Dziurawy Kocioł XXXI

Dziurawy Kocioł - czynny 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Miejsce spotkań czarodziejów, nie tylko spod znaku Harry'ego Pottera.

Moderatorzy: Minerwa, Adam Widur, Calluna

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: eXchange » 06.06.09, 20:27

<profilaktycznie pociąga trochę miodu i trochę nalewki>

A dzieciak? Gdyby nie jadł whiskas, pewnie byłby samotny...

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 07.06.09, 04:37

Cześć!

Co do dzieciaka, podejrzewam, że zawsze ma przy sobie trochę whiskas (vel simile) jako okup dla Bandy Czworga :)

Witajcie w ten niedzielny świt! Marysia zrobiła awanturę o mleko, po czym wypiwszy parę łyków poszła spać. A rzuciła się na butelkę jakby tydzień nie jadła :)
Jak mawiał pewien harcerz po nocnym alarmie, niemowlęta są mądre, bo dużo śpią... Czego i Wam życzę, zmykając do łóżka.

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: eXchange » 07.06.09, 08:49

Dużo śpią?
Cześć!
<patrzy na zegarek i zastanawia się jak to było przed Epoką Kam...yczną>

Teraz się jakoś bardziej chce spać i łapie się każdą możliwą chwilę.

Tak sobie obserwowałem poranną zabawę. Najpierw tubką. Tubka została oglądnięta ze wszystkich stron. Spróbowana od zakrętki i od zawijki. Prawdopodobnie od zakrętki albo smakowała lepiej, albo miała przyjaźniejszą dla kiełkujących ząbków fakturę, bo od tej strony tubka żuta była dłużej.
Następna rzecz - szklanka. Gładka zimna. Wydaje fajny dźwięk, kiedy się rączką postuka. Do buzi się nadaje średnio. Brzegi takie sobie, dno zbyt wielkie, do buzi nie wchodzi. O! Ale jeśli się coś powie do szklanki, to brzmi zupełnie inaczej niż zwykle. Hmmm. Trzeba to sprawdzić kilka razy wydając różne dźwięki. Może się bowiem okazać, że jeśli sie powie "taaa" to szklanka zachowuje się inaczej niż jeśli się powie "tyyy". A co jeśli się powie "oaaa"?
Ale i to w końcu jest zbadane. I nagle... olśnienie! Można taką tubkę wsadzić do szklanki!!! Hurra! I dźwięk inny i mozna ją wsadzić od strony zakrętki i od strony zawijki... i można...

I tak mija kolejne 25 minut w czasie których jedno z rodziców może jeszcze pospać :D

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 07.06.09, 19:09

Dzień dobry. :)

Jestem z powrotem. Chwilowo na chwilę, ale jeszcze tu wrócę w tym cyklu dobowym.
eXchange @ Dzisiaj, 09:49:36 pisze:<patrzy na zegarek i zastanawia się jak to było przed Epoką Kam...yczną>
A teraz nastała epoka Kamyczka gładzonego?
<łapie kawę i pochłania ją w drodze do wyjścia>

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 07.06.09, 22:16

I Marysi marudzącej...
Minerwa @ Dzisiaj, 04:37 pisze:Jak mawiał pewien harcerz po nocnym alarmie, niemowlęta są mądre, bo dużo śpią...
To akurat ZTCP był wpis harcerki do książki wart na zimowisku Sromowce '95.

Niech ten dzień się skończy. Może następny będzie mądrzejszy. Wyraźnie głupszy od tego nie bardzo może być. Ja wiem, że pełnia i w dodatku wybory do Rady Najwyższej, ale to nie tłumaczy wszystkiego.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 07.06.09, 23:12

Minerwa @ 05.06.09, 20:44:25 pisze:Prawda, prawda. Dawniej do naprawdę dużych zmian na szczytach władzy potrzebna była bolszaja rozpierducha, z czołgami, ostrą amunicją i niezerową choć zaniżoną przez czynniki oficjalne liczbą poległych. Teraz wystarczą wybory.
Siedemnaście lat temu to nie były wybory, ale zostawmy to, bo mnie wciąż coś szlafia...
Arthur Weasley @ 05.06.09, 18:48:28 pisze:O, przepraszam. Ryzyko zabicia w więzieniu przez skazanego na dożywocie jest pomijalne (w Polsce znam jeden taki przypadek), a od zabezpieczenia przed tym jest administracja więzienna, która powinna wiedzieć, na ile kto jest niebezpieczny, i zapewnić mu odpowiednie warunki.
Arthur Weasley @ 05.06.09, 18:48:28 pisze:Jestem przeciwnikiem dożywocia rzeczywistego polegającego na tym, że cokolwiek by się działo, jakkolwiek by się delikwent zmienił na ciele i umyśle, więzienia nie opuści.
I tak wciąż pozostaje pytanie, jak ukarać kogoś skazanego na dożywocie.
Arthur Weasley @ 05.06.09, 18:48:28 pisze: Próbującego zabić - tak. Próbującego zgwałcić - też. Ale to nie jest pozbawienie się przezeń prawa, którego sam odmawiał pokrzywdzonemu (dlatego gwałciciela nie wolno po fakcie zgwałcić). To jest użycie środków niezbędnych do przeszkodzenia mu w realizacji zamiaru. Zabicie kogoś, żeby nie zabił nikogo potem, to jest obrona przedwczesna.
Ja nie myślę w kategoriach odwetu i "oko za oko". Nie chodzi mi o to, że wolno zabić kogoś, kto chciał zabić, tylko o to, że wolno zabić kogoś, kto się godził na poniesienie śmierci w trakcie popełniania przez siebie czynu zabronionego. Przez "godził" wciąż rozumiem świadomość możliwości, nie bierne przyzwolenie.
Arthur Weasley @ 05.06.09, 18:48:28 pisze:Daleko więcej niż w trzech, ale akurat nie za gwałt.
Czyli pamięć mnie jednak myliła... Może chodziło o to, co jest uważane za zbrodnię? Nie pamiętam...

Arthur Weasley @ Wczoraj, 23:16:58 pisze:Niech ten dzień się skończy.
Wydział spełniania życzeń łatwych do spełnienia melduje wykonanie życzenia. Witaj poniedziałku!
I dobranoc Knajpo!
:byebye:

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: eXchange » 08.06.09, 05:42

A witaj poniedziałku, witaj!

Chociaż ja tam nie miałbym nic przeciwko temu, żeby niedziela jeszcze trochę potrwała. Co na to wydział życzeń trudniejszych do spełnienia?

Póki co, zbieram się do pracy. Miłego dnia!

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 08.06.09, 07:40

Cześć!

O Deus meus et omnia, myślałam, że tylko ja takim świtem zaczynam dzień. Ex, łączę się z Tobą w niedoli. Kawa i kanapki na bufecie.

Marysia lubi czynności powtarzalne. Położona do kołyski marudzi, wzięta na ręce błyskawicznie zasypia, więc kładę do kołyski, ona znów marudzi, biorę na ręce... i tak w kółko.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 08.06.09, 10:06

Hej. :)
Jaki cudny upał choć miało być ziiiiimmmmnnnno. ;)


Mini, może trzeba ją przekonać, żeby tego nie robiła?
<zastanawia się jak>
Na Kamyczka działało odwrócenie uwagi - np jakaś smakowita grzechotka, albo pozytywka. Spokojna i melodyjna...
Ale dzieci nie są powtarzalne pod tym względem, więc ta metoda może nie zadziałać.
Może Marysia po prostu chce być przy mamie i szlus. W końcu kto nie lubi się przytulić do ukochanej osoby? :)

(A za dwie notki będziesz ich miała 2009. Ładnie. ;) )
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 08.06.09, 15:15

Hej.
Wprost podał, że w qjawsko-pomorskim kandydował do Rady Najwyższej (z ramienia Platformy) m.in. Tadeusz Zwiefka, którego ja pamiętam jako prezentera DTV, oraz Janusz Dzięcioł. Po sprawdzeniu okazało się, że pierwszy z nich już w tym gremium zasiada (w wolnych zaś chwilach wykłada dziennikarstwo telewizyjne i kulturę języka polskiego w Wyższej Szkole Zarządzania Środowiskiem w Tucholi), a drugi nawet jest posłem na Sejm RP. :bang:
Komentarz, MSZ trafny: Jola Rutowicz tym razem nie dała się namówić...
W tymże piśmie:
Prezydent Łodzi Andrzej Kropiwnicki zwymyślał strażnika miejskiego, używając wyrazów powszechnie uważanych za obelżywe, a zaczynających się na ch... i k... Oczywiście wyrazów takich używać nie należy, ale trudno zaprzeczyć, że prezydent publicznie powiedział to, co większość rodaków myśli o strażnikach miejskich.
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 08.06.09, 18:03

Dzień dobry. :)
eXchange @ Dzisiaj, 06:42:55 pisze:Chociaż ja tam nie miałbym nic przeciwko temu, żeby niedziela jeszcze trochę potrwała. Co na to wydział życzeń trudniejszych do spełnienia?
To ja może w zastępstwie kolegi się wypowiem. Ponieważ uprzednio spełniliśmy życzenie jak najszybszego skończenia się niedzieli, nasz kodeks etyczny nie pozwala nam na spełnienie Pańskiego życzenia.

Arthur Weasley @ Dzisiaj, 16:15:29 pisze:Wprost podał, że w qjawsko-pomorskim kandydował do Rady Najwyższej (z ramienia Platformy) m.in. Tadeusz Zwiefka, którego ja pamiętam jako prezentera DTV, oraz Janusz Dzięcioł. Po sprawdzeniu okazało się, że pierwszy z nich już w tym gremium zasiada
W tym kontekście o pierwszym z nich usłyszałem, gdy niemiecka telewizja zrobiła reportaż o posłach podpisujących listę obecności z samego rana i natychmiast czmychających z Brukseli do domu. O ile wiem, pan Zwiefka nie wytoczył im o to procesu. Natomiast wytoczył Radiu Maryja, gdy przywołało ten reportaż w audycji Jerzego Roberta Nowaka. O pozostałych się nie wypowiadam: Dzięcioła to ja znam jednego (chociaż nie Janusza :D ), a Joli Rutowicz żadnej.
Do p. Kropiwnickiego żywię dużo sympatii, jednak publiczne wypowiadanie słów wulgarnych jest chyba wykroczeniem? A osoba publiczna powinna dawać przykład? Na marginesie: Jerzy Kropiwnicki, nie Andrzej.

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: eXchange » 08.06.09, 20:38

Tak coś mi się wydaje, że te dwa tematy się łączą. Znaczy Janusz Dzięcioł i wymyślanie Jerzego Kropiwnickiego. Bo toż to chyba najsłynniejszy strażnik miejski w Rzeczypospolitej, czyż nie?

Bogdan @ 08.06.09, 19:03:08 pisze:nie pozwala nam na spełnienie Pańskiego życzenia

Toż to chyba jakaś dyskryminacja ;)
W ostateczności zadowolę się skokiem do środy po południu :D

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 08.06.09, 21:21

Bogdan @ Dzisiaj, 18:03 pisze:W tym kontekście o pierwszym z nich usłyszałem, gdy niemiecka telewizja zrobiła reportaż o posłach podpisujących listę obecności z samego rana i natychmiast czmychających z Brukseli do domu.
Nic dziwnego, jak się wykłada na tak prestiżowej uczelni, to to absorbuje...
O ile wiem, pan Zwiefka nie wytoczył im o to procesu. Natomiast wytoczył Radiu Maryja, gdy przywołało ten reportaż
Też się nie dziwię. Wszystkie telewizje niemieckie razem wzięte mają w jego okręgu wyborczym mniej widzów władających językiem niemieckim niż Radyjo słuchaczy rozumiejących po polsku.
Dzięcioła to ja znam jednego
A toż by się dopiero działo, gdyby to ten Dzięcioł tam trafił!
Joli Rutowicz żadnej
Ceberytka znana z tego, że jest bardzo znana i że ma różowego konia.
W ogóle niepoważne traktowanie wybor(c)ów może się zemścić, jako tu...
<wyciąga z zanadrza gazetę>
publiczne wypowiadanie słów wulgarnych jest chyba wykroczeniem?
W zasadzie tak, ale rzadko ściganym. I budzącym mniejsze wzburzenie niż mowa nienawiści.
Tu jednak wchodzi w grę mocniejszy paragraf, mianowicie znieważenie funkcjonariusza na służbie. I nie ma, że ją pełnił tak, jak to jest w tej instytucji przyjęte (tzn. jak akurat był potrzebny, to go oczywiście nie było).
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 08.06.09, 22:37

eXchange @ Dzisiaj, 21:38:05 pisze:Toż to chyba jakaś dyskryminacja ;)
W ostateczności zadowolę się skokiem do środy po południu
Przekażę uwagę i przeformułowane życzenie koledze. Ale on chyba za jakąś dobę będzie mógł się tym zająć. :)
Arthur Weasley @ Dzisiaj, 22:21:46 pisze:A toż by się dopiero działo, gdyby to ten Dzięcioł tam trafił!
Pewnie tak, ale mimo wszystko nie życzę mu tego.
Arthur Weasley @ Dzisiaj, 22:21:46 pisze: Ceberytka znana z tego, że jest bardzo znana i że ma różowego konia.
Komu znana, temu znana... Ale ja nie jestem zbytnio na bieżąco. O istnieniu pewnej szansonistki, Dody, też się z kilkuletnim opóźnieniem dowiedziałem.
EDIT:
eX, gratuluję wygranej wojny, czy może przynajmniej zawieszenia broni z Twoimi przeciwniczkami. :)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 08.06.09, 22:42

Ja się o ceberytach dowiaduję na ogół z prasy, pomimo że upowszechnia ich telewizornia. A to napisze o nich jakaś prawdziwa gazeta (tak było z rzeczoną JR, którą Wprost ogłosił upadkiem roku 2008, a kiedyś z chyba tuzinem ceberytów opisanych tamże hurtem - nawet rozmawialiśmy o tym tutaj półtora roku temu, przy czym przy okazji Ty dowiedziałeś się, co to jest emo), a to mi coś mignie na okładce na kiosku... a że jestem wnikliwy, to potem sprawdzam, kto zacz.

A że jesteś nie na czasie... ja się właśnie dowiedziałem, że przez całą zeszłą kadencję w Radzie Najwyższej zasiadał niejaki Adam Gierek. Z tych Gierków.

Podkurek! Truskawki z cukrem, sangria, dla abstynentów... yyy... nic oprócz herbaty mi do głowy nie przychodzi...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 08.06.09, 23:31

W telewizorni to ja oglądam ca. trzy seriale tygodniowo, włączając dźwięk i patrząc na ekran w momencie rozpoczęcia emisji. Dlatego to źródło odpada - przy okazji omijają mnie również reklamy. Z gazet, w których takie wiadomości mogą się pokazywać, czytam jedną, a że robię to przeważnie poprzez internet z włączonymi blokadami wszelakiego paskudztwa, skupiam się wyłącznie na tekście. Gdy zrezygnowałem z wchodzenia na konto pocztowe poprzez www, zostałem szczęśliwie pozbawiony informacji zamieszczanych na o2.
Poszedłem za Twoim linkiem historycznym (z dziesięć stron sobie przeczytałem...) i muszę przyznać, że z zamieszczonej tam listy nazwisk około połowy nie pamiętałem zupełnie.
O tym, że Gierek junior polityką się zajął - wiedziałem. Gdzie dokładnie się nią zajmował - już nie. A o tym, że niejaki Jarosław Wałęsa też sobie posłowanie upodobał, to słyszałeś?

<posypuje obficie truskawki cukrem>
Ja to jednak jestem...
A do popicia - jak to co? Kawa!
Bardzo dobra na sen.
Dobranoc.
:byebye:

Awatar użytkownika
Dzięcioł Czarny
Wyga
Posty: 1193
Rejestracja: 01.09.07, 16:07
Lokalizacja: Kaszmir Nocą

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Dzięcioł Czarny » 09.06.09, 02:08

Brońcie mnie święci pańscy.
Zresztą z dwóch partii w tym kraju z którymi chciałbym mieć cokolwiek wspólnego, żadna nie przekracza 2 % poparcia...

Swoją drogą, zadumałem się dzisiaj nad tym, że historia powraca jako farsa. Bo oto zwycięzcami eurowyborów 2009 jako żywo zostali Zbyszko i Danuśka...

Dziwne jest to życie.
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "

William Blake

"Never compromise, Not even in the face of Armageddon"
Rorschach

"Nie mam żadnych szans, ale muszę je wykorzystać"
Herbert Achternbusch

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 09.06.09, 04:27

Cześć!
A my z Arthurem uznaliśmy, że to byłoby dobrze. Poglądy masz takie, że szybko zostałbyś najbardziej znanym z parlamentarzystów, a do tego rozpoznawalny, charakterystyczny zwrot, którym mógłbyś kończyć przemówienia - gdyby europosłowie usłyszeli, że wieścisz im wszystkim rychły zgon... Byłoby pięknie :)

Bogdan - wszyscy jesteśmy... Ale za to w jakim dobrym towarzystwie!

Kawa dla tych, którzy muszą wstać. Eliksir słodkiego snu dla tych, którzy jeszcze nie muszą. I jeszcze ciepłe drożdzówki z serem.

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: eXchange » 09.06.09, 05:31

<łapie w biegu drożdżówkę, macza ją w kawie>

Tak czuję, Bogdanie, że to chwilowe zwycięstwo przypłacę dłuższą niewolą :D

A tak jeszcze nawiązując do wyborów... wiecie, ze 75 lat temu "nakręcono" pierwszy film z... Kaczorem Donaldem?

Miłego dnia!

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 09.06.09, 08:31

Bry dzień.

Piękny upał mamy za oknem... Spać się chce, bo choć mogłam się wyspać, to jakoś za późno się położyłam. Ech.

Kawa? Drożdżówki? Z przyjemnością! :)


I zgadzam się z Minerwą. Dzięciole - byłbyś fantastyczny z takim zakończeniem przemówień. :D
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 09.06.09, 18:21

Dzień dobry. :)

Jaki tu ruch był z rana! No, prawdą jest, że i ja heroicznym wysiłkiem obudziłem moje ciało około szóstej (przez następnych kilka godzin budziłem umysł).
Dzięcioł Czarny @ Dzisiaj, 03:08:43 pisze:Bo oto zwycięzcami eurowyborów 2009 jako żywo zostali Zbyszko i Danuśka...
A w Wielkopolsce podobno Sidonia.
Minerwa @ Dzisiaj, 05:27:42 pisze:Bogdan - wszyscy jesteśmy... Ale za to w jakim dobrym towarzystwie!
Owszem, towarzystwo zacne. Jak powiadają - lepiej z mądrym zgubić niźli z głupim znaleźć. Tym bardziej cieszy, gdy udaje mi się i z mądrymi czasami coś znaleźć.
eXchange @ Dzisiaj, 06:31:26 pisze:Tak czuję, Bogdanie, że to chwilowe zwycięstwo przypłacę dłuższą niewolą
To zorganizujemy krucjatę, żeby Cię wyzwolić. Na razie może popróbuj wojny pozycyjnej? Taki Schneckenkrieg?
Calluna @ Dzisiaj, 09:31:44 pisze:Piękny upał mamy za oknem...
O? W Wielkopolsce sprawdza się przysłowie "w czerwcu jak w garncu". Jak w hinduskim kinie - czasem słońce, czasem deszcz.

A poza tym zostałem dzisiaj otruty. W skład mikstury wchodziła herbata grejpfrutowa doprawiona ziołami duszonymi w alkoholu. Jakimi ziołami - nie wiem, ale całość smakowała jak wyżej wymieniony grejpfrut polany wodą kolońską. Podejrzewam, że częściowo na taki odbiór wpłynęło i to, że była to mniej więcej czwarta herbata wypita przeze mnie w tym tysiącleciu.

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: eXchange » 10.06.09, 07:52

Bogdan @ 09.06.09, 19:21:32 pisze:Na razie może popróbuj wojny pozycyjnej? Taki Schneckenkrieg?
Może rzeczywiście? Okopać się? Zdobyć jakiś Schneckenhaus i stamtąd obserwować? Ale obawiam się, że w czasie tych obserwacji moje powieki.... aaaa :yawn:...

Bogdan pisze:A poza tym zostałem dzisiaj otruty... [ciach] ... częściowo na taki odbiór wpłynęło i to, że była to mniej więcej czwarta herbata wypita przeze mnie w tym tysiącleciu.

Niezła średnia :) Wprawdzie tysiąclecie jeszcze niezbyt długie, ale i tak wynik imponujący. Rozumiem zatem, że zawartość krwi w kofeinie pozostaje niezmienna? ;)

Ja ostatnio piję dość dużo różnych odmian herbaty zielonej i z pewnym niepokojem zauważyłem, że to, co kiedyś określiłbym mianem herbaty mocnej czy nawet gorzkiej, teraz wydaje mi się wywarem z siana. Sypię coraz więcej ale i coraz bardziej doceniam smak dobrej, zielonej herbaty.
Właściwości zdrowotne tejże, uważam za nieco przereklamowane, albo - mój organizm jest odporny na... naukowe wywody.

1790 - Philadelphia Spelling Book autorstwa Johna Barry'ego została pierwszą książką w Stanach Zjednoczonych objętą prawem autorskim.
1826 - Pierwsza utrwalona fotografia
1907 - Czterech śmiałków stanęło do wyścigu automobilowego na trasie Pekin-Paryż.

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 10.06.09, 13:05

Cześć!

Ex, rozumiem Cię doskonale :) Przed laty pracowałam w południowym Tyrolu w pencjonacie, gdzie zjeżdżali ludziska na kurację ryżową. Prowadziła toto pani R., apostołka zdrowego stylu życia (a wyglądała jak skrzyżowanie wiedźmy i jej miotły). W jej wypowiedziach tam i z powrotem przewijało się słowo "gesund" - zdrowy. Namawiała mnie do próbowania różnych zdrowych rzeczy, m.in. wyjątkowo obrzydliwych ziołowych herbat - i w końcu wniosłam własny wkład do austriackiego dojcza określając te rzeczy mianem "zu gesund" - zanadto zdrowy :)

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 10.06.09, 17:02

No, to teraz już na pewno wiem, że mam córkę. Ma pełną szafę ciuchów i nie ma się w co ubrać...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 10.06.09, 17:06

Tak, kurrrr... czę blade! Bo ze wszystkiego wyrosła! Ubranka, które przedwczoraj były dobre, dzisiaj są za krótkie :) Jak tak dalej pójdzie, dzieciątko będzie musiało pożyczać podkoszulków od tatusia...

Awatar użytkownika
Professor Vector
Wyga
Posty: 1750
Rejestracja: 18.09.07, 12:38
Lokalizacja: Legionowo

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Professor Vector » 10.06.09, 18:51

Wyobraziłam sobie Marysię w podkoszulku Artura :D
Któreś z moich w wieku 1,5 nosiło mój t-shirt wracając znad jakiejś wody. Superancki widoczek.

Cześć Wam :)
- To dlaczego ja tu jeszcze siedzę?
- Spójrz prawdzie w oczy: kochasz mnie i nie możesz beze mnie żyć.

Semele, Rozmowy smocze.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 10.06.09, 20:43

Cześć Vec! :)
Czy ów t-shirt miało Twoje dziecię przewiązane w pasie jak sukienkę? :) Bo ja tak czasem biegałam - w koszulce taty. :D
Ale to daaaaaaaaaaaawno temu było... Rany...


Mam spadek formy. Chore biodro + skoki ciśnienia = dołek. Niestety...
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Professor Vector
Wyga
Posty: 1750
Rejestracja: 18.09.07, 12:38
Lokalizacja: Legionowo

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Professor Vector » 10.06.09, 21:10

<wyciąga Ducha z dołka za strzęp ektoplazmy>
Nie, dziecię nie biegało, zostało przywiązane do wózka po wywinięciu pierwszego kozła :D
No tak, a teraz to się wystroi jak laska i idzie do szkoły szyku zadawać. No i ma chłopaka :(
- To dlaczego ja tu jeszcze siedzę?
- Spójrz prawdzie w oczy: kochasz mnie i nie możesz beze mnie żyć.

Semele, Rozmowy smocze.

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 10.06.09, 21:20

O rany... Już?... Ale ten czas leci!

<daje się wyciągnąć>

Dzięki...


To może koktajl truskawkowo - mleczny?...
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Awatar użytkownika
Professor Vector
Wyga
Posty: 1750
Rejestracja: 18.09.07, 12:38
Lokalizacja: Legionowo

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Professor Vector » 10.06.09, 21:54

Leci leci :D
Koktajlu chętnie, truskawki zawsze. Mogę i do poduszki przytulić.
- To dlaczego ja tu jeszcze siedzę?
- Spójrz prawdzie w oczy: kochasz mnie i nie możesz beze mnie żyć.

Semele, Rozmowy smocze.

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 12.06.09, 20:51

Cześć!

O jejku, ależ się wyludniło. Wszystko przez ten długi weekend, każdy woli się wietrzyć na łonie natury :)
Gdyby jednak ktoś zawitał, stawiam na bufecie ciasto z truskawkami i galaretką. Może się kto skusi...

Awatar użytkownika
Professor Vector
Wyga
Posty: 1750
Rejestracja: 18.09.07, 12:38
Lokalizacja: Legionowo

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Professor Vector » 13.06.09, 15:26

Dorzucam słoik świeżutkiego dżemu z truskawek i dżdż wiosenny.
- To dlaczego ja tu jeszcze siedzę?
- Spójrz prawdzie w oczy: kochasz mnie i nie możesz beze mnie żyć.

Semele, Rozmowy smocze.

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 13.06.09, 18:55

Arthur mówi, że deszczowy las właśnie od dżdżu nazywa się dżdżunglą...

Awatar użytkownika
eXchange
Zaawansowany
Posty: 640
Rejestracja: 24.08.07, 20:57
Lokalizacja: Cudne manowce
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: eXchange » 15.06.09, 08:51

Cześć!
Powrót z łona jest zawsze lekko nieprzyjemny. Zwłaszcza do pracy :no:.

Trochę mi internetu brakowało. W drewnianym domku, pod krzesłem stał komputer. W którejś torbie czekał na doładowanie modem, ale...

... w którymś momencie zdałem sobie sprawę z tego, że nie wiem, która godzina, nie wiem gdzie jest mój zegarek, gdzie położyłem telefon, po prostu...

...naostrzyłem po raz kolejny nowe ostrze mojej kosy i powędrowałem pod drzewka owocowe wyciąć zbędne trawsko. Uważacie, ciągle się uczę. Jeśli chaszcze są gęste, typu koniczyna, szczaw, mlecze, to kosi się dość fajnie i pokos jakiś taki równy. Kiedy natomiast jest to delikatna trawka, to rzecz staje się bardziej skomplikowana. W grę wchodzi nachylenie styliska, złożenie ruchu ostrza po łuku z przesuwaniem go o wektor prostopadły do linii wzroku. Kwestia zadarcia ostrza ma też dwa znaczenia: nie wbić końca kosy w glebę i jednocześnie sprytnie podciąć trawkę w jej dolnej partii...

...potem mięsko z grilla, znajomi, którym się buzie nie zamykały, chyba że kawałkiem kaszanki jemu (Małopolanin) a krupnioku - jej (Ślązaczka). I tylko ich odjazd uświadomił mi porę dnia i wieczorną godzinę.

I wiecie, co? Chodzenie spać z kurami, tez ma swój urok :D

Prawo Murphiego: Nikt nie ma dość czasu, aby rzecz wykonać dobrze, ale zawsze później jest czas, aby ją zrobić od początku.

-----------------------

"My own suspicion is that, the universe is not only queerer than we suppose, but queerer than we can suppose"
John B. S. Haldane
-----------------------

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 15.06.09, 09:29

Cześć!

No pewnie, że ma :D Ostatnio nawet praktykuję - o dziewiątej bywam tak senna, że padam na łóżko i aż do południa budzę się co trzy godziny - w rytmie karmień. Tak więc wstawania z kurami nie praktykuję, raczej z misiami...
Ale śmiech śmiechem, ale sytuacja, kiedy komputer pod krzesłem, komórka wyrzucona na cicho, zegar zapomniany a zielska w ogrodzie podstawiają łby pod kosę jest ze wszech miar zdrowa.
A co do koszenia, całkowicie się zgadzam. Zielsko leci pod kosą bez nikakich, za to do trawy trzeba mieć i siłę, i technikę.
Nisetety, dwaj niezrównani kosiarze, którzy mogliby mnie w tej sztuce wykształcić, już od wielu lat koszą niebieskie łąki...

Awatar użytkownika
Arthur Weasley
Weteran
Posty: 3071
Rejestracja: 24.08.07, 10:30

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Arthur Weasley » 15.06.09, 10:59

W ogóle warto żyć i percepować w rozsądnym tempie. Nadmiar dźwięków powoduje głuchotę, a nadmiar informacji głupotę.
Amerykańscy uczeni też to odkryli. Maluczko, a wynajdą koło! Polscy mugole jeszcze odstają.
Maciej Rybiński w ostatniej Rzepie pisze:Parę dni temu przeczytałem o rezultatach badań nad telewizyjnymi przyzwyczajeniami Polaków, z których się dowiedziałem, że najchętniej oglądamy programy informacyjne. Także w ulubionym domowym sporcie, to znaczy skakaniu po kanałach, Polacy najczęściej skaczą na wiadomości i dzienniki. Do tego były entuzjastyczne komentarze ekspertów, że to wspaniałe, że dojrzewamy jako społeczeństwo i kształtują się w nas postawy obywatelskie.
Tydzień wcześniej wpadły mi w ręce rezultaty badań nad skutkami całodobowej, 24-godzinnej, kultury informacyjnej dla ludzkiego mózgu przeprowadzone przez Instytut Mózgu i Kreatywności Uniwersytetu Południowej Kalifornii. Dwa artykuły na ten temat zostały opublikowane w specjalistycznym piśmie "Archives of General Psychiatry". To, że wszyscy, korzystając z nieustannego, nieprzerwanego i niepodlegającego żadnej segregacji dostępu do informacji, czyli żyjąc w kulturze informacyjnej – powiedzmy, wiadomościowej, aby jej nie mieszać z informatyczną – będziemy się już wkrótce kwalifikować do psychiatry, zawsze było dla mnie oczywiste.

Pierwsze objawy masowej utraty równowagi umysłowej już są – jak chociażby wybór do Parlamentu Europejskiego drukarza ze Śląska – Adama Kazimierza Marcinkiewicza – tylko dlatego, że wyborcy pomylili go z tym Kaziem Marcinkiewiczem, o którym wiedzą z informacji, że sypia z Izą.
[...]
Wracając do psychiatrii medialno-społecznej. Kalifornijscy psychiatrzy uważają, że stały natłok informacji, ich błyskawiczny przepływ, piętrowe paski telewizyjne, alerty są zbyt gęste i zbyt szybkie dla ludzkiego mózgu, a ich obfitość przekracza możliwości przetwórcze naszych neuronów. Jesteśmy i niezdolni do analizy, i zestresowani, zwłaszcza że większość dostarczanej nam informacji jest, jeśli niedramatyczna z istoty rzeczy, to udramatyzowana redakcyjnie.

Co najgorsze, zalew i prędkość informacji uniemożliwiają mózgowi ludzkiemu dokonywanie ocen moralnych tego, co słyszy i widzi. Wobec braku dystynkcji między ważnym i nieważnym nasza reakcja na naprawdę wstrząsające albo istotne wieści staje się lekceważąca, a wrażliwość ulega stępieniu.
Jeden z uczestników tego projektu badawczego prof. Dilip Jeste powiedział Emmie Barnett, specjalistce brytyjskiego dziennika "The Daily Telegraph" od technologii cyfrowej i mediów, że neurony odpowiedzialne za takie cnoty ludzkie jak mądrość i empatia działają powoli, wobec czego te obszary mózgu są omijane, kiedy świat zaczyna być zbyt stresujący. Górę bierze i dyktuje zachowanie prymitywny instynkt przetrwania. Nasz mózg nie ma po prostu w warunkach potopu informacyjnego czasu na segregację wiadomości ani na odpowiednią reakcję.
Mówiąc krótko, nowoczesny człowiek wie za dużo, by cokolwiek rozumieć...
Znam tylko jeden naród na tyle głupi, że pozwolil sobie wmówić, iż jego historia to jedna wielka klęska, nieudacznictwo i wstyd.
(Rafał A. Ziemkiewicz, Cudzego nie znacie)

Bogdan
Wyga
Posty: 1267
Rejestracja: 24.08.07, 17:26

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Bogdan » 15.06.09, 23:50

Dobry wieczór. :)

Świetne są takie długie weekendy, tyle można rzeczy spokojnie zrobić... Niestety, weekend się skończył i spokój też, więc póki jeszcze mam czas i możliwość zaglądam, żeby zasygnalizować, że u mnie wszystko po staremu. Czyli w skrócie - żyję, mam się dobrze, uważam, że życie jest piękne, czasu nie mam.
Ponadto na jakieś półtora tygodnia się pożegnam, najbliższe dni sobie tak zaplanowałem, że mam trzy spotkania jedno po drugim, a nawet nachodzące na siebie.

Do zobaczenia!
:byebye:

Awatar użytkownika
Minerwa
Weteran
Posty: 3108
Rejestracja: 24.08.07, 10:25
Lokalizacja: Sirengard
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Minerwa » 16.06.09, 08:34

Cześć!
Mam schizę butelkową. Dziecko przysypiające w czasie karmienia może doprowadzić do rzeczy strasznych.

<śpiewa głośno, żeby Marysia broń Boże nie zasnęła>

Ach ssij, kochanie
Jeśli wiadro mleka chcesz, dostaniesz,
Chcesz cysternę - daj mi znać
Dwie cysterny, hmhm mać,
Tylko nie śpij, zacznij ssać!

Awatar użytkownika
Calluna
Wyga
Posty: 2344
Rejestracja: 24.08.07, 21:19
Lokalizacja: Wrzosowiska zagubione i inne manowce... :)
Kontaktowanie:

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Calluna » 16.06.09, 08:44

Oj... Minerwo... Obudziłaś przy okazji Kamyczka. I wyjada mi chleb z kanapek... ;)
A przy takim ciśnieniu to chyba każdy by przysypiał?
:)


<pobiera kawę z szanownego, mocno starego, ekspresu>


Bogdanie - powodzenia. Jakby coś - kawa jest. :)
Ludzie postanowili, że Boga nie ma. On jednak nie ma obowiązku stosowania się do ich uchwał.


A rozmawiać? Jak jest z kim, to wystarczy i milczenie.

Bogdan


Można w formie protestu stanąć na rękach na środku Marszałkowskiej. Tylko jak długo można stać na rękach?

Piotr Szulkin

Wierzba Bijąca
Zielony
Posty: 26
Rejestracja: 20.10.07, 21:11

Re: Dziurawy Kocioł XXXI

Postautor: Wierzba Bijąca » 16.06.09, 08:47

O, cześć! Zaraz nam się forum mamusiek zrobi... Moje w żłobku chwilowo, ja zaś w pędzie pomiędzy praniem, odkurzaniem, zakupami, zgłoszeniem na kurs, odbiorem dyplomu z pralni, spódnicy z uczelni... nie, zaraz, chyba na odwrót...
Kupię sobie najbrzydszą ratlerkę na świecie i nazwę ją Entropia. I będę wołać: "Entropia! Do nogi, parszywa suko!" A ona będzie przybiegać i lizać mi buty.


Wróć do „Dziurawy Kocioł - Knajpa 24h”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron