscem.

Pozdrawiam :byebye:
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
ZuaJuka
Początkujący
Posty: 213
Rejestracja: 30.08.07, 15:02

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: ZuaJuka » 19.12.07, 20:42

zgadzam się z Maxem, ze szczekacie - z resztą, sama to sugerowałam parę postów temu :P

i jestem bardzo zadowolona, że wydzielono ten temat - tymczasem ja mykam do chłopaków napisać coś lekkiego i niezobowiązującego :>
Row, row, fight the power!

Awatar użytkownika
Sonderczyni aka TCO
Początkujący
Posty: 63
Rejestracja: 29.08.07, 00:24
Lokalizacja: the very end of the interweb
Kontaktowanie:

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Sonderczyni aka TCO » 20.12.07, 18:05

Nath:
Również bardzo chciałabym Ci podziękować za tę dyskusję, a najbardziej za to, że zwróciłeś mi uwagę na wiele rzeczy, o których mogłabym nigdy nie mieć szansy mieć pojęcia (uroki języka polskiego xD), a szczególnie za poprawienie tego mojego idiotycznego błędu z Biblią w I wieku, przejechałam się strasznie na swojej ćwierćwiedzy ^^"... Oraz naturalnie za cierpliwość do mnie, której nigdy wcześniej nie miał żaden ksiądz, ni brat, czy siostra w zborze (bo prób założenia sensownego studium miałam autentycznie więcej, niż dziesięć, i to zawsze mi mówiono "dziękuję" i kierowano do kogoś innego, bo nie mieli siły). Nie wspominając o innych ludziach, którzy za samo wyrażanie chęci powiedzenia nt. Boga daliby, a nawet dawali mi w 'mordę tę moją' xD.
Szacunek, naprawdę. Takich ludzi potrzeba więcej :).


Ze swojej strony zakończę takim optymistycznym akcentem, związanym luźno z tematem, ale zawsze:
Koleżanka w imieniu klasy wysyła do księdza Sadownika* sms-a, w którym pisze, żeby się przygotował, bo chcą na lekcji śpiewać kolędy. Notabene kolędujemy wszyscy od wczoraj na wszystkich lekcjach, by ich nie mieć, ale mniejsza. Nauczyciele już mechanizmu wyparcia doświadczają.
Na tę wieść ksiądz Sadownik odpisuje: "wporzo spox".

Tak powstaje meme.
W związku z czym pojawiła się w klasowych rozmowach Standardowa Odpowiedź nr (zdaje się) 7. xD
*"ksiądz Sadownik" jest jak frazeologizm, tego sie po prostu nie rozdziela ;)
I believe that Google exists for a reason.

Awatar użytkownika
Folko
Zielony
Posty: 24
Rejestracja: 08.09.07, 11:15

Re: "Chłopaki..." - o fikach, i nie tylko

Postautor: Folko » 23.01.08, 04:56

ZuaJuka @ 13.12.07, 20:43 pisze:Tytus: turlaj dropsa! XD

nie podejmuję dalszej konwersacji w tym temacie, mam prawo, to nie ma sensu, wy nie wyperswadujecie nic mi, ani ja wam, marnujecie po prostu, rzucając się jak świnie na obierki, znaki, które wychodzą spod waszych palców.

aby poetycko zakończyć, napomknę tylko o tym, czemu nie lubię osób niepełnosprawnych, bo oczywiście nic nie dzieje się bez przyczyny :P
pamiętam, że kiedyś chciałam wziąć udział w wolontariacie i grzebałam w ogłoszeniach osób niepełnosprawnych. zależało mi na tym, by być dla kogoś takiego oparciem, by mógl ze mną pogadać, bym mogła starać się mu jakoś pomóc, pisać listy, maile, wpaść czasem i zrobić zakupy, whatever.
przejrzałam ponad trzysta anonsów o nowy komputer, laptop, wycieczke, wózek, wózek rozumiem, to ważna rzecz.
ale laptop, wycieczka, komputer, nie wiem, to mnie jakoś zirytowało trochę, bo zawsze tłczono mi do łba, że taki niepełnosprawny, odcięty od świata, to najbardziej potrzebuje ciepła, szacunku, zrozumienia. psiamać, stereotypami żyłam, no.



a tak BTW, to dostałam zwolnienie na siedem dni i antybiotyki, życie jest okrutne, tyle wykładów mnie ominie... :c


No i kurwa mać, stało się.

Po kilku latach na tym forum - z czego 3/4 jako najbardziej tolerancyjny moderator w gronie - wreszcie pojawil sie ktoś kto swoją postawą wyprowadza mnie z równowagi.

Niech cię cholera, wolontariuszko od siedmiu boleści. Nie podpasowało, że niepełnosprawny może mieć marzenia takie jak innie ludzie? Jesteś żałosna. To co prezentujesz tymi postami - to sory Vood, wiem że mamy regulamin forum, i znam ostatnią zasadę - czysty nazizm. Selekcja? Odstawianie leków?

Jako wolontariusz z dłuuuugim stażem, i od bardzo dawna zadeklarowany ateista - mówię ci: spierdalaj.

P.S. Przepraszam za mięsko, mam nadzieje, że to pierwszy i ostatni raz kiedy musiałem czegoś takiego używać.
This world is made of LOVE & PEACE

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 701
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Tufturek » 23.01.08, 06:34

Hm, Folko, chyba jednak trochę przesadziłeś z reakcją. Przeczytaj wszystkie posty jeszcze raz i upewnij się, że miała na myśli to o co ją oskarżasz (wydaje mi się, że nie). Daję Ci 24 godziny na edycję posta, a jeżeli tego nie zrobisz, sam go zedytuję (na tyle, na ile uznam za konieczne) - głównie ma na myśli wycieczki osobiste ("niech cię cholera" / "spierdalaj").

Pozdrowienia dla wszystkich
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Folko
Zielony
Posty: 24
Rejestracja: 08.09.07, 11:15

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Folko » 23.01.08, 14:27

Vood, przeczytałem ponownie. I trzy rzeczy, o które się wkurzyłem ciągle tu są.

1. Juka pisząca o selekcji słabszych wsród ludzi - naturalnej czy nie - jako o zjawisku pozytywnym. A to właśnie fakt że potrafimy poświęcić coś dla słabszych czyni nas ludźmi.
2. Gadka o niepełnosprawnych chcących lapa czy kompa - gdybym żył w 4-rech ścianach non stop, też bym pewnie prosił. A gdyby to byla kawalerka bez miejsca na PC - to o lapa wlasnie. Juka sama przyznala, ze kierowala sie romantycznym stereotypem niepelnosprawnego, ktory wymaga jedynie ciepla - ale juz to samo w sobie jest krzywdzące - no bo jak to: przytule cię, ale nie waż się mieć innych marzeń czy aspiracji?
3. Teorie o braku Boga, przedstawiane w sposób jakby Juka bardzo chciała wierzyć, że on jest. Jeśli ktoś nie wierzy, to nie potrzebuje o tym przekonywać innych. Moja niewiara wynika z kilkuletnich studiów nad róznymi pismami, łącznie z Pismem Świętym i Koranem, i dyskusji, np. z zaprzyjaznionym misjonarzem :) . Dodatkowo są inne lektury: Bóg Urojony, jako manifest ateizmu, i wręcz przeciwnie: the Case of Faith - szereg dowodów filizoficznych, wg. których Bóg istnieje.
Patrząc po tych postach powyżej, Juka ciągle szuka swojej odpowiedzi, deklarując się jako niewierząca chyba dla draki tylko - i to też mnie wkurza, tak jak mnie wkurzają osoby na religijnym czacie interii, które gdy prowadzimy sobie na poziomie dyskusję teologiczną - logują się i caps lockiem piszą coś w stylu: "jak to możliwe, ze jest Bog skoro tyle dzieci dziennie umiera" itp itd - wierząc święcie, że skoro nie chodzą na mszę to ateiści z nich pełną gębą :) . To nie jest akt niewiary - to jest poszukiwanie swoich odpowiedzi.

I wreszcie - bardzo długo pracuje w dość specyficznym środowisku; jestem wolontariuszem - wychowawcą zajmującym się dziećmi z najtrudniejszych rodzin: zawsze rozbitych, zawsze patoogicznych. To są te dzieci, które palą i piją w wieku 8-miu lat, i ta młodzież która wyrywa siedzenia na stadionach i pobiłaby każdego kto na nia spojrzy w biały dzień. Na pewno znacie ten typ. Na pewno sie wkurzacie na hoolsów, złodziei, dresiarzy. A tymczasem, dla mnie to normalne, chociaż zwichrowane chłopaki i dziewczyny. Prawie zawsze bici bardzo często głodni. Nie mają się gdzie nauczyć co wolno a czego nie, żadnych wzorów. W domyśle Juki - jak to odebrałem - dokładnie ten typ który powinien zostać wyeliminowany. A tymczasem kiedy ja tam jestem, to są naprawdę spoko, usmiechną się, podadzą rekę. Porozmawiamy, pożartujemy. Bo ktoś traktuje ich normalnie, a nie kieruje sie stereotypem, czy z gory zaklada, ze skazani sa na porażkę.

20min temu, wróciłem z McDonaldsa z chlopakiem stamtąd - taka mała akcja dozywiania na wlasna reke. To bylo fajne wyjscie, naprawde spoko, do posmiania sie i pozartowania. Tylko co bolalo mnie - bo on sie juz przyzwyczail, to spojrzenia innych ludzi - dosc charakterystyczne, takie jak sie patrzy na gowienko. Skierowane na nas obu - bo ubralem sie, tak by sie nie wyrozniac w parze. Wychodzi z tego, ze zasada 'nie oceniaj ksiazki po okladce' poszla w 3,14zdu. I to jest wlasnie to co Juka prezentuje, ocenianie innych na podstawie pozorow, i wydawanie o nich arbitralych sadow.

Innymi slowy Juka wystapila przeciw wszystkiemu w co wierze (Prawo moralne we mnie...) - i co robię. Jeszcze raz wybacz Vood teksty w poście powyżej, ale nie przeedytuje ich. Czasami trzeba pewnych słów użyć by coś podkreslic, i jak powiedzialem - dla mnie to byl pierwszy i mam nadzieje ostatni taki post na forum. Pozdro.
This world is made of LOVE & PEACE

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 701
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Tufturek » 23.01.08, 17:28

Ok, teraz rozumiem reakcję. Nie będę edytował Twojego poprzedniego postu, chyba że któryś z użytkowników poprosi mnie o to wprost (nawet na priva).

Pozdrawiam :byebye:
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
ZuaJuka
Początkujący
Posty: 213
Rejestracja: 30.08.07, 15:02

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: ZuaJuka » 23.01.08, 19:46

co mam zrobic? spierdalac z forum? jak definiujesz "spierdolenie z forum"? powiedz, moze to dla Ciebie uczynie. a może zaraz pójdę się samobiczować, bo mam inne zdanie niz ty.

szlachetny, laskawy, dobry, mily, zajebisty i w ogole czlowieku! mój światopogląd wynika z tego, jak zostałam wychowana i w jakim środowisku się obracałam. skoro pracujesz z trudnymi dziecmi i mlodzieza, to powinienes byc przyzwyczajony do takich jak ja, a tu prosze, nie. kiepski widze z Ciebie wolontariusz. jak ci sie na trafi gosc, ktory jest faszysta, to tez mu kazesz na dzien dobry spierdalac? bo ma inne poglady niz ty? prosze, nie badz smieszny.

czy moze naprawiasz świat tylko w godzinach pracy? a potem pokazujesz swoje prawdziwe "ja" i wyzywasz się na innych, bo mają inne poglądy?

drogi wolontariuszu, prosze, napraw mnie.
Row, row, fight the power!

Gość

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Gość » 23.01.08, 20:55

ZuaJuka @ Dzisiaj, 20:46 pisze:jak ci sie na trafi gosc, ktory jest faszysta, to tez mu kazesz na dzien dobry spierdalac?


Tak :) mam swoje wady, i jedna z nich jest pogarda dla faszystow :)

Nie mam obowiazku bycia idealem :D

Nie mam zamiaru cie naprawiac. Nie pracuje z toba, z tego ze wogole piszesz notki wynika ze masz dostep do neta, ergo nie masz problemow z wyzywieniem czy edukacja - a wiec pozostajesz poza moim kregiem zainteresowan. Jestes w grubie osob, mam nadzieje, inteligentnych - wiec musisz radzic sobie sama ze znalezieniem odpowiedzi.

-=Folko=-

Awatar użytkownika
ZuaJuka
Początkujący
Posty: 213
Rejestracja: 30.08.07, 15:02

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: ZuaJuka » 23.01.08, 21:44

czuje sie wzruszona ;)
Row, row, fight the power!

Awatar użytkownika
Sonderczyni aka TCO
Początkujący
Posty: 63
Rejestracja: 29.08.07, 00:24
Lokalizacja: the very end of the interweb
Kontaktowanie:

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Sonderczyni aka TCO » 23.01.08, 22:09

Juka:
Faszyzm nie zamyka się w inności poglądów, to brutalne naruszanie praw innych ludzi i z tym trzeba walczyć.
To trochę tak, jakby powiedzieć, że niesprawiedliwie w życiu odrzuca się arszenik tylko dlatego, że jest trochę inny, niż cukier.
Przynajmniej tak to widzę.
I believe that Google exists for a reason.

Awatar użytkownika
ZuaJuka
Początkujący
Posty: 213
Rejestracja: 30.08.07, 15:02

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: ZuaJuka » 23.01.08, 23:19

nabrałam ogromnej tolerancji dla White Power, odkąd studiuję archeologię ; umiem już nawet odróżnić krzyż celtycki i wiem, jaki kształt czaszki mają aryjczycy v_v' człowiek jest się w stanie przyzwyczaić absolutnie do wszystkiego...
Row, row, fight the power!

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 701
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Tufturek » 24.01.08, 06:39

IMO to nie jest kwestia kształtu czaszki, tylko faktu, że wg. ich przeświadczenia ten kształt czaszki czyni ich lepszymi niż inni ludzie.
Poprawcie mnie, jeśli sie mylę.

Pozdrawiam :byebye:
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
ZuaJuka
Początkujący
Posty: 213
Rejestracja: 30.08.07, 15:02

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: ZuaJuka » 24.01.08, 07:17

ten kształt czaszki, który ( chociaż nie jestem biologiem, może się mylę) jest niezależny od narodowości, kształtuje się już w łonie matki.

Dlatego naziści, faszyści i im podobni raczej nie mają długich włosów - aby było im wyraźnie widać kształt czaszki?
Row, row, fight the power!

Awatar użytkownika
Tytus
Zaawansowany
Posty: 539
Rejestracja: 27.08.07, 19:59
Kontaktowanie:

Re: "O mój Boże!" - wątek o religii

Postautor: Tytus » 09.04.08, 00:00

Polecam sie z zapoznaniem z tym dokumentem...Jezyk uzywany tutaj raczej nikogo nie przekona, ale sam program jest naprawde ciekawy moim zdaniem:

http://www.joemonster.org/filmy/8115/Th ... kie-napisy)


Wróć do „Fanowskie Sprawy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość