Knajpa Polityczna

Dziurawy Kocioł - czynny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Miejsce spotkań czarodziejów, nie tylko spod znaku Harry'ego Pottera.

Moderatorzy: Minerwa, Adam Widur, Calluna

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 28.05.08, 13:11

Pewnie, że amnestia, swoją szyną zastanawiam się która, bo po drodze były dwie czy nawet trzy.
A ojciec Grzegorza ma rację w tym, co mówi o mieczu i ręce.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Bogdan » 04.06.08, 19:24

Dzień dobry. :)

Chciałem tylko powiedzieć, że trwają prace nad powołaniem stowarzyszenia obrony osób represjonowanych. Do czasu jego rejestracji wpłaty można przesyłać bezpośrednio na konta takich osób.

W obecnej chwili najpilniejszej pomocy potrzebują panowie Krzysztof Wyszkowski i Andrzej Zybertowicz.
Prosimy o wpłacanie datków na specjalnie utworzone przez nich konta. Liczy się każda, nawet najdrobniejsza wpłata. Dziś oni są represjonowani - jutro my możemy znaleźć się w podobnej sytuacji!
Nie dajmy się zastraszyć, ani podzielić! W SOLIDARNOŚCI nasza siła.


Zainteresowanym namiary na rachunki bankowe mogę podesłać mailem. A po rejestracji stowarzyszenia podam namiary również nań.

Awatar użytkownika
Tallis
Początkujący
Posty: 228
Rejestracja: 25.08.07, 14:41

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Tallis » 08.06.08, 02:23

A kim oni są? Z jakiej okazji i przez kogo pokrzywdzeni? Z jakiej też okazji potrzebują kasy? Bo na razie to żadnych szczegółów nie podano. Zanim więc poprosze o numer kąta, poproszę o powyższe info.
poz
tal

"Jedyna pewna ścieżka do świata wiedzie przez zadrukowane stronice". Joseph Campbell

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 10.07.08, 10:24

Trzy miesiące temu ucięliśmy tu sobie pogawędkę na temat pomysłów resortu edukacji na dalsze odmóżdżenie narodu.
Była wtedy na ten temat w kraju ożywiona dyskusja, ob. MEN rżnęła głupa, aktyw Platformy się odcinał.
A teraz już wiadomo, co z tego wynikło. Otóż, proszę obywatelów pokornie, mniej więcej nic. Psy sobie poszczekały, a karawana idzie dalej.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
James B Weasley
Początkujący
Posty: 179
Rejestracja: 07.02.08, 22:54

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: James B Weasley » 11.07.08, 14:21

Jakos nie zaluje tego Goethego, ktorego im darowali. A praktyka pewnie i tak bedzie różna, mialem bardzo dobra polonistke w LO ktora potrafila interesujaco podchodzic do tekstow no i tez sterroryzowac dosc zebysmy czytali, ale byl tez w tym samym LO polonista ktory opowiadal lektury na zajęciach, bo nikt nie czytal.
"Widzialam raz bardzo Czerwonego Kapturka , który z siekierą w rączce gonił Wilka dookoła Chatki Babci" - Giselle, "Zaczarowana"

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 02.07.10, 10:27

Dziennik Polski, 2 lipca 2010 r.

Włodzimierz Jurasz
NIE SIEDŹ W DOMU...


...idź na wycieczkę. Tak, tak, na wycieczkę, nie na wybory. Gorąco do tego zachęcam. Oczywiście nie wszystkich.

Nie idź na wybory, jeśli uważasz, że lepszy jest prawdziwy łowca niż zdziwaczały hodowca kotów. Ale nie idź także, jeśli sądzisz, że opiekun "braci mniejszych" jest więcej wart niż nałogowy zabójca sarenek.

Nie idź na wybory, jeśli sądzisz, że lepszym kandydatem jest ojciec rodziny niż stary kawaler, który nikogo sobie nie znalazł. Ale nie idź także, jeśli dostrzegasz przewagę kogoś, kto poświęcił swe życie prywatne na ołtarzu Ojczyzny, nad zwykły dzieciorobem.

Nie idź na wybory, jeżeli Twoim zdaniem od zakompleksionego łysiejącego malucha lepszy jest postawny wąsacz. Ale zostań w domu również wtedy, jeżeli uważasz, że wystarczy mikry wzrost, by dorównać Napoleonowi, a niedokładne golenie razi Twój zmysł estetyki.

Innymi słowy:

Jeżeli nie masz pojęcia, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi (albo jeżeli kiedykolwiek głosowałeś na Andrzeja Leppera) - zostań, proszę, w domu.

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Dzięcioł Czarny » 17.07.10, 10:53

Uśmiałem się.
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 20.10.10, 21:54

Dalszy ciąg dyskusji o zbrodni łódzkiej, rozpoczętej tutaj.

W ogóle jak komuś jest przyjemnie, to się powinien leczyć. I to raczej nie u Minerwy, bo mogłoby jej nie starczyć cierpliwości.

A co do stanu umysłu zamachowca, to przypomina mi się powiedzenie jednego wiekowego adwokata:
Prawdziwy wariat to jest taki, co rozwala o mur WŁASNĄ głowę.

A my tu mamy, rzecz rzadka więc cenna, klęskę urodzaju. I to akurat z przerwą od śmierci Mamy do pogrzebu. Minerwa ma lepiej, bo redaguje bardzo ciekawą książkę, gdy ja tłumaczę jakieś rozporządzenie w sprawie denek od kociołków, a ściślej w sprawie obrotu opakowaniami od takowych.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: irytek-jz » 21.10.10, 13:51

Arthur Weasley pisze:Jeżeli za ten czyn szaleńca (a propos - są już wyniki badania psychiatrycznego?

Badań nie ma, ale jeśli potwierdzą się doniesienia mediów, że tydzień wcześniej sprawca przyjechał do Warszawy, bo chciał zabić jakiegoś prominentnego działacza SLD, tylko mu wtedy nie wyszło, to IMHO znaczy, że jednak miał co nie w porządku z łbem, niezależnie od tego jak to sklasyfikują lekarze.

Nawiasem widać, ile czasami robi przypadek. Gdyby w tej Warszawie mu się udało, to prawdopodobnie też został by złapany i wtedy nie zabiłby nikogo w Łodzi. Kontekst polityczny byłby wtedy zupełnie inny.

O to mi zresztą chodziło w pierwszym poście. Kontekst kontekstem, a ofiary, którym nikt życia nei wróci, ofiarami. Gdyby zabil SLD-owca, afera polityczna byłaby (daję głowę) nieporównywalnnie mniejsza, mimo że w obu przypadkach mielibyśmy do czynienia ze śmiercią człowieka.

Tak zupełnie nie apropos całej dyskusji, każdy taki przypadek utwierdza mnie w przekonaniu, żę powszechny dostęp do broni, co niektórzy postulują byłby fatalnym pomysłem. Na szczęście w polskich realiach mało możliwy do realizacji.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 21.10.10, 14:45

irytek-jz pisze:jeśli potwierdzą się doniesienia mediów, że tydzień wcześniej sprawca przyjechał do Warszawy, bo chciał zabić jakiegoś prominentnego działacza SLD, tylko mu wtedy nie wyszło,
Jeśli.
Na razie wiemy, kogo zabił i co mówił bezpośrednio po dokonaniu czynu.
to IMHO znaczy, że jednak miał co nie w porządku z łbem, niezależnie od tego jak to sklasyfikują lekarze.
Skoro tak, to faktycznie nie masz co czekać na badania.
A bez badań to na razie mamy takiego sobie nerwowego gościa obrażonego na Polskę, że nie jest Kanadą, który życie osobiste owszem sobie spaprał, ale mam krewnych i znajomych równie w tej dziedzinie utalentowanych. Może charakteropatę, ale to wśród zbrodniarzy żaden ewenement.
Nawiasem widać, ile czasami robi przypadek. Gdyby w tej Warszawie mu się udało,
zakładając, że w ogóle coś takiego wchodziło w grę
Kontekst polityczny byłby wtedy zupełnie inny.
Ale tu już mamy podwójną gdybologię: jeżeli rzeczywiście chciał, to gdyby mu się udało... i tak można się zastanawiać, że zacytuję Twoje powiedzenie, co by było, gdyby było tak, jak mogło być, ale nie było, bo było tak, jak było.
Gdyby zabil SLD-owca, afera polityczna byłaby (daję głowę) nieporównywalnnie mniejsza,
Dawanie głowy za coś takiego w kraju, w którym postępowe media mają na celowniku partię antykomunistyczną i w którym istnieje GW, jest posunięciem dość ryzykownym. Ratuje sytuację fakt, że nikt nie sprawdzi.
Podobnie jak nie ma jak rozstrzygnąć, czy słusznie gotów jestem założyć się o każde pieniądze, że wtedy Szechter dalej pamiętałby o Narutowiczu, a głównym moralnym sprawcą zbrodni byłby dla niego i jego dyżurnych naukowców... no kto?
Tak przy okazji - jakoś w 1994 r. czytałem w GW artykuł, którego autor snuł paralele między Polską ówczesną a 1922, przy czym skoro Niewiadomski sam powiedział "strzelałem do symbolu", to, sugerował autor, nie znamy dnia ani godziny, kiedy ktoś w ramach strzelania do symbolu zastrzeli wyżej wymienionego Adama Ozjaszowicza.
Ale to było takie samo gdybanie jak teraz pytanie, co by było, gdyby zastrzelono czerwonego.
A w trybie oznajmującym można powiedzieć tyle: facet łaził od paru dni koło biura PiS, zastrzelił człowieka związanego z PiS, przed strzałem krzyczał, że to w zastępstwie Kaczyńskiego, a po fakcie deklarował nienawiść do PiS.
Co, uprzedzając ewentualne zapytania, nie znaczy, bym aprobował wszystko, co w tej sytuacji mówi i robi Kaczyński. Powiem więcej, uważam, że robi za dużo, za nerwowo i za głupio.
każdy taki przypadek utwierdza mnie w przekonaniu, żę powszechny dostęp do broni, co niektórzy postulują byłby fatalnym pomysłem. Na szczęście w polskich realiach mało możliwy do realizacji.
No popatrz, a mnie utwierdza w przekonaniu, że kto naprawdę chce, to broń ma.
Swoją drogą nieboszczyk miał pecha, a sprawca radził sobie bardzo dobrze. Z piątki trudno zabić człowieka.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: irytek-jz » 21.10.10, 16:17

Arthur Weasley pisze:...założyć się o każde pieniądze, że wtedy Szechter dalej pamiętałby...


Tak zupełnie na marginesie, możesz z łaski swojej wyjaśnić, dlaczego piszesz o Michniku per "Szechter"?
Ten człowiek ma na nazwisko Michnik. Ma na to papiery. Całkowicie legalnie, zgodnie z polskim prawem, dostał nazwisko po matce. Żadnego przekrętu w tym nie było.
Śmieszne są te wszystkie enuncjacje pt. "Niejaki Michnik, prawdziwe nazwisko Szechter". No ale Ty o tym przecież wiesz, a skoro tak, to robisz to celowo, zapewne w celu zdeprecjonowania rzeczonego.


I.


PS. Jest kawałek niżej Knajpa Polityczna, czy nie byłoby celowe przeniesienie tamże całości dysputy, włączając w to Twój inicjujący post, zostawiwszy tu linka z informacją?
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 21.10.10, 20:51

Piszę tak, jak piszę, z tego samego (jak podejrzewam) powodu, z którego Leszkowi nie przechodzi przez klawiaturę nazwisko i pisze "Jarosław K.": bo mi tak lepiej brzmi.
A propos, czy mi się zdaje, czy o wyżej wymienionym, o śp. Prezydencie tudzież, rad pisywałeś per "Kaczory"?
Nie sądzę zresztą, by Naczelnemu było to niemiłe, skoro prawował się o dobrą pamięć Ozjasza Szechtera, o którym napisano, że miał wyrok za szpiegostwo, chociaż naprawdę był skazany za zdradę stanu (co widocznie powód uważał za chwalebniejsze).

Co do Twojej sugestii technicznej, to jest właśnie na sali moderator i jeśli uzna to za dobry pomysł, to ja prywatnie nie mam nic przeciwko przeniesieniu komentarzy (oczywiście z pozostawieniem świeczek, bo świeczki zawsze paliło się tutaj).

Uzna. Na razie w odniesieniu do notek napisanych po ostatniej świeczce, a później się zobaczy.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: irytek-jz » 11.10.11, 07:31

Wybory, wybory i po wyborach.

Zdziwienia większego, jeśli chodzi o wynik dwóch czołowych graczy, nie ma. W sumie trudno się spodziewać, by partia, której głównym programem jest wmawianie w ludzi zamachu smoleńskiego, mogła wygrać nawet z tak bezpłciowym ugrupowaniem, jakim jest PO (jak zwykle w takich sytuacjach ubolewam sobie cichutko nad brakiem w Polsce porządnej liberalnej partii).

Pewnym - przynajmniej dla mnie - zaskoczeniem, jest rezultat pana od palenia kotów. Myślałem, że będzie słabszy. Wygląda na to, że jest duże zapotrzebowanie społeczne na "anty-PiS".

PJN padła, co przepowiedziałem już dawno temu, zresztą nie trzeba było specjalnej przenikliwości żeby przewidzieć, że tak się stanie. Jak ktoś jest wyborcą PiS-u, to głosuje na PiS. Jak nie jest, to po czorta miałby głosować na PiS-bis, która różni się od PiS-u właściwego wyłącznie brakiem pana Kaczyńskiego? Jak to mawiają marketingowcy, PJN był źle "ztargetowany". W odróżnieniu od Palikota, który wychodząc z PO pojechał po bandzie i przejął tych wszystkich, dla których PO było za bardzo prawicowo-konserwatywne. Bez Palikota PO miałoby z pięć procent więcej.

A teraz nie odmówię sobie paru szpilek. Podobno to PO posługuje się "mową nienawiści"? To posłuchajcie:

We wczorajszym dniu rząd Platformy Obywatelskiej nie został wybrany przez naród, tylko przez społeczeństwo. Narodem jesteśmy my!

albo coś takiego:
Nie będzie narodowi polskiemu władz wybierała partia rosyjska. Szmaciarze wygrali te wybory!


Jest tego więcej, ale nie chce mi się prasówki robić.

Jak to mawiają: "jak przegrywać, to z klasą" :bleh:
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 11.10.11, 17:40

Jest tego więcej, ale nie chce mi się prasówki robić.
Słusznie, bo jeszcze ja bym mógł zrobić i zrobiłaby się licytacja, kto bardziej bije Murzynów. W dodatku miałbym do dyspozycji wypowiedzi osób pieszczących eksponowane funkcje państwowe.
Przypominać, z jaką klasą przegrywali dzisiejsi zwycięzcy, też nie ma potrzeby.
Wykazywanie, delikatnie mówiąc, uproszczeń w sformułowaniu
partia, której głównym programem jest wmawianie w ludzi zamachu smoleńskiego,
sensu nie ma za grosz, bo takie widzenie sprawy jest aktem wiary, a dyskusja z wiarą jest bezcelowa. Niemniej, zgadzam się,
Zdziwienia większego, jeśli chodzi o wynik dwóch czołowych graczy, nie ma.
I chwyty jednej strony w finałowym tygodniu, i samobóje drugiej strony były przewidywalne jak zeszłoroczny kalendarz.
(jak zwykle w takich sytuacjach ubolewam sobie cichutko nad brakiem w Polsce porządnej liberalnej partii).
Jakaś jest, ale jako rzeczywiście antysystemowa (nie mam jej tego za złe, dopóki nie zamierza systemu zmieniać przemocą) jest równie nielubiana przez wszystko, co się wiąże z istniejącym systemem politycznym. Czyli w szczególności przez opozycję parlamentarną również.
Pewnym - przynajmniej dla mnie - zaskoczeniem, jest rezultat pana od palenia kotów. Myślałem, że będzie słabszy.
Ja również. Aczkolwiek wiele sił politycznych na to pracowało.
Wygląda na to, że jest duże zapotrzebowanie społeczne na "anty-PiS".
AntyPIS to już był, i niejeden. Raczej z jednej strony na antyKościół, z drugiej - na "coś całkiem nowego". Oczywiście pan od palenia kotów, jeżeli tę osobę można nazwać panem, jako coś nowego, to jest chucpa kompletna, ale widzieliśmy już większe.
Niemniej coś w tym jest - PO, którą trafnie nazwałeś
tak bezpłciowym ugrupowaniem
reklamowała się jako ci, którzy jako jedyni mogą zatrzymać kaczyzm. I nabili głosów komuś, kogo w kaczofobii przebić doprawdy trudno.
Klip o fanatycznych staruszkach zagrażających demokracji przy pomocy zwiniętą gazetą jeśli do czegoś mógł zachęcać, to raczej do głosowania na Palikota niż na PO.
Mnie to swoją drogą mocno przypomina wybory 1990: salonowe media forsując swojego ulubieńca zwalczają reprezentanta czarnej sotni, który wprowadziłby w Polsce dyktaturę i terror... po czym wyskakuje ten trzeci, którego nikt nie traktował poważnie. A na tydzień przed wyborami jest już za późno.
Jeśli chodzi o styl, to ja już wolę Tymińskiego. Ale jestem otwarty na dyskusję.
Doliczmy do tego zwolenników rewolucji kulturalnej, dla których SLD jest za ciche (i nawet Kalisz na paradzie nie pomógl), a PO za późno poparła ten prąd (zresztą łaska Platformy na słupku sondażowym jeździ), no i masz.
Pocieszam się tylko, że partie typu "coś jednego" na ogół nie robią trwałych karier.
PJN padła, co przepowiedziałem już dawno temu, zresztą nie trzeba było specjalnej przenikliwości żeby przewidzieć, że tak się stanie. Jak ktoś jest wyborcą PiS-u, to głosuje na PiS. Jak nie jest, to po czorta miałby głosować na PiS-bis, która różni się od PiS-u właściwego wyłącznie brakiem pana Kaczyńskiego?
Podobno to niemało. Jest sporo ludzi, których poglądy zbliżają ich do PiS, ale odrzuca ich osoba Kaczyńskiego. Więc target był. Czego zabrakło?
Początkowo wyglądało, że pójdą w prorodzinność, a oni poszli w zwalczanie Kaczyńskiego. Konkurencja silna, a podmiotów w antykaczyzmie wiarygodniejszych dostatek.
Bez Palikota PO miałoby z pięć procent więcej.
Nie mówię tak, nie mówię nie, bo nie znam żadnego wyborcy Palikota i nie wiem, na kogo chciał głosować, zanim się zdecydował. Zdroworozsądkowo podejrzewam, że odebrał głosy raczej SLD, ale się nie upieram.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: irytek-jz » 12.10.11, 08:58

Arthur Weasley pisze:Wykazywanie, delikatnie mówiąc, uproszczeń w sformułowaniu
partia, której głównym programem jest wmawianie w ludzi zamachu smoleńskiego,
sensu nie ma za grosz, bo takie widzenie sprawy jest aktem wiary, a dyskusja z wiarą jest bezcelowa.

Znaczy, co jest aktem wiary?
To, że czołowi działacze PiS wmawiają w naród zamach smoleński, czy to, że istnieją jakieś istotniejsze elementy programu PiS?
To pierwsze jest bezdyskusyjne. To drugie być może nie jest prawdą, ale jeśli tak, to sam PiS bardzo dobrze zapracował na takie postrzeganie swojego programu.

(jak zwykle w takich sytuacjach ubolewam sobie cichutko nad brakiem w Polsce porządnej liberalnej partii).
Jakaś jest, ale jako rzeczywiście antysystemowa (nie mam jej tego za złe, dopóki nie zamierza systemu zmieniać przemocą) jest równie nielubiana przez wszystko, co się wiąże z istniejącym systemem politycznym. Czyli w szczególności przez opozycję parlamentarną również.

Ja piszę o porządnej libaralnej partii, a nie o zoologicznym ekstremiźmie. Jeśli mamy na myśli tę samą partię, to jest ona jaskrawym przykładem na to, iż każdy pogląd, pociągnięty konsekwentnie pod samą ścianę, staje się swoją własną karykaturą. Ten pan zrobiłby lepiej, pozostając przy brydżu.




PJN padła, co przepowiedziałem już dawno temu, zresztą nie trzeba było specjalnej przenikliwości żeby przewidzieć, że tak się stanie. Jak ktoś jest wyborcą PiS-u, to głosuje na PiS. Jak nie jest, to po czorta miałby głosować na PiS-bis, która różni się od PiS-u właściwego wyłącznie brakiem pana Kaczyńskiego?
Podobno to niemało. Jest sporo ludzi, których poglądy zbliżają ich do PiS, ale odrzuca ich osoba Kaczyńskiego. Więc target był. Czego zabrakło?

No wybory wykazały, że target był iluzoryczny. W polityce liczy się efekt ostateczny. Na PJN zagłosowało circa 2% z hakiem, i naprawdę nie ma znaczenia, ilu miało zamiar zagłosować. Zresztą w handlu jest podobnie. Nie ma znaczenia, ilu kierowców chciałoby kupić jaguara. Ważni są ci, którzy kupili. Reszta by może i chciała, ale kupiła skodę.

Na PiS głosowali albo ci, którzy de facto głosują na Kaczyńskiego (przypuszczam, że gdyby założył znienacka nową partię, to wszedłby do sejmu bez większych problemów) i ci z przyczyn oczywistych na PJN nie zagłosują (ba, PJN to dla nich zdrajcy!). Oraz ci, którzy głosują na program. Wśród nich może jest jakiś odsetek ludzi, którym się Kaczyński nie podoba, ale większość prawdopodobnie "zamknęła oczy i myślała o Polsce", bo głosując na PJN ryzykowała zmarnowaniem głosu. Jak bym miał do wyboru dwie partie o praktycznie identycznym programie: jedną, która na pewno wejdzie, i której lider mi się nie podoba, i druga, która prawie na pewno nie wejdzie, mająca bardzo sympatyczne kierownictwo, to zagłosuję na tę pierwszą. Wybory to nie konkurs piękności.

Od dłuższego czasu secesja partyjna tego typu się w Polsce nie udawała. Mieliśmy Borowskiego, mieliśmy Jurka... Wychodzenie z partii i zakładanie drugiej takiej samej nie ma po prostu już sensu. Palikot zrobił inaczej, on nie założył PO-bis i dobrze na tym wyszedł. Z tym że on rozgrywał od dawna, jeszcze przed wyjściem z PO, umiejętnie podsycał zainteresowanie swoją osobą i kreował wizerunek. Co by o nim nie mówić, głupi to on nie jest.

Bez Palikota PO miałoby z pięć procent więcej.
Nie mówię tak, nie mówię nie, bo nie znam żadnego wyborcy Palikota i nie wiem, na kogo chciał głosować, zanim się zdecydował. Zdroworozsądkowo podejrzewam, że odebrał głosy raczej SLD, ale się nie upieram.

SLD głosy też odebrał.
Ale o Palikocie czytywałem sobie opinie na różnych portalach, że ma odwagę wyrąbać to, czego boi się powiedzieć Tusk.
Są ludzie którzy na SLD nie zagłosują, bo komuchy, choć w gruncie rzeczy poglądy mają zbliżone, i tacy głosowali na PO, a teraz na Palikota.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 12.10.11, 11:26

irytek-jz pisze:Znaczy, co jest aktem wiary?
To, że czołowi działacze PiS wmawiają w naród zamach smoleński, czy to, że istnieją jakieś istotniejsze elementy programu PiS?
Jedno i drugie. I skończmy ten temat, bo ja naprawdę z Twoją wiarą dyskutować nie zamierzam. Jak będziesz chciał zapoznać się z tym, co kto mówi, nie ze streszczeń, to się zapoznasz, a jak nie będziesz chciał, to nie.
Ja piszę o porządnej libaralnej partii, a nie o zoologicznym ekstremiźmie.
Może nie ma targetu? Albo jest, ale za chudy?
Jeśli mamy na myśli tę samą partię,
Mamy.
to jest ona jaskrawym przykładem na to, iż każdy pogląd, pociągnięty konsekwentnie pod samą ścianę, staje się swoją własną karykaturą. Ten pan zrobiłby lepiej, pozostając przy brydżu.
Jako publicysta robi kawał dobrej roboty.
No wybory wykazały, że target był iluzoryczny. W polityce liczy się efekt ostateczny. Na PJN zagłosowało circa 2% z hakiem, i naprawdę nie ma znaczenia, ilu miało zamiar zagłosować.
Równie dobrze można twierdzić, że to świadczy, że PJN nie umiał się sprzedać targetowi i np. zamiast reklamować program uwikłał się w walkę o to, kto jest prawdziwym spadkobiercą Lecha K., co po pierwsze nie podobało się tym wyborcom, którzy takie spory mają w rzyci, a po drugie w walce z bliźniakiem Prezydenta było posunięciem doprawdy straceńczym.
Na PiS głosowali albo ci, którzy de facto głosują na Kaczyńskiego
<ciach>
Oraz ci, którzy głosują na program.
Dość logiczne, bo to razem daje praktycznie universum.
Jak bym miał do wyboru dwie partie o praktycznie identycznym programie: jedną, która na pewno wejdzie, i której lider mi się nie podoba, i druga, która prawie na pewno nie wejdzie, mająca bardzo sympatyczne kierownictwo, to zagłosuję na tę pierwszą.
Hasło "nie marnuj głosu" jest stare jak próg wyborczy, czyli w Polsce już pełnoletnie. Tą metodą Unia Demokratyczna wykosiła Tuska i spółkę w 1993 r. Tyle, że takie przemyślenia mają sens wobec partii, która może mieć problem z przekroczeniem progu. Gdy PJN oscylował wokół 10% (a był taki czas), sensu nie miały.

P.S.
Coś innego: Kataryna o samobójach PiS:
Zamiast wyliczać, jakie to krzywdy zrobiono PiSowi w kampanii i dywagować o możliwym wyniku „gdyby nie Lis”, warto się przyjrzeć w odpowiedzi własnym błędom. Bo tę kampanię Platforma wygrałaby samymi tylko samobójami PiSu.
więcej
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: irytek-jz » 14.10.11, 13:40

Arthur Weasley pisze:edno i drugie. I skończmy ten temat, bo ja naprawdę z Twoją wiarą dyskutować nie zamierzam.
Skończmy. Jaki jest wielbłąd, każdy widzi, i każdy też widzi że ma garb.
Ja piszę o porządnej libaralnej partii, a nie o zoologicznym ekstremiźmie.
Może nie ma targetu? Albo jest, ale za chudy?


A co ma piernik..?

Jeśli mamy na myśli tę samą partię,
Mamy.

To nie mieści się ona w mojej definicji tego, co nazywam "przyzwoitą liberalną partią". Zresztą jak partia liberalna może nazywać się "Nowa Prawica"? :oooo:

Jako publicysta robi kawał dobrej roboty.

Odkąd powiedział, że w Warszawie nalezy zlikwidować tramwaje i wygospodarowane miejsce przeznaczyć dla samochodów, straciłem resztkę wiary w jego zdrowy rozsądek.


Dość logiczne, bo to razem daje praktycznie universum.

No właśnie. A gdzie tu są potencjalni wyborcy PJN? Ano ni ma.

Tyle, że takie przemyślenia mają sens wobec partii, która może mieć problem z przekroczeniem progu. Gdy PJN oscylował wokół 10% (a był taki czas), sensu nie miały.

Był taki czas, ale on się skończył. Przed wyborami sondaże były jakie były, i trzeba by chyba patologicznie nienawidzieć Kaczyńskiego, a jednocześnie być zadeklarowanym zwolennikiem PiS, żeby głosować na PJN.

Coś innego: Kataryna o samobójach PiS:
Zamiast wyliczać, jakie to krzywdy zrobiono PiSowi w kampanii i dywagować o możliwym wyniku „gdyby nie Lis”, warto się przyjrzeć w odpowiedzi własnym błędom. Bo tę kampanię Platforma wygrałaby samymi tylko samobójami PiSu.
więcej


Od dawna mówiłem, że najlepsze co może zrobić PO, to nie przeszkadzać PiSowi w prowadzeniu kampanii wyborczej :/.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 14.10.11, 14:27

irytek-jz pisze:
Ja piszę o porządnej liberalnej partii, a nie o zoologicznym ekstremiźmie.
Może nie ma targetu? Albo jest, ale za chudy?
A co ma piernik..?
Z grubsza biorąc to, że jeśli jest liczący się target, to już dawno powinien się znaleźć ktoś, kto go zagospodaruje.
Zresztą jak partia liberalna może nazywać się "Nowa Prawica"?
To chyba czegoś nie rozumiem. Albo nie nadążam za Twoim pojęciem liberalizmu, albo za Twoim pojęciem prawicy.
Odkąd powiedział, że w Warszawie nalezy zlikwidować tramwaje i wygospodarowane miejsce przeznaczyć dla samochodów, straciłem resztkę wiary w jego zdrowy rozsądek.
W Usiech to się stało w latach 30-tych. Zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że za sprawą koncernów samochodowych, które wykupowały przedsiębiorstwa tramwajowe przez podstawione osoby w celu likwidacji (bezpośrednio lub przez doprowadzenie do plajty).
Osobiście uważam, że zostawienie na Słowackiego wydzielonego torowiska dla linii tramwajowej, którą przejeżdża 1 tramwaj na 10 minut, bo pod ulicą leci metro, to idiotyzm.
Podobnie jak dublowanie tramwajów i autobusów (skutkiem czego jest na tej samej ulicy wydzielone torowisko i buspas), albo zgoła triplowanie takowych z metrem.
A w takim np. Krakowie za buspas robią wydzielone torowiska tramwajowe, po których jeżdżą również autobusy. Jako bonus otrzymujemy wspólny przystanek.
Dość logiczne, bo to razem daje praktycznie universum.
No właśnie. A gdzie tu są potencjalni wyborcy PJN? Ano ni ma.
Ano som:
1) kaczyści w znaczeniu poglądów (jeśli chodzi o mnie, trafnie ujęła problem Kataryna w tekście Prawica, lewica, kaczyzm) głosujący na PiS nie ze względu na Kaczyńskiego, lecz mimo niego,
2) tacyż kaczyści nie głosujący wcale, bo na niego nie chcą, a na innych im poglądy nie pozwalają,
3) osoby o poglądach kaczyzujących głosujące na inną partię (względnie zostające w domu, bo nie ma na kogo głosować, które może by i zagłosowały na partię o pisowskich poglądach, no ale ten Kaczor straszny taki, obciachowy i antydemokratyczny...
Ci wszyscy ludzie SĄ. I można było do nich trafić.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Dzięcioł Czarny » 14.10.11, 14:41

To nie mieści się ona w mojej definicji tego, co nazywam "przyzwoitą liberalną partią". Zresztą jak partia liberalna może nazywać się "Nowa Prawica"? :oooo:


Partia która uważa, że tylko liberalizm jest poglądem prawicowym i wszelkie odchylenie to socjalizm i lewicowość ;)

W Usiech to się stało w latach 30-tych. Zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że za sprawą koncernów samochodowych, które wykupowały przedsiębiorstwa tramwajowe przez podstawione osoby w celu likwidacji (bezpośrednio lub przez doprowadzenie do plajty).


Podobnie jak zakaz uprawy konopi indyjskiej motywowany zagrożeniem narkotykami przeforsowało lobby producentów sizalu.

A w takim np. Krakowie za buspas robią wydzielone torowiska tramwajowe, po których jeżdżą również autobusy. Jako bonus otrzymujemy wspólny przystanek.


Tak jest przy Parku Praskim.
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: irytek-jz » 14.10.11, 16:26

Arthur Weasley pisze:
irytek-jz pisze:Zresztą jak partia liberalna może nazywać się "Nowa Prawica"?
To chyba czegoś nie rozumiem. Albo nie nadążam za Twoim pojęciem liberalizmu, albo za Twoim pojęciem prawicy.


A bo dla mnie liberalizm konserwatywny czy też prawicowy, to jak tort ze śledziem. Ja wiem że we współczesnym świecie, a już u nas to w szczególności, wszystko się totalnie pomieszało i można być prawicowcem głęboko zatroskanym problemami socjalnymi albo lewicowcem walczącym o gospodarkę rynkową, ale ja jestem prosty człowiek.

W każdym razie liberalizm konserwatywny to nie są moje przekonania. Truskawki cukrem, owszem, ale rzodkiewki solą, pomimo pewnego podobieństwa kształtu i koloru nie należy stosować ich wymiennie.

W Usiech to się stało w latach 30-tych.

I czego to dowodzi, prócz tego, rzecz jasna, że tak się stało w usiech w latach 30-tych?
W Europie mamy ostatnio renesans tramwaju, bo jest to rzecz wielce pożyteczna.

Osobiście uważam, że zostawienie na Słowackiego wydzielonego torowiska dla linii tramwajowej, którą przejeżdża 1 tramwaj na 10 minut, bo pod ulicą leci metro, to idiotyzm.

Metro ma nieco rzadziej przystanki.
A tramwaje powinny jeździć częściej i wtedy nie będzie idiotyzmu.

A w takim np. Krakowie za buspas robią wydzielone torowiska tramwajowe, po których jeżdżą również autobusy. Jako bonus otrzymujemy wspólny przystanek.

Na trasie WZ już tak jest. I mam nadzieję, że będzie więcej takich miejsc.


Ci wszyscy ludzie SĄ. I można było do nich trafić.

No SĄ, SĄ. Czy ja mówię że ich nie ma? Całe 2% z hakiem ich są.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 14.10.11, 17:19

Chyba powinniśmy uzgodnić, co nazywamy liberalizmem. Albowiem można być liberalnym w sferze nadbudowy i antyliberalnym w sferze bazy i vice versa też.
irytek-jz pisze:
W Usiech to się stało w latach 30-tych.
I czego to dowodzi, prócz tego, rzecz jasna, że tak się stało w usiech w latach 30-tych?
Tego, że jeśli odrzucić teorię spiskową, okazuje się, że w czysto rynkowych warunkach tramwaj przegrywa.
Osobiście uważam, że zostawienie na Słowackiego wydzielonego torowiska dla linii tramwajowej, którą przejeżdża 1 tramwaj na 10 minut, bo pod ulicą leci metro, to idiotyzm.
Metro ma nieco rzadziej przystanki.
A tramwaje powinny jeździć częściej i wtedy nie będzie idiotyzmu.
Kiedy one wcale nie jeżdżą przepełnione. Bo, widzisz, tam jeszcze jeżdżą autobusy. Tramwaje po remoncie ulicy przywrócono - nie bez wahań - chyba siłą wieloletniego przyzwyczajenia.
A w takim np. Krakowie za buspas robią wydzielone torowiska tramwajowe, po których jeżdżą również autobusy. Jako bonus otrzymujemy wspólny przystanek.
Na trasie WZ już tak jest. I mam nadzieję, że będzie więcej takich miejsc.
Oby, oby. Na razie różne ulice z tramwajami bywają remontowane, ale po remoncie dalej mają w każdą stronę osobno tramwaje, osobno buspas.
Ci wszyscy ludzie SĄ. I można było do nich trafić.
No SĄ, SĄ. Czy ja mówię że ich nie ma? Całe 2% z hakiem ich są.
Dalej nie wiem, dlaczego wykluczasz istnienie targetu, do którego nie udało się dotrzeć, i ludzi wystraszonych propagandą zmarnowanego głosu.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: irytek-jz » 14.10.11, 18:36

Arthur Weasley pisze:Chyba powinniśmy uzgodnić, co nazywamy liberalizmem. Albowiem można być liberalnym w sferze nadbudowy i antyliberalnym w sferze bazy i vice versa też.

Ależ można. Tylko że to nie ja. Dlatego ja nie bardzo mam na kogo głosować. Z tego całego towarzystwa najbliżej mi do PO, choć libarały z nich jak z koziej dupy trąba. Bo alternatywy ni ma.

irytek-jz pisze:I czego to dowodzi, prócz tego, rzecz jasna, że tak się stało w usiech w latach 30-tych?
Tego, że jeśli odrzucić teorię spiskową, okazuje się, że w czysto rynkowych warunkach tramwaj przegrywa.

Halt muzyka. Mówienie o rynkowych warunkach w kontekście komunikacji miejskiej to spore nadużycie. Nie ma chyba miasta (z uznawanych za cywilizowane), a już na pewno nie w Europie, gdzie komunikacja miejska działała by warunkach ściśle rynkowych. Nie bardzo zresztą wiadomo, jak to by miało działać.


Tramwaje po remoncie ulicy przywrócono - nie bez wahań - chyba siłą wieloletniego przyzwyczajenia.

A to jest insza inszość. Ale wiesz co by się działo, gdyby nie przywrócono? Wystarczy popatrzeć, co się dzieje przy okazji zmiany trasy jakiejkolwiek linii. "Ta linia zawsze jeździła tędy! Ja w młodości nią jeździłem do szkoły! I mój ojciec! I dziad też! To jakim prawem ona teraz jeździ na Żoliborz?!"
Zawsze były tramwaje na Słowackiego więc zawsze będą. Ja osobiście jestem zdania, że cały układ linii warszawskiej komunikacji należałoby raz a dobrze zaprojektować od początku (przy okazji dobrze skomunikowując autobusy z metrem), ale to niedasie. Za duży opór tych, którzy całe życie jeździli linią n z punktu A do B i dalej chcą tak jeździć, i no pasaran.

Dalej nie wiem, dlaczego wykluczasz istnienie targetu, do którego nie udało się dotrzeć, i ludzi wystraszonych propagandą zmarnowanego głosu.


Bo to jest byt czysto wirtualny. Co to znaczy "nie dało się dotrzeć"? Siedzieli zamknięci w bunkrach? Partie prezentują swoje programy, albo to, co uważają za programy, wolność słowa jest calkiem niezła, każdy mógł się zapoznać. Jeśli ktoś nie zagłosował, to albo z góry wiedział, że tego nie zrobi (czyll targetem nie był), albo mu nie podpasiło.
W ten sposób to mnie można uważać za target producenta quadów. To nic, że nie mam zamiaru kupować quada i w ogóle jazdę czymś takim po lesie uważam za zbrodnie. Bo jak by się producentowi udało do mnie "dotrzeć", to może bym jednak kupił?
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 14.10.11, 18:51

irytek-jz pisze:
Tramwaje po remoncie ulicy przywrócono - nie bez wahań - chyba siłą wieloletniego przyzwyczajenia.
A to jest insza inszość. Ale wiesz co by się działo, gdyby nie przywrócono? Wystarczy popatrzeć, co się dzieje przy okazji zmiany trasy jakiejkolwiek linii. "Ta linia zawsze jeździła tędy! Ja w młodości nią jeździłem do szkoły! I mój ojciec! I dziad też! To jakim prawem ona teraz jeździ na Żoliborz?!"
Może się i dzieje, ale cóż stąd? Linie skaczą po całej Warszawie, w dodatku bez żadnego okresu karencji. To nie Kraków.
Dalej nie wiem, dlaczego wykluczasz istnienie targetu, do którego nie udało się dotrzeć, i ludzi wystraszonych propagandą zmarnowanego głosu.
Bo to jest byt czysto wirtualny. Co to znaczy "nie dało się dotrzeć"? Siedzieli zamknięci w bunkrach?
To znaczy dokładnie to samo, co w przypadku każdego produktu: producent nie potrafił go tak zareklamować, żeby osoby, które miały powody, by go kupić, to zrobiły.
Partie prezentują swoje programy, albo to, co uważają za programy, wolność słowa jest calkiem niezła, każdy mógł się zapoznać.
O tym to ja wspominałem dwa tygodnie temu: że jeśli chodzi o mnie, kampania wyborcza jest zbędna, bo wszelkie informacje, których potrzebuję, żeby podjąć decyzję, są dostępne.
Sądząc jednak po tym, jak się zmieniają preferencje wyborców w miarę kampanii, muszę być jakiś dziwny.
W ten sposób to mnie można uważać za target producenta quadów. To nic, że nie mam zamiaru kupować quada i w ogóle jazdę czymś takim po lesie uważam za zbrodnie. Bo jak by się producentowi udało do mnie "dotrzeć", to może bym jednak kupił?
Ale gdybyś mieszkał w Króliczych Mogiłach lub jeszcze ciekawszym terenie, to mógłbyś uparcie jeździć samochodem terenowym, a mógłbyś jednak tego quada kupić. Gdyby Cię przekonano o jego zaletach istotnych dla Ciebie.
Na przykład vany i kombi to jest oferta skierowana z grubsza do tego samego targetu. Ale jednego producenci vanów zdołali przekonać, że to lepsze od kombi, bo ma to wszystko, co kombi, i jeszcze coś, co jest warte trochę wyższej ceny, a drugiego nie.
(dla uproszczenia pomijam fakt, że każda szanująca się firma oferuje jedno i drugie)
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Dzięcioł Czarny » 14.10.11, 21:12

A bo dla mnie liberalizm konserwatywny czy też prawicowy, to jak tort ze śledziem. Ja wiem że we współczesnym świecie, a już u nas to w szczególności, wszystko się totalnie pomieszało i można być prawicowcem głęboko zatroskanym problemami socjalnymi albo lewicowcem walczącym o gospodarkę rynkową, ale ja jestem prosty człowiek.

W każdym razie liberalizm konserwatywny to nie są moje przekonania. Truskawki cukrem, owszem, ale rzodkiewki solą, pomimo pewnego podobieństwa kształtu i koloru nie należy stosować ich wymiennie.


Nu ale za przeproszeniem jaki widzisz problem w miksie liberalizmu w sferze ekonomicznej dalece posuniętego i konserwatyzmu w kwestiach społecznych? I w takim razie co to za mityczny liberalizm bez dodatków bo chyba tylko jakiś libertarianizm czy randyzm się na to łapie...

Ależ można. Tylko że to nie ja. Dlatego ja nie bardzo mam na kogo głosować. Z tego całego towarzystwa najbliżej mi do PO, choć libarały z nich jak z koziej dupy trąba. Bo alternatywy ni ma.


A jest jakaś partia globalnie co ci do twej definicji liberalizmu pasuje?
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 14.10.11, 22:07

OIR żadna Irytkowi nie pasuje i to go właśnie złości. Dobrze zrozumiałem?
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: irytek-jz » 15.10.11, 09:51

Dzięcioł Czarny pisze:Nu ale za przeproszeniem jaki widzisz problem w miksie liberalizmu w sferze ekonomicznej dalece posuniętego i konserwatyzmu w kwestiach społecznych?

Ja nie mówię że widzę problem, po prostu daleko posunięty konserwatyzm w kwestiach społecznych mi zupełnie nie odpowiada. Libertarianizm też może niekoniecznie, bo nie lubię przegięć w żadną stronę. W szczególności uważam jednak, że państwo się przydaje, aczkolwiek obecnie jest go o wiele za dużo. Ale gdybym miał wybierać, to bliżej mi będzie do libertarianizmu niż do liberalizmu konserwatywnego. Zaznaczam slowo "bliżej" a nie "blisko".

Mi jest nawet bliżej do liberalizmu w sferze społecznej, bo na ekonomii się nie znam i gorące boje zwolenników róznych teorii obchodzą mnie tyle, ile dywagacje ile diabłów mieści się na łebku od szpilki. Natomiast generalnie uważam, że wolność jednostki może być ograniczona tylko i wyłącznie wtedy, kiedy moża naruszać wolność innej jednostki, a po drugie, że dorosły, w pełni władz umysłowych i fizycznych człowiek jest sam za siebie odpowiedzialny, i nikt go nie może z tej odpowiedzialności zwolnić, ani on sam nie może z niej zrezygnować. Państwo nie jest dobrym wujkiem, i nie jest jego zadaniem prostować aktów ludzkiej głupoty, gdyż każdy jest za swoją głupotę odpowiedzialny sam.

A że ludzie w Polsce nie przywykli do odpowiedzialności za siebie samych, co widać regularnie przy róznych okazjach, to partie prześcigają się w wujkowaniu.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Dzięcioł Czarny » 15.10.11, 10:12

Natomiast generalnie uważam, że wolność jednostki może być ograniczona tylko i wyłącznie wtedy, kiedy moża naruszać wolność innej jednostki, a po drugie, że dorosły, w pełni władz umysłowych i fizycznych człowiek jest sam za siebie odpowiedzialny, i nikt go nie może z tej odpowiedzialności zwolnić, ani on sam nie może z niej zrezygnować. Państwo nie jest dobrym wujkiem, i nie jest jego zadaniem prostować aktów ludzkiej głupoty, gdyż każdy jest za swoją głupotę odpowiedzialny sam.


Nu jako żywo Irytku dokładnie jak Korwin mówisz. Zarówno jeśli tyczy się to kwestii społecznych (bo przecież JKM wspiera wolne konopie a nawet wolne opiaty), jak i gospodarczej. A jeśli się przy tym wejdzie sąsiadowi na szkodę to wtedy państwo reaguje (bo zdaniem korwinistów tylko od tego generalnie jest). Więc nie widzę jakiejś specjalnej opresji społecznej pod kątem konserwatywnym u JKM, zdecydowanie ja na jego miejscu postulowałbym coś więcej ;)
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: irytek-jz » 15.10.11, 12:30

Widzisz, ja tu może i mówię jak Korwin, problem jest w tych miejscach, kiedy ja nie mówię a on i owszem. Korwin stoi nie tyle pod ścianą, ale już wręcz po drugiej stronie muru, a ja skrajności nie lubię. Setki razy czytając lub słuchając Korwina łapałem się za głowę i wyłem. Szczegółów nie pamiętam, ostatni jego wyskok to te nieszczęsne tramwaje, ale było tego więcej.
Owszem, ogólnie to on często mówi bardzo mądrze, ale jak przychodzi do szczegółów, to rrrany.

Poza tym ja nie wspieram wolnych opiatów. Będąc liberałem, w tym punkcie odsuwam na bok swój liberalizm (z którego istotnie powinno wynikać, że jak ktoś chce się wyniszczać narkotykami, to powinien mieć do tego prawo, bo to jego sprawa), gdyż tzw. koszty społeczne narkomanii są zbyt duże, a ryzyko uzależnienia ogromne. Wychodzę z założenia, że człowiek co prawda powinien mieć prawo popełniać błędy na swój użytek a potem wyciagać z nich wnioski, ale w przypadku narktotyków pierwszy błąd może być tym ostatnim i na żadne wnioski nie będzie już miejsca.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

storczyk
Zielony
Posty: 8
Rejestracja: 22.11.11, 11:35

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: storczyk » 02.12.11, 10:48

W przypadku narkotyków jest tak że jeden będzie popalał całe życie i nic a drugi zapali raz, uruchomi jakiś gen w swoim ciele i będzie brnął w uzależnienie i coraz mocniejsze narkotyki. Nie ma na to metody.

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Minerwa » 02.12.11, 20:38

Witaj, Storczyku, jak chcesz nas poznać, to zajrzyj do głównej sali Knajpy.
To co mówisz brzmi prawdopodobnie, gdyby tak było, byłoby to wyjaśnienie, czemu jedni uzależniają się łatwo, a drudzy trudno (bo nie uzależniających się wcale podobno nie ma). Zapytam znajomych terapeutów uzależnień.

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Dziurawy Kocioł XXXIIa

Postautor: irytek-jz » 24.06.13, 08:52

Arthur Weasley pisze:Tym razem Twojapogoda dała rzyci. Takiej burzy i deszczu nie przewidzieć?


Bo Twojapogoda nie jest od sprawdzania prognozy pogody ;). Prognoza to tam jest o kant spodni rozbić. Ale za to mają fajne artykuły.

Hm. Może być, w nadmiarze wszystko szkodzi, ale żebyśmy byli od tego jakoś szczególnie podatni na manipulację? Moooże, ktoś w końcu wybrał obecne władze i partię rządzącą... Ale co wobec tego, elektorat opozycji zwiał ze szkoły, jak było fluoryzowanie?

Poczułem się z deczka urażony sugestią, jakoby osoby głosujące na obecnie rządzącą partię (a więc także ja) miały jakieś problemy psychiczne (a elektorat opozycji nie, bo "zwiał z fluoryzacji").
A ponieważ powyższą wypowiedzią właśnie ustanowiony został nowy standard debaty politycznej na tym forum, to i ja sobie pozwolę: wolę z dwojga złego obecnie rządzącą partię, przy wszystkich jej rozlicznych mankamentach, od jej jedynej (w sensie szans wyborczych) alternatywy. Obecnie rządząca partia nie ma przynajmniej w swoich szeregach paranoików i schizofreników kwalifikujących się do natychmiastowego leczenia i zafiksowanych na jednej wydumanej idei, nie mającej żadnego potwierdzenia w znanych faktach i sprzecznej z wiedzą fachową ludzi którzy się na tym znają.

Pzdr.
I.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 24.06.13, 09:23

Co do jedyności alternatyw, to można się zastanawiać. Wszystko się jeszcze może stać. W warunkach polskich dwa lata to mnóstwo czasu,
Co do polityków z problemami psychicznymi, to chyba jeden PSL ma względny spokój. Nie wskazując palcem.
Co do zafiksowania na konkretnej sprawie, to co powiedzieć o ludziach, którzy na ogólną krytykę obecnych rządów mówią o Smoleńsku? Co tam na ogólną, w dowolnej dyskusji w necie skrytykujesz HGW za tunel, Szumilas za sześciolatki, Muchę za polish roof, Tuska za ustawę o zakazie wychowywania, to zaraz masz odpowiedzi, w których nie ma nic o meritum, ale za to jest o Smoleńsku. I kto tu się fiksuje?
W konkretnej sprawie jedni się fiksują na zamachu, inni na teorii "ląduj dziadu", a są i tacy, którzy fiksują się na tej hipotezie, która jest w danym momencie oficjalną linią rządu. Sytuacja ludzi, którzy bronili opowieści o ziemi przekopanej metr w głąb na przykład, jest doprawdy trudna.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIIa

Postautor: Minerwa » 24.06.13, 11:25

Cześć!
Irytku, nie przesadzaj. Miałam na myśli elektorat, od którego dzielą Cię lata świetlne i eony, pełne płynnego i krystalicznego fluoru w fiolkach z napisam "Sanofi-synthelabo". Nie ma powodu się obrażać lecieć po diagnozach psychiatrycznych, jeżeli samemu zostało się potraktowanym zgoła inaczej. Poczułeś się, jak piszesz, urażony "z deczka". Jak twierdzę powyżej, niesłusznie. Chyba, że coś Ci się stało i też tropisz fasshysm i toczysz bekę z Podkarpacia ze stolicą w Jarosławiu. Zareagowałeś zaś jak trafiony z sześciolufowego moździerza w miejsce odparzone od siodła.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Knajpa Polityczna

Postautor: Arthur Weasley » 01.09.13, 21:14

Z listy lektur dla liceum wypada Konrad Wallenrod i Trylogia. Natomiast Pan Tadeusz w gimnazjum nie pojawi się nawet we fragmentach.
np. stąd
Co za traf, akurat 1 września taka nowina...

ed:
Z drugiej strony MEN twierdzi, że to nekrolog królowej Bony, bo takie zmiany obowiązują już od 2010 r. Czy jest na sali jakiś licealista lub rodzice takowego?
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)


Wróć do „Dziurawy Kocioł - Knajpa 24h”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron