Knajpa Polityczna

Dziurawy Kocioł - czynny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Miejsce spotkań czarodziejów, nie tylko spod znaku Harry'ego Pottera.

Moderatorzy: Minerwa, Adam Widur, Calluna

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Bogdan » 22.02.08, 19:09

Cisza od dwóch miesięcy? Wszyscy zamarli w oczekiwaniu na cuda?
To może coś lżejszego wam przeczytam?
Wigilia Studniówki. Baśń z 1001 cudu – wieczór 99.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 05.03.08, 00:16

Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 19.03.08, 14:45

Wybiórcza jak zawsze niezawodna.
Wyniki sondażu na ich własnej stronie, gdzie fani PiS generalnie nie dominują:
Orędzie prezydenta było:
bardzo dobre - 62%
niezłe - 24%
przeciętne - 0%
nieudane - 1%
skandaliczne - 12%
Tytuł publikacji tejże GW o odbiorze orędzia przez publicystów i internautów:
Spot, szopka, teledysk - oceny orędzia prezydenta
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Bogdan » 19.03.08, 18:16

O, jeszcze trochę i może kiedyś zajrzę do tej gazety. Jak widzę, coraz mniej działa na podwyższenie ciśnienia, a zaczyna się robić z niej czasopismo satyryczne, które nawet można poczytać.

Jeszcze jeden kwiatek wyrosły w tej piaskownicy:
Gazeta, jaką znamy i kochamy.

A jeżeli chodzi o orędzie, to ja mam pytanie: skąd pewien kanadyjski homoseksualista dowiedział się w ciągu kilkunastu godzin, że jako podkład wykorzystano między innymi kawałek filmu z jego... eee... ślubu?
oburzenie

Niemieckojęzycznym polecam zajrzenie na stronę austriackiej "Die Presse". Interesujący jest nie tyle artykuł, co komentarze pod nim.

Awatar użytkownika
Jeanne
Zielony
Posty: 16
Rejestracja: 25.02.08, 11:20
Lokalizacja: ok. Poznania

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Jeanne » 20.03.08, 01:48

Arthur Weasley @ Wczoraj, 14:45 pisze:Wyniki sondażu na ich własnej stronie, gdzie fani PiS generalnie nie dominują:
Orędzie prezydenta było:
bardzo dobre - 62%
niezłe - 24%
przeciętne - 0%
nieudane - 1%
skandaliczne - 12%


Ale do sondaży trzeba podchodzić sceptycznie i z dużym przymrużeniem oka, ponieważ wiele czynników wpływa, że mogą stać się nieprawdziwe. Przykładem mogą być ludzie, którzy odpowiedzą na pytanie zadane w ankiecie/sondażu tak aby ich odpowiedź bardziej podobała się osobie tworzącej ankiete, odpowiadają dla żartu. Łatwo to pokazać w codziennym życiu -> w mojej szkole odbyły się prawybory, 2 koleżanki zamiast głosować z własnym przekonaniem głosowałay na Partie Kobiet albo Mniejszosc Niemiecka, dokladnie nie pamietam juz. Ich slowa: "zagłosujmy dla jaj." Więc o czym tu mówić skoro istnieje "olewanie".
A co sądzicie o narzekaniu ludzi na politków, polityke, na to co robią?:)

Jeanne
Nie zastanawiaj się dlaczego jest to tu napisane,
ale zastanów się jak Ci to może pomóc.
Może dlatego utarło się, że niebo jest nad nami, a piekło pod,
gdyż chcąc dojść do raju, trzeba wznieść się ponad własne słabości,
podążając w piekielne czeluście - wystarczy staczać się w dół.
Jeśli chcesz być silnym - ćwicz wytrwale;
Jeśli chcesz zawsze wygrywać - nie walcz.


Jestem Wiatrem i Ciszą.
Altruizmem i Egoizmem.
Złem i Dobrem.
Miłosierna i Okrutna.
Wszystkim zarazem.


"Z włosów Anioła ściekają krople wosku i tworzą na podłodze prostą przepowiednie..."

Herbert, "Przesłuchanie Anioła"


Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 20.03.08, 08:59

Jeanne @ Dzisiaj, 01:48 pisze:Ale do sondaży trzeba podchodzić sceptycznie i z dużym przymrużeniem oka, ponieważ wiele czynników wpływa, że mogą stać się nieprawdziwe.
Ależ oczywiście, poprawkę należy brać, na stronie GW odpowiedzi mogą być zniekształcone na niekorzyść Prezydenta na przykład...
I jakoś ta sama Wybiórcza bardzo chętnie powołuje się na wyniki sondaży, które jej odpowiadają.
Przykładem mogą być ludzie, którzy odpowiedzą na pytanie zadane w ankiecie/sondażu tak aby ich odpowiedź bardziej podobała się osobie tworzącej ankiete, odpowiadają dla żartu.
Zapewne osoby wchodzące na stronę Gazety tak właśnie robią - spodziewają się, że odpowiedź "orędzie Kaczyńskiego było znakomite" spodoba się organizatorom sondażu.
Łatwo to pokazać w codziennym życiu -> w mojej szkole odbyły się prawybory, 2 koleżanki zamiast głosować z własnym przekonaniem głosowałay na Partie Kobiet albo Mniejszosc Niemiecka, dokladnie nie pamietam juz. Ich slowa: "zagłosujmy dla jaj."
Co jednakowoż o niczym nie świadczy - taki numer może coś zmienić tam, gdzie decydują pojedyncze głosy.
A co sądzicie o narzekaniu ludzi na politków, polityke, na to co robią?:)
Że daje kolejną okazję do narzekania - z kolei na narzekających.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 20.03.08, 09:29

Tak przy okazji - prezydencki projekt w całości:
Prezydencki projekt ustawy ratyfikacyjnej:

USTAWA z dnia…………

o ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, podpisanego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r.

Art. 1. Wyraża się zgodę na dokonanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, podpisanego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r., nazywanego dalej “Traktatem z Lizbony”.
Art. 2.1. Przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej w Radzie Europejskiej oraz przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej w Radzie mogą wyrazić zgodę na przyjęcie jakiegokolwiek projektu, który miałby na celu zmianę lub uchylenie decyzji, o której mowa w Protokole w sprawie decyzji Rady odnoszącej się do wykonania artykułu 9c ustęp 4 Traktatu o Unii Europejskiej i artykułu 205 ustęp 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w okresie między 1 listopada 2014 roku a 31 marca 2017 roku i od 1 kwietnia 2017 roku, lub któregokolwiek z jej przepisów albo który miałby na celu pośrednią zmianę zakresu zastosowania lub znaczenia tej decyzji przez zmianę innego aktu prawnego Unii Europejskiej, wyłącznie po uzyskaniu uprzedniej zgody Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.
2. W razie braku uprzedniej zgody wszystkich czterech organów wymaganej w myśl ust. 1 przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej w Radzie Europejskiej oraz przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej w Radzie są obowiązani uczestniczyć w posiedzeniu danej instytucji oraz wyrażać stanowisko przeciwne przyjęciu jakiegokolwiek projektu, o którym mowa w ust. 1.
Art. 3.1. Uprzedniej zgody organów Rzeczypospolitej Polskiej wskazanych w art. 2 ust. 1 wymaga także złożenie w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej oświadczenia:
1) wyrażającego zgodę na zmianę treści lub skutków Traktatu z Lizbony, wraz z dołączonymi do niego protokołami, w tym Protokołu w sprawie stosowania Karty praw podstawowych Unii Europejskiej do Polski i Zjednoczonego Królestwa, albo
2) wycofującego którąkolwiek z deklaracji dołączonych przez Rzeczpospolitą Polską do Traktatu z Lizbony lub zmieniającego skutki tej deklaracji.
2. Przepis ust. 1 nie uchybia wymaganiom Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej co do trybu wyrażania zgody na ratyfikację umowy międzynarodowej, na podstawie której Rzeczpospolita Polska przekazuje organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.
Art. 4. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.


Tutaj zaś krótki kurs unijnej koncepcji demokracji w ogóle, a idei referendum w szczególności. Cytuję pierwsze zdanie:
Po złych doświadczeniach w 2005 roku z referendami konstytucyjnymi we Francji i Holandii unijni przywódcy postanowili nie ryzykować.
I dlatego jest problem z referendum w Polsce - choć rzekomo rząd byłby skazany na sukces, to jednak
Gdyby jednak w Polsce zostało zorganizowane referendum, wtedy miejscowi eurosceptycy mogliby zażądać podobnego rozwiązania u siebie.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Bogdan » 20.03.08, 12:45

Całe zamieszanie wynika podobno z tego, że naszą delegację oszukano w trakcie negocjacji. Nie mam zamiaru usprawiedliwiać kogoś, kto się zgadza na coś, czego nie rozumie lub czego nie przeczytał, zwłaszcza, gdy robi to nie w swoim prywatnym imieniu. Jednak kto ma jeszcze złudzenia, że powoływana Unia Europejska to nowe braterstwo narodów? Chyba, że mówimy o takim braterstwie, jakie charakteryzowało nierozerwalny sojusz z bratnim narodem radzieckim...
Dowcip kolejny polega na tym, że jak przyznają sami twórcy Traktatu Lizbońskiego, wszystkie istotne zapisy pozostały niezmienione w stosunku do tego, co było zapisane w wersji poprzedniej, odrzuconej przez referenda francuskie i holenderskie. Oni są uparci, potrafią w razie czego zareferendować naród na śmierć. Głosowania przeprowadzają tak długo, aż uzyskają pożądany wynik, wtedy przestają sprawdzać, czy obywatele jakiegoś państwa nie zmienili przypadkiem zdania. Tak było chociażby z przystąpieniem Irlandii do Wspólnot.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 20.03.08, 14:04

Bogdan @ Dzisiaj, 12:45 pisze:Całe zamieszanie wynika podobno z tego, że naszą delegację oszukano w trakcie negocjacji. Nie mam zamiaru usprawiedliwiać kogoś, kto się zgadza na coś, czego nie rozumie lub czego nie przeczytał, zwłaszcza, gdy robi to nie w swoim prywatnym imieniu. Jednak kto ma jeszcze złudzenia, że powoływana Unia Europejska to nowe braterstwo narodów?
Gdyby tak było, toby Konstytucję przyjmował jeden kraj po drugim, w powszechnym referendum i ze śpiewem na ustach. I tak miało być. Nie wyszło. Francuzi i Holendrzy zawiedli zaufanie Komisji Europejskiej.
Dowcip kolejny polega na tym, że jak przyznają sami twórcy Traktatu Lizbońskiego, wszystkie istotne zapisy pozostały niezmienione w stosunku do tego, co było zapisane w wersji poprzedniej, odrzuconej przez referenda francuskie i holenderskie.
Tyle, że na przykład ta cholerna wyższość prawa unijnego w poprzedniej wersji była napisana otwartym tekstem, a tutaj mamy "tylko" konsekwentne orzecznictwo trybunałów unijnych.
I stąd dzika awantura, kiedy Kaczyński chce wyraźnego zastrzeżenia, że prawo krajowe pozostaje nadrzędne, a rząd nie może odstąpić od zastrzeżeń uczynionych wcześniej. Czyli, inakszy mówiąc, że ratyfikacja Traktatu nie oznacza rezygnacji z niepodległości Polski, a rząd nie może sobie ot tak po prostu z kawałka tej niepodległości zrezygnować.
Oni są uparci, potrafią w razie czego zareferendować naród na śmierć. Głosowania przeprowadzają tak długo, aż uzyskają pożądany wynik, wtedy przestają sprawdzać, czy obywatele jakiegoś państwa nie zmienili przypadkiem zdania.
A nie, nie. Tym razem zmienili zdanie (politycy, nie obywatele): sprawa jest zbyt skomplikowana, by nią zawracać głowy społeczeństwom, które się nie znają.
Zresztą nie bardzo wiem, kto się zna, skoro aktywny euroentuzjasta i europoseł, jakim jest Rosati, ostatnio stwierdził, że się o Traktacie wypowiadał nie będzie, bo nie jest prawnikiem (więcej).
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Bogdan » 27.03.08, 10:26


Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 08.04.08, 09:44

Natomiast nie stał się niestety taki cud, żeby ci, którzy żądali poszanowania uczuć religijnych muzułmanów obrażonych karykaturami Mahometa, równie się oburzyli karykaturowaniem Jezusa i apostołów.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 10.04.08, 09:01

Kolejny zaszczuty popełnił samobójstwo. Tym razem się powiesił. W Garwolinie. Ciekawym, co teraz zrobią ci, co płakali nad Blidą...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Calluna » 10.04.08, 18:47

Biedni zaszczuci... <robi zniesmaczoną minę>
Coraz mniej podoba mi się to wszystko... :|


Tymczasem rząd znów coś obiecuje. Co z tego wyjdzie tym razem?
(Nie to, że wątpię, ale tak jakoś...)

Szczegóły
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 10.04.08, 21:06

To samo, co wyszło, kiedy to samo proponował Giertych (mam na myśli podręczniki), mianowicie wielkie nic. Albowiem żeby ten system działał, musiałyby kolejne roczniki uczyć się z tych samych podręczników. A do tego właśnie nauczycieli nie można zmusić.
Ostatnio zmieniony 10.04.08, 21:26 przez Arthur Weasley, łącznie zmieniany 2 razy.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Calluna » 10.04.08, 21:24

Każdy nauczyciel ma własne zaufane podręczniki. Jakaś szansa jest na te same książki ale - uczniowie musieliby je szanować, ministerstwo co 5 minut nie zmieniać programu, a nauczyciele musieliby nie podlegać tak niezwykłej rotacji jak podlegają...

<wątpi we wszystkie czynniki>
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 10.04.08, 21:27

Szansa jest na mój gust cokolwiek mała. A w każdym razie za mała, żeby to miał być ogólnopolski system.
A skoro już przy tym jesteśmy, czy wspomniana "zreformowana szkoła" to ma być realizacja tych pomysłów, tak oto skomentowanych przez Marcina Króla?
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Calluna » 10.04.08, 21:33

Wiesz co...
<załamuje się>

Jak nienawidziłam geografii... Tak to co chcą zrobić do DEBILIZM. :(
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Minerwa » 11.04.08, 07:17

Coraz weselej.
liceum bez prozy Sienkiewicza. Gombrowicz i Słowacki tylko we fragmentach. Uczniowie w szkole podstawowej nie przeczytają Kubusia Puchatka, a w gimnazjum szekspirowskiego dramatu. Tak wygląda propozycja zmian w kanonie lektur opracowana przez MEN.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Calluna » 11.04.08, 20:09

Wyrażam głębokie ubolewanie nad kompletnym brakiem polotu myślowego twórców nowego programu szkolnego oraz kanonu lektur.
I MOJE dzieci będą chodzić do takich szkół?
<poważnie zastanawia się nad nauczaniem w domu>
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: eXchange » 11.04.08, 20:17

- Ma być fragmentarycznie, bo uczniowie i tak nie czytają - przekonuje prof. Jacek Żurek, który opracował nowy spis.

Za przeproszeniem głupszego argumentu nie mógł wymyślić? To może zamknijmy szkoły, bo uczniowie i tak się nie uczą. Usuńmy znaki drogowe, bo kierowcy i tak na nie nie zważają.
O, borze szumiący! Co się w tym kraju dzieje?

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 11.04.08, 20:22

A co ma być? Modernizujemy się.
Jak pisał M. Król w dopiero co linkowanym przeze mnie komentarzu:
Oczywiście, można uznać, że najlepiej by było, gdyby nasi hydraulicy i bankowcy znaleźli zatrudnienie w całej Unii Europejskiej, a Polska stała się krajem produkującym rzemieślników różnego typu, bez żadnej szerszej wyobraźni. Możemy wybrać sobie taką specjalizację w ramach struktur europejskich, ale najpierw zapytałbym polskie społeczeństwo, czy rzeczywiście akceptuje takie priorytety.
Gdyby ktoś pytał, jak mnie nie będzie, to powiedzcie, że ja w każdym razie nie akceptuję.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Calluna » 11.04.08, 20:22

I zlikwidujmy parkingi bo kierowcy i tak parkują na zieleni miejskiej.

<nachmurza się>
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Bzik
Zaawansowany
Posty: 683
Rejestracja: 24.08.07, 23:54

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Bzik » 11.04.08, 20:30

Ja sie zastanawiam nad jednym: po co w ogóle zmiany wprowadzać?
Mam wrażenie, że całe to zmienianie kanonu lektur to zasłona dymna, żeby udawać, że się COŚ robi, kiedy się tak naprawdę nic pożytecznego NIE robi, a wręcz przeciwnie. Tylko się szkodzi. Zasłoną dymną bardziej niż "nicnierobieniem".

A temu profesorowi to chyba nelażałoby zabrać tytuł.

z.
Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, lecz żadne wykształcenie zdrowego rozsądku. (Arthur Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 11.04.08, 20:34

No jak to po co? Żeby młodzież zamiast czytać książki zajęła się czymś pożytecznym.
eXchange @ 11 Kwi 2008, 21:17 pisze:
- Ma być fragmentarycznie, bo uczniowie i tak nie czytają - przekonuje prof. Jacek Żurek, który opracował nowy spis.
Za przeproszeniem głupszego argumentu nie mógł wymyślić?
Pewnie mógł, ale widocznie uznał, że wystarczy tak jak jest :grrr:
To może zamknijmy szkoły, bo uczniowie i tak się nie uczą.
Ja bym się w każdym razie mocno zastanowił nad posłaniem dzieci do szkoły, która jutro może wymyślić, żeby przestać pilnować porządku, bo uczniowie i tak biją i okradają kolegów...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: eXchange » 11.04.08, 23:19

Nie przestaje mnie zadziwiać podejście tego człowieka i akceptacja jego kolegów tak absurdalnych działań.
"Proponujemy, aby na lekcjach polskiego uczniowie pracowali na fragmentach powieści. W tej chwili wielu uczniów udaje, że czyta, a wielu nauczycieli akceptuje ten stan. Widoczna jest gołym okiem hipokryzja. Wolimy, by uczeń przeczytał fragmenty, niż utrzymywać fikcję dydaktyczną" - wyjaśnia prof. Sławomir Jacek Żurek
Mam jakieś niejasne uczucie, że skoro zamiast czytania całych lektur w tej chwili uczniowie czytają tylko fragmenty, to jego postulat już jest spełniony. A jeśli każe im się czytać fragmenty, to lizną tylko fragmenty fragmentów albo... wcale.

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Calluna » 11.04.08, 23:26

Lizanie? Żurek? To jak picie piwa przez słomkę? To chyba lepiej po prostu zjeść?

e...


No tak. Głupota chyba bywa zaraźliwa. :(


Ale ja naprawdę NIE chcę posyłać w przyszłości moich dzieci do takiej szkoły... Nie chcę i już! I dziękuję Szefowi, że nie muszę. O.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Ginny
Zaawansowany
Posty: 700
Rejestracja: 24.08.07, 19:17
Lokalizacja: Białystok-Warszawa

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Ginny » 16.04.08, 23:20

Jako polonistka in spe (acz nie nauczycielka in spe) dołączę do głosów oburzenia i zniesmaczenia. Argument o nieczytaniu mnie zabił. No fakt, nie czytają. Tylko w swej naiwności myślałam, że skoro nie czytają, to trzeba ich skłonić, by przeczytali, a nie akceptować stan zastany. :bang: Acz gwoli sprawiedliwości dodam, że lektury we fragmentach to nie wymysł pana Żurka - mój program licealny obejmował np. pierwszy tom "Chłopów", jakieś nędzne kawałki "Potopu" (obronę Jasnej Góry bodaj) i pierwszy tom "Nad Niemnem". Sensowność czytania kawałka powieści do dziś jest dla mnie zagadką.
Nie istnieje nic, poza tym, co czujesz.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Calluna » 16.04.08, 23:28

Wiesz Ginny, jak nie potrafiłam przebrnąć przez "Nad Niemnem" też nie rozumiem tej fragmentaryczności.
Też miałam parę lektur we fragmentach - np. nie kazano nam czytać całej Biblii (a może szkoda?) czy dzieł starożytnych.
Ale czegoś takiego... <zamyka się bo byłoby niecenzuralnie>
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
magda2em
Początkujący
Posty: 94
Rejestracja: 09.04.08, 08:28
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: magda2em » 17.04.08, 06:47

Dzisiaj przejrzałam dyskusję o kanonie lektur [wyrazy niecenzuralne].

I najbardziej mnie zaskoczyła propozycja wielu osób, aby znieść całkiem kanon lektur... Jasnym jest to, że jeśli dzieciak w pierwszej klasie nie przeczyta "Na jagody", a w późniejszych klasach innych lektur, nie będzie miał żadnej podstawy, by zrozumieć kulturę współczesną. Nie mówiąc o tym, że po maturze nie sięgnie po żadne książki... Ech. A lektury we fragmentach - powieści we fragmentach - to już dla mnie kretynizm, Mój polonista w liceum z uporem maniaka kazał nam czytać wszystkie lektury, mimo że obowiązkowo były tylko we fragmentach. Źle na tym nie wyszłam, mimo że do tych książek raczej nigdy nie wrócę :-p

Zabił mnie też argument o tym, że inżynierowi znajomość literatury nie jest do niczego potrzebna. Owszem - do pracy nie potrzebuje dogłębnej znajomości Potopu. Ale do zrozumienia kultury - owszem. Taki inżynier nie musi pisać genialnych esejów na 50 stron. Ale powinien wiedzieć, kim był Kmicic, Makbet czy inna Izabela Łęcka. Jakoś nikt nie wspomina o omawianiu historii Polski w kawałkach. Na przykład omówmy tylko jedną wojnę światową. Przecież i to wojna, i to wojna - kto się zorientuje? xD Przecież to należy do wykształcenia ogólnego, które każdy Polak powinien mieć. A przynajmniej ten, który kończy liceum ogólnokształcące. Coś mi się wydaje, że chcą nam zdaje się zafundować społeczeństwo kretynów. Takimi się łatwiej rządzi...

Cieszy tylko jedna rzecz. W którejś z dyskusji przyuważyłam wypowiedz bibliotekarki, która opowiadała o tym, że dzieciaki dzielą się na dwie grupy - na te, które czytają bryki i nic poza tym, i na te, które swoją wiedzą i oczytaniem zawstydzają nawet polonistów i bibliotekarzy. Pozostaje mieć nadzieję, że ta druga grupa będzie coraz większa, chociaż jak się patrzy na zakusy Ministerstwa, to nachodzą człowieka wątpliwości.

M.
Od czasów Wieży Babel 90% wszystkich przekładów jest błędnych i tak będzie zawsze.
Georges Steiner

Awatar użytkownika
Ginny
Zaawansowany
Posty: 700
Rejestracja: 24.08.07, 19:17
Lokalizacja: Białystok-Warszawa

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Ginny » 17.04.08, 23:23

Calluna pisze:jak nie potrafiłam przebrnąć przez "Nad Niemnem" też nie rozumiem tej fragmentaryczności.

Każdy przez coś nie mógł przebrnąć (cholerny Żeromski), ale to nie był powód, by obligatoryjnie czytać dzieła w kawałkach. Ewentualnie się na własną rękę czytało tylko trochę.;)
magda2em pisze:W którejś z dyskusji przyuważyłam wypowiedz bibliotekarki, która opowiadała o tym, że dzieciaki dzielą się na dwie grupy - na te, które czytają bryki i nic poza tym, i na te, które swoją wiedzą i oczytaniem zawstydzają nawet polonistów i bibliotekarzy. Pozostaje mieć nadzieję, że ta druga grupa będzie coraz większa, chociaż jak się patrzy na zakusy Ministerstwa, to nachodzą człowieka wątpliwości.

Nie liczyłabym na to, że ta druga grupa będzie większa, obstawiam wręcz, że ma ona stałą od lat wartość.
Nie istnieje nic, poza tym, co czujesz.

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Tallis » 18.04.08, 01:21

Też u mnie byly lektury nie do przejscia, ale np Chłopów i Nad Niemnem czytałam kilka razy z własnej ochoty. Fragmentarycznośc to jedna wielka ściema. A jeśli nie potrafią przejść Żeromskiego i Nałkowską dajcie im coś nowszego. W tym cała rzecz, że jak to pisał Lec, nawet żelazny repertuar musi isc kiedys na złom. Nie ma jakiś nowszych autorów w tym kraju? Ja się nie znam, bo nie czytam polskiej prozy współczesnej, w każdym razie nie fiction, jakoś non-fiction mnie bardziej zajmowała zawsze, (a z fiction to czesciej fantastyka niz realistyczna proza) ale na pewno są jacyś którymi można zastąpić paru co nudniejszych klasyków? Fragmentaryczność owszem pokaże styl i morał, ale nie pokaże narracji, opowieści, całości, początku i końca, nie wykluje się z dzieciaka wyobraźnia narracyjna, wyobraźnia i sposób myślenia liniowy, przyszłościowy, analityczny także, pozostanie styl i sposób myślenia, porwany w kawałki, jak klip wideo, jak klip w MTV, małe opowiastki, dozowane za pomocą szybkich zmian kolorków, krótkie spoty zawieszone w powietrzu, i mowiące o niczym waznym - czy tym będzie oglądanie przekazów kultury i sztuki (i nauki) dla dzieciaka wychowanego na kawałkach, urywkach, klipach? Tak będzie traktował literaturę jakąkolwiek - także non-fiction, także muzyczną, także dziennikarską? A obawiam się jescze, że dla tak wychodowanego miłośnika spotów i klipów, coś takiego, jak trylogia czy inne długie utwory to będzie sprawa nie tylko nie do przejścia ale nawet nie będzie zdolny się tym zainteresować, mając w wieku lat 18 tu czas skupienia rzedu 4 latka.
Oh, oczywiście możemy wyjśc z założenia, że świat idzie do przodu a więc takiej ilości antyku i mitów, jaką ja miałam w szkole to już nam nie potrzeba (dzieci mojej znajomej miały mitów godzin 2! w roku a antyku pewnie niewiele więcej), niech się tym zajmują specjaliści a dzisiejszym dzieciakom zupełnie starczy Supermen i Batman, ale jakoś tak żal...
żal...? :(
poz :)
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Tallis » 18.04.08, 01:45

Ludzie kochani, jak ja się cieszę - żylam za takiego programu szkolnego, w którym nie tylko trzeba był przeczytać całość ale dobrze było by przeczytac inne utwory tegoż autora. I owszem Biblii mielismy kawałek, ale Pana Tadeusza całego. Powiesci wszelkie klasyczne były w całości, a Szekspira 3 sztuki w całości, i 3 dramaty antyczne w całości, i mity w całości i kilka innych dzieł antyku w całości. Jak ja się ciesze normalnie, że mnie nie omineły dzieła Słowackiego w całości - i 3 czy 4 poematy i dramaty musiałam przeczytać, a dodatkowo przeczytałam jeszcze kilka tomów z tego 12 tomowego wydania dzieł Słowackiego, jakie miałam w domu. Z Norwida miałam cały tomik wierszy ale w szkole było tych wierszy chyba tylko 5 czy 6. Maturę pisałam z mitologii europejskich - greckiej, finskiej, celtyckiej, skandynawskiej. Temat był Jakie wartości ma dzisiaj literatura dawna - potraktowałam dawne mity jako literaturę dawną - opłaciło się, bo zgarnęłam 6 :) Komisja stwierdziła, że dali 6, tylko dlatego, że 7 nie przewidziano :)
Jak ludzie nie będą mieli materiału, który mogą poczytać, to o czym bedą mogli pisać na maturze? Nie będą mieli o czym.
Chyba, nie? :)
poz :)
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Minerwa » 18.04.08, 06:31

O, witaj, Tallis! Dawnośmy Cię nie widzieli. Może wpadniesz na kawę albo i coś mocniejszego na główną salę Knajpy?

Z Żeromskim i Nałkowską jest ten jeszcze problem, że być może np. ich rówieśnik Dołęga-Mostowicz czytały się łatwiej, ale liga nie ta :) Albo jakby w ogóle zastąpić międzywojennych współczesnymi, to w programie powstałaby dziura. Tak źle i tak głupio.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 18.04.08, 14:11

Was to wszystko dziwi? Bo mnie nie.
Polska kultura w tradycyjnym kształcie przeszkadza w tworzeniu nowej europejskiej tożsamości kulturowej. Kod kulturowy, w tym kod literacki wspólny dla narodu, a odmienny od kodów innych narodów, również integruje naród, a nie wspólnotę ponadnarodową. Ponieważ pogłębianie integracji europejskiej jest do zbawienia koniecznie potrzebne, wniosek nasuwa się sam.

I jeszcze taki drobiazg: pod nóż poszedł m.in. Gombrowicz. Gdzie są ci, którzy dwa lata temu bili w Gazecie Wyborczej na alarm i niemal szukali latarni dla Giertycha, bo wyrzucił Gombrowicza?
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Tallis » 18.04.08, 23:01

Dzięki Min :) Niestety ostatnio za dużo piję kawy i mocnej herbaty i muszę się powstrzymać. A po czymś mocniejszym tylko spać się chce, a roboty mam sporo :)

"Polska kultura w tradycyjnym kształcie przeszkadza w tworzeniu nowej europejskiej tożsamości kulturowej."

Nigdy tak tego nie odbierałam. To był dla mnie po prostu mniejszy dom i większy dom, jak wlasny ogród i wakacje u kuzynów :) Nie wydaje mi się by przeszkadzała, bo przecież nie musi, owszem mogą sobie przeszkadzac, ale tylko wtedy, jak sie jedną z tych edukacyjnych warstw będzie traktować jak coś zamiast tej drugiej. Jeśli będzie utrzymana równowaga między lekturami polskimi a europejskimi to nie widzę problemu. Oczywiście uważam, że jest to dość konfliktowa kwestia. Pozwólcie, że wyłoże tu swe zdanie? :)
Za poprzedniej ekipy od edukacji zrobiono kilka głupot, obecna ekipa zdaje się zaczynać w podobnym stylu. Muszę jednak powiedzieć, że jeden z pomysłów nowej ekipy wydał mi się sensowny - zrobienie do 1 kl liceum programu z wszystkich przedmiotów a kl 2,3,4 mają być poswiecone na przedmioty, ktore beda delikwentowi potrzebne na studiach albo w pracy. I ktos kto nie wybierał się na humanistyczne ale na medycyne albo informatykę już nie musialby robic historii i geografii a polski tylko tyle zeby mature zdac. A biol-chem miałby poszerzony, zeby sie przygotowac. Dosc podobnie bylo w mojej szkole spolecznej, przedmioty mialy 3 poziomy i z kazdego przedmiotu wybierało sie jakim programem - minimum, średnim czy maksimum - się idzie.
Ale wracając do problemu.
Ja w tym, bym się nie doszukiwała spiskowych teorii, jak ty, ale osobiście widzę, ze niezależnie od partyjnej przynależności, kultura i edukacją są traktowane, jak 5 koło u woza :) Niektóre decyzje, już w tej chwili nie wiem ekip jakich partii - zresztą wszystko mi jedno z jakich - wybitnie mi sie nie podobały. Ograniczanie dostepnosci programu 2 radia przez zabieranie mu czestotliwosci jest jedna z nich. A to przeciez jedno z bodajże dwu państwowych mediów, które tworzy tą tzw. misje publiczną. To co Giertych nawyczyniał to jego, aż wspominac mi sie tego nie chce, ale ci nie lepsi. Nie podobało mi się w lekturach Giertycha nie to, ze wywalił Gombrowicza (owszem b.podobała mi sie Ferdydurkę, ale nie znam innych jego dzieł i mi to nie przeszkadza, bo ja w ogóle z lektur prozatorskich to jestem noga, od lat nie czytam powieści polskiej produkcji, jesli pominąc fantastykę i wracanie do lektur szkolnych - pewnie dlatego, że trafiłam na kilka i mi przeszła ochota na poszukiwania) ale, że literature powszechną (czyli europejską) przyciął tak, że prawie jej nie było widać. Lupa byłaby potrzebna by znaleźć taką iość klasyki jaką myśmy mieli w lekturach obowiazkowych, no i jeszcze byłą lista lektur dodatkowych - czyli tych, za których przeczytanie miało sie dodatkowe bonusy a teraz jakoś nie słyszę nic o tej liście - ostała się?
Giertych wywalał to co mu się wg jego gustu i ideologii nie spodobało, ale w całości, a cięcie utworu i dostarczanie w tej wersji wydaje mi się gorszym barbarzynstwem niż nie dostarczenie go wcale.
Ale ja do całej sprawy pt tożsamość minimum i tożsamośc maximum podchodzę inaczej. Naród, własny język i tradycje są jak kolebka, jak dziecinstwo wg mnie. Ale człowiek nie może całe życie mieszkać w kolebce. A dziecinstwo ma być dlań potężnym walorem motywującym i pozytywnym wspomnieniem, do którego będzie wracał, i czuł to tak, jak to opisywano w tekstach jakich sie uczylismy na paniec w szkole :)
Wydaje mi się, że istnieją - być może - lektury, które nie są na czasie, owszem, bo jak mi się zdaje lektury szkolne nie koniecznie muszą należeć do literatury uniwersalnej i wiecznotrwałej - takich jest pewnie większość, ale i tych kilka bardziej hm, zaściankowych i doczesnych sie znajdzie, nie koniecznie tylko polskiej i narodowej produkcji. To, że ktos chce przygotować spis lektur tak, by nie tylko przygotować umysł małolata do odbioru Kordiana czy Sienkiewicza ale i do warunków i nurtów wspólczesnosci - a integracja nie tylko gospodarcza ale i kulturowa i polityczna są jednym z tych głebokich i przyszłosciowych nurtów, to mnie nie martwi. Nie martwi mnie, że się chce daną spoleczność przestawic na tory wynużające ją z kolebki narodu, tradycji wlasnej wylacznie i ograniczonej, martwi mnie, jesli się chce zabrać kolebkę literacką i artystyczną usunąć ją z przed oczu, bo to tak, jakby zabrać człowiekowi najlepsze wspomnienia z dziecinstwa. A tego zrobić nie wolno moim zdaniem. Warto jednak, konstruując spis lektur odnowic zestaw, dodac jakichs autorów bardziej współczesnych, od tych, jakich my mielismy (zdaje sie, że zatrzymalismy sie na latach 60 tych czy 70 tych - tp także jest jak mysle powodem tego, że ja sie dzis nie znam i, że nie lubie powiesci współczesnych, bo po prostu najbardziej współczesnym z tego czego mnie uczono czytac, pojmowac to był Hłasko, o przepraszam, jeszcze Miłosz i Szymborska byli, i jesli obecnie lektury zatrzymały sie na latach 70 - 80 to dzieciaki chyba nie beda chciały czytac poza szkołą rzeczy najnowszych sprzed lat paru?) a segregacja lektur do nowego spisu moim zdaniem powinna sie odbywac nie tak: "narodowe kontra europejskie", ale tak: "uniwersalne, wiecznotrwałe, evergreen :) kontra doczesne, codzienne, ideologiczne, napisane dla diagnozy 5 czy 6 lat obecnych".
Nie twierdze, że miedzywojnie trzeba wyrzucic, nie powinno sie wyrzucac epokami ani prezentowanymi pogladami politycznymi ale tak jak powyżej.
Czy lektura Sienkiewicza jest tak źle wplywajacą na proeuropejską postawę, że nalezy go wyrzucic? Kurcze, uwielbiałam bajki dziadzia Henia :) i jakos na ksenofoba nie wyrosłam, zawsze oglądam powtórki filmów z trylogii.
Literatura powszechna, czyli europejska jest po prostu tą najlepszą warstwą do jakiej można odniesc sie na lekcji, ale chyba zapominamy, że Sienkiewicz (owszem, to nic innego, jak polski Dumas) też nie jest autorem z Azji.
Imo można by odczytywac go inaczej, jak odczytywano w czasach zaborów czy wojen (już dać sobie spokój z martyrologiczną tradycją w edukacji) i można pokazac dzieciakom, że to nowe odczytanie jest potrzebne.
Bo wyrzucenie literatury o charakterze romantyczno - patriotycznym albo jeszcze lepiej zostawienie tylko jakis fragmentów, urywków dla mnie swiadczy o tym, że nauczycielom po prostu nie chce sie przemęczac, bo musieliby troche inaczej sie odnosic do starszych dzieł, wyrosłych ze starych warunków politycznych, inaczej je interpretowac - to za trudne? To lepiej wywalmy całe dzieło, nie będzie trzeba sie męczyć z dzieciakami.
Sienkiewicz, tak samo, jak Słowacki, jak i...bo ja wiem, Leśmian może wpisywali się w ogólnoeuropejskie nurty literackie, estetyczne i ideowe, nie byli tylko autorami jednego narodu ale podzielali coś z innymi autorami swoich czasów. Jeśli na tym tle - literatury powszechnej pokażemy Sienkiewicza to może nie trzeba będzie go wywalać?
Osobiście, gdybym była pracowała w jakiejś szkole to dałabym dzieciakom trylogię do poczytania w charakterze luźnego odpoczynku i rozrywki od poważniejszych dzieł. Pewnie oglądałabym z nimi film i znajdowalibysmy razem różnice i oceniali adaptację, i mówili o adaptowaniu powiesci i pewnie chciałabym osadzić twórczosc Sienkiewicza na tle podobnych mu europejskich autorów z epoki, i pewnie wziełabym jego twórczość (wybitną) dziennikarską i jego listy i poczytała je z nimi na głosy i pokazała, że nie był to tylko autor fajnych przygodówek ku pokrzepieniu serc. Zapewne skombinoałabym im speca od gry w "Dzikie Pola", by zrobił wyklad ze slajdami jak naprawde wygladała epoka trylogii i co sie w powiesciach zgadza i nie zgadza z realiami. Byc może zechciałabym pokazac trylogie, jako zaczatek nurtu w polskiej literaturze, i jako czesc tradycji, że się tak wyrażę "kina akcji" - romansu historycznego. Z samej trylogii można, z głowy wytworzyc ze 4 fajne lekcje. Nie wiem czemu romans heroiczno - patriotyczny z XVII wieku miałby w czymkolwiek przeszkadzac, edukacji prounijnej i prointegracyjnej, która jest rzeczą wazną i potrzebną.
poz
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Tallis » 18.04.08, 23:10

To tylko takie prywatne zdanie moje i może się wam wydać całkowicie denne i bez sensu :)
poz
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
Bzik
Zaawansowany
Posty: 683
Rejestracja: 24.08.07, 23:54

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Bzik » 18.04.08, 23:24

...

Może ja nie powinnam, bo to offtop i nie moja działka, niemniej:
jest takie coś, jak funkcja "edytuj" i używanie jej nie jest wcale trudne.

(Post do skasowania, pewnie...)

z.
Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, lecz żadne wykształcenie zdrowego rozsądku. (Arthur Schopenhauer)

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Tallis » 19.04.08, 00:35

O, fakt, zapomniałam - sorki :)

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 19.04.08, 10:32

Tallis @ Wczoraj, 23:01 pisze:Nie wydaje mi się by przeszkadzała, bo przecież nie musi, owszem mogą sobie przeszkadzac, ale tylko wtedy, jak sie jedną z tych edukacyjnych warstw będzie traktować jak coś zamiast tej drugiej.
Przeszkadza choćby dlatego, że istotnym elementem świadomości narodowej - zwłaszcza narodu o takiej pamięci historycznej jak Polacy, o których Davies pisał, że drugiego narodu o takiej pamięci historycznej nie ma, chyba że Żydzi - są mity. Inna jest mitologia polska, a inna mitologia na przykład niemiecka czy ukraińska.
Sienkiewicz właśnie bardzo się do utrwalenia owej polskiej mitologii przyczynił i to mu Jasnogród ma za złe.
jeden z pomysłów nowej ekipy wydał mi się sensowny - zrobienie do 1 kl liceum programu z wszystkich przedmiotów a kl 2,3,4 mają być poswiecone na przedmioty, ktore beda delikwentowi potrzebne na studiach albo w pracy.
Ein Moment. Póki co liceum ma trzy klasy.
Giertych jako jedyny minister edukacji od czasów reformy Handkego powiedział głośno, że gimnazja to błąd (w czym zresztą wg sondaży miał zdecydowane poparcie), ale obecnie żadnych ruchów w tym kierunku OIW nie ma.
Ja w tym, bym się nie doszukiwała spiskowych teorii, jak ty,
Nie wnikam, czy to jest spisek, czy prąd, efekt jest ten sam.
Czy lektura Sienkiewicza jest tak źle wplywajacą na proeuropejską postawę,
Niemniej nieraz taki pogląd słyszałem. Tak przy okazji - w latach 50-tych w bibliotekach szkolnych z "Trylogii" był tylko "Potop"...
A tak w ogóle "pro/antyeuropejski" w znaczeniu "za/przeciw pogłębianiu integracji unijnej" i "przeciwko tejże" to jest klasyka nowomowy. Pewien pomysł polityczny, uznany przez Oświeconych za jedynie słuszny, określamy przymiotnikiem o pozytywnej konotacji i już, kto przeciw temu pomysłowi, ten przeciwko Europie.
Sienkiewicz, tak samo, jak Słowacki, jak i...bo ja wiem, Leśmian może wpisywali się w ogólnoeuropejskie nurty literackie, estetyczne i ideowe, nie byli tylko autorami jednego narodu ale podzielali coś z innymi autorami swoich czasów. Jeśli na tym tle - literatury powszechnej pokażemy Sienkiewicza to może nie trzeba będzie go wywalać?
Akurat Sienkiewicz jest bardzo narodowy, czego mu wcale nie mam za złe.
Nie wiem czemu romans heroiczno - patriotyczny z XVII wieku miałby w czymkolwiek przeszkadzac, edukacji prounijnej i prointegracyjnej, która jest rzeczą wazną i potrzebną.
A ja sobie właśnie takiej edukacji kategorycznie nie życzę, a pomysł "integracji kulturowej" uważam za bolesne nieporozumienie (i to nie tylko dlatego, że nie bardzo wiadomo, z kim tu się właściwie integrować). Wystarczy mi, że sam chodziłem do szkoły wbijającej uczniom w głowę, że przynależność do danego tworu ponadpaństwowego jest do zbawienia koniecznie potrzebna.
cięcie utworu i dostarczanie w tej wersji wydaje mi się gorszym barbarzynstwem niż nie dostarczenie go wcale.
Pełna zgoda. W obu przypadkach uczeń utworu nie zna, ale w tym drugim przynajmniej mu się nie zdaje, że go zna...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Tallis » 19.04.08, 13:01

To widać mamy inne priorytety - ty wolisz tożsamośc minumum, ja tożsamośc maksimum, opartą o tożsamośc minumum.
A cóż to za cudowny, nowy wróg owa integracja kulturowa? Jeśli w ogóle coś takiego istnieje, to nie przez działania jakiś urzędników ale z natury - jest to proces naturalny i trwający od zawsze. Kultury się po prostu mieszają, bo muszą. Czymże innym jest urządzanie we wsi dolnośląskiej festynu ku czci pisarza angielskiego, albo w zamku np. małopolskim festiwalu muzyki celtyckiej?
A sprowadzenie do nas święta książki, odbywanego w wielu krajach 23 kwietnia, nie jest wymianą kulturową i integracyjną właśnie?
Jak mówię narody i tradycje to nie są jakieś kostki do układania w rowkach, tylko coś płynnego przechodzącego jedno w drugie, jak naczynia połaczone.
poz :)
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell


Wróć do „Dziurawy Kocioł - Knajpa 24h”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron