Dziurawy Kocioł XXXII

Dziurawy Kocioł - czynny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Miejsce spotkań czarodziejów, nie tylko spod znaku Harry'ego Pottera.

Moderatorzy: Minerwa, Adam Widur, Calluna

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 27.06.13, 10:08

Polemikę słusznie wysłałaś obok Minerwo.


<obrusza się na myśl o kupowaniu truskawek w sklepie mając pod bokiem fantastyczny bazar>

Raz kupię od tych, raz od tamtych. Raz trafię lepiej, raz gorzej. Raz za 5zł / kobiałka raz 10zł / kobiałka.
I maliny już są.


A ja chora. Wracz przed chwilą kazał mi wracać do łóżka, co zaraz zrobię. Wypiję herbatę z miodem, spakuję komputer i do domu.



Cieszę się, że komputer macie sprawny.
A na Wierzbę zawsze można liczyć. :)



<aaaaaaaaaa...kich!>
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 27.06.13, 12:07

Cześć!
Ojej, biedny Duch. Ja właśnie wczoraj zaczęłam się cieszyć, że chyba wyzdrowiałam (co biorąc pod uwagę, że choróbska wlokły mi się, na szczęście z przerwami, od majowego weekendu jest niezłą wiadomością), ale chyba jeszcze się wstrzymam, bo mi się przytyka ucho...
W Krakowie pogoda syf-malaria. Deszcz pada, leje, kropi, siąpi, mżymżawka goni burzę, a burza deszcz. Jeszcze tak się nie zdarzyło, żeby z powodu pogody trzeba było odwoływać plenerowy koncert Piwniczki, i dobrze byłoby ten stan rzeczy utrzymać... Liczę na osobliwsze chody w niebie naszego szefa Stefana i poparcie JPII, który pewnego razu wysłuchawszy Stefanowego koncertu i obejrzawszy instrumentarium (flety, konga, dzwonki, chimesy, talerz, grzechotki, naczynia kuchenne) stwierdził z uznaniem "minimum środków, maksimum efektu. I o to chodzi". Kanonizacja niedługo, podobno w październiku... to może machnie dla nas nieduży cud? Oby...
Mam komp. Mam swój komp. Zabaweczka HP mini, ekranik siedem cali, mieści się w torebce - a jest w potrzebie kinem, biblioteką, wieżą hi-fi, maszyną do pisania, konsolą do grania, panelem sterowania do spektakli... Bardzo żałuję, że ostatnio netbooki są w defensywie, wypierane przez tablety. Nie chcę tabletu. Kocham regularnie nad życie mój netbuczek i nie zamienię go na nic. Jako komputer dla mało wymagających sprawdza się rewelacyjnie.
Teraz na przykład mam do niego dopięty duży ekran, zewnętrzną klawiaturę, mysz, kabel LAN. Ale bez tego też by działał, przez jakiś czas nawet bez prądu z gniazdka. Poczciwa zabawka i mam nadzieję, że z nową płytą główną jeszcze pochodzi. Pewnie wymienię jeszcze klawiaturę, w każdym razie zanim mi się A, Z, O i Alt przetrą na wylot :)

Edit: Już po koncercie. Pogoda była może nie słoneczna, ale stabilnie bezdeszczowa. Wędrowcowi z obrazka podziękowanie.
Także Arthurowi, który potrafił tak zabawić Chomika, że oboje przetrwali półtoragodzinny koncert i to nie bez przyjemności.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 28.06.13, 19:50

Super. :)


Ja przepraszam, ale muszę się pozbierać.
Na swoją zgubę przeczytałam wczoraj fragment Dużego Formatu.
Nad zakatowanym sześciolatkiem płakałam dość długo i wciąż nie mogę się otrząsnąć.
Nie potrafię zrozumieć tak lodowatego okrucieństwa i takiej obojętności.
Coś we mnie pękło. :(
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 28.06.13, 22:58

A ja nie powiem, że nie potrafię zrozumieć - w danej dziedzinie bowiem niewiele mnie jest w stanie zdziwić - ale wkurza mnie monstrualnie wykorzystanie tej tragedii.
To było 30 lat temu. Pamiętam tę sprawę, byłem wtedy w drugiej licealnej. Kobieta dostała wyrok pod publiczkę, została skazana za zabójstwo, nonsens widoczny na kilometr. Swoje odsiedziała, minęło sporo lat, skazanie zostało zatarte - z mocy prawa, to nie jest jakiś szczególny przywilej - to jest w tej chwili osoba nie karana.
Mniej więcej w tym samym czasie, no trochę wcześniej, Jacek Kleyff śpiewał:

W telewizji pokazali
Wczoraj kości chudych dzieci
Zastrzelonych gdzieś w Angoli
Pokazali świeże groby

Świeże groby zawsze wzruszą
Obojętnie, gdzie kopane
Jak porosną, wyjdzie na jaw
Kto szczuł i co było grane.


I krzywda dzieci też zawsze wzruszy, obojętne kiedy zadana. Ale kiedy się ją nagle przypomina po 30 latach, to pytanie, co jest grane, nasuwa się samo.
A także pytanie, co pisałaby ta sama Szechtersztyme, gdyby osobę, która wedle prawa jest idealnie w porządku, w tej sytuacji wyrzucił Giertych. Słusznie by krzyczeli o łamaniu praworządności, o - jak to mugole nazywają - polowaniu na czarownice, bo faktycznie ono ma miejsce.
I nikt mi nie powie, że to przypadek, że ta sprawa wypływa akurat teraz, kiedy Ministerstwo Edukacji ma kłopoty. Ot, taki sobie trick dla poprawy wizerunku. Mamy w rzyci milion podpisów, mamy w rzyci życzenia rodziców, nie potrafimy zapewnić sześciolatkom, które zaganiamy do szkół, odpowiednich warunków, a gimnazjalistom elementarnego bezpieczeństwa, ale za to wyrzuciliśmy z pracy osobę, której nie mieliśmy prawa wyrzucić, bo się troszczymy o dzieci (którym nie bardzo miała jak zagrozić). Tacy jesteśmy dzielni.
Już się rozpędziłem lecieć do pani minister z kwiatami...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 29.06.13, 08:19

Arturze, ja nie napisałam o całości, o polowaniu na czarownicę.
Napisałam o morderstwie ze szczególnym okrucieństwem, że tego katowania nie potrafię zrozumieć. Resztę mam chwilowo gdzieś.
Co prawda sądzę, że osoba, która zabiła dziecko powinna mieć dożywotni zakaz pracy z dziećmi, ale kompletnie inna historia i o tym nie pisałam.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 29.06.13, 10:51

Napisałam o morderstwie ze szczególnym okrucieństwem,
Napisałaś o pobiciu. Ze skutkiem śmiertelnym. Zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem to dokonał Azja (a także na nim takowego dokonano). To jest jak ktoś CHCE ofiarę zabić i robi to w taki sposób, żeby się bardziej męczyła.
Dużego Formatu nie czytuję, jak zapewne wiesz. Pamiętam jednakowoż dość dokładny opis stanu faktycznego w Prawie i Życiu i nawet żeby wyinterpretować zamiar ewentualny, sąd musiał bardzo kreatywnie podejść do sprawy i wszelkie wątpliwości tłumaczyć na niekorzyść oskarżonej.
że tego katowania nie potrafię zrozumieć.
Być może różnica wynika stąd, że ja w tej sprawie swoją porcję bulwersu odpracowałem 30 lat temu, nie wykluczam. Teraz, jeśli chodzi o zbrodnie sprzed 30 lat, bardziej mnie obchodzą te, których wtedy nie ścigano, a teraz są ścigane tak, żeby broń Boże kogoś nie doścignąć.
Że przypomnę tylko sprawę milicjantów z Jezuickiej, którym ostatecznie nic się nie stało, bo kolejna instancja uznała, że sprawa jest przedawniona.
Resztę mam chwilowo gdzieś.
A niesłusznie, bo właśnie to jest w tej sprawie najciekawsze. Tym bardziej, że nic nie wskazuje, żeby delikwentka stwarzała jakiekolwiek zagrożenie, nie mówiąc o popełnieniu jakichkolwiek przestępstw. Trzeba ją skreślić, bo to zła kobieta jest.
Może istotnie
osoba, która zabiła dziecko powinna mieć dożywotni zakaz pracy z dziećmi,
ale na dzień dzisiejszy takiego przepisu nie ma. A gdyby nawet go wprowadzono, nie miałby zastosowania wstecz. W cywilizowanym państwie oczywiście, a przecież kaczystowski terror ukrócono.
Znamy oboje osobę, która na studiach sfałszowała legitymację. Podbiła sobie 20-groszówką, bo potrzebowała jechać do rodziny już, a w dziekanacie musiałaby czekać tydzień. Złapali ją, zapłaciła grzywnę, po dwóch latach się zatarło, jest czysta. I co, po kolejnych 10 latach, będąc dajmy na to urzędniczką w Wydziale Czystej Trawy i Zielonej Wody, ma stracić pracę, bo ktoś się dogrzebał?
Że co, że to nie to samo? Co do zasady to samo: albo żyjemy w państwie praworządnym, albo nie. Albo zatarte się nie liczy, albo się liczy. Od naszej znajomej poczynając, przez bohaterkę naszej rozmowy, aż po późnoPRL-owskich kaesowców, których nie powieszono, amnestia im ks zmieniła na 25 lat, a teraz mają, odsiedziawszy to od gwizdka do gwizdka, wyjść i wszyscy kombinują, co by tu zrobić, żeby ich nie wypuścić. Bo to źli ludzie są.
A w piekle jeden pan z wąsikiem mało z kotła z uciechy nie wyskoczy. Zaraz będzie 80 lat, jak urządził pierwsze zakłady, do których zamykał ludzi, którzy już odbyli wyroki, ale dla bezpieczeństwa lepiej, żeby siedzieli. Pierwszy zakład mieścił się w Dachau.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 29.06.13, 12:12

Arturze - dla mnie to było to samo - pobicie w tym przypadku potraktowałam jak morderstwo. Prawnikiem nie jestem, jak wiesz, traktuję tę sprawę emocjonalnie, a temu dzieciakowi wszystko jedno...
Różnica może być w tym, coś napisał, albo w tym, że ja w ogóle wrażliwsza jestem. I to jest chyba normalne.
Po prostu mnie boli sam fakt.
Dlatego resztę mam w nosie. Jak się uspokoję, to pewnie przyjrzę się sprawie i pewnie zbulwersuję się z podobnych, jak Ty powodów...
Szkoda, że takiego przepisu nie ma. Chyba jednak powinien być.
Ot i wszystko.
Co do reszty - nie dyskutuję, bo w sumie się zgadzam.

A emocjonalnie jeszcze, to pewnie bym tę babę chciała (w danym momencie, tuż po fakcie) skazać na zasadzie "oko za oko". A tego "tatusia" tym bardziej. Było minęło. Może. Ale niedowierzanie i przerażenie, że w ogóle tak można pozostaje. Nie zależnie od czasu, w którym zajście miało miejsce.
Tak mam. Jestem wrażliwcem. Dlatego nigdy się do obozu w Oświęcimiu nie wybrałam i nie wybiorę. Dlatego nie czytam wspomnień z wojny i dlatego nie powinnam czytać tego artykułu. Wiem, że działo i dzieje się na świecie źle. Ale wchodzenie w szczegóły mnie zabija od środka. Zwyczajnie się do tego nie nadaję. Ot wsio.


A teraz chyba zajmę się pracą, może kleszcze mnie trochę uspokoją.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 29.06.13, 18:18

Emocjonalnie, bezpośrednio po fakcie względnie po powzięciu wiedzy o fakcie, to się człowiekowi nieraz nóż w kieszeni otwiera, kiedy czyta o Wołyniu na przykład, albo o zbrodni połanieckiej (za którą jednakowoż dwóch z czterech sprawców w czapę dostało). Ale po to jest prawo, żeby o karze nie decydowały emocje, które kimś targają bezpośrednio po fakcie.
"To nie jest karalne", "brak podstawy prawnej" - są uniwersalnymi przeciwzaklęciami w państwach, w których rządzi prawo, a nie rewolucyjna świadomość proletariatu. Prokurator czy sędzia nieraz przeżywa ciężkie chwile ogłaszając niewinnym człowiekiem ewidentną swołocz, która zrobiła majątek na ludzkiej krzywdzie, albo odpisując "to nie jest karalne", gdy pod pióro ciśnie się "a, cholera, powinno".
Ale to jest cena za to, żeby każdy z nas wiedział, że jeżeli państwo nie ma podstawy prawnej, to nic mu zrobić nie może. Nie, nie twierdzę, żeśmy już do tego ideału doszli.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 30.06.13, 08:23

Ano się otwiera.
I chciałoby się innego końca sprawy.
I niewątpliwie masz rację z tym prawem.

Tymczasem moje emocje wciąż są silne. Nawet bardzo.

Za każdym razem, kiedy patrzę na Kamyka, wybuchają na nowo.



Chyba nie do końca pomaga mi fakt mieszkania u rodziców. Opiekuję się babcią.
Niby mój dom, ale nie mój. Zupełnie obcy, mimo, że znam każdy kąt. Jestem rozdrażniona. W nocy właściwie nie spałam. :(
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 30.06.13, 22:49

Cześć!
Duchu, a może by tak nową Knajpę otworzyć? Ta się ciągnie jak trelenowela, choć ciekawsza na pewno i bohaterów mniej :) Ściany się przykurzyły, kanapa wysiedziała, smoki narzekają, że niedługo się na wylot przez kociołki przeliżą...

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 01.07.13, 07:30

Jestem za.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin


Wróć do „Dziurawy Kocioł - Knajpa 24h”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron