Dziurawy Kocioł XXXII

Dziurawy Kocioł - czynny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Miejsce spotkań czarodziejów, nie tylko spod znaku Harry'ego Pottera.

Moderatorzy: Minerwa, Adam Widur, Calluna

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: irytek-jz » 31.03.13, 20:19

Zaczynam się czuć jak bohater filmu katastroficznego:

Zima tego roku była wyjatkowo długa. Prognozy jednak wskazywały, że na Wielkanoc przyjdzie wreszcie wiosna. Niestety, im bliżej Świąt, tym były mniej korzystne. Co prawda ociepliło się nieco, ale zaczął padać śnieg.
Z początku ludzie nie tracili humoru. W internecie zaroiło się od prześmiewczych obrazków z Mikołajami na "wielkanocnych" saniach, a ludzie żartowali, że wybierają się na pasterkę...
Tymczasem w Niedzielę Wielkanocną nadeszła ogromna śnieżyca. Śnieg walił nieprzerwanie przez całą noc i następny dzień. Pod wieczór w poniedziałek pokrywa śnieżna przekracza już pół metra. Większość dróg jest nieprzejezdna. W nocy z poniedziałku na wtorek w większości dzielnic Legionowa gaśnie światło. Działa jeszcze internet, ale szybko kończą się baterię w laptopach. Zostają jeszcze komórki... Niestety, we wtorek przed południem padają sieci komórkowe. Ludzie przedzierają się przez zaspy do sklepów. Sklepy są zamknięte, nie było jak dowieźć towaru, nie dotarła obsluga. Śnieg ciągle wali. Służby miejskie rozpaczliwie próbują utrzymać przejezdność głównych ulic, ale wieczorem pługi przestają już jeździć.
W środę rano legionowska ciepłownia przestaje dostarczać ciepło do osiedli. Zdesperowani ludzie grzeją kuchenkami. Lepiej mają właściciele domków. Do czasu. W środę wieczorem przestaje lecieć gaz. Ci, którzy mają, rozpalają kominki. Ale przecież to kwiecień, większości już skończyło się drewno. Ludzie ruszają z siekierami do lasu. Po zasypanych ulicach biegają watahy głodnych psów. Nie ma wody, kończy się żywność, nie ma żadnych wieści co dzieje się w reszcie kraju, nie nadaje radio i telewizja. Zaczynają się rabunki i rozboje.
A śnieg ciągle pada.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 02.04.13, 09:09

Tak czy siak, kochani moi, Chrystus zmartwychwstał!

Obrazek

I nic Mu nie przeszkodził śnieg. Aczkolwiek pewnie jak stanął pośród uczniów, to pierwsze nie zapytał o jedzenie, tylko o gorącą herbatę...

A my nareszcie mamy net. W Krakowie. Jest cudnie, pogoda - lampa, ciepło i śnieg topnieje na wyścigi.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 02.04.13, 09:46

Prawdziwie zmartwychwstał!

Net jest. Ha. I po co w takim razie tłukłem się do grodu i siedzę w gralni, w której jest zimno jak w sowiarni?
No dobra, z wszystkiego jest pożytek, Kraków o tej porze i przy takiej pogodzie pustawy a miły.
Był piękny, mroźny, kwietniowy poranek...
...i pewna gazeta, która w Wielki Czwartek pisała o +7 i słońcu w Wielką Niedzielę, dla odmiany zapowiada wiosnę od 11 kwietnia...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 02.04.13, 17:12

U nas, parę km na południe od Grodu Kraka też net jest. I ciepło. Wewnątrz. I nawet słońce dziś widzieliśmy! :)

A jutro jedziem do domu. I śnieg ma padać...


Irytku - cudna wizja. Zaiste... Mrożąca krew w żyłach!
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 02.04.13, 18:49

A w ogóle to jeszcze zaledwie trochę ponad półtorej godziny i będzie 8 lat.

[']

Smutno. I poważnie.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 02.04.13, 22:38

Duchu, jakbyście jechali przez Kraków, to może byście teraz Wy do nas wpadli? Bardzo by fajnie było i w ogóle...

Byliśmy pod papieskim oknem. I byłoby ok, gdyby jakaś palikociara vel simile nie zechciała wywlekać z tej okazji swoich antykościelnych fobii. Trochę jej w tym przeszkodziliśmy, pomogła nam w tym miła starsza pani, bardzo krakowska, nie wiem, czy nie mama któregoś z moich znajomych :)
Zdrowie miłych starszych pań, które truskawki cukrem :cheers:

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 02.04.13, 23:11

[']

Ja nie wiem, czy ona była palikociara, jehowitka czy kto. Nie podobał jej się homoseksualizm niektórych duchownych i w zasadzie nam też się nie podoba (a zwłaszcza w przypadku pewnego biskupa zajmującego odpowiedzialne stanowisko, którego nazwiska z ostrożności procesowej nie wymienię), ale na wszystko jest odpowiednie miejsce i czas, a to właśnie było nieodpowiednie. No ale trudno, takie jej prawo stać z długaśnym napisem, jak nasze ustawiać się uporczywie tak, żeby go nikt nie mógł przeczytać.

Przedtem zaś obejrzeliśmy film Waszawa 1935 (perwersja, mieszkać w Warszawie i taki film oglądać w Krakowie, swoją drogą) i choć widać, że to wszystko jest sztuczne - wygląda jakby ktoś się zmniejszył, wlazł do gigantycznej makiety i filmował - i tak wrażenie robi. Chyba nie tylko na mnie, bo taką ciszę w kinie to ostatnio słyszałem w "głuchej" części Szeregowca Ryana.
Ech, móc to obejrzeć tak samo w 3D, ale na spokojnie, ze stopklatkami...

I, tak, oczywiście, spotkać się byłoby miło, a nawet bardzo miło.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 06.04.13, 18:10

Nie udało się tym razem, uda się następnym. :)

Dziwnie mi. Jest po 19, a jasno...
I tylko śnieg nie pasuje.

A skaczące ciśnienie doprowadza mnie do szału. Od popołudnia wczoraj trzyma mnie migrena. Nic nie działa... Leki, eliksiry, zaklęcia, sen... Nic kompletnie. :(
Masakr. :(


Wiosno, gdzieżeś ty?


Warszawę chcę bardzo zobaczyć. Ech.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 06.04.13, 20:19

A wiosną niechaj wiosnę, nie zimę zobaczę...
Zamiast drugiej Irlandii czy Japonii mamy drugą Anglię: wszyscy rozmawiają o pogodzie.
Mnie kłopoty ze zdrowiem zatrzymały w Smokowie i będę jutro swoim rekonstruktorom kibicował z bardzo daleka. Mam nadzieję, że nie będą mimo wszystko grali do pustego chodnika.
A multiepoka, co miała być za tydzień, odwołana z powodu pogody. Bo nawet, pry, jeśli faktycznie w międzyczasie zrobi się ciepło, to ziemia rozmarznie akurat na tyle, żeby zamiast zimnego klepiska było chłodne błoto po kostki.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 07.04.13, 17:44

Chłodne błoto... Pfuj. :(

Dziwne czasy, zimne czasy nastały nam...

Migrena lekko odpuściła, czyżby słońce mi pomogło?
Ciekawe, jak będzie jutro i czy moje dzisiejsze podlanie kwiatów na balkonie nie było zbytnim optymizmem.

Wysyłam Ci, Arturze, UZ. Nie choruj, bo to kompletnie nie ma sensu.
Tymczasem... Grzańca? :)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 07.04.13, 23:46

- Po prostu przyjechałeś w fatalnej porze. Tu bywa naprawdę uroczo. Na przykład wiosną.
- Z prawdziwą przykrością wyrywam cię z tego snu Rippa van Winkle, ale podobno właśnie teraz jest wiosna... i spójrz tylko: żeby pójść na pocztę, trzeba mieć sanie i zaprzęg psów.
- Przesadzasz. Śniegu na ćwierć cala.

(Gerald Durrell, Moje ptaki, zwierzaki i krewni)
Grzańca?
A bardzo chętnie.
Swoją drogą właśnieśmy sobie na pożegnanie z Krakowem zaaplikowali trochę tego życiodajnego płynu w Dziurawym Kotle. Dwa stoły od nas rozsiadła się ekipa mieszana, 8 czy 10 osób, siedzieli, popijali piwo i z widoku robili wrażenie porażająco normalnych. Po czym jeden dobył gitarę, drugi mandolinę, za chwilę pojawiły się organki i szksypcze i naprawdę było czego posłuchać. Bez dodatkowej opłaty umilili nam rejs radykalnie.
Minerwa mówi, że chyba zespół jakiś to musiał być, bo jak na wspólne granie okazjonalne byli za dobrze zgrani.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 09.04.13, 17:41

Mogło tak być. Choć widziałam w Paryżu ludzi sobie obcych, rożnych narodowości i strojów, którzy pojawili się znikąd, po godzince gdzieś poznikali, a grali... Ach!
Tłum zgęstniał, co rusz ktoś się dołączał, muzyka wibrowała wsród dźwięków miasta. Było bosko.
Kiedy próbowali sobie nawzajem podziękować był kłopot z językiem. Więc podali sobie łapki, część się ściskała, a potem zniknęli. :)
Teraz myślę, że to musieli być czarodzieje.


Grzaniec i dziś to dobra myśl. A śniegu ubywa, więc sanie można odstawić. ;)

Tymczasem... Jakoś mi spokojnie. Ot tak. :)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 10.04.13, 11:22

Cześć!
Aa, żeby towarzystwo poschodziło się z różnych stron, zagrało a potem się rozeszło, to też widziałam; i w Polsce i nie w Polsce. I tak, też uważam, że to byli czarodzieje, no bo kto :) Fantazja to rzecz niemugolska.
Ale ci w Kotle w oczywisty sposób byli kolegami, siedzieli od początku razem, ciągnęli piwo, palili papierosy, gadali o wspólnych sprawach. Przy drugim piwie zaczęli brać instrumenty, najpierw oczywiście gitara, potem mandolina, harmonijki ustne, skrzypce. Bęben zrobili z czegoś co było pod ręką :) i tak grali.
Czy byli czarodziejami?.. Pewnie tak, przynajmniej większość, jak u nas w Piwniczce.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 15.04.13, 11:17

Zgadzam się, że fantazja to rzecz niemugolska...
Aczkolwiek zdarzają się czasem mugole z odrobiną fantazji...


Tymczasem moja migrena bije rekordy. Chyba rzucę na siebie autourok... :(
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 15.04.13, 22:20

Aczkolwiek zdarzają się czasem mugole z odrobiną fantazji...
A owszem. Czasem wymyślają rzeczy kompletnie odjechane, jako tu:
Liberté!
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Elnath
Zaawansowany
Posty: 372
Rejestracja: 24.08.07, 17:28
Lokalizacja: Rydzyna
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Elnath » 16.04.13, 09:59

Cześć!

Ech... albo to moja koleżanka i ja jesteśmy jakieś dziwne i problematyczne, albo nie mamy szczęścia do współlokatorek w mieszkaniu. Mam nadzieję, że w październiku będziemy szukać dwóch nowych osób, bo w takich warunkach, jakie są obecnie, trudno będzie wytrzymać do czerwca, a co dopiero jeszcze rok...
How rare and beautiful it is to even exist.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 16.04.13, 17:25

Elnaś - trzymam kciuki za fajnych współlokatorów!



Arturze - o kurcze... Załamałam się.


Miałam dziś starcie z lekarzem z publicznej przychodni. K... m... Innych słów mi brak... :( A na skierowaniu do poradni alergologicznej napisała mi... że mają ode mnie nie żądać skierowania. AAAAAAAAAAAAAAAaaargh.
Kamyk jest podziębiony, ale MAM go wysyłać do przedszkola - jestem złą matką, bo tego nie zrobiłam.
Więcej - właściwie to po co mi to skierowanie do alergologa, skoro ONA mi może wypisać potrzebne leki?
Jak ja tej baby nie lubię!
To ten sam babsztyl, który wyrzucił mnie z gabinetu z Kamykiem mdlejącym mi na rękach, bo nie była moja kolej. (Przedarłam się przez kolejkę 5 czy 6 bab z wyrośniętymi bachorami grającymi na gameboyach czy innych badziewiach i NIE wyglądających na chore z dzieckiem, które miało 40stopni gorączki i majaczyło.)
I NFZ śmie mi zabierać tyle pieniędzy z pensji na TAKĄ "opiekę"???
Za połowę tego mam prywatną służbę zdrowia. Tylko moja alergolog przyjmuje wyłącznie na NFZ :( Masakra...
(a termin najbliższy ma pod koniec czerwca...)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 16.04.13, 20:32

- W listopadzie zgłaszałam! - zawołała ciocia.
- Się zgadza, lipiec mamy - odparł flegmatycznie pan zdun - toteż czas na szanowną paniusię przyszedł.

(K. Boglar, Każdy pies ma dwa końce, 1979)
moja alergolog przyjmuje wyłącznie na NFZ :( Masakra...
(a termin najbliższy ma pod koniec czerwca...)
Zapewne marna to dla Ciebie pociecha, ale jak Minerwa korzystała w Smokowie z alergologa dla dorosłych, to w marcu zapisywali na listopad.
I NFZ śmie mi zabierać tyle pieniędzy z pensji na TAKĄ "opiekę"???
Też mnie to frapuje, jak przyjdzie co do czego, to i tak trzeba korzystać ze służby zdrowia komercyjnej. Z drugiej strony o ile
Za połowę tego mam prywatną służbę zdrowia.
o tyle na ogół nie obejmuje to szpitali. Minerwa rodziła wprawdzie w prywatnym, ale też za pieniądze z NFZ.
Miałam dziś starcie z lekarzem z publicznej przychodni.
Żyje?
W każdym razie napij się na nerwy.
<nalewa Tatrafeuer>
Arturze - o kurcze... Załamałam się.
Ja mam jeszcze dwa kwiatki. Z polskiej łączki.
Bez wielkiego rozgłosu, bo akurat w mediach rządziła rocznica Smoleńska, odbyła się we czwartek rozprawa w sprawie braci Bajkowskich. Sąd uchylił postanowienie w sprawie odebrania praw rodzicom, uchylił (co logiczne) postanowienie sądu I instancji o umieszczeniu chłopców w dietdomie, przekazał sprawę sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia i wydał postanowienie... o umieszczeniu ich w dietdomie do sprawy.
więcej
Ktoś coś z tego rozumie?
Z kolei gdzie indziej rodzina zastępcza ma kłopoty, bo rodzice (troje dzieci własnych i pięcioro adoptowanych) zbyt się angażują emocjonalnie. W szczególności w ramach wychowywania dzieci adoptowanych jak własnych wszystkie bez różnicy mówią im "tato", "mamo".
więcej.
Ta druga sprawa co prawda nieewidentna, ale z kolei w urzędzie jako powody podają, że się zdarzyły dwa kataklizmy z gatunku tych, które od czasu do czasu się zdarzają i nikt z tego powodu dzieci rodzicom nie zabiera (w każdym razie w Polsce dotychczas).
Ostatnio zmieniony 16.04.13, 20:50 przez Arthur Weasley, łącznie zmieniany 1 raz.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 16.04.13, 20:45

Wiesz co... Ten kraj mnie przeraża i załamuje. Aż chciałoby się zakrzyknąć - to za TAKĄ Ojczyznę nasi dziadkowie/ojcowie ginęli??? :(
To nie ma sensu. :(
Patrząc na moją "świetlaną przyszłość", rozważając "mądre" i "sprawiedliwe" decyzje sądów oraz "darmową" służbę zdrowia mam ochotę uciec do Czarownicy z Dublina... Choć nie wiem, czy tam lepiej, ale wiać się chce... Gdziebądź.

<sączy %>
Oj, przydadzą się, przydadzą...
Ona żyje, ale moje poczucie czegokolwiek - NIE.

Co do szpitali zaś... Ubezpieczyciele mają parę ofert pokrywania kosztów leczenia szpitalnego. Mój ojciec leczył się szpitalnie prywatnie i bankrutem NIE jest, więcej - miał jakąś ogromną zniżkę na to z ubezpieczenia prywatnego właśnie. Sądzę, że można to mądrze rozwiązać.
Ja zaś rodziłam niby na NFZ, ale - sala płatna, sala poporodowa - płatna, znieczulenie płatne... To CO zapewnił mi NFZ? Położną??? W ciągu tych >20 godzin poznałam ich z 10 i dopiero ostatnia była sensowna. Pracowała przy mnie ok. 2 godzin. Sądzę, że mogłabym jej za to sama zapłacić. Pozostałe potrafiły tylko przychodzić i mnie uciszać, kiedy domagałam się uwagi i znieczulenia.
Mam ochotę zacząć czymś rzucać.
Mamy na zapleczu jakieś słoiki? Pewnie są... A jak nie to butelki.
To ja się przejdę.

A potem chyba pójdę spać. Alergia dziecka nie dała mi spać tej nocy i czuję wracającą migrenę. Nerwy na to NIE pomagają.
Rozżalenie na głupotę też nie.
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 16.04.13, 22:33

Wiesz co... Ten kraj mnie przeraża i załamuje. Aż chciałoby się zakrzyknąć - to za TAKĄ Ojczyznę nasi dziadkowie/ojcowie ginęli???
Ginęli za to, żebyśmy mogli ją sobie urządzać jak nam się spodoba. I powierzyć jej urządzanie komu nam się spodoba.
<przypomina sobie, że miał nie prowadzić agitacji wyborczej>
Patrząc na moją "świetlaną przyszłość", rozważając "mądre" i "sprawiedliwe" decyzje sądów oraz "darmową" służbę zdrowia mam ochotę uciec do Czarownicy z Dublina... Choć nie wiem, czy tam lepiej, ale wiać się chce... Gdziebądź.
Mam niejasne wrażenie, że gdziekolwiek do eurostrefy to może w ostatecznym rozrachunku znaczyć "z deszczu pod rynnę". W tej części Europy jest większa szansa na odkręcenie niektórych pomysłów.
W dodatku w Wielkiej Brytanii jest epidemia odebrań dzieci Polakom. Przemoc domowa (bardzo pojemne pojęcie w tym postępowym kraju), albo palenie przy dziecku, albo spożywanie alkoholu przy dziecku... i dziecko trafia do rodziny zastępczej. Oczywiście anglojęzycznej. Niech się rodzice cieszą, że koedukacyjnej (bo tych nowoczesnych jest Bogu dzięki bardzo mało).
<sączy %>
Oj, przydadzą się, przydadzą...
<dolewa. Sobie też>
<chlup>
niby na NFZ, ale - sala płatna, sala poporodowa - płatna, znieczulenie płatne...
To jest to, co mnie w państwowej służbie zdrowia, oświacie itp. doprowadza do rozpaczy - polityka cenowa a la tanie linie lotnicze w najgorszych czasach: niby ogólnie leczenie, nauka czy co tam jest tanie/bezpłatne, ale za to zapłać ekstra, to kup, tamtego nie ma w standardzie i razem wziąwszy nie jest ani tanio, ani porządnie.
Mamy na zapleczu jakieś słoiki?
Słoiki lepiej zostaw, tłuką się na ostre odłamki, na niektóre nie działa ani Chłoszczyść, ani Accio i potem kot się kaleczy.
Na lewo od drzwi stoi stos wyjątkowo brzydkich pseudoludowych talerzy, częstuj się.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 17.04.13, 12:41

<częstuje się talerzami i wychodzi do Pokoju Życzeń, który na tę okazję przekształcił się w wyjątkowo puste i pełne betonu miejsce>


<wraca po kilku godzinach>


Nieco mi lepiej. Ale wciąż się wkurzam.

A co do agitacji wyborczej - mam dziwne wrażenie, że NIE MA KOGO wybierać. Wszyscy ci sami, zmieniają barwy, ale to ci sami ludzie i te same chore układy i układziki. NIC nowego! Wszyscy mają 4-ro letnią perspektywę i chcą się w tym czasie jak najwięcej nachapać i wsio.

Dublin nie jest w Wielkiej Brytanii. Myślisz, że u Iroli jest tak samo?


Jestem znów wkurzona, tym razem na pracę, na zepsuty tacz-pad i w ogóle...


<idzie jeszcze porzucać>
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 17.04.13, 15:03

Myślę, że nie, a w przypadku życia poczętego nawet wiem, że nie, ale takie rzeczy się rozłażą, wpychają do ustawodawstwa unijnego i teoretycznie niepodległe państwa muszą to u siebie, excusez le mot, implementować.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 17.04.13, 16:18

Cześć!
Chwilowo mam dość pracy.
W ogóle, odbieranie dzieci rodzicom to ostatnio modna zabawa. Ja rozważam emigrację na południowy wschód, bo jakoś tak jest, że im bliżej Grenlandii, tym bardziej postępowo.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 17.04.13, 16:33

Południowy wschód, powiadasz?... Jakiś konkret?
A praca tam jest?...
Bo ja nie mam nic przeciw wchodowi. A południowemu to w szczególności, bo tam cieplej...
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 17.04.13, 22:29

Jak Grecję wywalą z UE :) Arthur myśli wręcz o Gruzji, ale tam z kolei Rosja za blisko i kult Wielkiego Językoznawcy nam nie pasuje. Póki co można spróbować w którymś z państw postjugosłowiańskich... Chorwacja niewakacyjna jest podobno super i nawet łatwo się nauczyć języka.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 18.04.13, 17:31

Polacy zamieszkujący Petalidi, czyli, mniej więcej, Motylkowo, na Peloponezie, mówili, że Grecy nie lubią obcych, którzy "zabierają" im pracę i jeszcze czasem pracują podczas siesty... Ale pomysł mi się podoba.
Chorwacja jest super, ino węże mają wścibskie. W sumie Grecy też. ;)
Jak coś my chyba z Wami. :D
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: eXchange » 18.04.13, 22:42

¡Hola! chicas y chicos. ¿Estáis bien?

A może jakieś hiszpańskojęzyczne kraje?

Pozdrowienia z Hiszpanii!
¡Saludos!

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 18.04.13, 23:52

Po hiszpańskojęzycznych tobym się może i rozejrzał, ale metropolia odpada, skoro była w stanie wynieść do władzy Zapatero, a pozostałe są cholerycznie daleko i przeważnie chodzi się tam do góry nogami ;)
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 19.04.13, 00:04

No ba, podobno żyć można wszędzie, ale taka np. ojczyzna papieża byłaby dla mnie ciut zanadto egzotyczna. A co do wążów, to tam już w ogóle zatrzęsienie, gdzie nie stąpniesz same wąże. Na dzień dobry żararaka, brrr!

Awatar użytkownika
irytek-jz
Jego Excelencja
Posty: 720
Rejestracja: 27.08.07, 08:17

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: irytek-jz » 19.04.13, 08:09

Siema z rana :)
Grecja jest fajnym pomysłem, także ze względu na klimat (i koniecznie wyspy a nie G. kontynentalna), tylko ten kryzys...

A co do naszej służby zdrowia: wszyscy na nią psioczą i w sumie słusznie. Ja też wielokrotnie. Ale...
...ale mój Ojciec, będąc ostatnio w Polsce, uświadomił mnie, że w porównaniu do USA my to mamy świetnie rozwiązane. I nie, nie jest to sarkazm.

Niby wszyscy wiedzą, ale warto przypomnieć - w Usiech nie ma czegoś takiego jak publiczna służba zdrowia. Nie ma także powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Leczenie jest płatne. Wyłącznie.
Owszem, są ubezpieczenia zdrowotne. Komercyjne, tak jak u nas samochodowe czy majątkowe. Więc niby można się ubezpieczyć. Tyle że:
- często najpierw musisz zapłacić za leczenie, a potem ewentualnie ci zwrócą;
- na ogół nie zwracają wszystkiego - wkład własny;
- ubezpieczenie dotyczy konkretnych przypadków, w umowach jest bardzo dużo drobnego druczku, wyłączeń, obostrzeń.
- dobre ubezpieczenia są horrendalnie drogie. Jak powiedziałem Ojcu, ile płacę na ubezpieczenie zdrowotne i co mi przysługuje z tego tytułu, to oniemiał. Owszem, to prawda, terminy w naszej służbie zdrowia są czasami skandaliczne. Ale jak człowieka zacznie szlag trafiać na ulicy, karetka go zabierze i szpital odratuje, to nikt od niego zwrotu kosztów nie będzie dochodził. A w Stanach - ciesz się człowieku, jeśli ubezpieczenie to pokryje. I jeśli prawnicy z ubezpieczalni nie znajdą sposobu żeby się od płacenia wykręcić ("zataił pan, że czterdzieści lat temu w szkole średniej zdarzyło się panu zemdleć na lekcji, więc niestety nie możemy pokryć kosztów leczenia pańskiego udaru mózgu").
- tanie ubezpieczenia zapewniają głównie dobre samopoczucie.

Nie wiem czy szaleńcza popularność pozwów o odszkodowanie nie bierze się przypadkiem stąd, że jest to jedyny sposób, żeby się poleczyć za darmo (czytaj - za kasę frajera, którego udało się wrobić).

Jak całe życie byłem liberał, to Ojciec mnie uświadomił, że akurat wolny rynek w służbie zdrowia to nie jest to.

Pzdr
I.
"Ludzie uwierzą w każdy cytat znaleziony w internecie." - Abraham Lincoln

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 19.04.13, 12:14

Naści jeszcze coś wesołego.
<otwiera gazetę>
15-letnia Patrycja K. chciała zdążyć na autobus i przebiegła przez ulicę na czerwonym świetle. Policjanci zatrzymali nastolatkę. Sprawę przekazali do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego.
Sąd zlecił kuratorowi zawodowemu przeprowadzenie wywiadu środowiskowego na okoliczność przejawów demoralizacji nieletniej. Sprawa jest w toku.

(więcej)
Grecja jest fajnym pomysłem, także ze względu na klimat (i koniecznie wyspy a nie G. kontynentalna), tylko ten kryzys...
Kryzys dziś jest, jutro go nie ma, a gdzie indziej dziś go nie ma, a jutro jest, w ogóle nic pewnego nie masz na tym świecie.
Wyrzucą ich z eurostrefy, drachma będzie nisko stała, w Grecji zrobi się tanio, turystyka na tym skorzysta, bo Grecja będzie oferowała to samo za mniejsze pieniądze...
- na ogół nie zwracają wszystkiego - wkład własny;
To w pewnym sensie jest także u nas, jak przyjdzie co do czego, to to kup, za tamto dopłać...
- ubezpieczenie dotyczy konkretnych przypadków, w umowach jest bardzo dużo drobnego druczku, wyłączeń, obostrzeń.
Ech, drobny druczek... Zmora wszelkich tzw. umów adhezyjnych (tzn. umów, ktorych się nie negocjuje, tylko przystępuje do gotowej). W walce z tą hydrą tworzy się takie rzeczy jak rejestr klauzul niedozwolonych albo i ustawowe zapisy "przeciwne zastrzeżenie jest nieważne". Teoretycznie ogranicza swobodę umów, w praktyce ogranicza swobodę robienia słabszego w jajo.
A nawet i normalnym drukiem można napisać takie rzeczy, że prawnik z trudem zrozumie, cóż mówić o prostym filologu albo architekcie. Dlatego w "Domu i świecie" wprowadziłem taki twór jak wyłączenie mocy zapisów dokonanych językiem niezrozumiałym dla ludu.J
ak powiedziałem Ojcu, ile płacę na ubezpieczenie zdrowotne i co mi przysługuje z tego tytułu, to oniemiał.
Z ciekawości - podałeś mu jako procent pensji własnej, jako procent pensji średniej czy w liczbach bezwzględnych?
jak człowieka zacznie szlag trafiać na ulicy, karetka go zabierze i szpital odratuje, to nikt od niego zwrotu kosztów nie będzie dochodził.
...chyba żeby jednak.
Parę lat temu spotkałem człowieka, któremu jedna Kasa Chorych zagwarantowała pokrycie kosztów operacji (skomplikowane złamanie nogi), dali mu to na piśmie szpital operację zrobił, wystawił fakturę na 28 tysięcy zł, po czym inna Kasa Chorych (nie pamiętam, skąd te różne kasy, chyba bezczelnie połamał się z dala od domu) stwierdziła, że ma te 28 kilo zwracać. Poszedł do urzędniczki, pokazał tamten kwit, to go wzięła, podarła na jego oczach i wsadziła do kieszeni...
...a on spytał, czy dać jej jeszcze jedną kopię, bo oryginał jest dobrze schowany.
Nie wiem czy szaleńcza popularność pozwów o odszkodowanie nie bierze się przypadkiem stąd, że jest to jedyny sposób, żeby się poleczyć za darmo (czytaj - za kasę frajera, którego udało się wrobić).
...i jeszcze odkuć się za te wszystkie zdarzenia, kiedy to ja byłem stratny. Możliwe.
I robi się mechanizm samonakręcający, zupełnie jak u nas z ubezpieczeniami komunikacyjnymi.
Jak całe życie byłem liberał, to Ojciec mnie uświadomił, że akurat wolny rynek w służbie zdrowia to nie jest to.
Bba. To jest modelowy przykład dziedziny, w której to nie jest to. Nie dość, że na ogół jedna strona jest silniejsza kapitałowo, to jeszcze akurat jej się nie spieszy, a drugiej stronie chodzi o życie.
Ostatnio zmieniony 19.04.13, 13:16 przez Arthur Weasley, łącznie zmieniany 1 raz.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 19.04.13, 12:46

Hmm... Nastolatka na czerwonym ma być zabawna? Znaczy się skierowanie tego jako demoralizację? O sic. :(


A co do służby zdrowia - USA chyba faktycznie nie są dobrym przykładem na dobrą organizację służby zdrowia... Raczej na dość fatalną, ale to nie jedyna rzecz, która mi się tam nie podoba.
Jak również nie podoba mi się owczy pęd (objawiający się od czasu do czasu u naszych polityków i nie tylko) w naśladownictwu tego dziwnego dla mnie kraju. I dążeniu do takich zmian w Pl, żeby była jak USA - ot choćby otępianie szkolników... :/
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 19.04.13, 13:21

Nastolatka na czerwonym ma być zabawna? Znaczy się skierowanie tego jako demoralizację?
To jest modelowy przykład sytuacji z gatunku "nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać". Samej zainteresowanej i jej rodzicom zapewne zupełnie nie jest do śmiechu, osobliwie że jak zaczną badać stosunki rodzinne pod kątem demoralizacji, to Bóg raczy wiedzieć, co znajdą. Nie ma rodzin zdrowych, są tylko niedokładnie zdiagnozowane.
Jak również nie podoba mi się owczy pęd (objawiający się od czasu do czasu u naszych polityków i nie tylko) w naśladownictwu tego dziwnego dla mnie kraju.
Kiedy tego, to tego (jak wszędzie, i tam są rzeczy dobre, złe i takie sobie), kiedy bliższego Zachodu, to bliższego Zachodu. A tak się składa, że to, co złe, zawsze łatwiej się nabywa niż to, co dobre.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 19.04.13, 15:20

Śmiać czy płakać czy walić głową w ścianę. Byle nie swoją... :(

Fakt, że złe rzeczy jakoś łatwiej przychodzą. Co wcale nie pomaga tego wszystkiego łatwiej znieść.


A ja powinnam teraz siedzieć i pisać to, co mam do napisania. Tymczasem siedzę w domu z małym alergikiem, zmęczona po wczorajszej migrenie (tak! to 4 w ciągu dwóch tygodni! i każda trwała 2-4 dni... sic.) i nie mam siły na nic. Próbowałam nawet przewietrzyć młodego, ale leje.
Oddalę się, aby sobie powyć...
<oddala się>
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 20.04.13, 15:49

Cześć!
Hm. Znów mam ochotę na minerwizm - "tak i nie". Bo ja znowuż znam osobiście parę młodych ludzi (dziewczyna jest siostrzenicą mojej bratowej), którzy wyjechali do pracy do Kalifornii i tamże od kilku lat leczą, na ubezpieczenie właśnie, synka, któremu przyplątała się białaczka. Nie są szczególnie zamożni, przeciwnie wprost. A jednak Wojtuś bywa w szpitalu, ma wizyty kontrolne, badania i takie tam. Więc może jest na to jakiś sposób? Ostatnio nawet lekarz doradzał im, jakie wybrać ubezpieczenie, żeby ich to najtaniej wyniosło.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 20.04.13, 21:15

Minerwo, ale to nie wyklucza tego, co Irytek napisał - ubezpieczenia od konkretu...

Ech, tu źle i tam niedobrze. :/
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Minerwa » 21.04.13, 03:00

Nie wyklucza, ale wskazuje, że jakoś tam sobie ludzie radzą, nawet w bardzo poważnych przypadkach.
Bo i tu źle i tam niedobrze, ale i tu i tam się żyje, pod jednym względem tu lepiej a tam gorzej, pod innym na odwrót.

A taka historia podnosi na duchu. Są jeszcze dobrzy ludzie.

I jeszcze zdanie z demotywatorów:
Człowiek ugryziony przez wampira sam staje się wampirem. Odnoszę wrażenie, że ostatnio sporo ludzi zostało ugryzionych przez barany.

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Arthur Weasley » 23.04.13, 10:44

Horyłki! To się na trzeźwo nie da!
<wyciąga gazetę>
Coś jest na rzeczy z tym pogryzieniem przez barany...
Już sześciolatek powinien rozumieć pojęcie „akceptowalny seks", a 12-latek potrafić „komunikować się w celu uprawiania przyjemnego seksu" – takie wnioski płyną z konferencji naukowej, którą współorganizowały resorty edukacji i zdrowia. I choć przedstawiano podczas niej jedynie propozycje zmian w edukacji seksualnej, przedstawiciele obu resortów opowiedzieli się za ich popularyzacją.
I tacy ludzie arogują sobie prawo do wychowywania naszych dzieci!
Przy czym nie są sami, z nimi są siły postępu na świecie:
Standardy WHO określają, co w dziedzinie seksu powinny umieć dzieci w kolejnych przedziałach wiekowych. Między 9. a 12. rokiem życia dziecko powinno nauczyć się już „skutecznie stosować prezerwatywy i środki antykoncepcyjne w przyszłości". Powinno też umieć „brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne".
WHO radzi, by dziecko miedzy 12. a 15. rokiem życia potrafiło samo zaopatrywać się w antykoncepcję.

Dla kogo? Dla pedofilów? Bo do 15 lat to się obecnie nazywa (owszem, nadużycie słowa) pedofilią?
<kładzie gazetę na stole>
No to miłej lektury.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 23.04.13, 12:02

K... m...
<polewa sobie też>

Porąbało ich doszczętnie?
I co jeszcze?


Co prawda widziałam gdzieś artykuł o tym, że 4czy5 letnie dziecko może, a nawet powinno widzieć co robią czasem rodzice i powinno się wychowywać w pełnej otwartości...

Ech zaraza. Ja się nie nadaję... :/


Jak dziecko wybiegnie na ulicę, to powinno wiedzieć czym jest czerwone światło? Co za porównanie?!?
Lekcje wychowania seksualnego dla 6-latków?... Znaczy się, pierwszoklasistów?
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXII

Postautor: Calluna » 24.04.13, 12:32

Poklęłam i wszystkich wywiało...

Przepraszam, już będę grzeczna.


Pisałam może, że jestem chora? No więc jestem.
Jest ciepło i przyjemnie, a mnie trafiła jakaś zaraza.
Bez sensu.
I w ogóle.


A tak poza wszystkim to mam ochotę się napić. Tak mocno i dużo.
Jacyś chętni na towarzystwo?
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin


Wróć do „Dziurawy Kocioł - Knajpa 24h”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron