Dragon Ball AZ

Forum związane przede wszystkim z dokonaniami fanów - bywalców Forum Mangi i Anime . Napisałeś fanfik? Wiersz? Chcesz się pochwalić ciekawymi rysunkami? Własnym bądź znalezionym doujinshi? Skleciłeś jakieś Anime Music Video? To jest miejsce dla właśnie dla Ciebie! Dyskusje, tutoriale, recenzje, pomoc - to wszystko własnie tutaj. Prócz twórczości typowo fanowskiej znajdziesz też informacje o wszelakich imprezach, konwentach organizowanych przez fanów na terenie całej Polski.

Moderatorzy: Nook, Tufturek

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 29.05.17, 08:46

Ukog pisze:Saladin + Cathan= Salathan... nawet jak na fuzyjne imię coś za długo... bierzemy 2 pierwsze tego mocnego i i wycinamy 2 pierwsze tego słabszego i... jest Sathan!!!;] Tak! Tak właśnie widziałbym tę fuzję:D, a przynajmniej jej nazwę xDDD

Celowo nie nazwałem go Sathan. Oczywiście dlatego, że nie chciałem żeby się kojarzyło z Mr. Satanem. :P
Nie planowałem tej fuzji kiedy wymyślałem imiona tym postaciom (pamiętajcie, że Saladin miał oryginalnie zginąć w trakcie DKS), a jak już do niej dotarłem i uświadomiłem sobie jakie są opcje imienia, to się nieco zdziwiłem. ;)

Mr. Frost maiłby 5 formę(jak Coooler) i dalej?

Piątą formę miałby na pewno. Nie planowałem żadnego "Golden Frosta". ;)

Goku i Vegeta wracają i pomagają wygrać... jak?

Nie zdążyłem ustalić żadnych szczegółów w tej kwestii.

Kiedyś miałem pomysł na villaina między galaktycznego o nieskończonej mocy, która crushowała byu nawet wymiary potem obejrzałem TTGL i zrozumiałem, że to już było, a tu proszę... tak blisko i tak daleko...

TTGL = Tengen Toppa Gurren Lagann?
Nie oglądałem. Tam też maja planetę do walki?

PYTANIE O GOKU!! Jak on wyrwał się z tej papki tego "Morza Błogości i Zapomnienia", ktoś go złowił i grał niemca, że nic nie widział, nic nie wie?

Kiedy Talic zostaje nowym Dai Kaioshinem (w tym samym czasie zostali mianowani pozostali KaioshinI), odbudowa Zaświatów rusza pełną parą. Wcześniej, Bulma wynalazła pompę, która potrafiła odfiltrować dusze z zupy, ale dopiero po odbudowie Zaświatów daje się to zastosować na szerszą skalę.
Przez jakiś czas rozważałem też drugą opcję, że Harron Potter go wyłowił w swoim czasie, ale nikomu nie powiedział - odrzuciłem ją jednak.
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tytus
Zaawansowany
Posty: 536
Rejestracja: 27.08.07, 19:59
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tytus » 29.05.17, 09:28

Tufturek pisze:Celowo nie nazwałem go Sathan. Oczywiście dlatego, że nie chciałem żeby się kojarzyło z Mr. Satanem.


Przynajmniej raz w końcu coś kojarzone z Mr.Satanem byłoby kozakiem :P
To ja proponuje inną imię dla postaci, która nigdy nie powstanie.

Cathadin :bleh:
Tufturek pisze:Piątą formę miałby na pewno. Nie planowałem żadnego "Golden Frosta".


Ale czy miałby 6tą forme. To wciąż pozostaje pytaniem, które spędza wszystkim sen z powiek.

Tufturek pisze:Kiedy Talic zostaje nowym Dai Kaioshinem (w tym samym czasie zostali mianowani pozostali KaioshinI), odbudowa Zaświatów rusza pełną parą. Wcześniej, Bulma wynalazła pompę, która potrafiła odfiltrować dusze z zupy, ale dopiero po odbudowie Zaświatów daje się to zastosować na szerszą skalę.


Mam nadzieję, że Bulma oparła je o te filtry, które wyganiały zło z dusz z filmu 12stego :bleh:




No to kilka pytań ode mnie.

1. Czy nowi Kaioshini mieliby moc tworzenia nowych światów? I czy odegraliby jakąś rolę w walce z Cathadinem?
2. Jaki power level mieliby ci nowi Kaioshini i czy nominacja by dodała im jakoś mocy? Robila z nich mysitcow jak z Gohana or something?
3. W jaki sposob Bulma zachowala swiadomosc w zaświatach? Ktoś specjalnie ja wylowił bo uznał, że bedzie ważna?
4. Nikt z UG nigdy nie zawuażył, że Sashi-Zoe odnawia planety? Nawet Cathan? (O to chyba jeszcze nie pytałem).

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 29.05.17, 14:58

Pytania z maila (niektóre musiałem trochę zmodyfikować, żeby miały sens bez kontekstu).

Skoro Freya przeżyła, czemu nie ujawniła się Saladinowi?

Nie miała takiej możliwości, była uwięziona w wymiarze Kaioshinów przez Talica, a córka Freyi, Eiko, była w zasadzie zakładniczką Talica.

Czy Saladin miał przeżyć?

Nie wiem. Zakończenie to jedna z rzeczy, których nie ustaliłem. W niektórych wariantach udaje się rozdzielić jego i Cathana (a także Gotena i Trunksa), dzięki magii Kaioshinów albo mocy Rdzenia, w innych Salathan miał zostać unicestwiony.
Jedną z opcji było, że Salathan zostaje rozdzielony, a Destruktor wówczas wnika w Gehennę, która unicestwia ich oboje dzięki cząstce Rdzenia, którą ma w sobie.

Jak to wg ciebie jest z Saiyanami, czy pół-Saiyan może osiągnąć tylko SSJ2, a ćwierć-Saiyan tylko SSJ?

Taką miałem zasadę w czasie gdy pisałem DBAZ, ale od tego czasu zmieniłem zdanie (bo geny tak nie działają).

Skoro Saiyani zostali cofnięci w rozwoju, to czy z czasem (np. za miliony lat) wrócą do dawnego poziomu?

Odcięcie ogona po urodzeniu nie modyfikuje DNA, więc dzieci bezogoniastych Saiyanów nadal miałyby ogony.
Ale można się kłócić, czy np. osiągnięcie SSJ nie modyfikuje w jakiś mały sposób DNA - może dzieci Super-Saiyanów miałyby szansę urodzić się już bez ogonów (i z jasnymi włosami?).
W Edge Special chciałem też zasugerować, że Caulif (który miał być pierwszą "anomalią" od czasu uwstecznienia Saiyanów) przekazał geny SSJ kolejnym pokoleniom.

Caulif pisze:- Nie daruję draniom! - warczał wściekły Caulif. - Tym razem, przesadzili. Zaraza! - zaklął głośno. - Przecież szóstka czy siódemka z tych dzieciaków była moja!


Może wśród potomków tych Saiyanów mieli szanse pojawić się jasnosłosi mutanci bez ogonów? Kto wie.

Czy Saiyani będą z czasem mieć coraz większe możliwości korzystania z chi?

Wiele istot korzystających z ki może się nauczyć chi, ale w jakim stopniu zależy od indywidualnych predyspozycji, determinacji i szczęścia (łatwiej, jeżeli ma się nauczyciela, który wskaże drogę - jak Cathan). Organizm można stopniowo "przyzwyczaić" do chi (ponownie, jak Cathan), ale można też zaszaleć (jak Tenks), od razu pojechać z grubej rury (i stracić rekę).

Starożytni (jasnowłosi) Saiyani korzystali z chi naturalnie (była ona wtedy też bardziej obecna we wszechświecie). Dlatego legendarni SSJ mają naturalną predyspozycję do instynktownego wykorzystania chi, ale prawdopodobnie nie będa w stanie tego nawet nazwać - bo sami nie wyczują domieszki chi w swojej ki. Zauważą tylko, że niektóre ataki działają dużo skuteczniej.

Cold miał "epizod" z Gehenną? możesz to wyjasnić?

Gehenna dostała Colda w "prezencie" od Gedeona i Calypso (zmanipulowała ich, by znaleźli jej kogoś "do zabawy"), a po jakimś czasie odesłała go, wraz z dwoma słodkimi berbeciami, by podbijał wszechświat w jej imieniu (chciała oszczędzić czas gdy już się uwolni) - ale Cold wolał podbijać w swoim imieniu. :P
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Ukog
Zaawansowany
Posty: 327
Rejestracja: 13.09.07, 14:33
Lokalizacja: Twierdza Gier
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Ukog » 29.05.17, 20:07

Ja już zabieram się do czytania całości, ale jak zwykle jestem późno, więc odpowiem zanim mnie zmorzy i odpadnę! W TTGL (słusznie rozwinąłeś) walczą nie tylko na planety ale na całe galaktyki, a w pewnym momencie i tego jest mało:).
But the Spirit Never Die
The World Belongs To Me...
https://www.youtube.com/channel/UCWkb5u6eobm-R5w7MW1xZrA?annotation_id=annotation_3204772135&feature=iv&src_vid=_ugJSOar-II
- KANAŁ NA YT-> Twierdza Gier, zapraszam.

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 30.05.17, 15:00

Tytus pisze:To ja proponuje inną imię dla postaci, która nigdy nie powstanie.


Cathadina też rozważałem (bardzo krótko :P), ale już prędzej nazwałbym go Sathanas - byłoby nawiązanie do FreeSpace 2.

Tytus pisze:
Tufturek pisze:Piątą formę miałby na pewno. Nie planowałem żadnego "Golden Frosta".


Ale czy miałby 6tą forme. To wciąż pozostaje pytaniem, które spędza wszystkim sen z powiek.

Pewnie nie, bo nie pamiętam żadnej szóstej formy, jeżeli nawet takowa się pojawiła. :P

Tytus pisze:Mam nadzieję, że Bulma oparła je o te filtry, które wyganiały zło z dusz z filmu 12stego :bleh:

Oczywiście, że tak!

1. Czy nowi Kaioshini mieliby moc tworzenia nowych światów? I czy odegraliby jakąś rolę w walce z Cathadinem?

Kaioshini nigdy nie mieli mocy tworzenia nowych światów, ale tak odegraliby jakąś rolę w ostatecznym konflikcie.

2. Jaki power level mieliby ci nowi Kaioshini i czy nominacja by dodała im jakoś mocy? Robila z nich mysitcow jak z Gohana or something?

Oczywiście mówimy o "rzeczywistości DBAZ". Tak, mianowanie na Kaioshina daje dodatkowe moce - ale wiele z ich mocy jest też charakterystyczne dla ich rasy - np. wytwarzanie magicznych artefaktów w rodzaju Kolczyków Potara.
Co do poziomu mocy - nic specjalnego - myślę, że nie więcej niż 20-25 mln.

3. W jaki sposob Bulma zachowala swiadomosc w zaświatach? Ktoś specjalnie ja wylowił bo uznał, że bedzie ważna?

Bulma zginęła wcześniej, więc jej dusza nigdy nie trafiła do Zupy.

4. Nikt z UG nigdy nie zawuażył, że Sashi-Zoe odnawia planety? Nawet Cathan? (O to chyba jeszcze nie pytałem).

Lepszym pytaniem byłoby po co oni w ogóle niszczyli te planety. :P
Ale nie, nikt nie zauważył - Sashi-Zoe odtwarzał tylko te, o których wiedział, że nikogo nie obchodzą (ale tu wracamy do lepszego pytania powyżej).
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tytus
Zaawansowany
Posty: 536
Rejestracja: 27.08.07, 19:59
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tytus » 30.05.17, 15:12

Tufturek pisze:Kaioshini nigdy nie mieli mocy tworzenia nowych światów, ale tak odegraliby jakąś rolę w ostatecznym konflikcie.


They are the Gods of Creation who provide the catalyst for life and planets to be born, as opposed to the Gods of Destruction who destroy life and planets, which maintains the balance of the universe. Supreme Kai are able to provide the impetus for planets to be born; also, they will sometimes divide up one planet and increase the number of planets. They even do things like create life-forms, or transplant them from another planet, but their basic job is to watch over the numerous planets.[


Well they do now. Ale nie wiem teraz czy to zmiana wprowadzona w Super, czy to bylo wczesniej, tylko o tym malo wspominali.


Ale yeah, rozumiem, ze u ciebie tak dalej nie potrafia.
Tufturek pisze:Pewnie nie, bo nie pamiętam żadnej szóstej formy, jeżeli nawet takowa się pojawiła.




Tufturek pisze:Pewnie nie, bo nie pamiętam żadnej szóstej formy, jeżeli nawet takowa się pojawiła.


Boring!

New power deserves a new form. :P


Zatraciles ducha DBZ podczas pisania Gehenny.
Tufturek pisze:Lepszym pytaniem byłoby po co oni w ogóle niszczyli te planety. -SSJ3



Gdybym ja mial moc niszczenia planet. Zniszczylbym przynajmniej jedna. Tak dla jaj i zeby przekonac sie jak to jest niszczyc planete :P

Awatar użytkownika
Ukog
Zaawansowany
Posty: 327
Rejestracja: 13.09.07, 14:33
Lokalizacja: Twierdza Gier
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Ukog » 30.05.17, 19:10

Chciałem coś konstruktywnie, bo naprawdę wszystko przeczytałem, ale że wypiłem... to tylko zostawię linkdo różnych form changelów
Freeza 5:
http://vignette1.wikia.nocookie.net/dra ... 0619140645

King COld 5:
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/imag ... QleqePLLMh

Cała rodzinka 5:
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/imag ... _9EdP1VYyw

King Cold 6 nr 1:
https://www.google.pl/imgres?imgurl=htt ... ..i&w=4400

KC 6 nr 2:
https://www.google.pl/imgres?imgurl=htt ... mrc&uact=8
But the Spirit Never Die
The World Belongs To Me...
https://www.youtube.com/channel/UCWkb5u6eobm-R5w7MW1xZrA?annotation_id=annotation_3204772135&feature=iv&src_vid=_ugJSOar-II
- KANAŁ NA YT-> Twierdza Gier, zapraszam.

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 31.05.17, 11:58

Tytus pisze:
Tufturek pisze:Kaioshini nigdy nie mieli mocy tworzenia nowych światów, ale tak odegraliby jakąś rolę w ostatecznym konflikcie.


Well they do now. Ale nie wiem teraz czy to zmiana wprowadzona w Super, czy to bylo wczesniej, tylko o tym malo wspominali.

Ale yeah, rozumiem, ze u ciebie tak dalej nie potrafia.

Dokładnie.

New power deserves a new form. :P

W komiksie/mandze/anime pewnie tak, bo to media wizualne. W pisanym fanfiku już mniej. ;)

Zatraciles ducha DBZ podczas pisania Gehenny.

Nie da się ukryć, że tak było. Za dużo wątków politycznych i introspekcji!

Tytus pisze:
Tufturek pisze:Lepszym pytaniem byłoby po co oni w ogóle niszczyli te planety.


Gdybym ja mial moc niszczenia planet. Zniszczylbym przynajmniej jedna. Tak dla jaj i zeby przekonac sie jak to jest niszczyc planete :P

To wiadomo, ja pewnie tak samo. ;)
Ale ogólnie to mało sensowna strategia.
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Ukog
Zaawansowany
Posty: 327
Rejestracja: 13.09.07, 14:33
Lokalizacja: Twierdza Gier
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Ukog » 31.05.17, 22:55

Majin Cell po absorpcji Fat Buu r. 22 akapit 2:
https://ibb.co/nD8axa
But the Spirit Never Die
The World Belongs To Me...
https://www.youtube.com/channel/UCWkb5u6eobm-R5w7MW1xZrA?annotation_id=annotation_3204772135&feature=iv&src_vid=_ugJSOar-II
- KANAŁ NA YT-> Twierdza Gier, zapraszam.

WasiakDevil
Zielony
Posty: 19
Rejestracja: 26.08.14, 23:22

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: WasiakDevil » 01.06.17, 00:11

Ukog, widać trochę problem z symetrią, ale ogólnie rysunek bardzo mi się podoba
Dragon Ball Centrum Fana - od poniedziałku do piątku udostępniane rozdziały DBAZ
https://www.facebook.com/DBCentrumFana/

Awatar użytkownika
Ukog
Zaawansowany
Posty: 327
Rejestracja: 13.09.07, 14:33
Lokalizacja: Twierdza Gier
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Ukog » 01.06.17, 06:31

1. Ciało nie jest symetryczne.
2. To akurat jest, ale robione kamerką i złapało pod beznadziejnym kątem:).
But the Spirit Never Die
The World Belongs To Me...
https://www.youtube.com/channel/UCWkb5u6eobm-R5w7MW1xZrA?annotation_id=annotation_3204772135&feature=iv&src_vid=_ugJSOar-II
- KANAŁ NA YT-> Twierdza Gier, zapraszam.

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 01.06.17, 07:04

Trochę trwało zanim sobie przypomniałem, że to jest postać z DBAZ. :P

Całkiem nieźle ci to wyszło, Ukog. :)

Postaram się dzisiaj wrzucić następny fragment streszczenia.
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tytus
Zaawansowany
Posty: 536
Rejestracja: 27.08.07, 19:59
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tytus » 01.06.17, 12:30

Tufturek pisze:Trochę trwało zanim sobie przypomniałem, że to jest postać z DBAZ. :P

Całkiem nieźle ci to wyszło, Ukog. :)

Postaram się dzisiaj wrzucić następny fragment streszczenia.
Ukog pisze:Majin Cell po absorpcji Fat Buu r. 22 akapit 2:
https://ibb.co/nD8axa



Hehe, ja też zapomniałem, że taka postać pojawiła się w fiku, ale zgadzam się z Tufturkem, obrazek wyszedł całkiem fajnie.

Szkoda tylko, że nie jest kolorowy, wtedy bardziej możnaby zobaczyż to połączenie Cella z Buu.


Tufturek pisze:W komiksie/mandze/anime pewnie tak, bo to media wizualne. W pisanym fanfiku już mniej.


I will call bullshit on that. Bo pod tą logikę możnaby też podciągnać nowe ataki ki. Po co opisywać ich wygląd, lepiej skupić i symulować wygląd tych juz istniejących, bo to nie jest wizualne medium.

Nowe formy i ataki to raczej integralna czesc DBZ - tego też nie lubie w Super, gdy w wiekszości używaja prostych ki-blastów.

Ale to twoj fik, twoje zasade - plus i tak już nie powstanie :P

Awatar użytkownika
Ukog
Zaawansowany
Posty: 327
Rejestracja: 13.09.07, 14:33
Lokalizacja: Twierdza Gier
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Ukog » 01.06.17, 14:44

Dziękuję. Sam chciałbym żeby był kolorowy ale przed właściwym skanem nie ma na to żadnych szans.

W DKS jest mnóstwo nowych transformacji form i fuzji, nowych jak i starych postaci. Gehenny... Prawie nie pamiętam:(. Postaram się i mówiąc to mam to na myśli- narysować dziś Ultimate Cell'a i może Dorosłego Gotenksa(?) ale nie jarać się, bo nie wiem czy nie będzie rąbania, zamiast rysowania:).
But the Spirit Never Die
The World Belongs To Me...
https://www.youtube.com/channel/UCWkb5u6eobm-R5w7MW1xZrA?annotation_id=annotation_3204772135&feature=iv&src_vid=_ugJSOar-II
- KANAŁ NA YT-> Twierdza Gier, zapraszam.

Awatar użytkownika
Ukog
Zaawansowany
Posty: 327
Rejestracja: 13.09.07, 14:33
Lokalizacja: Twierdza Gier
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Ukog » 01.06.17, 21:29

Ultimate Cell 1 podejście- naprawdę luźny wstęp:
https://ibb.co/jOZM5v
But the Spirit Never Die
The World Belongs To Me...
https://www.youtube.com/channel/UCWkb5u6eobm-R5w7MW1xZrA?annotation_id=annotation_3204772135&feature=iv&src_vid=_ugJSOar-II
- KANAŁ NA YT-> Twierdza Gier, zapraszam.

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 01.06.17, 21:46

Tytus pisze:I will call bullshit on that. Bo pod tą logikę możnaby też podciągnać nowe ataki ki. Po co opisywać ich wygląd, lepiej skupić i symulować wygląd tych juz istniejących, bo to nie jest wizualne medium.

Nowe formy i ataki to raczej integralna czesc DBZ - tego też nie lubie w Super, gdy w wiekszości używaja prostych ki-blastów.

Ale to twoj fik, twoje zasade - plus i tak już nie powstanie :P

Po zastanowieniu - masz rację. Fanfik wychodzi od mangi/anime, więc powinien zachować charakterystyczne elementy.

-----------------------
Ukog pisze:Ultimate Cell 1 podejście- naprawdę luźny wstęp:
https://ibb.co/jOZM5v

Ultimate Cell też był w DBAZ? Pamięć już nie ta. :P
-----------------------

Kosmiczne przygody Pan i jej drużyny

To miał być wątek, którym chciałem ostatecznie pogrążyć DBGT i pokazać, że "ja umiem lepiej" - ach, to ego młodości. ;)

Pan wyrusza w kosmos na statku Payne'a i Sarrou (na statku jest też dwójka dzieciaków - Brolly i Vivi - jest to nawiązanie do młodego Goku z DBGT), by odnaleźć stworzone przez Piccolo
Smocze Kule i wskrzesić Amaranta.

Te kule mają trochę inną sygnaturę energii niż inne kule (to miało wyjaśnić czemu nikt inny z Nowej Plant wcześniej nie trafił na ich sygnał) ale Pan i jej drużyna mają już jedną z nich (od Gohana), więc wiedzą jak trzeba zrekalibrować Smoczy Radar. Mały Brolly jest geniuszem inżynierii i potrafi podłączyć Smoczy Radar do anteny dalekiego zasięgu i zlokalizować gdzie te kule mniej więcej się znajdują - a im bliżej danej kuli są, tym dokładniej potrafią ją umiejscowić.

Od czasu dramatycznej ucieczki przed Clay More'em na Nowej Plant, są cały czas przez niego ścigani. W ten sposób Pan dowiaduje się sporo o Umierających Gwiazdach (w końcu Payne miał okazje je poznać). Po początkowym konflikcie osobowości i interesów, wymieniają się informacjami, i Pan obiecuje Payne'owi, że jeżeli Smocze Kule będą w stanie spełnić więcej niż jedno życzenie, to będzie mógł odtworzyc swoja planetę (za której zniszczenie wciąż się obwinia, poniekąd słusznie). Jeżeli nie, będzie próbował odnaleźć je kiedyś ponownie. Tak czy inaczej, cała ta sprawa daje mu nową nadzieję (rozdział w którym to się dzieje miał się nazywać Nowa Nadzieja - to tak gdyby wcześniejsze odwołania do Gwiezdnych Wojen były zbyt subtelne :P ) na przyszłośći pozwala mu odżyć (wcześniej był na prostej drodze do rychłej śmierci). Payne od czasu walki z Clay More'em ma uszkodzone kolano - chodząc utyka, w trakcie walki raczej lewituje niż staje na podłożu, kopie tylko jedną (sprawną) nogą, itp.

Jego towarzysz, Sarrou, pochodzi z serii żołnierzy-cyborgów, którzy zostali stworzeni przez wycinanie rekrutom kawałka mózgu i zastępowanie go komputerem. Tracili przez to część wolnej woli i stawali się nieustraszonymi i w 100% posłusznymi żołnierzami, wciąż zdolnymi do analitycznego myślenia i improwizacji. Oprogramowanie Sarrou jest nieaktywne i ma on mentalność na poziomie dziecka - czy może raczej kogoś niedorozwiniętego. Wie, że “mógłby być mądrzejszy”, ale woli mieć komputer w głowie wyłączony, bo po wcześniejszych przeżyciach przemoc budzi w nim wstręt. (Wątek ten jest częściowo inspirowany filmem “Soldier” z Kurtem Russelem). Kilka razy się zdarzyło, że konieczna była aktywacja jego bojowego oprogramowania ze względu na okoliczności, ale zawsze kończyło się to dla Sarrou źle - aż do poziomu fizycznej choroby, z wymiotami, gorączką, itp. Więc Payne obiecał mu, że nie będzie musiał więcej walczyć.

Cały ten wątek miał mieć klimat w stylu przygodowego science-fiction (jeden z moich ulubionych gatunków), bo szukanie Smoczych Kul to dobra wymówka do odwiedzenia różnych dziwnych miejsc we wszechświecie. Zresztą, inspiracja Gwiezdnymi Wojnami jest aż nadto oczywista, plus teraz jak to wszystko opisuję, to widzę też spore podobieństwa do Strażników Galaktyki - ale kiedy to wymyślałem, te filmy jeszcze nie istniały (a komiksów nie znałem).

Niektóre kule byłyby dosyć łatwe do odnalezienia - np. któraś mogłaby swobodnie orbitować wokół jakiejś planety, a inna leżeć na powierzchni jakiegoś niezamieszkanego świata.

Ale np. jedna kula znajduje w puli nagród turnieju futurystycznej gry drużynowej, w której nasi bohaterowie muszą wziąć udział - i wygrać - co jest dosyć trudne. po licznych perypetiach, docierają do finału. Tam przegrywają (m.in. ze względu na problemy z kolanem Payne’a), ale Brolly Jr (który nie jest członkiem drużyny, bo nie zna ki i jest zbyt słaby) w trakcie finału wykrada kulę ze skarbca, w którym jest przechowywana.

Te i inne przygody tworzą z nich grupę zaprawionych w boju przyjaciół. Brolly buduje dla Payne’a specjalną obręcz na kolano, które ma pozwolić mu normalnie korzystać z nogi, ale Payne odmawia jej noszenia, bo traktuje swoją kontuzję jako przypomnienie swoich błędów.

Jedna kula znajduje się w naszyjniku kobiety o imieniu Myseri (albo Myseree, nie ustaliłem pisowni). Myseri jest dawną kobietą Payne'a i członkiem załogi kosmicznych piratów-handlarzy niewolników, do której Payne swojego czasu także należał - ale gdy wykonywali zlecenie na dostarczenie jakiemuś kosmicznemu watażce żołnierzy-cyborgów z odzysku (jednym z tych żołnierzy był Sarrou), sumienie go ruszyło i sabotował całą akcję, uwalniając cyborgi i zarabiając przy tym wyrok śmierci, jeżeli jeszcze kiedyś wejdzie im w drogę.
Dowódcą tej grupy jest Desper, bardzo potężny (coś pomiędzy Zidane’em a Clay More’em) wojownik, który jednak jest śmiertelnie chory i może sobie pozwolić jedynie na krótkie okresy aktywności. Ta sytuacja sprawia, że reszta łowców niewolników - składająca się głównie z okrutnych i sadystycznych osobników - robi co chce, i grupa (słusznie) dorobiła się bardzo złej reputacji. Myseri, która aktualnie jest kobietą Despera, czasem udaje się ich okiełznać autorytetem dowódcy (sama Myseri nie jest wojowniczką, a w drużynie funkcjonuje głównie jako medyk i niechciane sumienie), ale stąpa po cienkim lodzie, bo reszta widzi, że Desper już długo nie pociągnie.

Kiedy Pan i jej drużyna trafiają na łowców niewolników (ponieważ radar kieruje ich na naszyjnik Myseri), jednocześnie wplątują się w ich aktualne łowy. Pan początkowo chce walczyć z łowcami i uwolnić ich aktualną zdobycz, ale Payne przekonuje ją, że to byłoby samobójstwo. Jemu i Pan udaje mu się potajemnie spotkać z Myseri i zdobyć Smoczą Kulę, ale w tym samym czasie Vivi i Brolly są świadkami jak reszta łowców niewolników morduje grupę “nieprzydatnego towaru”. Rozwścieczony Vivi atakuje łowców, ale szybko przegrywa i zostaje złapany. Sarrou prosi wtedy Brolliego o aktywację jego programu bojowego, by mógł odwrócić uwagę łowców i pozwolić Brolliemu uratować Vivi. Akcja idzie nieźle, ale na polu walki pojawia się Desper, który zabija Sarrou. Brolly i Vivi nie są w stanie uciec i obaj zostają pochwyceni. Pan chce próbować ich uwolnić, ale Payne powstrzymuje ją siłą.

(c.d.n.)
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Ukog
Zaawansowany
Posty: 327
Rejestracja: 13.09.07, 14:33
Lokalizacja: Twierdza Gier
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Ukog » 02.06.17, 04:40

Przecież Cell był main villainem(fizycznym, wiadomo master mind Dark Kaioshin) przed Cieniem... zabił Taurosa(i kilka innych androidów?), a potem jak zeżarł czarnego gluta(Cień) przemienił się w trakcie walki z Trunksem i dopiero PSSJ3 Vegeta mu nakopał, Cell chciał się przemienić jeszcze raz i rozpuknął się w Cienia.
But the Spirit Never Die
The World Belongs To Me...
https://www.youtube.com/channel/UCWkb5u6eobm-R5w7MW1xZrA?annotation_id=annotation_3204772135&feature=iv&src_vid=_ugJSOar-II
- KANAŁ NA YT-> Twierdza Gier, zapraszam.

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 02.06.17, 07:39

A, faktycznie. :P
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tytus
Zaawansowany
Posty: 536
Rejestracja: 27.08.07, 19:59
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tytus » 02.06.17, 11:40

Ukog pisze:Ultimate Cell 1 podejście- naprawdę luźny wstęp:
https://ibb.co/jOZM5v


Powiedziałbym, że UC wygląda za bardzo jak Freezer, ale nie pamiętam już jak wyglądał UC w DBAZ i pewnie zrobiłeś wierną adaptacje.
Oprócz tego rysunek podoba mnie się bardziej niż poprzedni.
Muskulatura i poza wyglądają na lepiej dopracowane.
Kciuk też ładny :rogi:


Tufturek pisze:Te kule mają trochę inną sygnaturę energii niż inne kule (to miało wyjaśnić czemu nikt inny z Nowej Plant wcześniej nie trafił na ich sygnał) ale Pan i jej drużyna mają już jedną z nich (od Gohana), więc wiedzą jak trzeba zrekalibrować Smoczy Radar. Mały Brolly jest geniuszem inżynierii i potrafi podłączyć Smoczy Radar do anteny dalekiego zasięgu i zlokalizować gdzie te kule mniej więcej się znajdują - a im bliżej danej kuli są, tym dokładniej potrafią ją umiejscowić.


Szczerze mówiąc spodziewałem się, że skoro każda kula jest inna to każda z nich będzie miała inna sygnaturę energetyczną i to byłoby dodatkowe wyzwanie dla Brollieg, dodajacy kolejny element do ich podrózy. (Typu muszą coś zrobić najpierw aby ustalić sygnaturę nastepnej kuli na jakiejś planecie zanim polecą na nastepną tam gdzie kula się znajduję or something).


Tufturek pisze:Ale np. jedna kula znajduje w puli nagród turnieju futurystycznej gry drużynowej, w której nasi bohaterowie muszą wziąć udział - i wygrać - co jest dosyć trudne. po licznych perypetiach, docierają do finału. Tam przegrywają (m.in. ze względu na problemy z kolanem Payne’a), ale Brolly Jr (który nie jest członkiem drużyny, bo nie zna ki i jest zbyt słaby) w trakcie finału wykrada kulę ze skarbca, w którym jest przechowywana.


Domyślam się, że Brolly musiał tylko wyciągnąć wtyczkę aby rozbroić cały wielki skarbiec? Tak jak w Super? :P


Tufturek pisze:Jedna kula znajduje się w naszyjniku kobiety o imieniu Myseri (albo Myseree, nie ustaliłem pisowni). Myseri jest dawną kobietą Payne'a


A czy łamała mu nogi, gdy nie pisał powieści, której ona chciała? :P

Awatar użytkownika
leviathan_16
Początkujący
Posty: 128
Rejestracja: 26.08.07, 18:13
Lokalizacja: Gdzieś w Superprzestrzeni między Otchłanią, a Absolutem

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: leviathan_16 » 02.06.17, 19:38

Tytus pisze:A czy łamała mu nogi, gdy nie pisał powieści, której ona chciała? :P


Pomyslalem dokladnie o tym samym.
Między mrokiem Otchłani, a światłem Absolutu istnieje Super Przestrzeń. W miejscu tym pośród wielu wymiarów panują niepodzielnie Kreatorzy i Dozorcy. Jednak seria zdarzeń w jednym z kosmosów, mimo iż drobna w skali multiversum może zmienić to miejsce na zawsze.

Chaos Theory

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 05.06.17, 13:57

Tytus pisze:Szczerze mówiąc spodziewałem się, że skoro każda kula jest inna to każda z nich będzie miała inna sygnaturę energetyczną i to byłoby dodatkowe wyzwanie dla Brollieg, dodajacy kolejny element do ich podrózy. (Typu muszą coś zrobić najpierw aby ustalić sygnaturę nastepnej kuli na jakiejś planecie zanim polecą na nastepną tam gdzie kula się znajduję or something).

Mhm, rozważałem też ten pomysł, ale ostatecznie nie dodałby nic do fabuły, bo Brolly mógłby odnaleźć wszystkie siedem sygnatur w tzw. międzyczasie, podczas podróży z jednej planety na drugą.

Domyślam się, że Brolly musiał tylko wyciągnąć wtyczkę aby rozbroić cały wielki skarbiec? Tak jak w Super? :P

Nie, ale to był jeden z lepszych momentów DB Super. :P

A czy łamała mu nogi, gdy nie pisał powieści, której ona chciała? :P

Musiałem sprawdzić w sieci o co chodzi. :P Akurat to dzieło Kinga mnie ominęło. ;)
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 05.06.17, 14:39

Pytania z maila.

Kim był Yang? I jak silny był?

Wszechmogącym planet Lanfanów - ale czy był kosmitą, czy jakimś pseudo-bogiem, to juz zostawiam do otwartej interpretacji.
Jak był silny? Trudno powiedzieć. Zdaje się, że słabszy od Cinna, ale silniejszy od wszystkich pozostałych na planecie. Myślę, że mógłby podjąć próbę zniszczenia (czy raczej zmiany trajektorii) meteorytu zmierzającego ku planecie, ale nie wiadomo, czy by mu się udało.

Jak silni byli ogólnie Lanfa-jin po swoim ki-treningu po wstąpieniu do Czerwonej Gwardii

Nie zastanawiałem się specjalnie nad ich poziomami mocy, poza tym, że mieli być wyraźnie silniejsi niż zwykli ludzie - w szczytowej formie coś na poziomie superbohaterów pokroju Spider-Mana czy Kapitana Ameryki.
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
leviathan_16
Początkujący
Posty: 128
Rejestracja: 26.08.07, 18:13
Lokalizacja: Gdzieś w Superprzestrzeni między Otchłanią, a Absolutem

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: leviathan_16 » 05.06.17, 19:50

Wydaje mi sie, ze silowo ludzie mieli na mysli skale Dragon Balla, bo mowienie, ze Yang mogl byc slabszy niz Cinna, a gwardzisci w okolicach Kapitana Ameryki czy Spidermana nic nam nie mowi w skali Dragon Balla.
Podobnie sie zastanawialem nad Wild Warriors w Edge STory.

Czy Cinna w Lanfa-jin Series, gdy mordowal rodzine Zidanowi, albo zarzynal Gwardzistow w tym budynku mialby wystarczajaco krzepy by przekopac Piccolo Daimao? Czy Yang silowo bylby w stanie rownac sie z Pijkole z 23 TB, czy WW byliby w stanie nakopac 1 formie Freezy z Namek? I takie tam, taka skala bylaby znacznie wyrazniejsza w opisie niz Ameryka czy Spiderman, ktorzy maja sile zalezna od tego kto im akurat pisze przygode.

Co do pytan, ktore mi sie ostatnio nasunely...
Wyjaw wiecej informacji o Tapionie, bo chwytajac sie tego irokeza dotknalaes sie idei, ktorych nie widzialem poruszanyc hw innych fikach czy fanowskich artach. Malo kto dotykal sie tego Konata i jego podrozy wehikulem czasu po zakonczeniu filmu 13. Zniknal, przepadl i nie wiadomo co sie dalej z nim stalo, a on z tego co zauwazylem jest kluczem do calego plotu AZ.

Inna rzecz.
Berserkerzy. Z jednej strony napisales, ze Edge przybiera super forme, bo wniknal w niego Destruktor, a z drugiej Tenks komentujac status Zola w rozmowie z Dashirem powolywal sie na mozliwosci przemiany u innych osobnikow, na zasadzie paktow z natura czy czyms w tym guscie. Jak wiec to ostatecznie wyglada. Czy Edward Krawedz mial mozliwosc przemiany juz od urodzenia i Niszczyciel po prostu mu ja podbil, czy moze to inaczej lecialo. I skoro Destruktor ostatecznie przeskoczyl na Szarlatana to czy Ed zatracil mozliwosc transformacji? Jesli tak to jego sila znaczaco spadla.
Między mrokiem Otchłani, a światłem Absolutu istnieje Super Przestrzeń. W miejscu tym pośród wielu wymiarów panują niepodzielnie Kreatorzy i Dozorcy. Jednak seria zdarzeń w jednym z kosmosów, mimo iż drobna w skali multiversum może zmienić to miejsce na zawsze.

Chaos Theory

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 06.06.17, 10:23

leviathan_16 pisze:Wydaje mi sie, ze silowo ludzie mieli na mysli skale Dragon Balla, bo mowienie, ze Yang mogl byc slabszy niz Cinna, a gwardzisci w okolicach Kapitana Ameryki czy Spidermana nic nam nie mowi w skali Dragon Balla.

Czy Cinna w Lanfa-jin Series, gdy mordowal rodzine Zidanowi, albo zarzynal Gwardzistow w tym budynku mialby wystarczajaco krzepy by przekopac Piccolo Daimao? Czy Yang silowo bylby w stanie rownac sie z Pijkole z 23 TB, czy WW byliby w stanie nakopac 1 formie Freezy z Namek? I takie tam, taka skala bylaby znacznie wyrazniejsza w opisie niz Ameryka czy Spiderman, ktorzy maja sile zalezna od tego kto im akurat pisze przygode.

Miałem na myśli filmowych superbohaterów. Amerykańskich komiksów nie czytam, z wielu powodów (z pewnym wyjątkami).
Ale ok. Myślę, że Czerwoni Gwardziści w LjS to nie więcej niż 20-30, może max. 50 pod koniec.
Yang to bliżej 100, a Cinna pewnie 120-150.

Podobnie sie zastanawialem nad Wild Warriors w Edge STory.

Myślę, że tu był poziom Buu Saga, może nieco wyższy.

Wyjaw wiecej informacji o Tapionie, bo chwytajac sie tego irokeza dotknalaes sie idei, ktorych nie widzialem poruszanyc hw innych fikach czy fanowskich artach. Malo kto dotykal sie tego Konata i jego podrozy wehikulem czasu po zakonczeniu filmu 13. Zniknal, przepadl i nie wiadomo co sie dalej z nim stalo, a on z tego co zauwazylem jest kluczem do calego plotu AZ.

Tak, miał udział w niektórych wątkach. Tapion, dzięki wehikułowi czasu od Bulmy odkrył potencjalną zagładę wszechświata i postanowił jej przeciwdziałać. Z czasem stało się to jego obsesją i oszalał. Wychodząc z założenia, że taki cel uświęca środki (poniekąd słusznie), zaczął mieszać w czasoprzestrzeni, by znaleźć sposób na ratunek. Między innymi porwał Bra i przeniosł ją w czasie do epoki dinozaurów, gdzie spędziła niemal 10 lat - a później sprowadził ją z powrotem. Dzięki temu była w odpowiednim wieku, gdy poznała Brolliego - co doprowadziło do urodzenia się Brolliego Jra - bo Tapion ustalił, że Legendarny Super Saiyan może mu pomóc w ocaleniu wszechświata.
Tapion miał zrobić jeszcze kilka mniej lub bardziej subtelnych i kluczowych dla fabuły rzeczy (w tej chwili nie pamiętam dokładnie co to było), plus miał być dla mnie takim “wentylem bezpieczeństwa” w fabule - gdyby się okazało, że coś gdzieś przegapiłem albo o czymś zapomniałem, to w wielu przypadkach dałoby się to wyjaśnić pisząc “Aaa… No tak... Widzicie, to zrobił Tapion, swoim wehikułem czasu.” ;)
Ostatecznie jednak coś poszło nie tak i Tapion stracił wehikuł czasu, a jednocześnie uwiązł na długie lata na zapomnianej planecie, a jednocześnie nabawił się rzadkiej choroby (tej samej, którą ma także Desper) - teraz jest stary i ledwo żywy, i może działać jedynie za pomocą swoich agentów - z których wielu jest typami spod ciemnej gwiazdy, np. łowcami niewolników, itd. (jak chociażby właśnie Desper).

Berserkerzy. Z jednej strony napisales, ze Edge przybiera super forme, bo wniknal w niego Destruktor, a z drugiej Tenks komentujac status Zola w rozmowie z Dashirem powolywal sie na mozliwosci przemiany u innych osobnikow, na zasadzie paktow z natura czy czyms w tym guscie. Jak wiec to ostatecznie wyglada. Czy Edward Krawedz mial mozliwosc przemiany juz od urodzenia i Niszczyciel po prostu mu ja podbil, czy moze to inaczej lecialo. I skoro Destruktor ostatecznie przeskoczyl na Szarlatana to czy Ed zatracil mozliwosc transformacji? Jesli tak to jego sila znaczaco spadla.

Zazwyczaj formy berserkera używa się by uwolnić całkowity potencjał ki u danego osobnika (więc np. Saiyanom to zbędne, bo oni mają swoje formy SSJ, które działają podobnie). Naiff, czyli “bestia-kret” był najsłabszym berserkerem we wszechświecie, ale w poszukiwaniu większej mocy nauczył się o tej formie więcej niż ktokolwiek inny - i został potem nauczycielem Edge’a w tej kwestii. Edge korzystał z formy berserkera, by okiełznać moc Niszczyciela odziedziczoną po Razorze - Naiff pomógł mu związać tę moc z formą kota/tygrysa, by Edge na co dzień nie musiał się z nią użerać (czy raczej nie użerał z samą mocą, co ze związanym z nią pragnieniem destrukcji).
Ale to działa tylko częściowo - Edge nadal ma pragnienie destrukcji, tylko “buduje się” ono w nim wolniej. Zaś pod koniec DKS...

Edge Story #5 pisze:Impet rzucił go na podłoże. Wstał po chwili. Nie był ranny i to go martwiło. Najwyraźniej pieczęć kompletnie już przestała działać, nawet gdy nie próbował korzystać z mocy świadomie, jego ciało odruchowo wykorzystywało całą energię. Nie miało już znaczenia czy był w formie bestii, czy nie.
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 07.06.17, 12:50

c.d. historii Pan i jej drużyny w kosmosie

Wątek rozdziela się na dwa równoległe - P&P (Pan i Payne) podróżują dalej w poszukiwaniu pozostałych Smoczych Kul, a Brolly i Vivi są więźniami Despera i jego łowców.

P&P przeżywają złe chwile; nie mają możliwości ścigać łowców (nie wiedzą nawet do końca dokąd tamci zmierzają) i dopada ich rozpacz. Payne wyrzuca sobie śmierć Sarrou, a Pan nie potrafi się pogodzić z porwaniem chłopców - cała wyprawa traci dla niej sens (dodatkowo dociera do niej informacja o wojnie na Nowej Plant). Kontynuują poszukiwania tylko dla słabej nadziei, że Smocze Kule w jakiś sposób uratują sytuację.

Desper rozkazuje swoim łowcom “wyćwiczyć” Viviego, co ci zaczynają realizować z charakterystycznym dla siebie entuzjastycznym sadyzmem. Myseri, bojąc się o zdrowie i życie małego Lanfana, błaga go, by kazał im odpuścić. Desper zbywa ją, twierdząc, że musi “uwolnić potencjał chłopaka jak najszybciej” i że “jak umrze, to i tak był za słaby” i zostawia pozostałym wolną rękę. Vivi z dnia na dzień jest w coraz gorszym stanie, zarówno fizycznym, jak i psychicznym.

Za którymś razem “sesja treningowa” Viviego wymyka się spod kontroli i chłopiec musi być reanimowany przez Myseri. Z Brollim dzieje się wówczas coś dziwnego - wpada jakby w trans, a jednocześnie uśpiona w nim moc uwalnia się. Wszyscy łowcy zostają dosłownie rozerwani na strzępy - oprócz Myseri, którą Brolly kompletnie ignoruje, oraz Despera, który jest mimo wszystko potężniejszy i udaje mu się ogłuszyć chłopaka po krótkiej walce. Ponieważ ich statek kosmiczny ulega sporym uszkodzeniom w trakcie tych wydarzeń, Desper zabiera nieprzytomnego chłopaka i rusza z nim w dalszą drogę przy użyciu techniki podobnej do tej, której Edge używał do kosmicznych podróży. Myseri i Vivi zostają sami, bez możliwości wydostania się z planetoidy na której przebywają - ale po kilku dniach odnajdują ich żołnierze Wszechsojuszu.

P&P wykrywają sygnał ostatniej Smoczej Kuli na powierzchni jakiegoś prymitywnego świata. Okazuje się, że to pułapka - Clay More, który już wcześniej dowiedział się czego szukają, odnalazł we wraku turbo-fotela Brolliego (zniszczonego przez łowców z drużyny Despera) Smoczy Radar, i odnalazł ostatnią przed nimi. Statek kosmiczny Payne’a zostaje uszkodzony (lub nawet zniszczony), więc ucieczka jest niemożliwa. Clay More oferuje Payne’owi ostatnią Smoczą Kulę w zamian za Pan, ale ten w niegrzeczny sposób odmawia. Zmuszeni do walki, P&P stawiają taki opór jak tylko są w stanie, ale to nie wystarcza i Payne zostaje zabity. Pan przechodzi wówczas w SSJ2 i po długiej walce wygrywa.
(c.d.n.)
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

WasiakDevil
Zielony
Posty: 19
Rejestracja: 26.08.14, 23:22

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: WasiakDevil » 14.06.17, 15:13

Dragon Ball Centrum Fana - od poniedziałku do piątku udostępniane rozdziały DBAZ
https://www.facebook.com/DBCentrumFana/

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 14.06.17, 18:12

Wiem, że obraz ciągu dalszego jest wciąż niekompletny, ale powoli kończą mi się rzeczy do opisania - bo druga połowa Gehenny wciąż miała fabularne braki i spore fragmenty, których jeszcze nie wymyśliłem (a sporo pomysłów jak te braki wypełnić zwyczajnie zapomniałem - chociaż te streszczenia część mi przypomniały).

Jeżeli chodzi o samą Gehennę (postać), to jej wątek jest paradoksalnie jednym z najgorzej wymyślonych. Po ucieczce z więzienia, Gehenna i jej skrzydlaci ochroniarze lądują na zamieszkałej planecie na poziomie średniowiecza - gdzie zostają wzięci za smoki/demona. Gehenna przejmuje kontrolę nad zamkiem-fortecą i przez jakiś czas zabawia się miejscowa ludnością, która traktuje ją jak zła boginię. Ta planeta staje się później jej kwaterą główną, gdy Gehenna postanawia zostać de facto królową wszechświata i zaczyna rekrutować żołnierzy - zarówno starożytnych, zapomnianych przez wszystkich wojowników jak i świeżą krew (np. Uubu). Jedną z mocy Gehenny byłoby oddziaływanie na mężczyzn za pomocą feromonów (podobnie jak Trujący Bluszcz z Batmana), co wspomagałoby jej wysiłki tworzenia armii.

Miały tu nastąpić pewne starcia z Wszechsojuszem (być może nawet walka Gehenna vs. Piccolo - Nameczanie jako aseksualni, byliby odporni na jej moce) i/lub Gasnącymi Słońcami. Miałem też wstępny pomysł, by Gehenna może później próbowała zrekrutować Saiyanów z Nowej Plant (ale nie wiem, jak by to miało wyglądać i jak by się miało skończyć).

Gehenna miała się na pewno pojawić po walce Pan i Payne’a z Clayem More’em - aby ukraść Smocze Kule i użyć ich do wskrzeszenia swoich dzieci (Freezera i Coolera). Ale ponieważ Pan zaimponowała jej w tej walce, ostatecznie Gehenna prosi też o wskrzeszenia Amaranta (planując później wykorzystać Saiyanów). Smocze Kule Piccolo są co prawda zbyt słabe, by wskrzesić więcej niż jedną osobę naraz (i mają tylko jedno życzenie), ale Gehenna wzmacnia je swoją cząstką Rdzenia (moc Smoczych Kul również pochodzi z Rdzenia) - co jednak osłabia ją na jakiś (wygodny dla fabuły) czas.

Aha, jakim cudem Pan miałaby pokonać Claya, nawet w SSJ2? Cóż, cała ta podróż w poszukiwaniu Smoczych Kul miała jej pomóc się rozwinąć i uczynić ją silniejszą, a walka z Clayem to byłby taki ostateczny test - rytuał przejścia. Nie wiem jak dokładnie ułożyłyby się tu poziomy mocy, ale.
1. Najpierw P&P walczyli razem, co pozwoliłoby im osłabić Claya
2. Pan byłaby wtedy już sporo silniejsza niż na początku Gehenny
3. Możliwe, że wymyśliłbym jej dodatkowo jakieś wzmocnienie (P-SSJ2? SSJ3?)
4. Gdyby liczby nadal się nie zgadzały, w kluczowym momencie Gehenna wkroczyłaby i rozsądziła sprawę ostatecznie (np. strzelając Clayowi w oko).

Amarant zostaje wskrzeszony na Nowej Plant lub w jakiś sposób tam przetransportowany zaraz po wskrzeszeniu. Pamiętam, że założeniem było, że miał nie wiedzieć jak się tam znalazł.

Po wypowiedzeniu życzeń, Gehenna zostawia Pan samą sobie - na niezamieszkałej planecie, bez żadnych możliwości wydostania się stamtąd. Pan miała stamtąd zostać uratowana albo przez Talica albo przez Sworda (który albo pracowałby dla Talica, albo był jego konkurentem do roli nowego Kaioshina - nie wymyśliłem tego do końca). Pan trafiłaby na planetę Kaioshinów, gdzie wzięłaby udział w walce o władzę przy mianowaniu nowych Kaioshinów - albo po tej samej stronie co Freya i jej córka Eiko, albo po stronie przeciwnej.

Brolly Jr zostałby przetransportowany przez Despera do Tapiona (który jest staruszkiem na skraju śmierci) i otrzymałby od niego misję ocalenia wszechświata przed nadchodząca zagładą jako lider Strażników Czasu.

Na Nowej Plant po wybuchu wojny pomiędzy rojalistami Gebakki i NLV, NLV wygrywa dzięki przewodnictwu Dashira (czy raczej przewodnictwu Celery + sile Dashira), a planeta staje się ksenofobiczna i powstaje na niej podział klasowy podobny do apartheidu - Saiyani są klasą wyższą, a reszta może się dostosować albo wypier*alać. Wielu Lanfa-jin decyduje się opuścić planetę (np. Garland), ale niektórzy, jak Rufus (przy czym akurat on zamaskowany jako Saiyan), postanawiają zostać - a inni nie mają wyboru, bo są więźniami, itd. (np. Kuuja).

Garland z Rufusem zaplanowali wybuch tej wojny domowej z własnych powodów. Garland nienawidzi Saiyanów i ich planety od kiedy jego żona tu umarła, a Rufus uważa, że Saiyani nie nadają się do życia w pokoju, i że stają się od tego słabi, a taka wojna pozwoli im się rozwinąć (przy okazji eliminując słabsze, a więc zbędne, jednostki).

Dashir staje się marionetkowym królem, któremu dni upływają na alkoholu, konkubinach i okazjonalnym pojedynku (gdy ktoś próbuje zakwestionować jego - czy raczej Celery - autorytet). Nie jest zadowolony z tej sytuacji, ale brak mu charakteru i zdecydowania by podjąc jakieś działania (plus cały czas jest zakochany w Celery, a ta wie jak to wykorzystać). W pewnym momencie Dashir zaczyna w snach słyszeć głos Tenksa (przy czym jest to prawdziwy głos prawdziwego Tenksa, który zaczyna się ogarniać wewnątrz planety Gehenna i poznawać jej możliwości) i powoli nabiera motywacji do działania.

Kuuja staje się niewolnikiem-zabawką, czy raczej chłopcem do bicia dla pewnego Saiyana-watażki, który ma do niego uraz jeszcze z czasów walk w mordowniach/OKWAkach - nie jest w stanie się bronić, bo od czasu uwięzienia nosi kajdanki-bransolety blokujące przepływ ki, a niewolnicze życie dodatkowo nie pomaga mu utrzymać formy. Któregoś dnia, tenże Saiyan-watażka i jego świta trafiają w pewnym barze na bardzo ponurego Saiyana, który widząc, jak znęcają się nad Kuują zaczyna z nich kpić, że nie robiliby tego gdyby nie miał bransolet. Wywiązuje się walka, w wyniku której nieznajomy wszystkich zabija, po czym uwalnia Kuuję, przy okazji ujawniając się jako Rufus (który jest ogólnie rozczarowany tym jak sytuacja się rozwinęła). Rufus po raz kolejny proponuje Kuuja współpracę, ale ten w odpowiedzi próbuje go zabić - oczywiście nieskutecznie, więc Rufus odchodzi w swoją stronę.

(cdn.)

-------------------
WasiakDevil pisze:Dzisiejszy szkic Tenksa:
https://drive.google.com/file/d/0BwvIMY ... sp=sharing


Fajny. :)
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

WasiakDevil
Zielony
Posty: 19
Rejestracja: 26.08.14, 23:22

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: WasiakDevil » 14.06.17, 18:36

Tenks, wersja komputerowa, wstęp kolorów (nie wiem czy pocieniuję, bo tego nie lubię i nie umiem, więc już teraz wrzucam):
https://drive.google.com/file/d/0BwvIMY ... sp=sharing
Dragon Ball Centrum Fana - od poniedziałku do piątku udostępniane rozdziały DBAZ
https://www.facebook.com/DBCentrumFana/

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 14.06.17, 18:49

WasiakDevil - pokolorowany wygląda nawet lepiej. :)

Aha, zapomniałbym - dostałem na maila linki do dokumentów Google które zbierają informacje o Gehennie tu z forum.

Tutaj odpowiedzi na pytania.

A tutaj streszczenia.

Autor nie napisał, czy mogę ujawnić jego tożsamość, więc nie ujawniam - ale niech wie, że jestem wdzięczny. ;)
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tytus
Zaawansowany
Posty: 536
Rejestracja: 27.08.07, 19:59
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tytus » 20.06.17, 00:02

Tufturek pisze:WasiakDevil - pokolorowany wygląda nawet lepiej. :)

Aha, zapomniałbym - dostałem na maila linki do dokumentów Google które zbierają informacje o Gehennie tu z forum.

Tutaj odpowiedzi na pytania.

A tutaj streszczenia.

Autor nie napisał, czy mogę ujawnić jego tożsamość, więc nie ujawniam - ale niech wie, że jestem wdzięczny. ;)


Ok, super dzięki. Bedziesz jeszcze pisał coś do streszczenia?

Tufturek pisze:Gehenna miała się na pewno pojawić po walce Pan i Payne’a z Clayem More’em - aby ukraść Smocze Kule i użyć ich do wskrzeszenia swoich dzieci (Freezera i Coolera). Ale ponieważ Pan zaimponowała jej w tej walce, ostatecznie Gehenna prosi też o wskrzeszenia Amaranta (planując później wykorzystać Saiyanów). Smocze Kule Piccolo są co prawda zbyt słabe, by wskrzesić więcej niż jedną osobę naraz (i mają tylko jedno życzenie), ale Gehenna wzmacnia je swoją cząstką Rdzenia (moc Smoczych Kul również pochodzi z Rdzenia) - co jednak osłabia ją na jakiś (wygodny dla fabuły) czas.


Ok, ale w jaki sposób Gehenna by zwiększyła poziom mocy Freezera i Coolera? Trening? Jakiś inny sposób? Freezera i Coolera na tym etapie dzieli ogromna wręcz przepaść pomiędzy postaciami z końca Buu Sagi, a co dopiero postaciami z AZ. A 4 miesiące treningu, żeby podgonić SSB Goku juz przerabialiśmy i było niesamowicie głupie :P


Tufturek pisze:zaczyna rekrutować żołnierzy - zarówno starożytnych, zapomnianych przez wszystkich wojowników


Ok, ale skąd ona bierze tych zapomnianych wojowników i czemu do tej pory się nigdzie nie pokazywali? Byli uwięzieni jak Buu czy coś?

Tufturek pisze:nie jest w stanie się bronić, bo od czasu uwięzienia nosi kajdanki-bransolety blokujące przepływ ki


Czy te kajdanki-bransolety są oparte o taką samą/podobną technologie, których używal Brolli w filmie 8mym?


Tufturek pisze:Kuuję, przy okazji ujawniając się jako Rufus (który jest ogólnie rozczarowany tym jak sytuacja się rozwinęła). Rufus po raz kolejny proponuje Kuuja współpracę, ale ten w odpowiedzi próbuje go zabić - oczywiście nieskutecznie, więc Rufus odchodzi w swoją stronę.



Ok, to juz pewnie wynika z moich dziur w pamięci, ale czemu Rufus próbuje go zabić?






BTW zastanowiłem się trochę nad możliwościami tworzenia bogów w DBZ i chyba nie był to dodatek w Super. Najlepszy przykład to księzyc. którego Kami odtworzył po tym jak został zniszczony przez Genialnego Żółwia, a nie użył do tego Smoczych Kul (a przynajmniej nie pamiętam, żeby było to gdzieś wspomniane, aby ich użył). Wygląda na to, że mogli odtwarzać zniszczone ciała niebieskie, ale nie mogli zwracać życia zabitym. Ale jeśli potrafili stworzyć planete to życie mogłoby się poźniej na nim rozwinąć w procesach naturalnych. Więc, w pewnym sensie chyba mogli tworzyć życie :P

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 20.06.17, 08:18

Tytus pisze:Bedziesz jeszcze pisał coś do streszczenia?

Tak, zostało jeszcze kilka rzeczy.

Tytus pisze:Ok, ale w jaki sposób Gehenna by zwiększyła poziom mocy Freezera i Coolera? Trening? Jakiś inny sposób? Freezera i Coolera na tym etapie dzieli ogromna wręcz przepaść pomiędzy postaciami z końca Buu Sagi, a co dopiero postaciami z AZ. A 4 miesiące treningu, żeby podgonić SSB Goku juz przerabialiśmy i było niesamowicie głupie :P

Mhm, Gehenna wskrzesiłaby ich głównie dlatego, że to jej dzieci. Nie mieliby szans z główną obsadą Gehenny (chyba, że jako Frost, ale nawet wtedy słabo). Rozważałem też przeskok o kilka lat do przodu po powstaniu Salathana - być może po tym staliby się silniejsi.

Tytus pisze:Ok, ale skąd ona bierze tych zapomnianych wojowników i czemu do tej pory się nigdzie nie pokazywali? Byli uwięzieni jak Buu czy coś?

Uwięzieni/uśpieni/ukrywający się na bagiennej planecie/przemienieni w gwiazdy (Gehenna mogłaby ich przemienić z powrotem, chociaż to nie byłoby łatwe). Ale nie planowałem ich zbyt dużo (jeżeli w ogóle by się pojawili).

Tytus pisze:Czy te kajdanki-bransolety są oparte o taką samą/podobną technologie, których używal Brolli w filmie 8mym?

Tak, ale udoskonaloną. Nowa Plant musiała mieć możliwość uwięzienia jednostek łamiących prawo, a żadne ściany nie zatrzymają ki-wojowników. Te bransolety działałyby jak kajdanki z dwimerytu w Wiedźminie - ale dałoby się obejść ich działanie, jeżeli ktoś miałby dosyć samodyscypliny i siły woli. Kuuja nie dałby rady, ale Piccolo już mógłby.

Tytus pisze:Ok, to juz pewnie wynika z moich dziur w pamięci, ale czemu Rufus próbuje go zabić?

Źle zrozumiałeś. To Kuuja próbowałby zabić Rufusa.

BTW zastanowiłem się trochę nad możliwościami tworzenia bogów w DBZ i chyba nie był to dodatek w Super. Najlepszy przykład to księzyc. którego Kami odtworzył po tym jak został zniszczony przez Genialnego Żółwia, a nie użył do tego Smoczych Kul (a przynajmniej nie pamiętam, żeby było to gdzieś wspomniane, aby ich użył). Wygląda na to, że mogli odtwarzać zniszczone ciała niebieskie, ale nie mogli zwracać życia zabitym. Ale jeśli potrafili stworzyć planete to życie mogłoby się poźniej na nim rozwinąć w procesach naturalnych. Więc, w pewnym sensie chyba mogli tworzyć życie :P

Hehe.
Nie mam nic przeciwko, by nawet w Gehennie Kaioshini mieli możliwość tworzenia dużych skał łącząc małe skały. ;)
Ale można też przyjąć, że to był kolejny punkt zapalny frustracji Mrocznego kaioshina - "bo Nameki umiom, a my nie :(".

Pytania z maila od Piotra Wilińskiego (twórcy plików, które ostatnio linkowałem):

Jeszcze jedno o poziomach mocy, Imperator Bez Twarzy w jakim zakresie się mieścił? 100,000,000 - 500,000,000? 500,000,000 - 1,000,000,000? Czy 1,000,000,000+? Bo jeszcze nie potrafię sobie wyobrazić jego potęgi?

Na pewno minimum poziom Edge'a (w trakcie trwania Gehenny), ale możliwe, że był silniejszy. Nie wymyśliłem mu konkretnego poziomu mocy.

W jaki sposob chi zniklo z tego swiata?

Sashi-Zoe zbudował wszechświat operując głównie na ki, a chi stosował do "ręcznego ulepszania" niektórych rzeczy (na początku sporo, potem coraz mniej). Większość istot posługujących się chi zginęła we wczesnych wojnach. Gdy Sashi-Zoe przestał osobiście mieszać się do zarządzania wszechświatem, z czasem chi znikła - ale pozostały jej ślady np. moc Smoczych Kul, labirynt w planecie-więzieniu, itp.
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tytus
Zaawansowany
Posty: 536
Rejestracja: 27.08.07, 19:59
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tytus » 21.06.17, 08:58

Tufturek pisze:Mhm, Gehenna wskrzesiłaby ich głównie dlatego, że to jej dzieci. Nie mieliby szans z główną obsadą Gehenny (chyba, że jako Frost, ale nawet wtedy słabo). Rozważałem też przeskok o kilka lat do przodu po powstaniu Salathana - być może po tym staliby się silniejsi.


Wskrzeszanie najbardziej rozpoznawalnego villaina z serii tylko po to, żeby nie miał większego wpływu na fabułe. Revival of F musiało ci się bardzo podobać :P

Tufturek pisze:Ale można też przyjąć, że to był kolejny punkt zapalny frustracji Mrocznego kaioshina - "bo Nameki umiom, a my nie ".


Ok, ale w takim razie co z istotami, które potrafiły tworzyć życie bez Smoczych Kul. Ojciec Babidiego stworzył Buu i zrobił z niego świadomą, żywą istotę. Jeśli on się nauczył to czemu taki Kaioshin by nie mógł? Zwłaszcza, że żyje znacznie dłużej.


Tufturek pisze:Źle zrozumiałeś. To Kuuja próbowałby zabić Rufusa.


W takim razie, czemu Kuuja próbiwałbt zabić Rufusa?

Tufturek pisze:Tak, ale udoskonaloną. Nowa Plant musiała mieć możliwość uwięzienia jednostek łamiących prawo, a żadne ściany nie zatrzymają ki-wojowników. Te bransolety działałyby jak kajdanki z dwimerytu w Wiedźminie - ale dałoby się obejść ich działanie, jeżeli ktoś miałby dosyć samodyscypliny i siły woli. Kuuja nie dałby rady, ale Piccolo już mógłby.


Zawsze pozostaje śpiączka farmakologiczna :P

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 21.06.17, 09:12

Tytus pisze:Ok, ale w takim razie co z istotami, które potrafiły tworzyć życie bez Smoczych Kul. Ojciec Babidiego stworzył Buu i zrobił z niego świadomą, żywą istotę. Jeśli on się nauczył to czemu taki Kaioshin by nie mógł? Zwłaszcza, że żyje znacznie dłużej.

Babidi był dla mnie raczej naukowcem-genetykiem, który wspomagał się magią, a nie twórcą życia "z niczego". Tak czy inaczej, to raczej był długotrwały proces prób i błędów.
Pewnie Kaioshini też mogliby się tego nauczyć, magia w DB/Z zawsze była dla mnie trochę niejasna. :P

W takim razie, czemu Kuuja próbiwałbt zabić Rufusa?

Bo wiedział, że Rufus doprowadził do wojny na Nowej Plant?
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
leviathan_16
Początkujący
Posty: 128
Rejestracja: 26.08.07, 18:13
Lokalizacja: Gdzieś w Superprzestrzeni między Otchłanią, a Absolutem

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: leviathan_16 » 24.06.17, 23:04

Jak wspomniales ze antyczni wojownicy byli pozaklinani w planetach, gwiazdach, poprzemieniani i powiezieni to mi sie nagle przypomniala ekipa Bojacka. Oni tez byli uwiezieni pieczecia zycia 4 Kaio i gdy Polnocny zginal to stali sie wolni. Zabawna zbieznosc by byla jakby byli jednymi z tych ancient warriors pod dowodztwem Gehenny. Ale co wtedy z Zaurinem, ktory byl bratem Bojacka i bral udzial na turnieju Lorda Ulvhedina czy jak mu tam bylo. Tam gdzie byl potem Caulif, Piccolo i cala ta reszta wariatow.

Also jakis czas temu, nie wiem jak duzo x lat temu, ale wyplynela chyba od Toriyamy informacja, ze Buu nie zostal stworzony przez Bibidiego. Byl chaotycznym blizej nieokreslonym bytem istniejacym od zarania dziejow i zielony kurdupel zdolal go tylko przywolac. Ale wszyscy tutaj starzy wyjadacze jedziemy na wielu rzeczach z kanonu, ktory pamietamy. Tak jak wlasnie to, ze Bibidi sam stworzyl Buu i eksperyment mu sie wymknal spod kontroli.
Między mrokiem Otchłani, a światłem Absolutu istnieje Super Przestrzeń. W miejscu tym pośród wielu wymiarów panują niepodzielnie Kreatorzy i Dozorcy. Jednak seria zdarzeń w jednym z kosmosów, mimo iż drobna w skali multiversum może zmienić to miejsce na zawsze.

Chaos Theory

Awatar użytkownika
Tufturek
Zaawansowany
Posty: 695
Rejestracja: 25.08.07, 22:00
Lokalizacja: Outside Reality
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tufturek » 25.06.17, 18:25

leviathan_16 pisze:Jak wspomniales ze antyczni wojownicy byli pozaklinani w planetach, gwiazdach, poprzemieniani i powiezieni to mi sie nagle przypomniala ekipa Bojacka. Oni tez byli uwiezieni pieczecia zycia 4 Kaio i gdy Polnocny zginal to stali sie wolni. Zabawna zbieznosc by byla jakby byli jednymi z tych ancient warriors pod dowodztwem Gehenny. Ale co wtedy z Zaurinem, ktory byl bratem Bojacka i bral udzial na turnieju Lorda Ulvhedina czy jak mu tam bylo. Tam gdzie byl potem Caulif, Piccolo i cala ta reszta wariatow.

Nie rozważałem tego w tych kategoriach, ale to teoretycznie możliwe. Zaurin chyba nie kłoci się z tym, bo przecież ta rasa może być długowieczna.

Also jakis czas temu, nie wiem jak duzo x lat temu, ale wyplynela chyba od Toriyamy informacja, ze Buu nie zostal stworzony przez Bibidiego. Byl chaotycznym blizej nieokreslonym bytem istniejacym od zarania dziejow i zielony kurdupel zdolal go tylko przywolac. Ale wszyscy tutaj starzy wyjadacze jedziemy na wielu rzeczach z kanonu, ktory pamietamy. Tak jak wlasnie to, ze Bibidi sam stworzyl Buu i eksperyment mu sie wymknal spod kontroli.

Ok, to ciekawe, nie wiedziałem o tym. Chyba dałoby się to wpasować do kanonu DBAZ, przy odrobinie dobrej woli. ;)
Outside Reality -> http://outsidereality.pl

Awatar użytkownika
Tytus
Zaawansowany
Posty: 536
Rejestracja: 27.08.07, 19:59
Kontaktowanie:

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: Tytus » 26.06.17, 04:19

leviathan_16 pisze:
Also jakis czas temu, nie wiem jak duzo x lat temu, ale wyplynela chyba od Toriyamy informacja, ze Buu nie zostal stworzony przez Bibidiego. Byl chaotycznym blizej nieokreslonym bytem istniejacym od zarania dziejow i zielony kurdupel zdolal go tylko przywolac. Ale wszyscy tutaj starzy wyjadacze jedziemy na wielu rzeczach z kanonu, ktory pamietamy. Tak jak wlasnie to, ze Bibidi sam stworzyl Buu i eksperyment mu sie wymknal spod kontroli.


Nie jestem pewien jak dużą wiare pokładać w gościa, który kłócił się z fanem na konwencie, że Vegeta nigdy nie miał ogona i całkowicie zapomniał o istnieniu SSJ2. Toriyama ciągle zmienia zdanie na temat tego co miało miejsce w DBZ.

Awatar użytkownika
leviathan_16
Początkujący
Posty: 128
Rejestracja: 26.08.07, 18:13
Lokalizacja: Gdzieś w Superprzestrzeni między Otchłanią, a Absolutem

Re: Dragon Ball AZ

Postautor: leviathan_16 » wczoraj, 00:46

Hej, nikt nie powiedzial, ze trzeba zginac kark przed informacjami, ktore podaje Toriyama dwucyfrowa liczbe lat po zakonczeniu serii. Ot rzucilem to jako taka ciekawostke, ktora wygrzebalem jakis czas temu i ktora mimo, ze nie wydaje sie zla, tak srednio mi sie podoba w polaczeniu z moim staroswieckim i starokanonicznym podejsciem do wielu rzeczy z DB.
Poza tym jesli o nowego Toriyame chodzi to ja sam mam na tyle duzo niecheci do DBS, ze predzej uznam GT za kanoniczna kontynuacje anizeli to. Podobnie z wieloma innymi rzeczami czy informacjami jakie Toriyama wymachuje. Ale nawet w takich duperelkach mozna wyluskiwac ziarnka ciekawe. Od czego w koncu headcanon, Wierzmy w co chcemy. Potara jest wieczna. Buu stworzyl Bibidi, a Super Dragon Balls nie istnieja. I takie tam.
Nie mam jednak oporu sie usmiechac do niektorych rzeczy, ktore mi sie w DBS podobaja, ale jest ich niewiele.
Ot DBS tak jak i GT ma troche ciekawych rzeczy, ale trzebaby je pozbierac i opowiedziec na nowo w nalezyta i dobra kontynuacje... tak to pozostaje nam je wrzucic do multiversum jako ewentualne alternatywne rzeczywistosci.
Między mrokiem Otchłani, a światłem Absolutu istnieje Super Przestrzeń. W miejscu tym pośród wielu wymiarów panują niepodzielnie Kreatorzy i Dozorcy. Jednak seria zdarzeń w jednym z kosmosów, mimo iż drobna w skali multiversum może zmienić to miejsce na zawsze.

Chaos Theory


Wróć do „Fanowskie Sprawy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: UQDouglasfeli i 1 gość

cron