Dziurawy Kocioł XXXIII

Dziurawy Kocioł - czynny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Miejsce spotkań czarodziejów, nie tylko spod znaku Harry'ego Pottera.

Moderatorzy: Minerwa, Adam Widur, Calluna

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 01.07.13, 07:34

Witajcie w Nowej Knajpce,
Smok zagra na fujarce,
Obrazek Wam zaśpiewa,
Zaszumią przy wejściu Drzewa...

A może Drzewce?...


Poprzenosiłam sprzęty ulubione i tegoż warte.

Minerwo, jeślim czego zapomniała to proszę wspomóż.


Miłego dnia i kawa dla Wszystkich!
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 01.07.13, 08:58

Cześć!
Wygląda na to, że wszystko jest. Obrazek Wędrowca na ścianie, siedmioosobowa kanapa, puchowe śpiwory (demobil z Hogwartu), wiadro na herbatę... Aha, jeszcze mosiężna tabliczka dla Ducha, żeby uważał, bo rura gorąca.
Smoki są, koty są, węże (do wina i wody) przepełzły same. Fumuar jest. Można zaczynać. Na dobry początek stawiam na barze gotowany bób i surowe czereśnie :)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 01.07.13, 09:15

<rozgląda się z lekkim zdziwieniem>
Wot te na...
<rozgląda się uważniej>
Czegoś mi tu brakuje... Accio siedziawkoleżawka!
<nabija fajkę>
No...
<rozsiada się>
Oto sowa na niebiesiech, zobaczymy, co nam niesie...
<rozmarza się>
Może list zaczynający się od "Panie Weasley, ja pana bardzo przepraszam", a w załączeniu to, co mi się od nadawcy należy?
Albo na przykład kuszącą propozycję przetłumaczenia kilkudziesięciu stron w trybie ekspresowym?
<rozwija pergamin>
Samochód będzie po obiedzie... Extra... Będzie kosztowało... w sumie jak na naprawę samochodu to niedrogo, ale...
<zwija pergamin w kulkę i rzuca kotu, niech się zwierzątko pobawi>
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 01.07.13, 19:42

O widzicie, zawsze coś się w starym kącie schowa i trzeba toto przywoływać do porządku. ;)


Zmęczona jestem. Bardzo.
A jeszcze tyle roboty...
Tak chciałabym pojechać na długie wakacje.
Nad morze, albo na Polany... No, ostatecznie Sokołówka też mogłaby być. Byle mi nikt nie kazał na piechotę tam ze stacji podchodzić. Bo ja nie daję rady. Schody na pierwsze piętro na uczelni stają się zbytnim wysiłkiem. A noc jeszcze młoda, że się tak wyrażę.
Kolano (tym razem lewe) wyje i chrzęści niepokojąco przy każdym schodku.
Ach, czemuż moi rodzice mają schody w mieszkaniu??? :(

I ten permanentny brak snu.

A jutro ma być ciepło. A po jutrze gorąco.

Chyba się zagrzebię w jakiejś norce. Im głębiej, tym lepiej. Byle bez schodów!...
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Elnath
Zaawansowany
Posty: 372
Rejestracja: 24.08.07, 17:28
Lokalizacja: Rydzyna
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Elnath » 01.07.13, 20:00

Cześć!

Zaczęłam dzisiaj wakacyjną pracę w DAF-ie. Tym razem jest strasznie ciężko, bo jest dużo zamówień specjalnych - co drugi samochód to skomplikowany samochód, przy którym trzeba wszystko szybko montować, a jeszcze co najmniej połowa z tych skomplikowanych ciężarówek jest na rynek brytyjski, przez co skręca się je zupełnie inaczej i mają czasem dziwne części, a nikt nie wie, co z nimi zrobić. Kilka siniaków już mam, rąk nie czuję, za to maszyny na szczęście mnie polubiły i pod koniec dnia nie świeciły z nich żadne światełka ostrzegawcze :). Dobrze, że atmosfera w teamie jest fajna, bo dzięki temu nauka nie idzie najgorzej :).
How rare and beautiful it is to even exist.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 03.07.13, 19:26

No i mam za swoje.
Palnąłem bez odpukania:
w sumie jak na naprawę samochodu to niedrogo, ale...
...ale okazało się, że to nie wszystko, bo są powikłania. Jedno niegroźne, ale dokuczliwe, urwany przewód klimy, bez klimy można żyć, ale Minerwa mówi, że co to za życie, a drugie niedokuczliwe, ale może być groźne, nieleczone wcześniej czy później by nas uziemiło i chyba lepiej nie igrać z losem licząc, że jeszcze mamy czas. Mało sto razy przewiozłem się na odkładactwie, nie tylko w sprawach samochodowych zresztą.
A wszystko to jest czkawka po zlocie, przy wyjeździe z którego zaliczyłem mieliznę. Nie gdzieś głęboko w lesie, tylko na głównej drodze dojazdowej.
Jak powiedział kiedyś mechanik Irytkowi, wówczas jeżdżącemu oplem omegą:
Niemiec jak chce jeździć po takich drogach jak my tu mamy, to kupuje terenówkę! Limuzyny to oni mają do jazdy po płaskim!
Tak chciałabym pojechać na długie wakacje.
Nad morze, albo na Polany...
My się od paru dni próbujemy wydostać na Polany i jak wreszcie byśmy mogli, to są te problemy z VW. Mam za swoje.
No, ostatecznie Sokołówka też mogłaby być.[...]Schody na pierwsze piętro na uczelni stają się zbytnim wysiłkiem.
No to nie jestem pewien, czy obiekty, w których śpi się albo na glebie, albo na górnym poziomie, to jest to, czego Ci trzeba do szczęścia.
W dodatku na Sokołówce wszystkie miejsca do spania, a na Polanach te plus minus cywilizowane są dostępne tylko po schodach.
Ach, czemuż moi rodzice mają schody w mieszkaniu???
Zapewne z tego samego powodu, z którego i my byśmy mieli, gdybyśmy mieli takie zasoby: bo ogólnie biorąc fajnie jest mieć schody w mieszkaniu. Od razu bardziej domowo.
Ostatnio zmieniony 24.04.15, 19:09 przez Arthur Weasley, łącznie zmieniany 1 raz.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 05.07.13, 10:31

Cześć!
Nie jest dobrze. A z drugiej strony - nie jest tak źle. Klima padła i odtąd nie żyje. Ale jest nadzieja, że ożyje i to wcale nie za jakieś wielkie pieniądze, a potem może (!!!) będzie choć trochę lepsza niż była, bo była marnawa.
Ale to już po powrocie.
Na razie czekamy na wymianę paska (nie pytajcie jakiego, w każdym razie nie jest to pasek ozdobny wzdłuż linii okien) i już możemy jechać. Na Polany Surowiczne, gdzie od wczoraj jest Wierzba, a gdzie niestety nie ma Czesława, który jak słyszeliśmy ma mnóstwo roboty (dobrze) i siostrę z połamaną nogą (źle).

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 06.07.13, 23:17

Paski bywają złośliwe. :(

Mnie też na Polanach nie ma i nie będzie. Buuuu... :(
Wierzba nawet do mnie dzwoniła, ale się nie da. Nawet pomijając schody, drabiny i karimaty.
Ech.
Ale może za rok? W sumie... Kusi... :D


Tymczasem tkwię u rodziców, co niezmiernie cieszy moją babcię. W sumie fajnie. Od lat nie miałam tyle czasu by z nią po prostu pobyć. A to naprawdę fajna babcia jest. :)
Duch mieszkalny się zmienił. A może dojrzał umysłowo? A może to ja się tak zmieniłam? Trudno orzec, dość, że uprzejmie zamyka za mną drzwi i nie skrzypi schodami. Czasem przytrzyma zamykającą się lodówkę... Ha, nie mógł być taki zawsze?


Jutro chłopaki jadą na Tabor Wielkopolski. Ciekawam, jak sobie Kamyk poradzi. Bo, że będzie im tam fajnie - nie wątpię. Byle zdrowi byli. O.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 09.07.13, 01:21

Cześć!
co tu się, do pioruna wyprawia? Ktoś nie pojechał na wakacje i mu się nudzi?
Dlaczego niby Kocioł ma być subforum Strefy, gdzie się podziały Varia, i komu przeszkadzało tak, jak było? Teraz nigdzie nie można trafić...

Wróciliśmy z Surowicznych. Ech, cudnie. Pogoda dokładnie taka jak trzeba, w jeden dzień żeby pokosić i zgrabić trawę, w drugi - żeby iść na Polańską, w trzeci - w sam raz nad Wisłok. A przydałby się jeszcze czwarty, piąty, szósty i tak dalej :)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 09.07.13, 10:57

Na razie czekamy na wymianę paska (nie pytajcie jakiego, w każdym razie nie jest to pasek ozdobny wzdłuż linii okien)
Pasek napędu alternatora. Można bez tego jechać, ale nie za długo (tzn. ile akumulator wytrzyma).
i już możemy jechać.
Niestety owo już potrwało do popołudnia.
Paski bywają złośliwe. :(
...a mechanicy dziwni.
Pasek urwał klimatolog naprawiając klimę, której mu się naprawić nie udało, ale i tak potem wydzwaniał i domagał się pieniędzy twierdząc, że poszedł w koszty. Nie imponuje mi. Też poszedłem. Za wymianę onego paska (psiakość, żeby to była warszawa, tobym sam wymienił w ciągu kwadransa) oraz, poniekąd, za dzień urlopu Minerwy.
Mnie też na Polanach nie ma i nie będzie. Buuuu...
Daleko posunięte buu, oprócz nas był bazowy z rodziną i to wszystko.
A w niedzielę mieliśmy w chałupie 100% dominicantes.
się nie da. Nawet pomijając schody, drabiny i karimaty.
...których jednakowoż nie da się pominąć, niestety oczywiście.
Duch mieszkalny się zmienił. A może dojrzał umysłowo? A może to ja się tak zmieniłam?
Obstawiam odpowiedź C.
Jutro chłopaki jadą na Tabor Wielkopolski.
O, proszę. A ja 10 km na północ od nich, będzie Strefa Militarna Gostyń-Podrzecze. Wybieram się.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 09.07.13, 22:19

Cześć!
No ba. Jakbyście byli, odsetek dominicantes też byłby 100%, ale większej liczby :) Ale nie tylko dlatego żałujemy, że Was nie było. Powodów jest mnóstwo, a między nimi np. poziomki. Ostatnie, ale jakie dojrzałe!
A w pracy święty spokój. Poza tym, że szpital przystąpił do jakiegoś programu profilaktycznego i pojawiło się zamówienie społeczne. Będę pisać scenariusz o HIV. Czy mogę wspomnieć o dziewczynie, która pogryzła napastnika i musiała brać leki przeciwwirusowe? Ze wskazaniem na dobrze mu tak, draniowi.

Umarł nagle i niespodziewanie kolega z innego forum. Poczciwy chłopak. I tym bardziej mi żal, że co do jego wiecznego zbawienia istnieją poważne obiekcje (1 Kor 6, 9–10). I żal mi jego partnera. Zmizantropieje jeszcze bardziej. Cholera.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 10.07.13, 10:27

Arturze - ja się zmieniłam? O, to na pewno. I co? Teraz się mnie boi? ;)


Minerwo - jasne! Wspominaj i pisz. O ukruszonej jedynce też możesz wspomnieć. ;)
Dobrego człowieka zawsze żal. :(


Cała się aż rwałam na Polany. Noo...
Tymczasem siedzę, gdzie siedzę i walczę z materią mojego doktoratu. Au.
I z poradnikiem dla piguł. Idea świetna, poradnik trza poprawić i stosować pracę u podstaw. I dobrze!
Robota, tak wiele roboty, a tu upał i niskie ciśnienie. Czas na mocną herbatę chyba...
Komuś?


A te poziomki... Ach!
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 10.07.13, 10:30

Calluna pisze:ja się zmieniłam? O, to na pewno. I co? Teraz się mnie boi?
Nie wiem, może raczej polubił?
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 10.07.13, 10:43

Cześć!
Wyszło mi, że w przyszłym roku w moje urodziny skończymy sto lat. Jako rodzina :)
To znaczy Arthura, Chomiczka i moje lata dodane do kupy dadzą równą setkę. Nie wiem, co z tego wynika, ale ładnie się policzyło.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 10.07.13, 10:46

Heh, my jesteśmy o 15 lat młodsi. Chyba, żeby wziąć pod uwagę Inachis... ;)
Sprawa mocno skomplikowana ;)
Gratulacje dla stuletnich Was! :)


Arturze - to nie ten typ. To wredne duszysko. Paskudne i depresogenne. Nie polubił... Nie sądzę.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 10.07.13, 15:14

Calluna pisze:Heh, my jesteśmy o 15 lat młodsi.

Biorąc pod uwagę, że urodziłaś się w bezpośredniej bliskości moich 15 urodzin - można się było spodziewać :)
Za powinszowania dzięki, ale to będzie dopiero za rok - na razie mamy 97 i tego się trzymajmy. Nie ma jak młodość :)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 10.07.13, 16:06

Bystrzak jestem ;) Przecież napisałaś, że za rok...

To chyba przemęczenie. :(
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 10.07.13, 19:36

No i dobrze. Kocioł znów jest Kocioł. Zdrowie Kotła! :cheers:

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 10.07.13, 19:44

:)

:cheers: Zdrowie Kotła! I spokoju. :)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 12.07.13, 21:57

Cześć!
Arthur znowu na wojnie. Tym razem czterodniowej :) W związku z kompletną niemożnością upchnięcia komukolwiek Chomika byłam zmuszona zabrać go do pracy. Nie byłoby problemu, Chomik u Munga bywał i ma tam zacnych i wiernych fanów - ale ja miałam dzisiaj zajęcia z pacjentami... Na szczęście sprawę rozwiązała zaprzyjaźniona sprzątaczka, skądinąd babcia rocznego wnuka. Akurat nie miała wiele do roboty, a Chomik posadzony przed kompem z włączonym "Mieczem dla króla" nie był szczególnie absorbujący. Poza tym pani Małgosia znalazła w jakichś terapeutycznych zapasach pudełko plasteliny...
Ale najfajniej było w kadrach. Poszłam złożyć wniosek o gruszkę-pietruszkę, ale nie miałam komu, bo wszystkie baby obległy Chomika. Minę miał nietęgą, bo np. naszej kadrowej można się przestraszyć - ale dzielnie odpowiadał że Marysia, że cztery, że na wakacje pojedzie do Króliczych, i że te kucyki to dzieło mamusi.
No i teraz mam problem, bo Chomik pyta, kiedy znowu go zabiorę do Munga :) Może za rok, przynajmniej jedna odpowiedź się zmieni...

Edit: Dzisiejsza rozmowa z Chomikiem:
- A jak będziemy znowu w Krakowie, kupisz mi mielonkę krakowską?
- Mielonkę???
- No, te takie cukierki - i po jakimś czasie doszliśmy, że chodzi o "Mieszankę Krakowską" :)

Taaak. "Mieszanka Krakowska" od biedy może być, zawiera głównie galaretkę. Ale mielonka wprawiła mnie w niejaką konsternację. Podobnie jak dociekania, gdzie mianowicie znajdują się pierony i jak można w nie iść.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 14.07.13, 18:25

Dzieciaki mają talent do takich rzeczy. :)
Hehe, tak sobie myślę, że przechrzczenie Mielszanki na Mielonkę na stałe nie jest złym pomysłem. :)


Kamyk u mnie w pracy też bywa gdy nie ma innej możliwości. Lubi to bardzo. Baby go rozpieszczają, więc mu się nie dziwię. :)



I jak rekonstrukcja?
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 14.07.13, 21:57

A dziękować, dziękować. Trzy strzelaniny całkiem godne, choć w jednej Polacy zmienili scenariusz, po wzięciu do niewoli rzucili się na nas i jeszcze włączyli nieśmiertelność, strzelasz do nich z przystawienia i nic, normalnie reko żywych trupów.
Najweselej było, kiedy bolszewicy włazili mi pod lufę walthera pojedynczo jak Kozacy panu Zagłobie. Niestety chwilę potem pojawili się w większej masie i byłem zmuszony palnąć sobie w łeb.
GRH Festung Breslau w charakterze ekspozycji zrobiła kantynę, z tym że faktycznie działającą, człowiek przychodził, zamawiał np. kawę, płacił co łaska i robili. Tylko przedtem kazali odwiesić oporządzenie i czapkę, bo to jest porządna wojskowa kantyna, a nie bar "Uniwersalny". A nagrodę za najlepszą ekspozycję wzięła grupa rekonstruująca US Army, która zbudowała niedużą wioskę wietnamską. Nie wiem, czy ją potem spalili, ale chyba nie, bo jak wyjeżdżałem, to nic się nie paliło.
Zwiedzający w porządku, raz się tylko trafił idiota w spółce z kretynem.
Rozczarowało mnie, że nie było mszy polowej. Pojawiło się w sobotę ogłoszenie, które nie tylko ja tak zrozumiałem, a okazało się, że polowy to był jedynie ołtarz przywieziony przez Polaków z PSZ, oryginał spod Monte Cassino, ale msza normalna rejsowa w pobliskim klasztorze, a nie polowa na jego terenie. Mało rozgłoszona zresztą, więc poza owymi Polakami, szt. 10, ze zlotu to było jeszcze trzech Prusaków, jeden powstaniec wielkopolski, jeden partyzant antykomunistyczny i ja. Mam fajne zdjęcie, jak przybijam z Polakami znak pokoju, a o koński paznokieć w mundurze leutnanta Wehrmachtu czytałbym lekcję, proponowali mi, ale niestety oczy już nie te, w soczewkach to ja w lekcjonarzu widzę szeregi czarnych krzaczków.

Chomik w obliczu nieudanej próby dodzwonienia się do mnie:
- Tata pewnie strzela i dlatego nie może odebrać.
Przy innej okazji:
- Rekonstrukcja to jest zabawa w wojnę, a rekokoko to jest zabawa w rekonstrukcję.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 15.07.13, 10:03

Cześć!

Migawka z Polan Surowicznych:
Witek: Byłem w salonie, ale tam siedzi tylko niedźwiedź Marysi i czyta gazetę.

Rzeczywiście, Pafnucy robił wrażenie :) Małgosia Lamowa natknąwszy się na niego o świcie zastanawiała się, co za kretyn tkwi przy stole o piątej rano...

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 15.07.13, 13:19

Dobrze, że Niedźwiedź nie śpiewa. Mogłaby Lamowa paść na słowa "... już piąta... może sen przyjdzie..." w niedźwiedzim wykonaniu... ;)


Rekokoko bardzo mi się podoba.


Ja tymczasem nadal walczę z materią, materia ze mną, a my dwie z wynalazkami mugoli. Samo życie.
Dobrze, że chłopaki wrócili, a ja wróciłam do domu. Przynajmniej wyspać się mogę normalnie i jakoś mi lżej na duszy...


Arturze - niezmiernie żałuję, żeś nie czytał, a ja Cię przy tym nie widziałam. Ech.
W sumie to w ogóle jeszcze Cię na żywo podczas rekonstrukcji nie widziałam. :(
Bu.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 16.07.13, 19:40

Cześć!
Duchu, może być, że Arthur weźmie udział w czymś okołorocznicowo-powstaniowym. Wtedy byłoby blisko. A jak nie, to zawsze można się spodziewać, że po sierpniu nastąpi wrzesień :) - i ze zrozumiałych powodów duży urodzaj na rekonstrukcje z udziałem Niemców.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 17.07.13, 05:28

Hm.... Byłby fajnie. I pewnie wybralibyśmy się całą rodzinką :)
Młody też powinien zobaczyć... Już duży facet z niego.


Jestem już w pracy. Czas na kawę. Komuś? :)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 17.07.13, 11:03

O non, o nein, jak mawiał profesor Klein, co Ty robisz w pracy o piątej rano minut trzydzieści, na wiecznie żywego Lenina?
<popija kawę>
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 17.07.13, 21:08

Jakiej 5:30? Najwyraźniej zegar był źle ustawiony... ;)

Argh... Ludzie są dziś jacyś dziwni... Mam ochotę krzyczeć... :/
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 17.07.13, 22:23

Cześć!

Duchu... Nie wiem, co się stało, ale może sobie czymś pirzgniesz dla odreagowania? <podstawia dyskretnie stertę talerzy - fioletowych w różowy rzucik>
A tu jest coś na potem <w bezpiecznej odległości stawia butelkę Ognistej>.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 18.07.13, 09:58

Dziś nie mam siły nawet talerzyka podnieść.
Chyba się zagrzebię w kąciku i prześpię resztę tygodnia.
Tak... To chyba dobry pomysł.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 19.07.13, 10:46

Heeej, Tyyyy! Wasza Eminencjo! Wielce szanowna pani! Wasza Królewska Mość! Duchu! Już piątek! Nie mówiłaś, czy budzić na weekend, czy też chcesz przespać?

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 19.07.13, 17:43

Co? Jak? Aaa! Piątek! Hurra!
Dziękuję Minerwo. :D
Dobrze mi ten sen zrobił. :)

Komuś arbuza? Kocham arbuzy. Latem mogłabym je jeść na tony. :D
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 19.07.13, 22:26

Słusznie, słusznie. Orzeźwiają i kompletnie nie tuczą. Podobno również kompletnie nietuczący jest bób! Ostatnio do nabycia niezbyt drogo i w wielkiej obfitości.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 22.07.13, 16:36

Ha, no prosz.
U nas dziś bobowa potrawka by Ex na obiad. :D
Już nie mogę się doczekać. A potem czarne porzeczki.
Lubię lato. :)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 22.07.13, 21:41

Porzeczki są miłe. Pamiętam, u ciotek w Radomyślu rosły podwójnym szeregiem wzdłuż domu, od schodów z pokoiku cioci Gieni aż do schodów do sieni. Zacieniały okna, winogrona zresztą pomagały im niewąsko - ale nikt się tym nie przejmował. A z porzeczek ciotki robiły galaretki, ale nigdy nie mogły utrafić z cukrem, albo dawały za dużo (ciocia Mania) albo za mało (Gienia). Ech. Gdybym mogła od podstaw zbudować sobie drewniany dom, chciałabym odtworzyć tamten. Tylko ciotek i wujka już nie będzie.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 23.07.13, 13:50

Zawsze jest tak, że nie wszystko się da... :(
Tyle naszego, że możemy mieć to w sercu...
A rzeczywistość sobie czasem skrzeczy. Chyba to lubi.
U mnie od wczoraj skrzeczy bardziej. A może nie od wczoraj, ale wczoraj dostałam tym skrzeczeniem po uszach bardzo, bardzo mocno.

Ech.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Arthur Weasley » 23.07.13, 14:13

A do mnie się właśnie uśmiechnęła i powiedziała, że da zarobić. Nie jakieś miliony straszliwe, ale w porównaniu z tym zastojem w interesach, co był od paru tygodni, że się tłumaczyło raz na dwa dni kwit z pralni (a raz nawet coś nie zasługiwało na to dumne miano, raczej kwalifikowało się jako bilet tramwajowy), różnica wyraźna.
W sumie to w ogóle jeszcze Cię na żywo podczas rekonstrukcji nie widziałam.
O koński paznokieć byłaby okazja przedwczoraj, była rekonstrukcja pod Mińskiem M., w znanej z Ogniem i mieczem Siennicy, jenom machnął ręką w przekonaniu, że wtedy będziemy już zupełnie gdzie indziej. Niestety dość nieoczekiwanie okazało się, że gdzie indziej nie jesteśmy mile widziani.
Gdybym mogła od podstaw zbudować sobie drewniany dom, chciałabym odtworzyć tamten. Tylko ciotek i wujka już nie będzie.
Kiedyś mi się marzyło, że gdyby mi spadła z nieba kumulacja stulecia, tobym własnym sumptem wystawił elegancką plebanię w pierwszej parafii stryja, a w zamian wziął dotychczasową (której za trzy lata dwie setki stukną). Tyle, że primo - następcy stryja osmyczyli całe otoczenie i większość dworkowego uroku diabli wzięli, secundo - nie zainstalowałbym tam żywej babci ani samobieżnego stryja. Siebie mającego życie przed sobą też zresztą nie, ale nie jestem pewien, czy mi tego szczawia żal, bo niby inteligentny był, a głupi beznadziejnie.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 24.07.13, 12:12

Podobno takiego szczawia ma się zawsze w sobie...
:)
Różnie tylko ludzie się z nim obchodzą.
I różnie je nazywają.

Ja czasem chciałabym móc ... I czasem nawet to robię, ku zgorszeniu lub zdziwieniu ludzi. Trudno.
Od niemal 5 lat przynajmniej mam "podkładkę" - w końcu bawię się z dzieckiem.
Ale czasem ów "szczaw" wychodzi w innych sytuacjach i wtedy ludzie są zdziwieni, a mnie jest głupio. Kompletnie niepotrzebnie ;)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Minerwa » 24.07.13, 22:11

Cześć!
Czytałam gdzieś -kiedyś przepis z takim mniej więcej tekstem "wyłóż krem na ciasto i zawołaj swoje wewnętrzne dziecko, żeby wylizało miskę" :)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXIII

Postautor: Calluna » 25.07.13, 08:44

Śliczne! :D

U mnie miska pozostaje dla wewnętrznych dzieci moich domowników lub jednego gościa, który bardzo lubi wylizywać miski... ;)



Idę sobie porzucać talerzami. Mój poziom agresji od wczoraj wynosi około 23. W skali pięciostopniowej... :[
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin


Wróć do „Dziurawy Kocioł - Knajpa 24h”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron