Dziurawy Kocioł XXXIII

Dziurawy Kocioł - czynny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Miejsce spotkań czarodziejów, nie tylko spod znaku Harry'ego Pottera.

Moderatorzy: Minerwa, Adam Widur, Calluna

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 11.03.15, 17:08

Nie poznasz, rozumiem, domu? Bo że Kamil jest czarodziejem chyba nie miałaś wątpliwości :)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 12.03.15, 12:57

Oj tak. Domu. I jego pokoju. A jak w końcu transmutuje łóżko w te obręcze... Ajajaj.
Nie, nie miałam wątpliwości. Kamyk to 100% czarodziej. Tylko nie wiem do jakiego domu trafi...
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 12.03.15, 18:28

Mam wrażenie, że Ravenclaw - skupiony, poważny, intelektualista... Bo np. Chomik jest zdecydowaną Gryfonką.


Cholera. Terry Pratchett nie żyje. Niech się Pan Bóg zlituje nad jego duszą... a będzie miał nad czym.

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: irytek-jz » 24.03.15, 15:01

Cześć.
Ciągle myślę, że już niewiele jest mnie w stanie zdziwić, i ciągle okazuje się, że jestem w błędzie.

Ostatnio, robiąc zakupy w Selgrosie, natknęliśmy się na gotowe pisanki. Tzn. jajka, ugotowane na twardo i pokolorowane, sprzedawane po 6 sztuk (każde w innym kolorze) w przeźroczystych plastikowych wytłoczkach. Kupujesz sobie ze dwa komplety i masz z dyńki, po co to, panie, malować samemu.

Właśnie mi przyszedł do łba patent na biznes - sprzedawać już gotowe, ubrane choinki na Święta. Za dopłatą od razu z kompletem lampek. Tyle zachodu przecież z tym ubieraniem...
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 25.03.15, 10:05

Chciałoby się rzec - ale jaja! Gotowe pisanki owszem, widziałam w sprzedaży: plastikowe, toczone z drewna, styropianowe z dekupażem, ceramiczne, szklane i jeszcze diabli wiedzą z czego. Ale żeby tak dosłownie, bezczelnie jajeczne? Nawet nie z wydmuszki (bo i takie widywałam), tylko normalnie, z twardych jaj, jadalne? Osobiście co prawda bałabym się w Wielką Niedzielę zjeść jaje ugotowane dwa tygodnie wcześniej, i podejrzewam, że ortorektyczni mugole na samą myśl o tym odprawiają egzorcyzmy, ale - czego się nie robi dla wygody?

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 04.04.15, 11:47

Kochani!!! Wesołego Alleluja! Niech Wam zmartwychwstaną wszystkie piękne nadzieje - wraz z tą największą - że i my też.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 04.04.15, 14:13

Dla wygody mugole zrobią baaaardzo dużo...


Tymczasem mamy białe święta. Szwagra wyprawiałam do lasu po choinkę, ale jakoś iść nie chciał. ;)


Wam zaś życzę wszystkiego najmagiczniejszego! Wesołego Alleluja! :)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 24.04.15, 22:04

Łomatko, ale tu się zakurzyło...
Chłoszczyść!
Co się przez ten czas działo, to szkoda mówić... na razie przede wszystkim
Accio miód!
Zdrowie Chomika, który, choć to fizyce wbrew, właśnie skończył 6 lat!
<spełnia>
Accio Ognista!
Zdrowie Exa i Ducha, to już 5 lat w tzw. międzyczasie!
<chlup>

A my mieszkamy od dwóch tygodni w domu, w którym straszy. To znaczy nie w mieszkaniu straszy, tylko na korytarzu ojca. Straszy niejaki Złodziej Wydawniczy, który kiedyś ukradł mi książkę (niestety nie w znaczeniu egzemplarza, tylko w znaczeniu honorarium za tłumaczenie) i mimo to majątku nie zrobił, przeciwnie, stopniowo zszedł na czworonogi, odcinali mu regularnie prąd, zdemontowali gazomierz, aż zaraz po Wielkanocy został wyeksmitowany, a mieszkanie zlicytowane. Nawet niedrogo poszło jak na ten punkt, jakbyśmy wiedzieli i sprzedali Norkę po rynkowej cenie, toby nam jeszcze na remont starczyło i dla jednych takich, którym coś się od nas należy, tyż. I mielibyśmy zamiast 20 m2 całe 26.
Delikwent wprawdzie dostał lokal zastępczy, ale ukazuje się codziennie o 23-ciej pod drzwiami. Nieszkodliwie straszy, biernie. Siedzi na taborecie, a potem śpi na korytarzu. Może irracjonalne, a może i nie (Minerwa twierdzi, że jemu coś stuknęło w głowie i to nie dopiero teraz), dość, że mnie to jakoś krępuje. Na wszelki wypadek chodzę do Norki drugą klatką schodową, drzwi pedantycznie na klucz zamykam nie tylko na noc i w ogóle.
Stosunków, co zrozumiałe, nie utrzymywaliśmy żadnych, więc jak Minerwa raz wyszła do niego z kolacją, to nie przyjął.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 30.04.15, 15:15

<kładzie na stole gazetę>
Jak by to podsumować w dwóch słowach...
Zuch dziewczyna!
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 02.05.15, 12:20

:cheers: Zdrowie Chomisi! Spóźnione, ale serdeczne i szczere.

No zuch dziewczyna. A matka jeszcze lepsza. Ot co.

Biedny ten gość. Strasz... :(

A ja w pracy. Wczoraj i dziś. I muszę powiedzieć, że świetnie mi się pracuje, kiedy nikt mi nie przeszkadza. ;)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: irytek-jz » 06.06.15, 13:58

Pozdrowienia ze słonecznego i gorącego Budapesztu przesyłu Irytek z familią.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 08.06.15, 12:46

Fajnie Wam.
Odpozdrawiamy ze słonecznej stol(n)icy!


Kolejny przepracowany długi ikend. Ha cóż. Czasem trzeba.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: irytek-jz » 11.07.15, 16:11

Hej. :)

Jakby ktoś nie wiedział, traktor to całkiem udany podkład perkusyjny, zwłaszcza w muzyce country :D

https://www.youtube.com/watch?v=cAIPFxqxH5I
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 07.08.15, 11:13

Loddowate loddy wszystkich smaków dla Wszystkich!

Jak żyć przy temperaturze >35st w domu?...
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Elnath
Zaawansowany
Posty: 372
Rejestracja: 24.08.07, 17:28
Lokalizacja: Rydzyna
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Elnath » 06.11.15, 21:04

Ja to bym teraz z przyjemnością wygrzała się w słońcu i te >35 stopni by mi nie przeszkadzało ;). Tak samo jak nie przeszkadzała mi ta temperatura w sierpniu.

<zostawia gorącą czekoladę na barze>

Uciekam dalej, prezentacja z chirurgii sama się nie zrobi...
How rare and beautiful it is to even exist.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 09.11.15, 10:26

<widzi powidok>
Ojej, Elnath tu była! A nas nie było... i tu wszystko takie zakurzone...
Chłoszczyść!
<popija czekoladę>
No proszę, jakie porządne zaklęcie, jeszcze ciepła!
<nasłuchuje echa>
Dlaczego z chirurgii, kuzynie?
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Elnath
Zaawansowany
Posty: 372
Rejestracja: 24.08.07, 17:28
Lokalizacja: Rydzyna
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Elnath » 16.11.15, 21:35

Ja ostatnio strasznie zabiegana jestem i naprawdę nie wiem, jakim cudem jeszcze funkcjonuję - jak nie praca, to studia, jak nie studia (a już licencjat wisi nad głową i czas pisać pracę), to SOR albo oddział psychiatryczny, ewentualnie pogotowie - i praktyki, praktyki, praktyki. Ale nie narzekam, fajnie jest. Jak się robi, co się lubi (a to dotyczy i pracy, i studiów, chociaż jedno i drugie ani trochę ze sobą powiązane nie jest), to jakoś chętniej człowiek wstaje i robi, co trzeba :).

A w ogóle to moi siostrzeńcy mają już szesnaście miesięcy z kawałkiem. Byli u mnie na tydzień i ledwie to przeżyłam. Jak się nimi zaczęłam opiekować, mieli pół roku, jak wróciłam do Polski, mieli roczek, ale przez te cztery miesiące, odkąd ich nie widziałam (no, nie licząc tygodnia w sierpniu) bardzo urośli i jeszcze bardziej szaleją. A tak czy siak, kiedy byli w Polsce i cała rodzina nad nimi skakała, gdy płakali, to wyciągali rączki do mnie, bo ja, ta niby zła ciotka, zawsze ich ratowałam i potrafiłam uspokoić :).
Znów wywieźli kolejne moje stare maskotki ze sobą i chyba mogą już otwierać pluszowe mini zoo.
How rare and beautiful it is to even exist.


Wróć do „Dziurawy Kocioł - Knajpa 24h”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron